Autorytarny dryf Gruzji
Gruzińskie władze podejmują kolejne decyzje, które oddalają kraj od demokracji. Tym razem zdecydowały się na zatrzymanie liderów partii opozycyjnych. Czy ich celem jest zdelegalizowanie opozycji? Jak na sytuację w Gruzji patrzą UE i USA, a jak Chiny i Rosja? Między innymi na ten temat Tomasz Zając rozmawia z Wojciechem Wojtasiewiczem.Jak wygląda aktualna sytuacja w Gruzji?Jakie decyzje podejmuje Gruzińskie Marzenie?Jak na sytuację w Gruzji reaguje Unia Europejska i Stany Zjednoczone?Jakie jest podejście Rosji i Chin?
Nastąpiły dalsze posunięcia w tym kierunku, ale czy zgadzasz się, że to był taki moment właśnie tej takiej zwrotnicy i czy była wtedy możliwość zawrotu, czy od samego początku ten nieformalny lider Gruzji, o którym mówisz, on miał z tyłu głowy taki plan i go trochę teraz po prostu konsekwentnie realizuje? Rzeczywiście moment przyjęcia ustawy o tzw. zagranicznych agentach jest takim momentem, który powoduje, że każde kolejne wydarzenie wpisuje się właśnie w umacnianie tego autorytarnego kursu Gruzji. Ale to się zaczęło wcześniej wraz z pełnoskalową rosyjską agresją na Ukrainę w 2022 roku. Wtedy tak naprawdę widzimy zmianę polityki zagranicznej Gruzji z tego kierunku prozachodniego na... No właśnie, na jaki kierunek? Nie wprost prorosyjski,
ale de facto prorosyjski, ponieważ jeżeli ktoś w takim kraju, jakim jest Gruzja, położonym w takim, a nie innym sąsiedztwie, odchodzi ze ścieżki zbliżenia z Unią Europejską, z NATO, ze Stanami Zjednoczonymi, no to automatycznie, chcąc nie chcąc, popraca w rosyjską strefę wpływów. Oczywiście tutaj są jeszcze inni aktorzy, z którymi Gruzja próbuje w ostatnich latach pogłębiać swoje relacje, czy to z Chinami, czy to z krajami Zatoki Perskiej, czy z Iranem i tak dalej. Ale to był jakby początek tej zmiany tego drewu. Oczywiście symptomy były w poprzednich latach. Ja teraz przygotowuję, zacząłem pracę nad takim raportem właśnie, który ma pokazać jak doszło do tej zmiany w Gruzji, jak Gruzja zeszła ze ścieżki proeuropejskiej i prodemokratycznej i tam będę starał się właśnie pokazać, że tak naprawdę już w poprzedniej dekadzie rządu gruzińskiego marzenia,
To jest po prostu zemsta polityczna, więc jakby to jest jeden komponent. Aha i następstwem tego ma być, co zapowiada gruzińskie marzenie wprost, delegalizacja tych wszystkich partii do końca roku. Właśnie na podstawie wyników prac tej komisji ma trafić wniosek do sądu konstytucyjnego. w którym zostanie pokazane, że te partie dopuściły się z Rady Narodowej, ci liderzy dopuściły się z Rady Narodowej i mają zostać wyeliminowani z życia politycznego. Więc celem gruzińskiego marzenia jest eliminacja prozachodniej opozycji, stworzenie koncesjonowanej opozycji, czyli będą jakieś partie, które będą formalnie opozycyjne. To będzie wyglądało w ich planie, tak jak jest w Federacji Rosyjskiej, gdzie mamy partie władzy, jedna Rosja, no i mamy tam komunistów, liberalnych demokratów. To są nacjonaliści Żorynowskiego w rzeczywistości.
Na wypadku Ukrainy i jej pomocy dla niej, militarnej, finansowej, to są jakby spore środki finansowe. Boleje nad tym, że w Unii Europejskiej nie ma zrozumienia, że Gruzja jest częścią pewnego szerszego planu Federacji Rosyjskiej. To nie jest odizolowany i osobny przypadek. To jest część neoimperialnej, agresywnej polityki Federacji Rosyjskiej. Dokładnie taka sama walka idzie w Gruzji i w Ukrainie, tylko że Ukraińcy się postawili, walczą, przelewają swoją krew, a w wypadku Gruzji Rosjanie nawet nie muszą używać siły militarnej, ponieważ rękami Iwaniszwilego i jego... politycznych współpracowników przejęli de facto ten kraj bez podbijania go terytorialnego i wojskowego. Bez wystrzału jednego karabinu. I tym bardziej jest to przykre, jak obserwujemy, jak bardzo asertywna jest ostatnio postawa władz Azerbejdżanu czy Armenii wobec Federacji Rosyjskiej.
