Mentionsy Mentionsy
Up The Blues - Podcast o Chelsea
Up The Blues - Podcast o Chelsea

Liam Rosenior trenerem Chelsea. Czy ten ruch ma sens?

06.01.2026 ·46 min 7 s

Wesprzyj nas: https://buycoffee.to/utbpodcastLiam Rosenior został trenerem Chelsea. Co możemy się po nim spodziewać? Jak zmieni The Blues? I co ta decyzja oznacza dla BlueCo.? O tym wszystkim rozmawiają Jano & JJ, pod koniec łącząc się z ekspertem od francuskiej piłki, Bartkiem Gabrysiem, który opowiada o francuskiej perspektywie decyzji o zatrudnieniu Roseniora w Chelsea. To pierwszy podcast Janka, który dołączył do naszej ekipy. Przywitajcie go ciepło!

Teoretycznie jest to uzasadnione tym, że po prostu Charlton i mecz w pucharze może mu jednak dać większy margines błędu. Myślę, że bardziej nieoficjalną przyczyną takiego stanu rzeczy jest to, że cały czas Blue Coal nie znalazło jeszcze zastępcę za Roseniora w Strasburgu. Mówi się coraz poważniej o O'Neillu, którego znamy m.in. z Wolverhampton, więc myślę, że sprawa w Strasburgu zostanie dopięta w tym tygodniu i tak samo doczekamy się też tej oficjalnej informacji o Roseniorze. Koniec newsów. Czas na pogadanie trochę o tym, kim w ogóle Rosenior jest, bo choć nie jest to postać anonimowa dla kibiców Chelsea przez to, że pracował w Strasburgu, a wielu z nas po prostu ten Strasburg śledzi, no to mimo wszystko nie jest to też, nie wiem, Jose Mourinho, Antonio Conte, czy któryś z trenerów z Premier League, którego znamy z oglądania meczów co tydzień.

Od razu powiem, ani ja, ani Janek nie jesteśmy ekspertami od Strasburga, ani od Liamara Seniora, ale jako kibice Chelsea po prostu dużo o nim czytaliśmy i chcemy się z wami podzielić swoimi przemyśleniami, a po jakiejś dokładniejszej analizy zapraszamy na przykład do Janka Bukowieckiego. On tam bardziej taki taktyczny film przygotowuje, a my po prostu ziomalska gadka o nowym trenerze Chelsea. Strasznie przedłużyłem, dlatego Janek oddaję Ci głos i takie moje zasadnicze pytanie, pytanie, które większość kibiców Chelsea sobie zadaje. Jakich zmian możemy się spodziewać po Rosyniorze i czym Anglik różni się od Mareski? Na wstępie chciałem powiedzieć, że w ogóle to mi bardzo szkoda, że nie dali mu zadebiutować przeciwko Fulham, bo to, że został naszym trenerem jest w sumie nieuniknione, a debiut przeciwko byłej drużynie, ponieważ Rossenior nie trenował co prawda Fulham, ale występował tam jako zawodnik przez trzy sezony, byłby myślę, że sentymentalnie dla niego czymś bardzo dużym i...

4-2-3-1, czyli to, które teoretycznie oglądaliśmy, znaczy nie teoretycznie, praktycznie oglądaliśmy u Enzo Mareschi. Powiedziałeś o dwóch ciekawych rzeczach, które trzeba rozwinąć. Tak jak powiedziałem, u nas taktycznej wielkiej analizy nie będzie, bo też my nie umiemy tego robić i nie będziemy mogli tutaj zgrywać ekspertów, ale dwie rzeczy, które są najciekawsze, czyli boczni obrońcy oraz skrzydłowi. Trochę o skrzydłowych powiedziałeś, przejdźmy do tych bocznych obrońców. Jaką rolę oni odgrywają w Chelsea? Inaczej, jaką rolę oni odgrywali w Strasburgu i czego możemy się spodziewać po Chelsea, patrząc też na to, jakich mamy piłkarzy? Wiesz, lewym obrońcą Chelsea jest Diego Moreira, czyli zawodnik, którego w Chelsea... Znaczy Strasburga.

