Grozi nam wojna handlowa?
Światowa architektura wolnego handlu się sypie? Mamy już wojnę handlową? Osiągnęliśmy granicę liberalizacji handlu? Światowa Organizacja Handlu nie działa? Kto jest nowym chłopcem do bicia w światowym handlu? Co może zrobić Unia Europejska? Protekcjonizm to ślepy zaułek? Czy są państwa, które na nim zyskały? Jak cła odbijają się na gospodarce? Mogą pomóc odbudować krajowy przemysł? Świat wróci jeszcze do wolnego handlu?Z tego odcinka dowiesz się także: skąd się wzięły cła? Jaka jest ich wysokość? O co chodzi w porozumieniach o wolnym handlu? Jakie mamy pozacelne ograniczenia w handlu? Da się ręcznie sterować handlem? Dlaczego rolnictwo jest bardziej chronione? Protekcjonizm może się opłacać? Oraz czym jest protekcjonizm wychowawczy?O to wszystko pytamy Jana Hagemejera (Uniwersytet Warszawski) w najnowszym odcinku podcastu GRAPE | Tłoczone z danych. Zapraszają: Patrycja Maciejewicz (Gazeta Wyborcza, Wyborcza.biz) & Joanna Tyrowicz (GRAPE). Do posłuchania!🔗 STRONA ODCINKA:https://tinyurl.com/GRAPE-Odcinek37-WWW ⏱ CZASÓWKA:0:00 Wstęp0:40 Wolny handel12:12 Wojna handlowa21:41 Granice liberalizacji29:29 Protekcjonizm44:22 Trump, Biden i Chiny47:53 Ręczne sterowanie56:04 Chłopcy do bicia1:02:50 Wojny klasowe1:15:05 Numerek🍇 O TŁOCZONE Z DANYCHKobiety pomagają kobietom w karierze? Urlopy ojcowskie obniżają mężczyznom pensje i pozbawiają ich awansów? Czy da się prowadzić samochód zgodnie z przepisami? Jaka jest cudowna broń w walce z długiem państwa? Kim był kapitan Nemo i co ma wspólnego z polską prywatyzacją? Odpowiedzi tłoczymy z danych wraz z najlepszymi polskimi ekonomistkami i ekonomistami. Nowy odcinek co dwa tygodnie w piątkowe poranki.🗣 ODEZWIJ SIĘ:Facebook | X | LinkedInYouTube | InstagramWWW | E-mailℹ️ Podcast powstaje dzięki wsparciu finansowemu Fundacji Wolności Gospodarczej.
Tak. Dlaczego? Nie, znaczy tak naprawdę to jest taka odpowiedź standardowa, którą by nam podręczniki ekonomii podyktowały. Natomiast można sobie wyobrazić, że ten handel będzie w jakimś tam znaczącym stopniu Czy to wpływa na bezpieczeństwo żywności, kiedy będziemy za dużo importować z zewnątrz i nie będziemy mieli własnej produkcji żywności, albo gdy ten handel będzie jakoś bardzo znacząco negatywnie wpływał na jakieś grupy społeczne, albo na przykład bardzo negatywnie wpływał na środowisko, dlatego że będziemy eksploatować surowce naturalne, no to można się wtedy zastanawiać, czy w jakiś sposób go nie ograniczać. Ale co do zasady... Co do zasady wolny handel jest pożądany przede wszystkim dlatego, że sprawia, że zasoby ograniczone, zasoby produkcyjne, kapitał, praca i inne czynniki produkcji są najbardziej efektywnie wykorzystane wtedy, kiedy on jest wolny.
Dla danej gospodarki, czyli dla gospodarki świata, czy możemy też patrzeć na... Z tej perspektywy patrzymy. Ale dla gospodarki świata również. Pierwszym najlepszym rozwiązaniem dla gospodarki światowej jest to, żeby cały handel był wolny. Ale oczywiście musimy pamiętać o tym, co mówiłem wcześniej, czyli efektach zewnętrznych, czyli przede wszystkim tych efektach, które osoby, które prowadzą działalność gospodarczą, nie biorą pod uwagę... prowadząc tę działalność, czyli na przykład negatywny wpływ na jakieś inne jednostki. I od tego mamy politykę inną, na przykład politykę, w ogóle prawo, inną politykę podatkową, zakazy, nakazy i tak dalej, żeby ograniczać tego typu działalność. Natomiast sam w sobie handel międzynarodowy nie jest tutaj przyczyną.
