Ppłk Maciej Moryc – „Iran: wojna wywiadów”
Ppłk Maciej Moryc, radca prawny i były oficer wywiadu wojskowego dzieli się swoimi spostrzeżeniami na tamat trwającego konfliktu w Iranie. Nasz gość przyznaje, że stopień infiltracji najwyższych władz irańskich przez wywiad izraelski jest na najwyższym światowym poziomie. Mimo tego wojna, którą z Iranem toczą Ameryka i Izrael jak dotąd nie przynosi spodziewanych rezultatów. Likwidacje najwyższego przywódcy Chameneiego, szefów wywiadów, ministrów resortów siłowych, dowódców wojskowych i przywódców Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej jak do tej pory skutecznie nie zachwiały reżimem. Co więcej konflikt rozpoczęty przez Trumpa i Netanjahu coraz bardziej wymyka się spod kontroli - głównie amerykańskiej. Bo - jak twierdzi nasz gość - jak do tej pory na tej wojnie realizowane są przede wszystkim cele strategiczne Izraela. Z Ppłk Morycem rozmawiamy także o bezpieczeństwie Polski w kontekście wojny na Ukrainie i wojny w Iranie. Odcinek zawiera płatną promocję.
No więc, no cóż. Ale to jest tak, że skoro już jesteśmy przy tych emeryturach, że Ty musiałeś pójść na emeryturę, czy zdecydowałeś, że trzeba iść na emeryturę, bo coś się źle… Czy można zostać dłużej? No bo chyba można. Nie, można zostać dłużej. Ja trochę stanąłem w jakimś momencie takim przełomowym swojego życia zawodowego, w którym musiałem zdecydować, czy zostaję i kontynuuję swoją karierę, czy próbuję czegoś nowego, jakiegoś nowego otwarcia. Przez chwilę próbowałem negocjować warunki mojego pozostania, ale ponieważ nikt de facto nie wiedział, co ja miałbym robić, ja bałem się jakiejś formy zaszufladkowania, tego, że po prostu usiądę za biurkiem i przestanę być aktywny, do czego byłem przyzwyczajony.
Podjąłem decyzję, że wrócę do zawodu prawnika. Z perspektywy lat nie żałuję tej decyzji, na pewno. Pierwsze lata są trudne zawsze, żeby się przeswitchować do nowej rzeczywistości, bo ona jest inna. Ona jest de facto bardziej wymagająca wyjścia przede wszystkim z pewnej strefy komfortu, Pomimo tego, że przeżywacie jakiś określony stres w pracy, ale ten stres jest też czymś takim oswojonym. Czujecie się bezpiecznie, regularnie. Masz go opanowanego. Wyjście na zewnątrz to jest takie nagłe wynurzenie się z wody po głębokim zanurzeniu. Pierwsze trzy lata były ciężkie do stosowania się do rynku, a przede wszystkim de facto zaczęcia wszystkiego od nowa.
W tym pokoleniu. Bo to, co się styka, to tutaj jest coś nie tak. Albo kłamie, albo coś za tym stoi, że nigdy w życiu tego nie spróbował. No i więc mamy poważny problem u podstaw. Kiedyś działał rzeczywiście taki aktywny nabór na uczelniach, ale on chyba umarł śmiercią naturalną w momencie, kiedy zmieniły się ustawy dotyczące służb specjalnych i uniemożliwiono służbom prowadzenie współpracy z pracownikami, mówiąc w dużym uproszczeniu, z pracownikami naukowymi uczelni. Więc też de facto służby straciły kontakt z tymi uczelniami przez to, że kiedyś utrzymywały przez pracowników naukowych, którzy najzwyczajniej byli osobowymi źródłami informacji dla tych służb.
To jest absolutna symbioza pomiędzy wywiadem, A pomiędzy komponentami sił specjalnych. I tak na przykład w Czechach, w strukturze czeskiej armii wywiad i siły specjalne to jest jedna struktura, która bardzo ściśle ze sobą współpracuje. I myślę, że to też jest taki... Bo ty byłeś łącznikiem dla naszych wojsk specjalnych. Byłem między innymi łącznikiem, ale też realizowałem zadania jako oficer operacyjny tam na miejscu. Te zadania łącznikowe to był jeden dzień w tygodniu de facto, kiedy my tam coś musieliśmy Ale pracowałeś z wojskami specjalnymi, więc jesteś w stanie sobie doskonale wyobrazić, jak musieli być przygotowani Izraelczycy, żeby posłać tam swoich żołnierzy. Innymi słowy, jak się przekładają bardzo konkretne i super rewelacyjne dane do super konkretnych działań już w terenie, bo ten czerwiec był niesamowity.