Tak, w Strasburgu jest Diego Moreira, jest to taki zawodnik, którego ciężko znaleźć w Chelsea. W sensie ciężko znaleźć analogię takiego piłkarza. Być może można tak nazwać Risa Jamesa, ponieważ on ofensywnie też jest super. Ale Diego Moreira to jest gość, który jest wręcz przeciwieństwem Pedroneto, tak bym go nazwał, bo Pedroneto jest zawodnikiem ofensywnym, który daje od siebie bardzo dużo w defensywie, a z kolei Diego Moreira jest zawodnikiem wystawianym jako lewy obrońca, ale on po prostu gna do przodu. Gna do przodu, ponieważ... wystawia tych trzech środkowych obrońców tak, aby jeden boczny obrońca przeszedł do środka, a drugi uczestniczył w budowaniu akcji jako środkowy pomocnik bardziej. Czyli prawdopodobnie to będzie robił Rhys James, aczkolwiek być może Kukureya też się sprawdzi w tej roli.

I tworzy się tam taki... Kwadrat, nie wiem jak to ująć inaczej, ale tworzy się kwadrat złożony ze środkowego obrońcy, jednego bocznego obrońcy na swoim prawdziwym boku, a drugi boczny obrońca schodzi do środka pola jako domknięcie tego kwadratu, w którym rozgrywa piłkę drużyna Roseniora obecnie, czyli Strasburg. No tak, tutaj zastanawiam się jaką rolę komu przypisać, no bo tego Moreira, jak grał, to za dużo powiedziane, jak był jeszcze w Chelsea, to były dwie różnice z nim. Po pierwsze był jeszcze Portugalczykiem, a po drugie był jednak bardziej skrzydłowym. Teraz w Strasburgu jest już obrońcą, no i też zmienił paszport na belgijski. ale tak już wracając do samej piłki nożnej, że to jest też piłkarz, którego rola została na nowo rozpisana przez Lijama Roseniora.

Zresztą Rosenior ma takich piłkarzy, których bardzo lubił w swoim składzie i takich, którzy budowali mu trochę tę drużynę i ten sukces szczególnie osiągnięty w zeszłym sezonie, ale jakbym miał wyróżnić takich trzech piłkarzy, których ja... tak jak mówię, nie wzrokiem jakiegoś eksperta ani nic, ale jak oglądałem Strasburg, to ci piłkarze najbardziej mi się rzucali w oczy, no to poza Diego Moreiro to był na pewno Due i to był na pewno Sar, czyli przyszły piłkarz Chelsea oraz to był na pewno Emega, czyli kolejny przyszły piłkarz Chelsea i też teraz jak byłem dzisiaj w kanale sportowym i Tam dostałem pytanie o to, że Strasburg wcale tak sobie dobrze nie radzi.

To jak patrzeć na tego Rossignora, jak sobie spojrzymy na to, jak Strasburg grał w ostatnich meczach, to właśnie bardzo było widać brak tych trzech piłkarzy. Due i Sar wyjechali na Puchar Narodów Afryki, Emega z kolei jest kontuzjowany, więc dlatego też Strasburg i jego forma trochę spadła. Ale wracając do Chelsea... Ja bym jeszcze tutaj dorzucił... Ja bym jeszcze tutaj dorzucił od siebie Valentina Barco, który jest moim zdaniem zawodnikiem 1 do 1, którym u nas będzie Enzo Fernandez. Jest to zawodnik o bardzo podobnym profilu do Enzo, aczkolwiek no wiadomo, jest to dalej półka czy dwie niżej. Janek, trochę powiedzieliśmy o formacjach, o pozycjach i to jest zawsze trudno o tym gadać, to by trzeba było patrzeć na mecz i to opisywać, ale wypiszmy sobie może takie najważniejsze cechy drużyny Roseniora i te cechy, które prawie na pewno Rosenior będzie chciał przepisać na Chelsea.