To też jest tak, że skąd się w ogóle wzięły cła? Historycznie dużo łatwiej było opodatkować to coś, co przekracza jakąś formę granicy. To były myta na moście, opłaty wjazdowe do miast. No i handel międzynarodowy też było relatywnie łatwo opodatkować. Jak byłeś takim królem, to bardzo trudno było złapać wszystkich za wielkość produkcji, bo wielkość produkcji była trudno mierzalna. Nie wiadomo było, jak to opodatkować. Do tego nie daj Boże bycie z tego stołka króla ktoś wyekspediował. Natomiast wszystko to, co przyjeżdża do naszego kraju, to jest w jakimś porcie, jest jakiś statek, łatwo zmierzyć, co na nim jest, więc relatywnie łatwo nałożyć na to jakąś formę podatku i w ten sposób wygenerować przychody dla budżetu państwa.
Natomiast co do zasady trochę to jest tak, że ta wojna handlowa to jest takie... brutalne wejście z kijem, a polityka handlowa to jest taka subtelna, subtelne zależności między krajami i subtelne, długoletnie negocjacje, żeby ta polityka handlowa nie za bardzo przeszkadzała w handlu międzynarodowym. Tak, no jeżeli spojrzymy sobie na cła zewnętrzne Unii Europejskiej na przykład, tak z innymi krajami, no to na większość towarów, poza towarami rolnymi, które są oddzielnym tutaj kawałkiem, No i w jakimś stopniu również żywnością przetworzoną. No to te cła są wszystkie tam poniżej, na pewno poniżej 10%, a prawdopodobnie średnio około 5%. Tak na wiele towarów w ogóle, jeśli chodzi o Unię, to ona ma zerowe stawki celne zewnętrzne.
Więc w ogóle, jeśli chodzi o towary przemysłowe, to może z jakimiś tam drobnymi wyjątkami, to tutaj w zasadzie tych ceł, przynajmniej w krajach rozwiniętych, nie za dużo do tej pory było. I wszystkie były poniżej 10%. 10% to jest taki, powiedziałbym, w ekonomii z reguły taki podatek, który uznajemy, że to nie jest jakiś wielki podatek. Natomiast jeśli spojrzymy na rolnictwo, to w rolnictwie potrafimy mieć... Średnie cła znowu nie są w Unii takie duże, bo to jest tam właśnie gdzieś, powiedzmy, koło 10%, czy może trochę więcej. Średnie cła Unii wobec innych. Nie wewnątrz. Cały czas mówię o zewnętrznej taryfie celnej. Natomiast mamy jakieś towary, gdzie te tła są bardzo wysokie, ponieważ mamy silne rolnicze, które niejako też przez lata sobie taką pozycję wywalczyło, żeby ich chronić tymi wysokimi tłami.
Natomiast co do zasady to wszystko jest obwarowane To wszystko jest obwarowane właśnie pewnymi zasadami. Te zasady to są jakieś zasady, które również wprowadzają proporcjonalność. To znaczy, jeżeli ktoś stosuje wobec nas jakieś złe instrumenty, albo na przykład stosuje jakiegoś rodzaju dumping, czyli sprzedawanie poniżej kosztów, czy poniżej kosztów tych, jakie są przyjęte dla danego towaru, czy też w jakiś inny sposób łamie porozumienia WTO, to my możemy wprowadzić słowa ad wetowe, ale po pierwsze WTO musi nam niejako pozwolić, po drugie muszą być proporcjonalne, czyli my nie możemy na tym zyskiwać, tylko powinny one być na tyle dopasowane, żeby na przykład dotyczyć tej samej wartości handlu.
W związku z tym trochę ten mechanizm w tym kontekście, co się dzieje, nie jest specjalnie efektywny. Czyli ostatecznie ten system, o którym powiedzieliście na początku, to on jest taki trochę kulawy. On działał przez... Tak naprawdę tak. No nie można tak powiedzieć. To znaczy w tej chwili on może jest kulawy, natomiast on od początku, że tak powiem, lat powojennych doprowadził do jednak gigantycznej liberalizacji handlu. I to był gigantyczny wysiłek. Bardzo długoletnie... Bardzo długoletnie negocjacje. Te negocjacje polegały między innymi na tym, że kraje się grupowo dogadywały właśnie, jeśli chodzi o to, jakie ustępstwa w obniżaniu ceł każdy z nich jest w stanie zrobić na zasadach proporcjonalności. Właśnie, żeby wy liberalizujecie NATO na co innego. Jednocześnie to było robione na całym forum największych krajów świata, dzięki czemu osiągnięto bardzo dużo.
Natomiast faktycznie w tej chwili ten system się sypie. Do tego nie ma wątpliwości. I dlatego mamy też te wojny handlowe. To są chyba jeszcze dodatkowe elementy. To jest trochę taki... Jest jakaś architektura świata, tak? Wielkim wydarzeniem dla tego całego systemu było to, że dołączyły do niego Chiny. I kiedy dołączały Chiny, to właśnie odbywało się to w tym trybie, o którym Janek opowiadał, czyli wieloletnie negocjacje. A kiedy to się stało? 95? Coś takiego. Ale wcześniej wieloletnie negocjacje, stopniowe uzgodnienia z Chinami, co, jak. I to były naprawdę multilateralne porozumienia zbieżające do tego, być może 2000, a nie 1995.