Tak, punktem odniesienia, że patrzy się w stronę tej Rosji, trochę się liczy na nią i też to co mówiłeś, że tutaj poprawiając mnie, że to nie ta ustawa o tych tak zwanych zagranicznych agentach, ale właśnie agresja w Ukrainie, pełnoskalowa inwazja w 2022 roku była takim punktem zwrotnym. No i że właśnie Gruzja, która przecież sama w 2008 roku ten sam los jakby podzieliła. To, że ona nagle nie dołączyła do sankcji europejskich, mówisz o tej partii wojny, o tym całym takim dyskursie związanym z jakąś taką pseudo-pacyfistyczną retoryką, że nagle Gruzja znalazła się nie może bezpośrednio po stronie rosyjskiej, ale po stronie takiej niby neutralnej, która de facto jednak gra po stronie Rosji. Dokładnie tak, bo to oczywiście tam nikt w Gruzji nie wyszedł z liderów gruzińskich marzeń i powiedział, że dzisiaj stawiamy na sojusz z Federacją Rosyjską. Oczywiście, że to nie jest tak robione.
Oni opowiadają formalnie, że oni są za członkostwem w Unii Europejskiej, tylko z godnością, nie na kolanach i że oni są przekonani, że w 2030 roku będą gotowi na wstąpienie do Unii Europejskiej. No i część ludzi w Gruzji, ich elektoratu jeszcze wierzyła w tą narrację przed ostatnimi wyborami. Dzisiaj już część nawet tych zwolenników widzi, że tutaj coś nie gra. To jest świetnie rozgrywane właśnie strachem Gruzinów przed ponowną rosyjską agresją, więc oni właśnie straszą, że... Oni jako jedyni, w okresie ich rządów Gruzja nie była w żadnym konflikcie, że oni właśnie wywalczyli pokój i stabilizację tego kraju. Część ludzi tą narrację kupuje. Nawet te ostatnie sondaże pokazują, że Gruzini postrzegają Federację Rosyjską jako główne zagrożenie.
Krytykują gruzińskie marzenie za kryzys wewnątrz kraju, krytykują za pogorszenie relacji ze Stanami Zjednoczonymi czy z Unią Europejską, ale zarazem około 50% uważa, że ich polityka wobec Federacji Rosyjskiej jest słuszna i skuteczna, ponieważ ona pozwala właśnie na to, że Gruzja nie została wtłoczona w kolejny konflikt z Federacją Rosyjską. No właśnie, bo chciałem powiedzieć, że z jednego z swoich tekstów dowiedziałem się, że około 80% Gruzinów nie dość, że opowiada się za członkostwem swojego kraju w Unii Europejskiej, no to jeszcze właśnie uznaje trzy czwarte z kolei Rosję jako największe polityczne zagrożenie dla państwa. Więc to jest ciekawe dla mnie, że ta zmiana tej polityki zagranicznej robi się w kontrze jednak do tego społeczeństwa. No bo to jest takie rozumowanie, ta Unia jest tam gdzieś daleko, nie wiadomo kiedy zostaniemy członkiem tej Unii Europejskiej, czy nas tam w ogóle będą chcieli, a Federacja Rosyjska jest tu i teraz.
Zagrożenie jest bezpośrednie. Gruzini oglądają co się dzieje na Ukrainie, obawiają się, że to się może powtórzyć w wypadku ich kraju, a... Gruzja jest znacznie mniejszym krajem. Tutaj nawet nie będzie możliwości walki i kontynuowania, tak jak się to dzieje ponad 3 lata na terytorium Ukrainy, bo Gruzja zostanie zdeptana w parę dni. Więc z tego wynika. I jednak wielu Gruzinów, którzy zajmują się rolnictwem, produkcją wina, produkcją różnego rodzaju artykułów spożywczych. One trafiają na eksport na rynki rosyjskie. To jednak Rosjanie są największą grupą turystów. To oni przywożą pieniądze i dają zatrudnienie i źródła finansowe dla Gruzinów. No i jest to w pewien sposób schizofreniczne, ale tak to właśnie wygląda. I gruzińskie marzenie świetnie rozumie tę sytuację.
Można powiedzieć, że oni... częściowo jakby znaleźli taki jakiś złoty klucz do rozgrywania tej sytuacji właśnie w taki, a nie inny sposób. Więc oczywiście dalej między Gruzją a Federacją Rosyjską nie ma oficjalnych stosunków dyplomatycznych, no ale te stosunki odbywają się w taki sposób właśnie poza... oficjalnymi kanałami, poprzez wzmocnienie wymiany handlowej, poprzez ogromną liczbę rosyjskich turystów w Gruzji, ale także narracja gruzińskich i rosyjskich władz jest zbieżna. Tutaj przed wyborami i po wyborach wielokrotnie powtarzały się tego typu komunikaty, że to Zachód próbował zorganizować kolejną kolorową rewolucję. Tak mówili i gruzińscy liderzy i także przedstawiciele rosyjskich służb.
Pokazano wszystkie 9 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Gruzińskie władze podejmują kolejne decyzje, które oddalają kraj od demokracji. Tym razem zdecydowały się na zatrzymanie liderów partii opozycyjnych. Czy ich celem jest zdelegalizowanie opozycji? Jak na sytuację w Gruzji patrzą UE i USA, a jak Chiny i Rosja? Między innymi na ten temat Tomasz Zając rozmawia z Wojciechem Wojtasiewiczem.
Jak wygląda aktualna sytuacja w Gruzji?Jakie decyzje podejmuje Gruzińskie Marzenie?Jak na sytuację w Gruzji reaguje Unia Europejska i Stany Zjednoczone?Jakie jest podejście Rosji i Chin?