WIELKI EMERY, WIRTZ PROPAGANDA I ZMIENNY AMORIM - PODSUMOWANIE 18. KOLEJKI PREMIER LEAGUE
Po świętach nie zmieściliśmy się w żadną z naszych koszulek, więc uznaliśmy, że jedynym wyjściem jest zdalne podsumowanie 18. kolejki LIVE z Waszym udziałem.Oto jego zapis, a działo się dużo, podobnie jak w samej Premier League. 🔴 Zostań naszym Patronem! https://patronite.pl/topfourpodcastNasze sociale:🟢 Discord: / discord 🟢 Grupa Facebook - / 1824658341737315 🟢 Instagram - / topfour.podcast 🟢 TikTok - / topfourpodcast 🟢 E-mail - [email protected]🟢 Liga Fantasy Premier League - f0hdry#pilkanozna #podcast #premierleague
Hat-tricka i asysty. 4-0. Osasuna wygrała i zgodził się trochę powspominać. Także przepraszam. Akurat o tej porze mu pasowało. Ale jestem, jestem. Wyrobiłem przed 15 minut, także jest wszystko dobrze. Jak dzwonili do Pałkiewicza, to on nie odbierał, to co? No właśnie, nie chciałem popowiedzieć. Niech tak można nie odebrać. Co ty, radził. Radził liczy na powołanie. No, nie wiem, chyba nie. Dobra, także jestem, są chusteczki, będziemy smarkać co jakiś czas. No, co tam? O co mi ominęło? United, United. Wielki United. Dobra, to wiecie co, ja przede wszystkim chciałem powiedzieć, że jestem jak Aston Villa, powoli się rozkręcał, ale jak już wjadę, to mnie nie zatrzymacie.
przełożyć swoją dominację, bo to była dominacja na coś więcej. To była dominacja pod względem intensywności, to była też dominacja taktyczna. I oczywiście mówi się o takim jednym tym manewrze Emerego, trzech sprytnych zmianach, które całkowicie odmieniły ten mecz. Moje wrażenie było takie, że już w pierwszych dziesięciu... W dziesięciu minutach przed jego potrójną zmianą Aston Villa wiedziała lepiej, co ma robić i którędy szukać ścieżek pod bramkę Chelsea. Zresztą sobie wypisałem kilka takich sytuacji, w których oni wiedzieli, że już mogą i powinni wychodzić lepiej z piłką, szukając problemów w takim bardzo indywidualnym podejściu Chelsea do pressingu, czyli rozstawiając się trochę szerzej, sprawiając, że Chelsea zostawiała jednego dodatkowego zawodnika z tyłu, co oznaczało znów, że ktoś w środku miał trochę wolnej przestrzeni, ale poziom, do jakiego jedna zmiana
te zmiany potrójne wyniosły, a stąd ile są po prostu niesamowite. Dla mnie jest to bardziej dowód na to, że może nawet nie tyle Mareska nie jest w stanie zareagować. To, że zareagował źle i jego potrójna zmiana zabiła Chelsea na ostatnich 20 minut, kiedy trzeba było wynik gonić, to jest jasne. Natomiast... To jest niedojrzałość jego piłkarzy, bo oni powtarzali kolejne błędy, nie byli w stanie na boisku zrozumieć co się dzieje i który zawodnik jest nagle wolny i jak ta piłka będzie teraz przez Aston Villa wyprowadzana. A to tylko jest dowód na niedojrzałość zespołu, że to jest zespół, który jest przygotowany pod plan A, a jeśli ten plan A z różnych powodów nie funkcjonuje, to bardzo ciężko tej Chelsea przychodzi odwrócenie
To też prowadzi do pewnego rodzaju niestabilności składu. choćby ofensywa przeszła wiele zmian tego lata. Defensywa również przechodzi swoje zmiany, wchodzą nowi zawodnicy, liderzy. Czasem trener decyduje się na kompletnie wariackie zestawienie Benego Hilla, Badia Shira z Trebochem Szalobachem. To jest w ogóle niezrozumiałe dla mnie, dlaczego ta dwójka... Nawet jeśli oni naprawdę nie grają źle przez 60 minut, aczkolwiek trzeba przyznać, że w pierwszej połowie Aston Villa jeszcze miała. Oczywiście oni nie oddali strzału w tych sytuacjach, ale to są takie pół szanse, czy też sytuacje, które mogą doprowadzić do szans, które ci mówią, oj, tu może być problem, jeśli im się uda.
