Mentionsy Mentionsy
TZO za podcast!
TZO za podcast!

JAK ZOSTALIŚMY FANATYKAMI GIER CO-OPOWYCH. TZO za podcast!

04.11.2025 ·51 min 11 s

W ostatnich latach zaczęło pojawiać się sporo gier kooperacyjnych, które mocniej stawiają na ciekawe mechaniki wymagające współpracy lub rywalizacji. Ten trend, rozkręcony przez takie gry jak Among Us czy Phasmophobia, do dzisiaj generuje hity, czego dowodem jest niedawny Peak.Dlaczego gry co-op święcą takie triumfy? Które mechaniki są najlepsze? I czy określenie "friendslop" jest obraźliwe? Z tymi tematami mierzą się Kacper i Julka, którzy w różnych grach kooperacyjnych spędzili wiele godzin (chociaż jak się okazuje niekoniecznie razem).00:00 INTRO | DLACZEGO NIE GRAMY ZE SOBĄ?01:10 DEFINICJA WSPÓŁCZESNYCH GIER CO-OPOWYCH03:11 CZY „FRIENDSLOP” JEST OBRAŹLIWE?13:14 DOBRE I ZŁE MECHANIKI GIER CO-OPOWYCH24:05 GRANIE SOLO W GRY CO-OP26:35 ZABAWY Z KOMUNIKACJĄ GŁOSOWĄ42:58 LEPSZE I GORSZE GRY CO-OP

Nie, no ja przede wszystkim nie nazywałbym właśnie slopem niczego, co jest dobre generalnie, nie? Jakby te gry, te gry są fajne. Jeśli niektóre z nich faktycznie mają sens tylko jak się gra w wiele osób, to jezu, no tak samo piłka nożna ma sens tylko jak się gra w wiele osób, nie? No jakby to nie znaczy, że to jest ball slop po prostu. Kolejna gra z piłką, nie? Kolejna gra z piłką, ball slop. Kolejna gra z piłką. Rzucasz, kopiesz, kopiesz, rzucasz, trzymasz. To wszystko już było. No właśnie. A i tak jedyną, unikatową grą w tym wszystkim jest Zbijany, bo tylko w Zbijanym możesz rzucić w kogoś. To jest faktycznie wyjątkowe, nie pomyślałam o tym. Znany też jako American English, to jest zbijany, a UK English, to jest dwa ognie.

My mówiliśmy dwa ognie. Nie, mówiliśmy różnie. Mówiliśmy różnie, no. Ja też mówiłem różnie. A to się chyba niczym nie różniło. Ale gdzie były te ognie? Gdzie te ognie, gdzie... Twin Flames, to są dwa, tak naprawdę na końcu zostają, ej, dwa ognie, ale to anime i na końcu są ci dwaj gracze po prostu, którzy wiesz, from enemies to lovers. Podoba mi się. No, też mi się to podoba. Ale to mi przypomniało jeszcze, że jeśli chodzi o te gry, co się tak namnożyły jak grzyby po deszczu, to kopie Fall Guysów jeszcze. Tak, no. Yeah, you know. Ja czasem ich nawet nie rozróżniałem od siebie, bo ja grałem w StumbleGuys. StumbleGuys. I to nie jest to samo. I ja grałam w FallGuys.

Jako pierwszy, zanim to było fajne. Ja mam jakiś taki syndrom. Ej, ja grałem z tobą. TZO za podcast!. Names mentioned. : Kacper, Julka. A my nie graliśmy w, że się bijesz na takiej arenie i mają śmieszną fizykę, tylko nie pamiętam jak to się nazywa. Nie Human Fall Flat, ale wyglądają tak samo. No właśnie, no ale to ja Human Fall Flat trochę wrzucam jakby do tego samego worka. To jest ten sam work, tylko było kiedyś. Ale graliśmy to na PC-cie wtedy. Ok, nie, ale nie wiem czy to nie była, właśnie jest taka arena za nic, nie pamiętam jak się ta gra nazywa, ale są takie... Ale arena, w sensie wygląda jak arena, czy po prostu chodzi ci o to, że mapa zamknięta taka jest?

Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.