Autorytarny dryf Gruzji
Gruzińskie władze podejmują kolejne decyzje, które oddalają kraj od demokracji. Tym razem zdecydowały się na zatrzymanie liderów partii opozycyjnych. Czy ich celem jest zdelegalizowanie opozycji? Jak na sytuację w Gruzji patrzą UE i USA, a jak Chiny i Rosja? Między innymi na ten temat Tomasz Zając rozmawia z Wojciechem Wojtasiewiczem.Jak wygląda aktualna sytuacja w Gruzji?Jakie decyzje podejmuje Gruzińskie Marzenie?Jak na sytuację w Gruzji reaguje Unia Europejska i Stany Zjednoczone?Jakie jest podejście Rosji i Chin?
Polski Instytut Spraw Międzynarodowych przedstawia. Tu mówi PISM. Tu mówi pism, a ja nazywam się Tomasz Zając i jestem analitykiem do spraw Unii Europejskiej w Polskim Instytucie Spraw Międzynarodowych. Zapraszam Państwa do wysłuchania Fokusa, naszego cotygodniowego podcastu, w którym z analitykami i analityczkami naszego instytutu rozmawiamy na wybrane przez nich tematy. Dzisiejszy odcinek będzie o aktualnej sytuacji politycznej w Gruzji i jej autorytarnym dryfie, a moim gościem jest Wojciech Wojtasiewicz, analityk pism do spraw Kaukazu Południowego. Cześć Wojtku. Cześć Tomku. Wojtku, czytam twoje teksty i śledzę występy w mediach i mam poczucie, że stałeś się trochę takim kronikarzem upadku Gruzji, tak górnolotnie powiem. Jest to kraj, który należał kiedyś do Partnerstwa Wschodniego, czyli upraszczając takiej grupy państw, która starała się zacieśniać swoje relacje z Unią.
Ja, może też naiwnie, jako osoba, która nie śledzi dokładnie gruzińskiej polityki, miałem z tyłu głowy taką myśl, że... że to jest taka jedna rzecz, ta ustawa o tych agentach, że oczywiście ona jest kontrowersyjna i nie powinno jej być. Natomiast, że jest to takie, bym powiedział kolokwialnie, wierzgnięcie na tej drodze do tych jakichś standardów europejskich. Myślałem sobie, że ta droga, którą Gruzja obrała jednak już od lat, że ciężko tak łatwo po prostu zrzucić jakiś kraj z tej ścieżki. Myślałem sobie, no dobrze, może ta ustawa o tych agentach to jest jedna rzecz. Później też były jakieś takie, z tego co pamiętam, działania wymierzone w społeczność LGBTQ. I jeszcze, tak można, myślę, było sobie jakoś tam mieć taką małą nadzieję, że to jest jeszcze taka jedna rzecz, ale że już dalej się nie posunął, ale ewidentnie wymieniłeś szereg rzeczy i chciałbym, żebyśmy o tym porozmawiali.
ale de facto prorosyjski, ponieważ jeżeli ktoś w takim kraju, jakim jest Gruzja, położonym w takim, a nie innym sąsiedztwie, odchodzi ze ścieżki zbliżenia z Unią Europejską, z NATO, ze Stanami Zjednoczonymi, no to automatycznie, chcąc nie chcąc, popraca w rosyjską strefę wpływów. Oczywiście tutaj są jeszcze inni aktorzy, z którymi Gruzja próbuje w ostatnich latach pogłębiać swoje relacje, czy to z Chinami, czy to z krajami Zatoki Perskiej, czy z Iranem i tak dalej. Ale to był jakby początek tej zmiany tego drewu. Oczywiście symptomy były w poprzednich latach. Ja teraz przygotowuję, zacząłem pracę nad takim raportem właśnie, który ma pokazać jak doszło do tej zmiany w Gruzji, jak Gruzja zeszła ze ścieżki proeuropejskiej i prodemokratycznej i tam będę starał się właśnie pokazać, że tak naprawdę już w poprzedniej dekadzie rządu gruzińskiego marzenia,
monitorowaniem korupcji, monitorowaniem procesu integracji europejskiej, monitorowaniem wyborów, więc oni żądają od nich dostępu do różnych informacji niejawnych, z kim te NGO-sy współpracują, do baz danych. No i za chwileczkę będą kolejne działania podejmowane mające na celu zamknięcie tych NGO-sów, czyli nakładanie na nich kar finansowych, zakazana została jakakolwiek zagraniczna pomoc, możliwość finansowania tego typu podmiotów. Jeżeli chodzi o media, no mamy tutaj najbardziej taki spektakularny przykład procesu dziennikarki z Batumi, redaktorki naczelnej takich dwóch portali NetGazety i Batumi Levy, której grozi 7 lat więzienia. Także reperkusje idą pełną parą, mówiąc krótko, a tak jest skierowany na wszystkie komponenty społeczeństwa obywatelskiego i oponentów tej władzy.
