#38 spotkanie: Zbigniew Łuczyński: jak się robi karierę w TV? (bez ściemy)
Wracamy po przerwie i w nowej konfiguracji: tym razem przy stole są Grzegorz, Maciek i nowy trzeci facet — Zbigniew Łuczyński, dziennikarz i prezenter, dziś twarz głównego programu informacyjnego TVP „19:30”. Jest nowy początek, jest „dywanik u szefa”, są pytania o kulisy roboty w dużej telewizji… a Zbyszek momentami unika odpowiedzi jak rasowy polityk. Do tego legendy, tajemnice (jedna na 30 miesięcy!), mocne deklaracje, ego, dystans, anegdoty i długa puenta na koniec.
Mówisz o tym warsztacie i technice, ten warsztat i technika. Ja tego nabrałem właśnie przez studia, przez spotkania z ludźmi, przez obserwowanie, bo w ogóle to, co mówimy, jaka jest droga do kariery, to jest to, żebyś miał otwarte, szeroko oczy, żebyś słuchał. Chyba bardziej słuchałem wtedy niż teraz. Myślę, że nie. Wiesz co? Ty chyba cały czas słuchasz. Teraz tylko dużo mówisz. W tej chwili z nami, ale generalnie mam wrażenie, bo ja ci się teraz do czegoś, Zbyszek, przyznam. Myśmy się poznali w Krakowie. Ja pracowałem w RMF-ie, ty w Kronice Krakowskiej. Chłopie, chcąc nie chcąc poznaliśmy się. Ale generalnie chcę ci powiedzieć jedną rzecz.
30 lat? No z Krakowa. To był jeszcze ten Kraków, tak. Maciek był RMF. A ty byłeś w Telewizja Kraków. Kilkanaście lat. Nie, słuchaj, dajemy sobie bardzo dobrze, bardzo dobrze sobie dajemy radę, ja przynajmniej. Nie, u mnie to nie było dwadzieścia lat. Ale to było jakieś szesnaście, siedemnaście lat. Kiedy przyszedłeś do uwagi? Dwa tysiące który rok? Nie pamiętam, ja nie pamiętam w ogóle dat. Piąty, szósty? Tak. To już jest dwadzieścia lat. To my się znamy ponad dwadzieścia lat? No właśnie, dlatego to, co chciałbym Wam powiedzieć, bo nawet się zastanawiałem nad tym, co powinienem Wam powiedzieć. Nie słyszałem tego. Jeszcze raz. Tylko żony są dłużej. Myślę, że jest jeszcze parę osób. Pytasz mnie o tym dobrostanie, o tym samopoczuciu związanym też z wiekiem, bo gadamy o ludziach po pięćdziesiątce.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Wracamy po przerwie i w nowej konfiguracji: tym razem przy stole są Grzegorz, Maciek i nowy trzeci facet — Zbigniew Łuczyński, dziennikarz i prezenter, dziś twarz głównego programu informacyjnego TVP „”. Jest nowy początek, jest „dywanik u szefa”, są pytania o kulisy roboty w dużej telewizji… a Zbyszek momentami unika odpowiedzi jak rasowy polityk. Do tego legendy, tajemnice (jedna na 30 miesięcy!), mocne deklaracje, ego, dystans, anegdoty i długa puenta na koniec.