Hortensje Dziadka
O tym, jak zachowam w pamięci najfajniejszego dziadka pod słońcem. ---Zapraszam Was serdecznie na Blastcast, na którym spotkamy się osobiście i będziecie posłuchać mojego głosu na żywo, patrząc na mnie :) Wyściskamy się, zrobimy sobie zdjęcia, ale nie tylko ja tam będę! Wejdźcie na www.blastcast.pl i sprawdźcie bilety, karnety i pełną listę podcasterów, których posłuchacie na żywo. Będzie Marcin Myszka z „Kryminatorium”, chłopaki z Podcastexu, Justyna Mazur z „Piąte nie zabijaj”, Magda Mołek, Tomasz Raczek, Witold Jurasz i Agnieszka Bryc z „Raportu Międzynarodowego”, będą też chłopaki z „Samca beta”, Rafał Gębura z „7 metrów pod ziemią”, Kama Wojtkiewicz, Marta Niedźwiecka, „Besties”, i wielu innych! Mam nadzieję, że się widzimy! Partnerem tego odcinka był właśnie Blastcast.
I wiem to wszystko, ale moja praca też była dla dziadka bardzo istotna. To było bez kitu najistotniejszy temat dla niego. Poza Igą Świątek to było jak w pracy. Nawet nie musiał wiedzieć, czym się dokładnie zajmuje, ale był zawsze dumny i zawsze spokojny, że pracę mam i że jestem szczęśliwa i że mam dzięki niej przygody różne i różne nagrody. Mój dziadek się bardzo tym interesował i jeszcze rozmawiając z nim w lipcu właśnie, bo spędziliśmy ze sobą cały tydzień, Opowiedziałam mu o nowym projekcie, też o tym, że będę czytać audiobooka dla dzieci, którego bardzo chciałam czytać i o tym, że przyjeżdżam w październiku na wydarzenie podcastowe i że się wtedy pewnie zobaczymy. I przykro mi, że się jednak tak nie stanie. I że się z dziadkiem w październiku nie zobaczę, ale wiem, że dziadek by pytał mojej mamy, jak mi poszło i żeby mu zdjęcia wysłała albo pokazała.
Po sobie nie widzimy takiego upływu czasu, jak po dorastaniu swoich dzieci i właśnie odchodzeniu naszych dziadków i rodziców. I cały ostatni tydzień poświęciłam na przechodzenie tej żałoby. Otaczając się po prostu, wiecie, rozmawiając dużo i otaczając się bliskimi i też rodzinną. I ta żałoba jest, ciężkie to jest dla mnie, bo dziadek był w moim życiu obecny i stały jako jego element przez całe moje życie. 33 lata. Jest na stałe związany z każdymi świętami, ze wszystkimi wspomnieniami, każdego dnia dziadka, każdymi wakacjami. Zawsze w wakacje był na swojej działce, a ja na tej działce spędzałam dzieciństwo. I dawał mi landrynki i miętusy.
Nie tylko my straciliśmy Dziadka, tego pogodnego, uśmiechniętego i fajnego, pomocnego, troskliwego, ale Iga Świątek straciła najwierniejszego fana. I teraz jest przejebane. Z drugiej strony myślę, że Dziadek ma teraz najlepszą na bank perspektywę oglądania tej gry, nie? I w zależności od tego, w co kto wierzy, to może nawet przewiduje wyniki meczów albo zna przyszłość, nie wiem. No właśnie to jedyne, co wyniosłam z mszy, z obrządku katolickiego. Po prostu nie wiemy, że jest niewiedza. Niewiedza jest potworna. Ja wam powiem, nienawidzę kurwa, nienawidzę tego, nienawidzę tkwić w zawieszeniu w jakimkolwiek temacie takiej niewiedzy. Dlatego ludzie wymyślili wszystkie religie i wszystkie warianty tego, co się z nami dzieje po śmierci, bo ciężko być w niewiedzy tego, co jest dalej.
I myślałam o tym, że przecież Helena ma aktywnych, sprawnych dziadków, czyli mój dziadek też musiał mieć kiedyś tylko te pięćdziesiąt parę lat, kiedy ja się pojawiłam na świecie. Dokładnie miał chyba 53, więc był młody. Widzę go na zdjęciach, jak był taki młody. A teraz to Helena widzi moich rodziców w tej sile wieku, żeby za 30 lat zapomnieć, jak to było, kiedy byli właśnie tacy młodzi. I ta wymiana pokoleń i w ogóle ta pokoleniowość, Bycie otoczonym dziećmi, wnukami i prawnukami, to było też dla dziadka ogromnym szczęściem. I myślałam nawet nad tym, że im jestem starsza, tym po prostu bardziej doceniam bliskość rodziny. Że już, że nie chcę już od jakiegoś czasu mieszkać na Islandii, że czuję się tu samotna. Że im moi rodzice są starsi i też im moja córka się staje coraz większa, widzę jaką wartość ma w jakimś wieku.