W związku z tym same te negocjacje liberalizujące też w zasadzie ostatnią bardzo, że tak powiem, rundą, która zakroczyła się dużym sukcesem była runda urugwajska, ale to były jeszcze lata 80. i 90. Natomiast już ta runda Doha, która nastąpiła... 10 lat później więcej, no to ona w zasadzie nie skończyła się niczym dobrym. Więc prawdopodobnie mogło się stać, że na poziomie światowym osiągnęliśmy już granicę tej liberalizacji handlu. Zamiast tego, od tego samego czasu zaczęła powstawać gigantyczna sieć właśnie porozumień o charakterze regionalnym i nie tylko regionalnym. To znaczy takich, gdzie kilka krajów się dogaduje. W Pekinie wyszły w 2001 roku. Tak, tak, tak. Właśnie to sprawdziłem.
parę procent, albo mniej niż parę procent całego PKB. Natomiast, że tak powiem, w głowach jest to relatywnie dużo. W związku z tym dlatego międzynarodowictwo jest najma wyższe zła niż inne towary. No ale możemy mieć przykład Stanów Zjednoczonych, gdzie mamy ten cały tak zwany Rust Belt, czyli ten cały, że tak powiem, Midwest, na którym występował przemysł samochodowy, hutniczy i tak dalej, w zasadzie wiele lat temu, teraz trochę z niego zostało, ale nie tak dużo jak kiedyś, który jest de facto tam kurczącym się częścią Stanów Zjednoczonych. Amerykańskie gospodarki. Amerykańskiej gospodarki, oczywiście tak.
Natomiast są instrumenty, które są mniej przejrzyste, w szczególności na przykład słowa, które mają jakieś tysiące różnych reguł, na co nakładamy, na co nie nakładamy, co się jest od kilograma, co się jest od mililitra, co się ma od jakiejś progi, na przykład zaczynamy od 5 mililitrów jest tyle, od 10 jest ileś, więc to może być po pierwsze bardzo skomplikowane. Po drugie mamy różnego rodzaju Mówimy też o tym, o czym mówiła Joanna, czyli tych tak zwanych barierach technicznych, czyli to są różnego rodzaju regulacje, czy to właśnie fitosanitarne i sanitarne, czy to regulacje dotyczące samych towarów przemysłowych, czyli takie bardziej bezpieczeństwa, regulacje dotyczące, regulacje techniczne. No to one mogą być, WTO postuluje, żeby one były niedyskryminacyjne. To znaczy, że musimy stosować wszystkie takie same do wszystkich członków WTO, czyli nie możemy i takie same do producentów krajowych i do producentów zagranicznych.
I wiele na ten temat jest teorii już takiej w ogóle już z dziedziny teorii gier, które mówią nam o tym, że to po prostu będzie prowadzone... prowadziły do ograniczenia handlu w coraz większym stopniu, do wybuchu tych środków. Widzisz, jak chcesz liberalizować handel, to jest taka naturalna granica. Znaczy, zero i nie mniej. Natomiast jak chcesz nakładać restrykcje, to nie ma naturalnej granicy. Nie ma nic, ci powiem, nie nakładamy 200% całego. 3 tysięcy procent całego. 30 tysięcy procent całego. Nie ma takiego rozsądnego poziomu, że już powiesz, nie no, to więcej się już naturalnie nie da. Znaczy, To jest tego rodzaju proces. Oczywiście jak już nałożysz cła rzędu 3 tysiące procent, no to to jest na tyle drogie, że i tak nie będzie tego handlu, więc podnoszenie ich jeszcze bardziej być może niewiele zmienia.
Dużo mniejszy niż w handlu wielu innych krajów. Czy generalnie jest taka zasada, że jak gospodarka jest bardzo duża, no to jest w stanie dużo różnych dóbr i usług wytwarzać sama i wtedy w mniejszym stopniu uczestniczy w obrocie międzynarodowym? No i tak jest w przypadku Stanów Zjednoczonych. I kiedy porównamy go do krajów europejskich? To, co chciałem powiedzieć, to to, że w ramach... Unia powinna w dalszym ciągu prowadzić swoją politykę liberalnego handlu w stosunku do tych partnerów, z którymi się dogaduje. I tutaj się w zasadzie nic nie zmienia. Natomiast jeśli chodzi o reakcję na agresywną politykę handlową krajów trzecich typu Chiny czy Stany Zjednoczone, to niestety jedynym odpowiedzią na tę politykę jest również polityki handlowe, które będzie restryktywne. Tylko, że to trochę jest tak, że wiesz, zaczynasz stosować restrykcyjną politykę handlową, przez co krzywdzisz możliwość realizacji, zmniejszasz możliwość realizacji potrzeb swoich własnych obywateli, swoich własnych konsumentów.