Zresztą oni już nawet przyjęli taką ustawę, że te osoby, które... obecnie funkcjonują w partiach politycznych i te programy polityczne mają jakby stały zakaz uczestnictwa w życiu politycznym. Nie mogą zrobić tak, że np. zmienią nazwę, jakoś tam się przegrupują. To jest jak gdyby trwałe wyeliminowanie ich życia politycznego. Jeżeli to nie jest autorytaryzm, to nie wiem, jak by to określić inaczej. Zróbmy teraz taki zoom out, czyli oddalmy trochę perspektywę i chciałbym Cię poprosić o to, żebyś opisał, jak wyglądają reakcje poszczególnych aktorów wśród społeczności międzynarodowej. Chciałbym Cię prosić, żebyśmy podzielili to na dwa takie bloki. Najpierw, żebyś powiedział, co takiego robią Stany Zjednoczone oraz Unia Europejska odnośnie do tego autorytetu. Co takiego nie robią, to byłoby lepsze.
Też jak najbardziej. Myślę, że tutaj możemy do tego podejść i w ten sposób. Unia Europejska i Stany Zjednoczone, a z drugiej strony jak zachowują się Rosja i Chiny. Jeżeli chodzi o Stany Zjednoczone, to jeszcze pod koniec kadencji prezydenta Bidena zostały prowadzone pierwsze sankcje i zawieszone strategiczne partnerstwo z Gruzją. Obecnie... Trwa proces wprowadzenia nowego pakietu sankcji, ale on uległ pewnemu zawieszeniu. Ponad dwa miesiące temu, na początku maja, kongres przyjął ustawę sankcyjną. To jest ta słynna ustawa Megobary. Megobary, tak, po gruzińsku przyjaciel, ponieważ ona ma jakby dwa komponenty, marchewkę i kij. Marchewkę, jeżeli Gruzja wróci na drogę demokracji i integracji europejskiej, wtedy może liczyć na... wzmocnienie współpracy w różnych obszarach, a KI, czyli te sankcje na elitę władzy, nie tylko polityków z rządu, z parlamentu, ale także biznesmenów, sędziów, którzy skazują ludzi na te drakońskie wyroki, przedstawicieli policji, służb specjalnych, którzy brali udział w pacyfikacji protestów.
No ale niestety od ponad dwóch miesięcy Senat się nie zajmuje tą ustawą i z moich źródeł Wiem, że niestety przed wakacjami Senat się już tą ustawą nie zajmuje, wróci do niej dopiero po wakacjach, gdzieś tam na przełomie września i października. To będzie późnym terminem i zbyt późnym, żeby wpłynąć na sytuację Gruzji. A jeżeli chodzi o Unię Europejską, no oczywiście... Unia Europejska nie jest w stanie wprowadzić sankcji ze względu na veto Węgier i Słowacji. To co mogą robić poszczególne państwa członkowskie to wprowadzać sankcje krajowe. Tak zrobiły kraje bałtyckie, w niewielkim stopniu Czechy, Polska i Niemcy, też Ukraina. No ale te główne kraje jak gdyby nie sposobią się na wprowadzenie sankcji personalnych i finansowych, czy to Francja, czy to Niemcy.