No właśnie, tak jak już wspominałem wcześniej, moim zdaniem taką główną zmianą w Chelsea będzie build-up, ponieważ Sanchez musi zupełnie zmienić swoją rolę. Penders jest zawodnikiem bardzo aktywnym na przedpolu, tak samo jak w zeszłym sezonie był inny bramkarz wypożyczony z Chelsea, czyli Petrovic. Oni byli bardzo aktywni na przedpolu, a Sanchez za Enzo Mareschi nie powiedziałbym, że był aktywnie budującym... akcje ofensywne zawodnikiem, a Penders i Petrowicz takimi byli, także myślę, że tutaj możemy spodziewać się zmiany. No i przede wszystkim... Janek, często tak w futbolu mówi się, że... Przepraszam w ogóle, że tak ci przerywam. Dzisiaj pierwszy podcast, a ja ci przerywam ciągle, co musicie wybiec z rytmu, za to przepraszam, ale że Strasburg Rosseniora to była drużyna...

która rzeczywiście grała tak, że często się tak mówi, że bramkarz to jest ostatni obrońca. I w Strasburgu Rosseniora to naprawdę był ten ostatni, albo jakby spojrzeć z drugiej strony, to pierwszy obrońca, bo Penders był ciągle pod grą i jak czasami się patrzyło na hitmapę Pendersa, to on naprawdę był na równi ze środkowymi obrońcami. To było akurat niesamowite. i tam Penders wymieniał 40-50 podań czasami potrafił wymieniać w meczu, co może nie w każdym, ale co było absolutnie niesamowite dla mnie taką rzeczą i to jest coś, co... co nas pewnie będzie najbardziej straszyć, chociaż ostatnio właśnie bardzo pod grołów z Manchesterem City był Jor, więc jakoś sobie z tym... No ale nie wydaje mi się, żeby został głównym bramkarzem Chelsea.

Wydaje mi się, że dalej będzie nim Robert Sanchez. Też mi się tak wydaje. Poczekaj, jeszcze tylko tak sprawdzę na potwierdzenie moich słów. 49 podań wymienił Mike Penders w ostatnim meczu z Niceą i miał celność podań ponad 80%. Więc to są wyniki zawodnika z pola, a nie bramkarza. Tak, a zresztą są takie śmieszne kadry z meczów Strasburga, gdzie obrońca jest jeszcze za Pendersem. W sensie Penders jest ustawiony tak wysoko do podania, że jeszcze inny obrońca stoi właściwie za nim, bliżej bramki niż Penders. Tak, tak, tak. Tak sobie patrzę na tych defensywnych piłkarzy. Oczywiście tam każdy zawodnik z pola tak naprawdę tych podań wymienia troszeczkę więcej, ale jak sobie patrzę na Łatarek, który gra na prawej stronie w Strasburgu, no to on w tym samym meczu z Niceą tych podań wymieniło jedno mniej niż Mike Penders.

i Ben Chilwell tych podań wymienił o 7 mniej grający na lewej stronie, więc to pokazuje jak bardzo podgrął jest bramkarz, jak bardzo podgrął jest Mike Benders. Jaka jeszcze jest ta drużyna, bo ci przerwałem. Wiesz co, przerwałeś mi, a ja już miałem właściwie ostatnią rzecz, jaką chciałem powiedzieć i to też o bramkarzu właściwie, ponieważ Strasburg jest drużyną, która bardzo mało razy w tym sezonie ligę straciła piłkę w sposób taki, że bramkarz po prostu wybił ją przed siebie. Tak zwana laga na napastnika, czy laga na skrzydłowego. W Strasburgu jest tego naprawdę mało. Liam Rosenior jest takim gościem, który chyba... po prostu woli tego unikać. On woli rozegrać piłkę, nawet jeżeli pressing jest nałożony na Strasburg bardzo wysoko, to on właśnie uaktywniając bramkarza rozgrywa tą piłkę właśnie bez takich głupich strat.

Przynajmniej tak mi się wydaje, że to jest taka rzecz, która cechuje Strasburg na tle innych europejskich drużyn, a zwłaszcza w Ligę, że bramkarz tam jest taką osobą, która tak pomaga w wyprowadzaniu piłki, a nie wybija ją w przód, że w ten sposób oni naprawdę rzadko tracą ją w tej pierwszej strefie. Tak, tak. I to, o czym wspomniałeś, że jak czytałem jakieś analizy filozofii piłkarskiej czy trenerskiej Eliama Roseniora, to to, że on woli cofnąć piłkę, spokojnie ją rozegrać, niż zagrać długą piłkę do przodu. Że to jest trener, który... który jednak jest z takiej trochę można powiedzieć, że guardiolowskiej szkoły, czyli woli, że jego drużyny bazują na posiadaniu piłki.

