Mentionsy Mentionsy
Tłoczone z danych
Tłoczone z danych

Grozi nam wojna handlowa?

14.03.2025 ·1 godz 17 min

Światowa architektura wolnego handlu się sypie? Mamy już wojnę handlową? Osiągnęliśmy granicę liberalizacji handlu? Światowa Organizacja Handlu nie działa? Kto jest nowym chłopcem do bicia w światowym handlu? Co może zrobić Unia Europejska? Protekcjonizm to ślepy zaułek? Czy są państwa, które na nim zyskały? Jak cła odbijają się na gospodarce? Mogą pomóc odbudować krajowy przemysł? Świat wróci jeszcze do wolnego handlu?Z tego odcinka dowiesz się także: skąd się wzięły cła? Jaka jest ich wysokość? O co chodzi w porozumieniach o wolnym handlu? Jakie mamy pozacelne ograniczenia w handlu? Da się ręcznie sterować handlem? Dlaczego rolnictwo jest bardziej chronione? Protekcjonizm może się opłacać? Oraz czym jest protekcjonizm wychowawczy?O to wszystko pytamy Jana Hagemejera (Uniwersytet Warszawski) w najnowszym odcinku podcastu GRAPE | Tłoczone z danych. Zapraszają: Patrycja Maciejewicz (Gazeta Wyborcza, Wyborcza.biz) & Joanna Tyrowicz (GRAPE). Do posłuchania!🔗 STRONA ODCINKA:https://tinyurl.com/GRAPE-Odcinek37-WWW ⏱ CZASÓWKA:0:00 Wstęp0:40 Wolny handel12:12 Wojna handlowa21:41 Granice liberalizacji29:29 Protekcjonizm44:22 Trump, Biden i Chiny47:53 Ręczne sterowanie56:04 Chłopcy do bicia1:02:50 Wojny klasowe1:15:05 Numerek🍇 O TŁOCZONE Z DANYCHKobiety pomagają kobietom w karierze? Urlopy ojcowskie obniżają mężczyznom pensje i pozbawiają ich awansów? Czy da się prowadzić samochód zgodnie z przepisami? Jaka jest cudowna broń w walce z długiem państwa? Kim był kapitan Nemo i co ma wspólnego z polską prywatyzacją? Odpowiedzi tłoczymy z danych wraz z najlepszymi polskimi ekonomistkami i ekonomistami. Nowy odcinek co dwa tygodnie w piątkowe poranki.🗣 ODEZWIJ SIĘ:⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠Facebook⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠ | ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠X⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠ | ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠LinkedIn⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠YouTube⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠ | ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠Instagram⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠WWW⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠ | ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠E-mail⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠ℹ️ Podcast powstaje dzięki wsparciu finansowemu Fundacji Wolności Gospodarczej.

Więc w tym sensie W tym sensie między innymi dlatego się te wszystkie rzeczy teraz dzieją, co się dzieją, bo ten mechanizm nie jest w stanie na to zareagować, bo jest jakby pozbawiony instrumentu głównym. Naprawdę mówiąc, zaczęłam się zastanawiać, bo tak mówiliście WTO, WTO, pozwoli, nie pozwoli, a tak naprawdę mamy działania, które się toczą i słowa WTO tutaj za bardzo nie słyszałam. Jeśli dyskutowaliśmy o słach zapowiadanych, w jakiś sposób anonsowanych, jeszcze może nie do końca wprowadzanych, ale nawet na tym etapie takim wstępnym przez Donalda Trumpa, żadnego tutaj nie słychać by ktokolwiek mógł się temu sprzeciwić. Jest porozumienie z 2000 roku między Unią Europejską a piętnastoma sporymi krajami, które niejako prowadzą taki zastępczy mechanizm właśnie rozwiązywania sporów, tylko że sygnatyzm tego porozumienia między nimi są Chiny, a nie są Stany Zjednoczone.

No i to się są, że tak powiem, biali mężczyźni, którzy są, że tak powiem, średnio wykształceni, którzy są głównymi wcześniej pracownikami tych przemysłów, które się kurczą. Między innymi kurczą się ze względu na globalizację. No to oni stanowią znaczący część elektoratu, która będzie wpływała na to, że pojawiają się takie właśnie inicjatywy, nazwijmy to, jak Donald Trump, taki jego pomoc na protekcjonizm i przywrócenie przemysłu do Stanów Zjednoczonych. Teraz, jeśli można, kilka rzeczy. Pierwsza jest taka, że oni nie są nawet bardzo... Ci pracownicy, o których powiedział Janek, to nie jest duża część elektoratu. To jest pewna część elektoratu w tak zwanych swing states, czyli w tych, w których musisz wygrać, żeby wygrać wybory.