Spokojnie. Ale trzeba pokłonić się Aston Villi, doceniać to, co robi. Oli Watkins nazywa go po meczu taktycznym geniuszem. Może to proste, ale reaguje po raz kolejny kapitalnie taktyką, wpuszczeniem Jadona Sancho. Zobaczcie, chyba najlepszy występ Sancho nie ma w tym przypadku. Wydaje mi się, że to jest nie tylko taktyka, ale on też umie motywować tych ludzi, czasami posadzić. Wiesz, kurczę, że czy Łotkins nie wychodzi, mimo formy, że nie wychodzi w pierwszym składzie na Chelsea, później okazuje się to fantastycznym zagraniem, bo ten Łotkins głodny wychodzi, wcale się nie obraża na trenera, tylko ma coś do udowodnienia, bo chyba po drugim golu tam wali w... w herb klubu, z którego wydawało się, że chce przed tym sezonem uciekać. No wiadomo, jak są wyniki, to też atmosfera jest dużo lepsza i to wszystko, że w tym momencie nastąpili niesamowicie.
U siebie jeszcze nigdy... Emery go nie pokonał, więc co tu kryć, no Arsenal drży przed Aston Villą na ten moment, bo idealnie się pokrywają problemy Arsenalu z mocnymi stronami Aston Villi na ten moment, to znaczy Arsenal ma problem z udowodnieniem swojej wyższości na początku spotkań, a później po jakimś straconym golu robi się strasznie nerwowy, schodzi do niskiej obrony i w zasadzie panikuje na te ostatnie 30 minut, przepycha te spotkania, rzeczywiście o czym mówił. Michał, ale to nie wygląda dobrze i kibice Arsenalu trochę się stresują, zastanawiają się, gdzie się podziała. Taka pewna defensywnie drużyna, pewna mentalnie drużyna, zastanawiają się też nad zarządzaniem kadrą przez Mikela Arteta, a z drugiej strony jest ta Aston Villa, która zdobyła 18 punktów z pozycji przegrywającego w tym sezonie, przegrywała w każdym z ostatnich sześciu wyjazdowych meczów i wygrała pięć z nich.
Więc idealny scenariusz. Aston Villa przegrywa 0-1 i później wygrywa to spotkanie. Naprawdę bym się nie zdziwił. Gdyby to było 12. zwycięstwo z rzędu liceum wszystkie rozgrywki, a 9. w samej lidze. To już teraz jest najlepsza seria od 1910 roku. Imponuje Aston Villa pod każdym względem. Ja się zastanawiam tylko, czy kiedyś przyjdzie zatrzymanie tej serii, czy to będzie w jakiś spektakularny sposób, bo co tydzień, już teraz o trzy dni mówimy o tym, jak trochę oszukują przeznaczenie. Nawet proponowałem Wam na naszym czacie, żebyśmy założyli taką spółdzielnię, w której będziemy kłamsić Aston Villa. Zachęcam Cię Piotrek, bo jeszcze nie wiesz, kiedy Barcelona na nich trafi i dostanie po jednym celnym strzale 0-1.
a tymczasem, po też bardzo trudnym dla siebie początku sezonu, wjeżdża na Stamford Bridge w roli Jokera, strzela dwa gole i staje się pierwszym piłkarzem w historii, który strzela właśnie trzy razy, w trzech meczach strzela zwycięskie gole na Stamford Bridge jako rywal Chelsea, więc też to jest kolejny aspekt, który w tym sezonie Aston Willi po tym słabym początku, przy którym zapiszemy jakiś plus, że udało się tego Watkinsa przede wszystkim przywrócić dla klubu, a dla niego, że udało się go przywrócić pewnie w myślach Thomasa tu halalna na Mistrzostwa Świata. Słuchajcie, moglibyśmy wyliczyć, naprawdę spróbować i wyliczyć, ilu zawodników nawet z wyjściowej jedenastki na Chelsea z tymi zawodnikami, którzy wchodzą, byli nawet nie tyle skreśleni, odstawieni, po prostu głośno zastanawiano się nad ich zmianą, czy też odejściem.
Nie musi psa kupować, który ma ksywkę win, żeby do szatni go wprowadzić, prawda? Nie musi psa, żeby wygrywać. On potrzebuje dobrej analizy, dobrej decyzji. w trakcie meczu dobrego czytania gry. Jeśli chodzi o takiego trenerskiego nosa, no to statystyka, którą przytoczył Adi z ostatnich trzech sezonów, mówi wszystko. Mało który trener tak dobrze, tak skutecznie raz, że czyta grę w trakcie meczu, a jeszcze potrafi zareagować. I to mając nie najszerszą łatkę rezerwowych w całej lidze. Wręcz przeciwnie, powiedziałbym, że to jest nadal mowa o 15-16 zawodnikach, ale ich Funkcjonalność jest niesamowita w tym, co potrafi zrobić Unai Emery. I teraz widzimy też po takich meczach jak ten z Chelsea efekt tych wielogodzinnych analiz, które są przeprowadzane w trakcie tygodnia, tygodni w Aston Villa.