Dorzuciłbym do tego stylu gry, że jednak Strasburg to jest z tego co patrzyłem szósta najlepiej, czy najczęściej presująca drużyna w Ligue 1, więc można jeszcze... do tego posiadania piłki dorzucić ten pressing, czyli tutaj widzimy pewne podobieństwa z tym, co prezentowała Chelsea i Mareski. Zaraz sobie porozmawiamy o młodych piłkarzach, zaraz sobie porozmawiamy o składach i o tym, kto najwięcej może zyskać, ale jeszcze Janu, jakbym mógł Ci zadać pytanie, czy mamy się spodziewać rewolucji, czy po prostu kontynuacji projektu? Jak Ty na to patrzysz? Ja myślę, że będziemy kontynuować projekt i jak mam być szczery, to w tym momencie jestem nastawiony dużo bardziej optymistycznie do przyjścia nowego trenera, niż gdy zostawał nim Enzo Maresca, ponieważ Maresca był dla mnie no-name'owym trenerem z Leicester, którego właściwie nie oglądałem na co dzień, no bo grał w Championship, a Liam Rossenior jest trenerem, który doszedł do Ligi Konferencji w swoim pierwszym sezonie pracy w Strasburgu.

Teraz w tej Lidze Konferencji osiągali całkiem niezłe wyniki. Mają bardzo młody skład, bo mają najmłodszy skład w ligę i prawdopodobnie jeden z najmłodszych w całym top 5, także ja jestem naprawdę pozytywnie nastawiony. Ja myślę, że to nie będzie żadna rewolucja, ponieważ włodarze Chelsea już pokazali, czego wymagają od trenera, a Rossenior wydaje się naprawdę dość kompetentną osobą na to stanowisko, także wydaje mi się, że powinno być lepiej. Mówisz o tych dobrych wynikach w Lidze Konferencji, to dorzućmy jeszcze ciekawostkę, że jedyną drużyną, która urwała Strasburgowi punkty w Lidze Konferencji w tym sezonie jest Jagiellonia. I ten mecz oglądałem właśnie. Strasburg z nią zremisował 1-1, tam Panicelli popisał się takim fantastycznym golem z przewrotki. Niesamowity był, naprawdę. W ogóle jego mecz wtedy był niesamowity.

Ale sam Strasburg wtedy nie zagrał najlepiej. No ale mam już taki obraz tego, jak to może wyglądać. Ta wizja wydaje się mimo wszystko spójna. Ja nie chcę bronić bardzo właścicieli Chelsea i dyrektorów sportowych. Od tego jest Never u nas, więc jak Never się pojawia w podcaście, to niech on ich broni. Ja aż tak nie będę ich bronił, ale... Jest coś takiego, że Liam Rossenior może zagwarantować mimo wszystko jakąś płynną zmianę po Enzo Maresce i że to nie będzie tak, że przychodzi trener, który nagle powie, że trzy czwarte składu mu nie pasuje do koncepcji. Jednak budowany był skład... pod właśnie grę w ten sposób, czyli pod grę teoretycznie, która bazuje na tym posiadaniu piłki, która teoretycznie bazuje na pressingu, więc ja wierzę, że to nie będzie tak, że teraz połowa zawodników pójdzie w odstawkę.

Ale wiesz, okoliczności przyjścia Rosseniora w ogóle, to sam w sobie jest jeden wielki chaos. W sensie mam na myśli, że Chelsea wiedziała, że to prędzej czy później nastąpi. Rossenior też wiedział, że prędzej czy później to nastąpi, ale oni nie mają dla niego ani gotowego żadnego zastępstwa, ani nie zrobili tego w dobrym terminie, ponieważ jesteśmy w środku sezonu, jesteśmy podczas zimowego okienka transferowego, w którym prawdopodobnie ani Chelsea, ani Strasburg nie będą szaleć. Ale jednak Strasburg zostaje w tym momencie bez trenera, bo został on im wręcz ukradziony przez Bluko, bo kiedy wiedzieli, że w Chelsea jest problem i wakat na tym stanowisku, to oni nie zapytali Strasburga o to, co oni o tym uważają. Oczywiście Strasburg był gotowy na to, że on odejdzie, ale nie był gotowy, że odejdzie teraz i nie było dla niego realnego następstwa.