Z czego to wynika twoim zdaniem, Wojtku? To znaczy, nie ma jakiegoś apetytu na to, żeby dać taki jednoznaczny sygnał władzom gruzińskim, tym bardziej, że chyba nie ma tutaj jakiegoś zagrożenia na uczynienie jakichś, nie wiem, interesów ekonomicznych tych państw, które miałyby nakładać te sankcje. To nie jest tak, wydaje mi się, że Francja na przykład ryzykuje, że jakoś, nie wiem, że Gruzja by ją odcięła od dostaw jakichś ważnych Nie rozumiem, nie rozumiem tej postawy, tym bardziej, że na przykład Macron i Salomons w Rabie-Schwili są w bardzo dobrych relacjach, wręcz takich koleżeńskich. Dlaczego nie są w stanie tego przeforsować? Ostatnio był taki list 18 dyplomatów, szefów ministerstw zagranicznych krajów unijnych i Wielkiej Brytanii, gdzie... Apeluję do gruzińskich władz o powrót na tą ścieżkę demokratyczną i europejską i grożą, że zostaną podjęte jakieś działania.
No ale na ostatniej Radzie Spraw Zagranicznych Unii Europejskiej, 15 lipca, znowu jak gdyby ona się zakończyła niczym, jeśli chodzi o Gruzję, no bo jak wspomniałem, Węgry i Słowacja blokują. No na tapecie, mówiąc kolokwialnie, pojawiła się kwestia zawieszenia ruchu bezwizowego. Gruzja się od 2017 roku cieszy ruchem bezwizowym Gruzinii. Wielu z nich przyjechało do pracy, do krajów Unii Europejskiej, po naukę, różnego rodzaju wymiany miały miejsce. Na pewno jest to kwestia ułatwiająca poruszanie się dla Gruzinów. No i został wystosowany po tej Radzie Spraw Zagranicznych list do gruzińskich władz, gdzie przedstawiono rekomendacje, czy warunki, jakie muszą zostać spełnione do końca sierpnia tego roku przez gruzińskie władze. żeby ten ruch bezwizowy nie został zawieszony.
Tutaj jest łatwiej w Unii Europejskiej podjąć decyzję, bo tutaj jest potrzebna większość kwalifikowana, a nie jednomyślność. Oczywiście gruzińskie władze sobie nic z tego nie robią. W komunikatach przedstawianych przez przedstawicieli gruzińskiego marzenia Stwierdzono nawet dobrze, że tego ruchu bezwizowego nie będzie, bo Gruzini nie będą wjeżdżać do pracy, do Unii Europejskiej, zostaną u siebie w kraju. Oczywiście gruzińskie de facto władze wróciły do stałej narracji, że te działania są podejmowane przez globalną partię wojny i przez Deep State. To jest taki stały leitmotiv gruzińskich władz, że... i Trump, i von der Leyen, i Kalas, wszyscy są sterowani przez tą mityczną, globalną partię wojny, która ma za zadanie nic innego, tylko wepchnąć Gruzję w wojnę z Rosją.
No i zobaczymy, czy Unia Europejska koniec końcu zawiesi ten ruch bezwizowy. To decyzja jest bardzo kontrowersyjna, ponieważ ona przede wszystkim nie będzie uderzała w elitę władzy, tak jak te sankcje... finansowe i personalne, ponieważ Bizina i Waniświli i jego ludzie, także z tych kręgów biznesowych, mają różnego rodzaju interesy w Europie czy w Stanach Zjednoczonych. Różnego rodzaju zasoby finansowe, nieruchomościowe i gdyby uderzyć właśnie tymi sankcjami, to by ich zabolało. Gruzja jest tak małym krajem, tak powiązana ekonomicznie ze światem zewnętrznym, że te sankcje były o wiele bardziej skuteczne i odczuwalne niż w wypadku Rosji czy Białorusi. No ale tutaj, żeśmy stwierdzili, nie ma jakiejś woli politycznej.
