Tajemnice Kamienic - Mikołów, Rynek 1
Można pomyśleć, że nad tą kamienicą wisi jakieś fatum. Budynek przy mikołowskim rynku jest niewielki i nie wyróżnia się architektonicznie. Z kamienicą nr 1 wiąże się jednak kilka mrocznych historii. O nich w ramach Tajemnic Kamienic Dorocie Stabik opowiada Magdalena Lytek-Dehiles, współautorka książki "Mikołowski kalejdoskop".
Powiedziałyśmy, że pierwszym właścicielem kamienicy był mydlarz i ta branża mydlarska do kamienicy po pewnym czasie wraca. Tak, wróciła z początkiem lat 30., kiedy Kolejnym właścicielem został Wiktor Rudzki, który to też był taki dość znany Rud Mikołowski. No i branża mydlarska wciąż kwitła, był tam wtedy sklep drogeryjny. Zyskał sobie ten właściciel, Wiktor Rudzki, nawet taki przydomek, Seifele, co z niemieckiego można w takim wolnym tłumaczeniu, to jest takie zdrobnienie od mydła, jakby można powiedzieć mydelniczka nawet. W tamtych czasach warunki mieszkaniowe w tym budynku nie należały, delikatnie mówiąc, do najłatwiejszych.
Kolejnym znanym przypadkiem jest Że obcy człowiek zmarł na stopniach kamienicy. Po prostu tak nie wiadomo kto to był, dlaczego. Pan Szendzielarz pisze w swojej książce, nawet wspomina ten chrapliwy oddech tego człowieka, jak konał. No było to na pewno bardzo, bardzo przykre. Pan Szendzielarz pisze też w swojej książce o tym, że jego mama Też zmarła w tej kamienicy i to zmarła młodo. Także same przykre takie wydarzenia niestety się kojarzą z tą kamienicą, ale nie do końca, bo nie chcielibyśmy, żeby pamięci zostały te przykre. Są też bardzo przyjemne. W murach kamienicy rozbrzmiewała swego czasu muzyka. A konkretnie muzyka jazzowa, ponieważ sąsiadem autora wspomnianego był muzyk jazzowy, dobrze znany katowickiej cyganerii w latach 50., który często bywał w restauracji Fregata w Katowicach, gdzie grał na wibrafonie elektrycznym, który zresztą sam sprowadził, podobno był pierwszą osobą, która sprowadziła ten wibrafon na Śląsk, a był to Ernest Rudzki.
Także w tym świecie muzycznym takie znane nazwisko był utalentowanym muzykiem, grał na przeróżnych instrumentach, był muzykiem dancingowym, a także członkiem orkiestry rozrywkowej na statkach najpierw Batory, później Stefan Batory. Rudzki nie tylko grał, ale również komponował, aranżował i wykonywał utwory, do których słowa pisała sama Agnieszka Osiecka. Często przyjmował też u siebie znanych gości, jak na przykład muzyk Stefan Kazubek czy też Zygmunt Wihary. To kolejny taki pianista, kompozytor i lider dość znany w tamtych latach, w latach 50. Prowadził jeden z bardziej znanych, popularnych zespołów jazzowych w Polsce.
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podróż po historii kamienicy, od pożaru w 1794 roku do właścicieli w latach 1907-1919.
Opis życia i działalności Hermana Jakobowicza, właściciela po pożarze.
Opis zmian w kamienicy i tragicznych wydarzeń związanych z nią w latach 30-50.
Opis muzyki jazzowej grającej w kamienicy w latach 50.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.