3-POINT-LANE NADAL ŻYWE! CHELSEA DOMINUJE SPURS
Tradycja to jednak tradycja. Chelsea melduje się na stadionie Tottenhamu i zgarnia trzy punkty a Kuba i Filip opowiadają o fenomenalnym Caicedo, doskonałym występie naszego Kapitana Jamesa ale również o rażącej nieskuteczności naszego ataku.
również uda się taki zabieg, że po prostu oni będą rozsądnie rotowani i dzięki temu będą mogli grać więcej i pokazywać swój najlepszy piłkarski poziom. A to już dostrzegamy taką dobrą sprawę według mnie, bo Fofana to już, w sensie nie wiem jak to wygląda ostatecznie jeśli chodzi o liczbę jego występów, ale rzeczywiście on po prostu, nie wiem, wydaje się, że po prostu unika tych kontuzji, w sensie wygląda o wiele pewniej niż wyglądał, mam wrażenie. Oczywiście był wyoutowany przez kilka ostatnich tygodni ze względu na wstrząs mózgu, który zafundował Jorgensen w pamiętnym spotkaniu z Lincoln, ale poza tym to według mnie Fofana też jest całkiem nieźle zarządzany. To samo Lawia. Oni grają bardzo rozsądne minuty. Nie grają długo, ale nie grają też za krótko i to wszystko wygląda naprawdę nieźle.
Pewnie, rozumiem, rozumiem. Ja osobiście też bym chciał trochę rotacji. Najbardziej boję się rotacji w bramce, ponieważ Filip Jorgensen aktualnie nie jest piłkarzem w ogóle na poziom Premier League. Mam tylko nadzieję, że wygramy dość przekonującym stylem, a nawet jeśli nie przekonującym stylem, to przekonującym wynikiem, żeby spokojnie móc przygotowywać się do kolejnego meczu Premier League, który będzie z Wolverhampton. Tak jest. I mecz z Wilkami to nie jest mecz na premierę tego? Tak to jeszcze podpytałem. To nie jest 22 przypadkiem? Nie, nie. Mecz 22 jest z Burnley. Tak jest, tak jest. Masz rację, masz rację oczywiście. W każdym razie to się jeszcze podepnę przed pożegnaniem, że Jorgensen to nie tylko jest, to nie jest poziom Premier League, to nie jest poziom Chelsea przede wszystkim, ale w każdym razie dziękuję Wam wszystkim bardzo serdecznie.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Tradycja to jednak tradycja. Chelsea melduje się na stadionie Tottenhamu i zgarnia trzy punkty a Kuba i Filip opowiadają o fenomenalnym Caicedo, doskonałym występie naszego Kapitana Jamesa ale również o rażącej nieskuteczności naszego ataku.