Mentionsy Mentionsy
WYWIADOWCY
WYWIADOWCY

Yanek Świtała – „Polska widziana z karetki” – #123

18.02.2026 ·3 godz 30 min · 1 rozdział · 1 sponsor

Jan "Yanek" Świtała, ratownik medyczny opowiada o pracy w karetce pogotowia. Stres, nadgodziny, ciężkie dyżury, drastyczne przypadki, sukcesy w ratowaniu życia i smutne porażki. Ale w pogotowi bywa także wesoło oraz... smacznie. Zachęcamy do obejrzenia tego odcinka, bo jest on o nas wszystkich. Jak mówi nasz gość: "wcześniej czy później wszyscy spotkają się z NFZ-em". Z tej rozmowy dowiecie się o licznych bolączkach polskiego systemu opieki zdrowia, ale również o kilku sprawach, które udało się w ostatnich latach poprawić. Gorąco również polecamy najnowszą książkę Yanka Świtały "Pędzę do Ciebie na sygnale. Polska przez szybę karetki".

1:29 · Maczfit 2

Nie wiem, czy byłeś kiedyś na giełdzie minerałów. Nie, nie byłem. Ja kiedyś byłem jako ratownik i było dla mnie bardzo ciekawe doświadczenie, bo byłem przekonany, że to jest tak, że ktoś przychodzi i mówi, o, lapis lazuli, takiego jeszcze nie mam. To nie jest tak? Nie, nie, nie. To oświeć nas, po co są giełdy minerałów, bo ja myślałem, że dla takich, którzy zbierają minerały, żeby mieć kolekcję minerałów. Trochę jak filatelistyka, tylko z minerałami. Więcej miejsca potrzebujesz. Miałem okazję poznać ludzi, którzy w takich giełdach szukają kryształu, który ochroni ich przed czymś tam, albo zmieni ich życie. Na przykład. Ja lubię takie wszystkie teorie spiskowe, tak jak mówiłem, jak Guilty Pleasure, te wszystkie ezoteryki na zasadzie, jak mam sobie zblazować mózg po ciężkim dyżurze, to tam już UFO Hitler, to ja tam Daniken, to bardzo.

Danikena zostawimy, ale będziemy musieli wyciąć pana ha chyba. Ostatnio jutro go banuje. Ale może między UFA a Danikenem przejdzie. Mogę powiedzieć, że lubię te tematy jak austriacy malarze i piwnicznicy. Natomiast ja sobie zdaję sprawę z tego, że to nie jest tak, że jakich jaszczur chcę kontrolować, to w jaki sposób żyję, mieszkam, bo myślę, że mało kto chciałby kontrolować to, jak wygląda życie takiego przeciętnego trzydziestolateka w Polsce. Po co to jaszczurom? Tak, myślę, że nawet gdyby Chińczycy chcieli nas podsłuchiwać, tak by nam posłuchali, o czym się rozmawia w ciągu 30 lat, to mogliby nam współczuć. Ja też chyba domyślam się, dlaczego są te darmowe przesyłki z temu, nie?

Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.