Mówimy cały czas o efektywności. Nie chodzi o to, że to są niemądrzy ludzie albo coś tam. Tylko, że po prostu w cenach jest zawarta informacja. Jak zaczynasz na ceny nakładać jakieś coś, co dezinformuje, no bo cła podnoszą ceny, więc dezinformują. Jak zaczynasz dezinformować, no to ludzie się do tego dostosowują. Jeśli jest zatrudnienie w tym sektorze, to nikt nie będzie się zastanawiał, czy gdzieś indziej... nie byłby bardziej wydajnym pracownikiem. Jeżeli widzisz, że w przyszłości rząd też będzie jakoś chronił te cła, no to nie zastanawiasz się nad tym, że twoje dzieci mają pójść do szkoły i mieć w przyszłości jakieś inne umiejętności. To są czasami tak proste mechanizmy, ale one po prostu na poziomie danych za każdym razem się niestety potwierdzają. A myślicie, że nie ma szans, że zadziała ten mechanizm, który Donald Trump obiecuje, to znaczy odbuduje przemysł w Stanach Zjednoczonych?

No właśnie, problem polega na tym. Na poziomie danych, on tego już raz próbował, się nie udał. Co więcej, więcej miejsc pracy przyrosło w Stanach Zjednoczonych, w przemyśle, w okresie prezydentury Joe Bidena, kiedy nie stosowano, czy złagodzono stosowanie tych preferencyjnych stawek celnych. W negatywnym sensie preferencyjnych stawek celnych, takich nieprzyjemnie preferencyjnych stawek celnych, niż w tym okresie, w którym pan prezydent Trump, kiedy był pierwszy raz prezydentem, próbował je nakładać. Nie wygenerowano w ten sposób wartości, ani nowych miejsc pracy. Problem polega na tym też... w tym właśnie kontekście, że ten przemysł, nazwijmy to przemysł samochodowy amerykański, czy inne przemysły takie w rozumieniu tradycyjnym, one też nie są oderwane, one nie są autarkicznymi przemysłami, to znaczy one są otwarte w tym sensie, że na przykład one importują surowce, czy materiały z tych krajów, w których są one najtańsze.

Strategia odbudowy jakiegoś sektora, czyli długokresowa strategia gospodarcza. W każdym razie, że tak powiem, w świecie nie ma za dużo przykładów takich, żeby coś takiego mogło zadziałać. Mówiłaś o Joe Bidenie i o tej pierwszej kadencji Trumpa. Ja pamiętam tą retorykę wojny handlowej z Chinami, która później za prezydentury Bidena nie zostały te cofnięte decyzje. Te napięte relacje między Stanami a Chinami nadal były utrzymywane. Czy to oznacza, że to jest jakaś sytuacja wyjęta poza nawias? Mówi się, że Chiny to też nie jest, że tak powiem, jakiś super fair gracz na rynku światowym, tak, no bo Chiny subwencjonują, no de facto z punktu widzenia takiego oddziaływania na gospodarkę światową, no to jak ja jestem eksporterem i dopłacam do mojego eksportu, no to to też jest instrument podobny do CEU, tylko po stronie eksportera.

W związku z tym dopłaty do eksportu z punktu widzenia WTO są znacznie gorzej traktowane niż same cła. W tym sensie Chiny jako takie też nie są bezwiny, zwłaszcza w tych produktach, które oni subwencjonują, czyli np. te rzeczy związane z zielonymi technologiami itd. Więc w tym sensie ja bym powiedział, że Stany Zjednoczone nie są to jedynym winnym tego, co się dzieje. Tylko, że ich reakcja jest po prostu bardzo silna. To, co w tej chwili robi Trump, czy zapowiada, że to robi Trump, w porównaniu z tym, co robił wcześniej, to jest znacznie bardziej taka sytuacja ekstremalna.

Polska zaczęła eksportować potężne ilości żywności. Te historie handlowe, one są wszystkie, znaczy ludzie ci jak Santę mówią, że coś się na pewno wydarzy, ale one są tak złożone, między innymi przez tę sieć porozumień, która jest tak skomplikowana i przez to, że nasza wytwórczość, nasza w sensie na całym świecie dzisiaj wytwórczość jest strasznie posegmentowana pomiędzy krajami. Też sprzedawanie jest posegmentowane pomiędzy krajami. Co sprzedajesz w którym kraju, w jaki sposób i tak dalej. Więc przewidzenie, jak ten taki dość skomplikowany proces na poziomie nawet najprostszych produktów, Jak to się faktycznie zakończy, jeśli coś zmienisz w stawkach celnych, jest bardzo trudne. Przysłuchiwałam się, bo w tej chwili, znaczy teraz to oczywiście, że wszystko wiadomo, że zdominowały pomysły pana prezydenta Trumpa, ale nie tak dawno temu, bo jestem wystarczająco stara, żeby pamiętać, wszyscy się emocjonowali umową handlową z Mercosurem i czy ona jest dla Polski korzystna, czy niekorzystna.

Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.