Mentionsy Mentionsy
Trinergy Triathlon Podcast
Trinergy Triathlon Podcast

Trinergy Extra - Mistrzostwa Świata Ironman 2022

15.10.2022 ·58 min 10 s

Po pandemicznej przerwie Mistrzostwa Świata Ironman wróciły na Hawaje. Rozmawiamy o tym co się zmieniło, dyskutujemy o lekcjach i wnioskach, prognozujemy dalszy rozwój triathlonu na długim dystansie, a także zdradzamy czy Maciek ma czysto w łazience ;) Następny taki epizod najwcześniej za rok!Zapraszają Tomek Kowalski oraz Maciek Żywek. Tomek to założyciel i trener triathlonu w Trinergy oraz były trener Kadry Narodowej. Maciek to pasjonat dyscypliny, który przez wiele lat prowadził triathlonowy dział miesięcznika "Bieganie", a przy okazji legitymuje się maratońską życiówką grubo poniżej 3 godzin. Obydwaj wierzymy, że najlepsze jeszcze przed nami! Zestawienie odcinków oraz przydatne linki znajdziesz na www.trinergy.pl w zakładce podcast. Maćka najłatwiej złapać w sklepie triathlonowym TRIPOWER na warszawskim Mokotowie (www.tripower.pl).

Tak jest sport teraz. Nie da się tego zaplanować tak, że w dyspozycji dnia. Magda wyglądała jakby to była zawodniczka zaplanowana od pierwszej do ostatniej minuty i po prostu miała zrobić to, co zrobi. Chociaż jak rozmawialiśmy wcześniej, rywalki miała bardzo ciężkie i Nic by się nie stało, gdyby była na drugim, trzecim czy czwartym miejscu. To nadal byłby świetny wynik. Nie zawsze wszystko idzie zgodnie z planem. Zawsze taką Zagadką jest trochę dyspozycja dnia i w momencie, mało kto jest tak dobrze wytrenowany, żeby wygrać Mistrzostwa Świata w dniu dobrym albo nawet bardzo dobrym. To musi być w wielu przypadkach dzień, kiedy wszystko zagra. I nawet małe wahania w dyspozycji dnia potrafią sprawić, że albo się nie skończy, nie tylko na pierwszym miejscu, to nie zrobi się wyścigu na miarę swojego tego wybitnego potencjału najmocniejszego dnia w roku,

My mieliśmy te rzeczy dopracowane w Trinergy, zanim one wypłynęły na szerokie wody. Na przykład aerodynamika, kiedy mało kto o niej mówił, no my zwracaliśmy na to uwagę. Jazda na trenerze. Pamiętasz, były wojny, że u nas zawodnicy jeżdżą na trenerze i się będą wywracać, jak wejdą na tur, że będzie strach z nimi jeździć. To jedna z moich uproszczonych teorii, dlatego się uśmiechasz, jak patrzysz na mnie. Tak, mam taki lekki flashback, ale chodzi mi o to, że teraz coś, co jest standardem i co ma sens, wtedy nie było standardem. Dlatego nic dziwnego, że to działa. Jakby fizyka się nie zmieniła przez te 10 lat, po prostu wiele osób ją ignorowało te kilka lat temu. Nie dziwi mnie to, tak? Pamiętasz nasze dyskusje, czy strój może kosztować 600 złotych? Kiedy jeszcze to było dużo za strój. Dlatego, że będzie o paręnaście wat szybszy.

Trzeba mieć kopyto, nie? Tak. Wszyscy w kaskach bez wentylacji. Mówię to w pewnym uproszczeniu, czyli wszyscy w kaskach aero, semi aero, w każdym razie nie bardzo mocno wentylowanych, czyli nie ma takich pomysłów, jak miała kiedyś Chrissy Wellington. Nawet nie śledziłem, kto miał takie pomysły później. Czyli normalne szosowe kaski z dużą wentylacją, no bo jak sam wspomniałeś, mnóstwo tego naszego wydatku energetycznego idzie na termoregulację, a tu jednak Ja nie mam zdania na ten temat szczerze mówiąc. Badania są bardzo różne i w różne strony idą. Nawet jeśli chodzi o takie pomysły na pierwszy rzut oka durne, to im cieplej, tym ta wentylacja kasku może mieć mniejsze znaczenie.

Były to mało fajne buty i potem wymiksało się z ASICSA właśnie dlatego, że zakładając, że przez najbliższe dwa lata będzie skazana te buty, No to nie były to dobre buty, teraz ASICS ma genialne buty, ale na etapie prototypu to, że też komuś to pozwala biec maraton po 3,30, no buty są często dostosowane do tempa, do biomechaniki, która się wiąże z prędkością. Także czy buty najszybsze dla kogoś, kto biega maraton na sucho pewnie w okolicy 2,10 są tym samym? Kiedyś się rozgęczały startówki buty treningowe i wiadomo było, że jak ktoś biegnie maraton w 4 godziny, To raczej nie Benny zakładał startówek przystosowanych dla gościa, który waży poniżej 70 kilo i z zupełnie inną biomechaniką leci po tempem 3.0.

