Mentionsy Mentionsy
Tajemnice Kamienic
Tajemnice Kamienic

Tajemnice Kamienic - Mikołów, Rynek 1

22.04.2023 ·8 min 8 s · 4 rozdziały

Można pomyśleć, że nad tą kamienicą wisi jakieś fatum. Budynek przy mikołowskim rynku jest niewielki i nie wyróżnia się architektonicznie. Z kamienicą nr 1 wiąże się jednak kilka mrocznych historii. O nich w ramach Tajemnic Kamienic Dorocie Stabik opowiada Magdalena Lytek-Dehiles, współautorka książki "Mikołowski kalejdoskop".

3:07 · Historia kamienicy w latach 1919-1930 1

Podobno pod stropem nietoperze sobie urządziły miejsce, a szczury też bywały widywane właśnie w tej kamienicy. Pisze o tym Ryszard Szyndzielarz, taki mikołowski działacz, autor, pasjonat historii. Opisuje w swojej książce mikołowskie mity i legendy, Jak grał w piłkę z kolegami w dzieciństwie i jak właśnie to był wiadomo raj dla dzieci, bo to taki plac, mini plac zabaw, natomiast sąsiedzi wyglądali z okien przerażeni, bali się, że wybiją, dzieci wybiją im okna. Dla dzieci to były wspomnienia pięknego dzieciństwa, mimo że warunki może nie były sprzyjające. Tak jest. No z tą kamienicą też wiąże się kolejne takie ponure wydarzenie, kolejna niestety śmierć.

5:49 · Muzyka jazzowa w kamienicy 1

Kolejnym znanym przypadkiem jest Że obcy człowiek zmarł na stopniach kamienicy. Po prostu tak nie wiadomo kto to był, dlaczego. Pan Szendzielarz pisze w swojej książce, nawet wspomina ten chrapliwy oddech tego człowieka, jak konał. No było to na pewno bardzo, bardzo przykre. Pan Szendzielarz pisze też w swojej książce o tym, że jego mama Też zmarła w tej kamienicy i to zmarła młodo. Także same przykre takie wydarzenia niestety się kojarzą z tą kamienicą, ale nie do końca, bo nie chcielibyśmy, żeby pamięci zostały te przykre. Są też bardzo przyjemne. W murach kamienicy rozbrzmiewała swego czasu muzyka. A konkretnie muzyka jazzowa, ponieważ sąsiadem autora wspomnianego był muzyk jazzowy, dobrze znany katowickiej cyganerii w latach 50., który często bywał w restauracji Fregata w Katowicach, gdzie grał na wibrafonie elektrycznym, który zresztą sam sprowadził, podobno był pierwszą osobą, która sprowadziła ten wibrafon na Śląsk, a był to Ernest Rudzki.

Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.