Tak, woli politycznej, bo oczywiście Węgry czy Słowacja też blokują sankcje wobec Rosji, tylko jakoś w tym wypadku Unia Europejska jest w stanie zawsze dopchnąć i przymusić te kraje, a w wypadku Gruzji tak nie ma. Ale myślę, że to jest taka smutna pragmatyka związana z tym, że jest to niewielkie państwo. Myślę, że tak, że po prostu nie ma tam woli politycznej, nie ma tam zainteresowania. Ta Gruzja po prostu jest daleko poza top 5 i po prostu nikt już nie chce kruszyć szabli o tą Gruzję, jak już uda się Bratysławę czy Budapest przymusić do kolejnego pakietu sankcji, to już tą Gruzją jakby się potem nikt nie interesuje. A jest to fatalne, ponieważ myśmy tam jako Europa, Unia Europejska, szczególnie tutaj nasz Nasza część, wspomniałeś o partnerstwie swoim, zainwestowaliśmy mnóstwo, nawet nie tyle pieniędzy, bo to jest w skali pewnie Unii Europejskiej jakaś tam kropelka finansowa, ale dużo takiej uwagi, zaangażowania i oddajemy tą Gruzję, mam wrażenie, walkowerem i prowadzenie tego typu sankcji nie kosztowałoby nic innego.
Na wypadku Ukrainy i jej pomocy dla niej, militarnej, finansowej, to są jakby spore środki finansowe. Boleje nad tym, że w Unii Europejskiej nie ma zrozumienia, że Gruzja jest częścią pewnego szerszego planu Federacji Rosyjskiej. To nie jest odizolowany i osobny przypadek. To jest część neoimperialnej, agresywnej polityki Federacji Rosyjskiej. Dokładnie taka sama walka idzie w Gruzji i w Ukrainie, tylko że Ukraińcy się postawili, walczą, przelewają swoją krew, a w wypadku Gruzji Rosjanie nawet nie muszą używać siły militarnej, ponieważ rękami Iwaniszwilego i jego... politycznych współpracowników przejęli de facto ten kraj bez podbijania go terytorialnego i wojskowego. Bez wystrzału jednego karabinu. I tym bardziej jest to przykre, jak obserwujemy, jak bardzo asertywna jest ostatnio postawa władz Azerbejdżanu czy Armenii wobec Federacji Rosyjskiej.
Tak, punktem odniesienia, że patrzy się w stronę tej Rosji, trochę się liczy na nią i też to co mówiłeś, że tutaj poprawiając mnie, że to nie ta ustawa o tych tak zwanych zagranicznych agentach, ale właśnie agresja w Ukrainie, pełnoskalowa inwazja w 2022 roku była takim punktem zwrotnym. No i że właśnie Gruzja, która przecież sama w 2008 roku ten sam los jakby podzieliła. To, że ona nagle nie dołączyła do sankcji europejskich, mówisz o tej partii wojny, o tym całym takim dyskursie związanym z jakąś taką pseudo-pacyfistyczną retoryką, że nagle Gruzja znalazła się nie może bezpośrednio po stronie rosyjskiej, ale po stronie takiej niby neutralnej, która de facto jednak gra po stronie Rosji. Dokładnie tak, bo to oczywiście tam nikt w Gruzji nie wyszedł z liderów gruzińskich marzeń i powiedział, że dzisiaj stawiamy na sojusz z Federacją Rosyjską. Oczywiście, że to nie jest tak robione.
Oni opowiadają formalnie, że oni są za członkostwem w Unii Europejskiej, tylko z godnością, nie na kolanach i że oni są przekonani, że w 2030 roku będą gotowi na wstąpienie do Unii Europejskiej. No i część ludzi w Gruzji, ich elektoratu jeszcze wierzyła w tą narrację przed ostatnimi wyborami. Dzisiaj już część nawet tych zwolenników widzi, że tutaj coś nie gra. To jest świetnie rozgrywane właśnie strachem Gruzinów przed ponowną rosyjską agresją, więc oni właśnie straszą, że... Oni jako jedyni, w okresie ich rządów Gruzja nie była w żadnym konflikcie, że oni właśnie wywalczyli pokój i stabilizację tego kraju. Część ludzi tą narrację kupuje. Nawet te ostatnie sondaże pokazują, że Gruzini postrzegają Federację Rosyjską jako główne zagrożenie.