Także, czy to są bardzo dobre buty? Czas pokaże. Nie mówię, że są złe, ale po prostu nie wiemy tego, czy po pierwsze one są dobre, bo to, że zawodnik w nich wygrał, wcale tego nie oznacza. Po drugie, czy będą dobre też dla kogoś, kto walczy o kwalifikacje na Hawaje, a nie o tytuł Mistrza Świata. Oczywiście. Ja wspomniałem też o tych butach, o tym nie tylko ze względu, że ma być jakaś nowocudowna broń, tylko trochę chodziło mi też o zjawisko, czyli czy spuszczone zostały psy ze smyczy. I teraz zaczniemy robić buty wyższe od zawodników? Wiesz, gdzie jest granica? Bo okazało się, że tej granicy nie ma, możemy tu jechać. I tak jak mówiliśmy o tych takich dziwnych rowerach, taki ten czerwony z taką strasznie długą nazwą, dziwadło. Diamondback? Nie, nie dajmy już. Był jakiś taki z taką ha-ha-ja-hu-ha-hu, czy jakaś taka długa nazwa.

Kinle czy kto tam był jeszcze wysoko. W każdym razie byli tam też goście, którzy jakoś wybitnie nie pływają, a są w stanie zmontować solidny pociąg pościgowy. I może w tym wydaniu, jakie było teraz, nie walczyć o pierwsze miejsce, ale w top ten było ich trochę. A jeśli nie będzie Norwegów, to ta dynamika wyścigu też się może wyraźnie zmienić. I za rok może być tak, że zawodnicy płający 52-54 minuty będą na podium. A propos pływania, była ta moja rozkminka. Emcon podsumowując swój start, pisze, że odkryciem jest dla niego Swimskin, który nie jest też dla niego nowością, bo spotykał się z tym sprzętem wcześniej. I pływa w nim szybciej niż w piance.

Myślę, że mało który zawodnik jest w stanie przerobić taką pracę, nie mając tej odnowy biologicznej, również na wysokim poziomie. I to jest ta profesjonalizacja sportu. Zresztą, nie szukając daleko, Sanders też tą, w cudzysłowie, norweską szkołą próbował się przygotować i z go odmiennym skutkiem. No, co tu dużo mówić. Bo norweska szkoła jest takim słowem kluczem. To jest teraz trochę modnym słowo klucz, tak. Będę trenował jak Norweg i No i osiągnę bardzo podobne wyniki jak tych dwóch. Okej. Ale jakby w międzyczasie, poza tym, że są ci Norwegowie, to był projekt SAP 8, SAP 9, który też na pewno wiele rzeczy pchnął do przodu, tak samo jak SAP w dwie godziny w bieganiu. Pojawiło się PTO i być może to, że Chelsea Sodaro, czyli tam Professional Triathlete Organization, może to, że Chelsea Sodaro mogła wygrać na Hawajach niespełna dwa lata po urodzeniu dziecka.

To jest troszkę taki przypadek jak ten wspomniany 1985 rok, czyli pojawiające się pieniądze w sporcie. Wiele rzeczy się zmieniło w międzyczasie i trudno, żeby one nie przyniosły efektu. Pytanie na jak długo, bo PTO jest firmą, a nie organizacją tak naprawdę. Jak się komuś skończy kaprys ładowania tam kasy, to może te benefity po prostu znikną. Na pewno PTO też skomasowało zawodników na wysokim poziomie razem i kazało im się ścigać między sobą, co zawsze im większa konkurencja, tym ten poziom się podnosi. Oczywiście niektórzy tego nie wytrzymają, ale ci, którzy to przetrwają, będą lepsi niż wcześniej.

Być może taka terapia szokowa jest lepsza. I też niewiele to zmienia chyba w kontekście czołówki, czyli tej walki. Ja nie widzę minusów tego rozwiązania, że jest więcej istotów dla kobiet. Uważam, że jakby ten wymieniany często prestiż jest w ogóle Jakimś takim konstruktem, który możemy pominąć. I każdy, kto tam się znajdzie, musiał zostawić dużo po prostu krwi, potu i łez, żeby tam się znaleźć. I były takie lata, gdzie było dużo łatwiej się zakwalifikować. 10 lat temu to było dużo łatwiejsze niż teraz. Poziom był po prostu niższy w kategoriach wiekowych. Teraz w niektórych kategoriach jest absurdalnie wysoki. Nie będąc zdolnym zawodnikiem trzeba trenować na pewno powyżej 10 godzin w tygodniu przez kilka lat, żeby mieć realną szansę.

Pokazano wszystkie 9 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.