W tym widzę jednak problem, ponieważ wydaje mi się, że jeżeli mamy klub partnerski, to to powinno być zawsze obopólna korzyść, a w tym momencie, gdy, naprawdę, jakby to było oczywiste, że Rossenior prędzej czy później zostanie trenerem Chelsea, ale jeżeli robimy to tak bardzo znienacka i tak bardzo po prostu pogrążymy teraz Strasburg w chaosie, bo nie wiem jak inaczej to nazwać, to to nie jest w porządku zachowanie ze strony naszych właścicieli i chciałem Cię zapytać, co Ty o tym sądzisz? Nie jest w porządku, nie jest w porządku to ze strony właścicieli. Ja uważam, że ta perspektywa Strasburga, o której tutaj zaraz z naszym gościem porozmawiamy jest dużo gorsza niż perspektywa Chelsea, no bo jak sobie patrzymy z perspektywy Chelsea to tak, kupiliśmy klub mniejszy, żeby nam pomagał prowadzić klub większy.

Ale z perspektywy Chelsea to nie jest najgorsza sytuacja. Mamy trenera, który zna właścicieli, który zna dyrektorów sportowych, który zna też piłkarzy, który zna ligę, zna język, jest doświadczony jeśli chodzi o kontakt z mediami. Więc dla Chelsea to jest naprawdę dobra sytuacja, nie fantastyczna, bez przesady, ale że dobra, biorąc pod uwagę to, że Chelsea pożegnała się z trenerem 1 stycznia, to to, że jednak jest szansa, żeby jakaś ta ciągłość została zachowana, to jest na pewno. A jak na to patrzy Strasburg? Ja nie wiem, czy tutaj nie dałbym już głosu do naszego gościa. Ale powiedz jeszcze zdanie, później się łączymy. Tak, ja chciałem tylko dopowiedzieć, że tak, jasne, i Chelsea miała swój plan na siebie, w sensie na Chelsea był plan.

Był plan, że jak Mareska się wysypie, wchodzi Rosenior. Tylko problem jest taki, że z tego, co słychać we Francji, nie ma trochę perspektywy na to, co dalej w Strasburgu. I jeżeli ta zmiana byłaby płynna, mam na myśli przeprowadzona w dobrym momencie, to Strasburg znowu nie mógłby mieć żadnych pretensji. Oni naprawdę korzystają na bluko. Oni takiego Encicio czy Barco mogliby tylko pomarzyć, gdyby nie bluko. Oni o takich zawodnikach jak Andrej Santos nawet na wypożyczenie, chociaż nie no, na wypożyczenie to może tak. ale musieliby się o to starać, a tutaj wszystko jest naturalne. Tutaj, jeżeli ktoś jest za słaby na Chelsea, to idzie do Strasburga i tam staje się gwiazdą, albo przynajmniej ważnym piłkarzem, więc oni na pewno zyskują na tym dobrych zawodników, ale tak samo powinni zyskać dobrego trenera, a na ten Strasburg nie było planu B, bo na Chelsea był plan B, a na Strasburg w tym momencie stawiamy w beznadziejnej sytuacji, bo sam prezes powiedział, że, znaczy tak mi się wydaje, że powstaje ultimatum Bluko, że on odejdzie i nie będzie... Janek, może...

Ja ogólnie rozumiem Twoją perspektywę, zgadzam się z nią, ale zamiast zgdybać o tym, co było we Francji, to może połączmy się z naszym gościem i go zapytamy i potem po prostu będziemy kontynuować naszą rozmowę. Z nami jest już nasz gość Bartek Gabryś, ekspert od Ligue 1. Witamy serdecznie po raz drugi w naszym podcaście. Witam serdecznie, znów bardzo miło mi u Was gościć. Gadaliśmy z JJ o tym, czy Chelsea powinna wyciągać ze Strasburga trenera tak właściwie bez planu awaryjnego dla tego Strasburga. Więc stąd moje pytanie. Jak na to patrzą we Francji? We Francji generalnie jest takie dosyć ciekawe podejście, bo nie patrzy się na to za bardzo pod kątem sportowym, że nie ma zastanawiania się, jak ten Strasburg będzie teraz wyglądał, jak będą grać i tak dalej.