Krytykują gruzińskie marzenie za kryzys wewnątrz kraju, krytykują za pogorszenie relacji ze Stanami Zjednoczonymi czy z Unią Europejską, ale zarazem około 50% uważa, że ich polityka wobec Federacji Rosyjskiej jest słuszna i skuteczna, ponieważ ona pozwala właśnie na to, że Gruzja nie została wtłoczona w kolejny konflikt z Federacją Rosyjską. No właśnie, bo chciałem powiedzieć, że z jednego z swoich tekstów dowiedziałem się, że około 80% Gruzinów nie dość, że opowiada się za członkostwem swojego kraju w Unii Europejskiej, no to jeszcze właśnie uznaje trzy czwarte z kolei Rosję jako największe polityczne zagrożenie dla państwa. Więc to jest ciekawe dla mnie, że ta zmiana tej polityki zagranicznej robi się w kontrze jednak do tego społeczeństwa. No bo to jest takie rozumowanie, ta Unia jest tam gdzieś daleko, nie wiadomo kiedy zostaniemy członkiem tej Unii Europejskiej, czy nas tam w ogóle będą chcieli, a Federacja Rosyjska jest tu i teraz.
ustanowili bezpośrednie połączenia lotnicze z tym krajem. Chiny dostały kontrakty na budowę dróg w Gruzji, na budowę największego portu, więc w ten sposób cały czas te stosunki są pogłębiane. Chińczycy oczywiście traktują Gruzję jako mały kraj, element ich szlaku transportowego, korytarza środkowego. No a gruzińskie władze mają nadzieję, że właśnie poprzez chińskie pieniądze te środki, które zostały zamrożone przez Stany Zjednoczone czy Unię Europejską będą rekompensowały te straty i podobnie jest z krajami z ataki perskiej. W styczniu tego roku gruzińskie władze podpisały z największą firmą deweloperską Zjednoczonych Emiratów Arabskich kontrakt na budowę m.in. suchego portu w Tbilisi. Te wszystkie inwestycje mają opiewać na kwotę 6 miliardów dolarów, co jest ogromnie
dużą sumą dla takiego kraju jak Gruzja. To powiem też z twojego tekstu, przytaczając dane, że Unia, kiedy wstrzymała środki pomocowe dla rządu, ja oczywiście rozumiem, że to może trochę porównywanie jabłek z pomarańczami, jak to się mówi po angielsku, ale Unia jak wstrzymała środki pomocowe dla rządu, to wysokość tych środków to było 120 milionów euro. Więc porównawszy, prawda, tę kwotę, o której mówisz, to rzeczywiście widzimy tę różnicę. To podsumowując i tytułem słowa pożegnania w takim razie Wojtku, chciałem ci zadać ostatnie pytanie. Mianowicie ten swój tekst o zmianie polityki zagranicznej Gruzji, do którego zachęcam zresztą państwa, kończysz trochę takim smutnym stwierdzeniem w sumie, że Gruzji w jakiejś mierze udało się zastąpić Zachód, Unię Europejską i Stany Zjednoczone właśnie innymi aktorami.
Pokazano wszystkie 18 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Gruzińskie władze podejmują kolejne decyzje, które oddalają kraj od demokracji. Tym razem zdecydowały się na zatrzymanie liderów partii opozycyjnych. Czy ich celem jest zdelegalizowanie opozycji? Jak na sytuację w Gruzji patrzą UE i USA, a jak Chiny i Rosja? Między innymi na ten temat Tomasz Zając rozmawia z Wojciechem Wojtasiewiczem.
Jak wygląda aktualna sytuacja w Gruzji?Jakie decyzje podejmuje Gruzińskie Marzenie?Jak na sytuację w Gruzji reaguje Unia Europejska i Stany Zjednoczone?Jakie jest podejście Rosji i Chin?