Przykładem jest generał rosyjski, którego Ukraińcy odpalili, ponieważ publikował w socialach trasy z trawy. Swoje treningi po prostu, bo nie wszyscy wiedzą co to jest Strava. Strava, aplikacja taka, która zapisuje nasze treningi. I on to publikował w socialach. Oni na tej podstawie zidentyfikowali. Zresztą teraz chyba Charles de Gaulle też. Oni się śmiali, że ci marynarze z Charles de Gaulle'a publikowali, więc widać tego Charles de Gaulle'a na Strava, jak on się porusza. Przez Morze Śródziemne. Amerykańscy żołnierze ponoć mają zakaz używania strawy, jak są na misjach. Ale nie jesteście w stanie tego wyeliminować.
Też już zaczynaliśmy odczuwać jako Polska, Polacy, jego aktywność i niebezpieczeństwo. Rosja jest jednym z pierwszych państw, które w XIX wieku zaczynają kształtować, rozwijać służby specjalne w modelu, który de facto jest aktualny do dzisiaj poprzez carską ochranę, która produkuje również taki modelowy przykład dezinformacji, jakim są protokoły mędrców Syjonu, które do dzisiaj w państwach arabskich, a nawet w pewnych kręgach w Polsce, uchodzą za autentykę. Jak to powiedział mój izraelski znajomy, W Izraelu pewnie jest tyle samo procentowo Izraelczyków, którzy nie lubią Polaków, ale mówi na Boga. W Izraelu nikt nie myśli, że Polacy rządzą światem.
Skąd on czerpie informacje? To on wam powie z sociali, z mediów społecznościowych. A media społecznościowe fokusują się, algorytmy ustawiają się do jego oczekiwań, więc on de facto jest karmiony tym, co chce usłyszeć, jak Donald Trump. Najlepsze są te piosenki, które już słyszałem. Oczywiście. Więc on, jeżeli myśli, że Żydzi rządzą światem, to będzie dostawał tylko przekaz, że Żydzi rządzą światem. No bo Żydzi rządzą światem i trudno będzie mu potem wytłumaczyć, że może niekoniecznie, może też Hindusów jest na przykład więcej. Może oni, Chińczycy. Wtedy, w zależności kto co myśli, to dostanie ten przekaz. Świetnie to politycy wykorzystują. No tak, bo politycy już tak jakby wykorzystują skutek, nie interesując się przyczyną.
Największa przebiegłość dezinformacji polega właśnie na tym, że to nie jest informacja, która jest kreowana. Znikąd. Że ja nagle wymyślam sobie coś i wrzucam to do obiegu medialnego. Tylko często polega to na wzmacnianiu narracji, które już funkcjonują w obiegu. To jest piekielnie niebezpieczne z tego powodu, że nie jesteście w stanie znaleźć źródła. Nie jesteście w stanie znaleźć źródła. No tak, bo to jest dokręcanie trochę tego śrubu. A de facto jest to obliczone. Jest to obliczone przede wszystkim na polaryzację społeczną. Na to, żebyśmy mieli właśnie różne poglądy i żebyśmy ze sobą się diametralnie nie zgadzali. Bo dla jednego to właśnie wskutek tej dezinformacji 2 plus 2 będzie 3, a dla drugiego 5. I nie jesteście w stanie przekonać do swoich racji. Bardzo trudno z tym walczyć.
Nie wiem czy trafiło to do rąk pana prezydenta, no jednak wymagałoby to pewnej odwagi cywilnej od przekazującego ten medal panie prezydencie, medal od Moryca. Jesteśmy niemal po sąsiedzku, jakbyś był Łukasz zainteresowany, możesz wracając do domu zapukać i zapytać. No tak, właściwie. Wszyscy jesteśmy po sąsiedztwie. Ja de facto taką samą drogę mam na pocztę co do Pałacu Prezydenckiego, choć medal odesłaliśmy do Kancelarii Prezydenta, czyli na Wiejską. Na Wiejskiej jest ta ekspozytura, która obsługuje takich interesantów. Można podjechać. Cztery przystanki. Ja myślę, że trzeba o tym zapomnieć. Tak, po prostu. Było, minęło. Było, minęło, gdzieś jest.
Pokazano wszystkie 9 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.