Tylko jest coś na zasadzie tego, że mówi się... No widzicie, tak właśnie wygląda życie, gdy ktoś jest nad wami, tak? Gdy jest nad wami, gdy to Chelsea jest centralnym klubem tego projektu, a nie Strasburg. I nie było tego widać przy na przykład jak zawodnicy, wymiany zawodników, no bo to jest normalne teraz, no niestety w tych czasach. że wymienia się tych zawodników i tak dalej, że są te wypożyczenia, że potem nagle są ci piłkarze sprzedawani i tak dalej. Ale już wzięcie trenera w zasadzie w środku sezonu wywołało taką dosyć sporą burzę i zaś dyskusję o tym, że to nie jest kierunek, w którym powinny podążać w ogóle wszystkie francuskie kluby.

Także odejście... Jest to kontrowersyjna rzecz na pewno. Okej, a jeśli patrzeć na tą sytuację ze względem piłkarskim, czy myślisz, że jest jakiś piłkarz, przychodzi ci ktoś na myśl, kogo Rosenior może właśnie zabrać ze sobą? Nie wiem, jak to inaczej ująć. Patrząc po ostatnich wypowiedziach, on się bardziej cieszy, że, znaczy może się ucieszyć, że znowu będzie miał Andrea Santosa. ponieważ podkreślał ostatnio, że dlaczego Strasburga troszkę słabiej? No bo nie mamy Andreja Santosa, nie mamy takiego piłkarza w środku pola, więc jeżeli teraz znowu, jeżeli teraz spotka go w Chelsea, jeżeli utrzyma się w kadrze, to może chcieć go odkurzyć.

Z czasem wiadomo było pod koniec sezonu szczególnie było więcej tego pragmatyzmu, bo jednak Strasburg grał o coś, miał te szanse nawet na Ligę Mistrzów. i ostatecznie się to nie udało. Teraz Liga Konferencji też rozegrana. W zasadzie tylko z Crystal Palace wyszli tak na galowo. w zasadzie przeszli sobie tę fazę ligową i ją wygrali. Natomiast wydaje mi się, jak Rosinior dobrze zaczął, nauczył piłkarzy poszczególnych elementów tego, jak chce grać, jak oni wymieniali sobie piłkę, jak zapraszali rywala do pressingu, by później podaniami go omijać.

Tak wydaje mi się, że szczególnie teraz w obecnym sezonie troszkę już brakuje mu jakby nowych rzeczy. Bo widać często w meczach Strasburga, że ten system, że przyjmujemy rywala u siebie na połowie, gramy głęboko, on może podejdzie, my przejdziemy dalej. no to niestety już nie zawsze to działa, bo nie wszyscy się na to piszą. Niektórzy już, tak jak na przykład Jagiellonia w meczu Ligi Konferencji, która nie szła do tego pressingu, tylko w zasadzie dawała Strasburgowi grać, co okazało się dobrą strategią. W ogóle jestem ciekaw, jak on poradzi sobie w Chelsea w kontekście takim, że potrzebne są wyniki.

Bo w Strasburgu, o ile mógł sobie pozwolić na słabszą serię, tak tutaj widać, że nie do końca będzie to wybaczone. W Strasburgu, ja pamiętam taką serię, też było kilka, nawet kilka, może więcej meczów bez zwycięstwa. I wtedy już niektóre francuskie media zaczynały dyskusję, czy może, czy Strasburg szuka, czy może będzie zwolnienie i tak dalej. Rosenior oczywiście potem się obronił i drużyna znowu zaczęła dobrze punktować. Natomiast jednak w Chelsea presja wyników jest większa. W Strasburgu on mógł się skupić, wiadomo, tam wyniki wynikami, fajnie, że mamy te puchary, ale też podstawa rozwijanych graczy w celu, żeby oni potem poszli do Chelsea.

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.