#128: Zatkane porty
Jednym z czynników jaki wpływa na obecną, wysoką inflację jest wzrost cen transportu towarów - w szczególności tych importowanych z Azji. Tani i masowy transport morski, który do tej pory działał raczej niezawodnie, teraz jest źródłem wielu problemów. Statki stoją w oczekiwaniu na załadunek lub rozładunek, przypływają opóźnione, a koszty nadania kontenera poszybowały w górę. O tym skąd się wzięły problemy transportu morskiego, ile nas kosztują i czy coś się w tej kwestii może poprawić, opowiedział mi Piotr Stefaniak, dziennikarz który na codzień pisze o logistyce i ekonomii. Na co dzień jego teksty możecie przeczytać m. in. na Forsal.pl.
No tak, no bo można powiedzieć, że skoro nagle wszystko ruszyło, próbujemy w jakiś sposób łatać dziury, no to ale okazuje się, po tej stronie chińskiej nazwijmy to, natomiast po stronie europejskiej czy amerykańskiej mamy statki, które stoją w portach, a nawet nie w portach, bo one stoją przed portami tak naprawdę. One nie stoją w porcie, nie są rozładowane, tylko czekają dopiero na to, żeby mogły wpłynąć i mogły zostać rozładowane. W efekcie tego każdy kontener jest tej podróży dłużej, a to kolejne pieniądze są. Tak. Są nawet już dokładne wyliczenia i najnowsze. Właśnie tutaj sięgam po dane z takiej firmy analitycznej duńskiej C Intelligence, gdzie czarna białym wykazuje, że problemy, które powstały w drugiej połowie 2020 roku nasiliły się w 2021 roku.
Przy czym liczono, że pod koniec 2021 roku, czyli kiedy opadnie czało zakupów przed Bożym Narodzeniem, nastąpi trochę uspokojenie na popyt na transport i na usługi logistyczne. Sytuacja wraca do normy. Otóż okazuje się, że tak się nie stało. Te wspomniane dane Sea Intelligence wskazują z jednej strony zarówno na to, Wydłużył się czas tzw. transit time, czyli czas, kiedy towar nadawany np. w Azji dociera do Europy, czyli w Azji dociera do portów zachodniego wybrzeża Ameryki Północnej. Dla przykładu, ten czas przed pandemią, czyli w 2019 roku,
Statki stoją w dalszym ciągu. Wydawało się, że apogon przypadał nas na sierpień, wrzesień 2021 roku, Nic bardziej innego, bo czas postoju statków, zwłaszcza u wybrzeży, właśnie zachodniego wybrzeża, w portach zachodniego wybrzeża Ameryki, znów się wydłużył. Stoi tam po około dziennie czy dobowo 100 statków. Oczekują ich na wejście do portu w granicach 7 dni. To, jak wylicza właśnie wspomniana Sea Intelligence, skutkuje tym, że Zabrakło mocy przewozowej albo inaczej mówiąc oznacza to, że dłuższe wydłużenie czasu rotacji statków z powodu postojów w portach czy czekania na rozładunek w portach pomniejszył potencjał przewozowy w transporcie morskim średnio około 11% w 2020 roku.
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Bartosz przedstawia podcast i gościa, Piotra Stefaniaka, specjalizującego się w logistyce.
Piotr wyjaśnia, co oznacza zatkanie portów i jego związek z pandemią.
Analiza wpływu pandemii na globalną logistykę, w tym zatkanie portów i opóźnienia statków.
Podsumowanie statystyk z Sea Intelligence, pokazujące zwiększone opóźnienia i koszty transportu.
Analiza potencjalnej role karteli transportowych w podwyżkach cen frachtu morskiego.
Porównanie kosztów i możliwości alternatywnych środków transportu, takich jak kolej.
Analiza możliwości przenoszenia źródeł produkcji bliższe do konsumentów i wyzwania związane z tym.
Porównanie sytuacji firm logistycznych i transportowych z importerami i producentami.
Podsumowanie rozmowy i podziękowania patronom podcastu.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Jednym z czynników jaki wpływa na obecną, wysoką inflację jest wzrost cen transportu towarów - w szczególności tych importowanych z Azji. Tani i masowy transport morski, który do tej pory działał raczej niezawodnie, teraz jest źródłem wielu problemów. Statki stoją w oczekiwaniu na załadunek lub rozładunek, przypływają opóźnione, a koszty nadania kontenera poszybowały w górę.
O tym skąd się wzięły problemy transportu morskiego, ile nas kosztują i czy coś się w tej kwestii może poprawić, opowiedział mi Piotr Stefaniak, dziennikarz który na codzień pisze o logistyce i ekonomii. Na co dzień jego teksty możecie przeczytać m. in. na Forsal.pl.