Dziecku potrafię powiedzieć, że to jest normalne, że można się jednocześnie cieszyć i ekscytować na nową szkołę, a jednocześnie się stresować i smucić, ale sobie nie jestem jakoś w stanie wytłumaczyć tego samego. A nie może być jednocześnie i lato i jesień. Ale może być coś pomiędzy. Strasznie ciężko mi akceptować to, że jednocześnie czuję ten straszny smutek i żal. I takie pieczenie wszędzie. A jednocześnie się śmieję z mema, którego mi wysłała przyjaciółka. Jakbym tak zdradzała smutek po dziadku. A przecież to nie ma sensu. Nie tylko wiele emocji mogę czuć jednocześnie, tak jak nie mam władzy nad zatrzymaniem świata, nie? Iga Świątek nie przestanie grać, ale już zawsze jej gra będzie mi się kojarzyć z Dziadkiem Stasiem i z tym, jak się cieszył, jak mu załatwiłam zdjęcie Igi z autografem i stała dumnie w rameczce wśród wnuków.
I jaką przyjaciółką i partnerką, jaką córką, ale też czyje zdanie w ogóle będzie mnie interesować? Komu tak naprawdę dam się poznać i kto mnie zna najbardziej? Że może śmierć ukochanych osób jest dla nas przy okazji takim momentem, który ma nas zatrzymać w jakiś taki wymuszony sposób, zadać sobie jakieś pytania. I myślałam o tym, jaką najcenniejszą rzecz dostałam od dziadka i gdybym miała wskazać jeden moment, taką jedną rzecz, no to to było to, jak pojechałyśmy z Natalią na działkę i mu powiedziałam pierwszy raz, że to jest właśnie moja teraz rodzina i że Natalia jest moją partnerką i że ją kocham i mój dziadek siedział szczęśliwy i spokojny i powiedział, że on to po prostu chce, żeby jego wnuki były szczęśliwe.
Że jest się odprowadzonym przez rodzinę do samego końca, czy swoje dzieci, czy choćby przyjaciół i sąsiadów. Po prostu, że się nie jest samemu, kiedy zostaje już po nas tylko ciało. I że miarą życia jest tylko to, jak i czy my zostaniemy zapamiętani przez innych. Czy oni swoją pamięcią sprawią, że będziemy nadal się pojawiać w rozmowach, będziemy widziani w danych kwiatach, jak na przykład zawsze ja będę widziała Dziadka w kwiatach hortensji. W tym roku bym strasznie marzył, żeby uchudować czerwoną, żebym wyrosła i się spełniła. Czy zmienimy coś w tym świecie, że coś zostawimy po sobie, choćby to, że dzięki dziadkowi śledziłam wyniki tenisa. I nadal będę to robić, bo już się przyzwyczaiłam. Że dalej będziemy dbać o jego działkę i pielęgnować jego drzewa, które sam sadził.
Do zobaczenia i do usłyszenia za tydzień. Tu Okuniewska z nadpiwniczki w Reykjaviku, a to był odcinek o Hortensjach Dziadka.
Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podróżny rozmowa o smutku spowodowanym śmiercią dziadka Staśa.
Rozmowa o przemijaniu i cykliczności życia, w tym wskazanie na zmiany w swoim własnym życiu.
Opis uczestnictwa w pogrzebie dziadka i reakcji na jego śmierć.
Analiza rytuałów żałobnych i ich znaczenia w życiu społecznym i osobistym.
Rozmowa o stratach i ich wpływie na życie, w tym na relacje z bliskimi i własny rozwój osobisty.
Podsumowanie i wyrażenie nadziei na to, że smutek z czasem zaniknie i że życie będzie dalej się toczyć.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
---
Zapraszam Was serdecznie na Blastcast, na którym spotkamy się osobiście i będziecie posłuchać mojego głosu na żywo, patrząc na mnie :) Wyściskamy się, zrobimy sobie zdjęcia, ale nie tylko ja tam będę! Wejdźcie na www.blastcast.pl i sprawdźcie bilety, karnety i pełną listę podcasterów, których posłuchacie na żywo. Będzie Marcin Myszka z „Kryminatorium”, chłopaki z Podcastexu, Justyna Mazur z „Piąte nie zabijaj”, Magda Mołek, Tomasz Raczek, Witold Jurasz i Agnieszka Bryc z „Raportu Międzynarodowego”, będą też chłopaki z „Samca beta”, Rafał Gębura z „7 metrów pod ziemią”, Kama Wojtkiewicz, Marta Niedźwiecka, „Besties”, i wielu innych! Mam nadzieję, że się widzimy!
Partnerem tego odcinka był właśnie Blastcast.