jakiego rodzaju środki skalibrować i tak dalej. No i tak jak powiedział Janek, historia ludzkości nie jest bardzo łagodna dla autorów pomysłów, ani protekcjonizmu wychowawczego, ani tej substytucji importu. To znaczy w historii sukcesu jest to naprawdę bardzo niewiele i raczej one są dziełem przypadku, to znaczy, że nagle się okazało, że coś na świecie jest bardzo potrzebne i przypadkiem się stało tak, że ty to wspierałaś, niż że to było jakoś głęboko zaplanowane i okazało się głęboko skuteczne. Rozumiem, że chyba musimy powoli kończyć. Natomiast chciałem powiedzieć tak. Generalnie zawsze lepiej, jak się kraj otwiera na handel. Teraz jesteśmy w odwrotnej sytuacji, bo się zamykają raczej. Natomiast jak się otwiera na handel, to zawsze lepiej być w tym sektorze, który będzie eksportował, niż ten, który będzie konkurował z importem.
Jeśli chodzi o bycie pracownikiem. Natomiast ten sektor, który będzie konkurował z importem, będzie zawsze... musiał konkurować, czyli będzie musiał się bardziej starać i potencjalnie będzie zmniejszał produkcję, jeśli nie będzie konkurencyjny. Ale oczywiście trzeba jednak powiedzieć tutaj o jeszcze innych korzyściach z handlu, które, bo to, o czym mówimy, to jest w zasadzie taki najbardziej klasyczny korzyść. Ale na przykład mamy jeszcze fakt wynikający z tego, że kiedy mamy kraj, który jest jakoś tam zamknięty na handel, no to wiele branż w tym kraju będzie monopolami. I one będą po pierwsze nieefektywne, te monopole, z punktu widzenia tego, że nie muszą się starać. Po drugie będą stosowali różne praktyki monopolistyczne, które też wpływają na znaczący spadek efektywności, no i też tą stratę dobrobytową.
Pokazano wszystkie 15 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Światowa architektura wolnego handlu się sypie? Mamy już wojnę handlową? Osiągnęliśmy granicę liberalizacji handlu? Światowa Organizacja Handlu nie działa? Kto jest nowym chłopcem do bicia w światowym handlu? Co może zrobić Unia Europejska? Protekcjonizm to ślepy zaułek? Czy są państwa, które na nim zyskały? Jak cła odbijają się na gospodarce? Mogą pomóc odbudować krajowy przemysł? Świat wróci jeszcze do wolnego handlu?
Z tego odcinka dowiesz się także: skąd się wzięły cła? Jaka jest ich wysokość? O co chodzi w porozumieniach o wolnym handlu? Jakie mamy pozacelne ograniczenia w handlu? Da się ręcznie sterować handlem? Dlaczego rolnictwo jest bardziej chronione? Protekcjonizm może się opłacać? Oraz czym jest protekcjonizm wychowawczy?
O to wszystko pytamy Jana Hagemejera (Uniwersytet Warszawski) w najnowszym odcinku podcastu GRAPE | Tłoczone z danych. Zapraszają: Patrycja Maciejewicz (Gazeta Wyborcza, Wyborcza.biz) & Joanna Tyrowicz (GRAPE). Do posłuchania!
🔗 STRONA ODCINKA:
https://tinyurl.com/GRAPE-Odcinek37-WWW
⏱ CZASÓWKA:
Wstęp
Wolny handel
Wojna handlowa
Granice liberalizacji
Protekcjonizm
Trump, Biden i Chiny
Ręczne sterowanie
Chłopcy do bicia
Wojny klasowe
Numerek
🍇 O TŁOCZONE Z DANYCH
Kobiety pomagają kobietom w karierze? Urlopy ojcowskie obniżają mężczyznom pensje i pozbawiają ich awansów? Czy da się prowadzić samochód zgodnie z przepisami? Jaka jest cudowna broń w walce z długiem państwa? Kim był kapitan Nemo i co ma wspólnego z polską prywatyzacją? Odpowiedzi tłoczymy z danych wraz z najlepszymi polskimi ekonomistkami i ekonomistami. Nowy odcinek co dwa tygodnie w piątkowe poranki.
🗣 ODEZWIJ SIĘ:
Facebook | X | LinkedIn
YouTube | Instagram
WWW | E-mail
ℹ️ Podcast powstaje dzięki wsparciu finansowemu Fundacji Wolności Gospodarczej.