Po prostu ta drużyna jest mądra. I mieliśmy zestawienie drużyny, która... W innym przypadku po takich 60 minutach nie byłaby w stanie już wygrzebać przeciwko Chelsea z własnego pola karnego, przegrywając. Może by się otworzyli, ale tylko zostaliby skarceni, bo nie wiedzieliby co zrobić. Po prostu rzuciliby się do ataku szukając gola wyrównującego, a Chelsea mając więcej miejsca mogłaby z tego skorzystać. I nawiasem mówiąc, w tych pierwszych 15 minutach drugiej połowy Chelsea miała trochę więcej miejsca. Miała kilka takich ataków, które były szybsze, na większej przestrzeni, zwłaszcza atakując na przykład po rzutach rożnych Aston Villi. Ale znów mówimy o zespole tak mądrym, który... Nie jest strząśnięty problemami, nie jest strząśnięty tym, że przez 60 minut nie ma piłki, nie jest w stanie wyprowadzić akcji i oddać strzału.
Po prostu się z tego łatwiutko otrzepuje, podnosi. No i dlatego mówimy o panu... Unaju Emery w takich superlatywach. Tak, przecież pamiętamy tą tabelę od momentu, kiedy przyszedł Unaju Emery, tylko Arsenal, Manchester City i Liverpool ze znaczną przewagą nad nimi, potem Aston Villa, potem długo, długo nic i zdaje się Newcastle dopiero na piątym miejscu, ale też pamiętam początek sezonu, też można było chyba tak trochę inaczej interpretować to, co się dzieje w Aston Villi, w sensie, że zarazem ich przekleństwem, ale także ich dobrą stroną może być to, że mają po prostu tak mały skład, stabilny skład, bo przecież tych zawodników wielu Unai Emery odziedziczył jeszcze kilka sezonów temu. Przecież pamiętacie, jak mówiliśmy o tym, jak te słabe naszym zdaniem niektóre okienka transferowe nastąpili, były, że tam trudno po prostu komuś wskoczyć do podstawowego składu.
No ale teraz jednak będą faktycznie nieobecności poważne, bo czy Kamara, czy Mati Kasz, chyba też mówi, mowa o Pautoresie, że może nie zagrać, więc dorównają Arsenalowi, który też będzie miał swoje problemy. No to też płynnie przejdziemy teraz do do meczu Arsenalu, który wygrywa 2-1 z Brighton. Arsenal, który będzie właśnie rywalizował w tym bezpośrednim starciu z Aston Villą we wtorek, co nas bardzo, bardzo cieszy. No ale Radziu, jak bardzo martwi ci to, że po raz kolejny w domowym meczu Arsenal tworzy sobie dużo sytuacji, kontroluje mecz, a potem trochę na własne życzenie... dopuszcza rywala do powrotu i jest nerwowa końcówka. Tak było z Wolverhampton, tak było teraz z zespołem Brighton, gdzie przecież w pierwszej połowie to Brighton w ogóle nie istniał, tak jak Asnowila na Chelsea, tak Brighton w ogóle nie istniał. A potem przy 2-0 kolejne sytuacje marnowane i potem zaczęły się na własne życzenie kłopoty.
Dawaj, ludzie, no to jest. Nie bądźcie jak Wiktor Jokeres, zostawcie coś po sobie. Ludzie, budzimy się. Nagrywamy to, bo jutro już kolejka, leci kolejna i tutaj nie ma w ogóle opcji, żeby gdzieś przysnąć, bo potem jutro już będziecie się szykować jak Radziu z koszulką Gabriela, który pewnie zagra już w pierwszym składzie. Właśnie Radziu może zagra, może nie? Nie, chyba nie zagra. w meczu z Aston Villa. No dobrze, Liverpool wygrywa, patrzymy sobie na tabelę. Podobno Rob Edwards już tam wrzucił nam jakieś tam informacje od Grahama Bailey'ego, nie wiem kto to jest, jeśli jakiś Farmazon to przepraszam, ale jeśli nie, no to w sumie to czy Farmazon czy nie, przecież to jest Wolves. Nikt się nie zdziwi jak go zwolnią jutro, nikt się nie zdziwi jak popracuje do końca.
Więc jeżeli jeszcze on by gdzieś odszedł, nie mówię, że do Barcelony, ale gdziekolwiek zimą, to już w ogóle byłoby poważny problem w Bormów. A co do Brentfordu jeszcze, bo tutaj sporo dobrego padło o Brentfordzie, warto ich chwalić zdecydowanie po takim meczu. przysłużę się tweetem Maćka Łuczaka, naszego serdecznego kolegi, którego pozdrawiam, że po tych letnich stratach BMO, Wiszy, Nogarda i Tomasa Franka naprawdę świetnie to wygląda i tutaj kilka ciekawostek. Drużyny, które strzeliły w domu więcej goli niż Brentford to tylko Arsenal czy Manchester City. Drużyny, które w domu zdobyły więcej punktów to Arsenal, City i Aston Villa, a drużyny, które mają najlepszego strzelca z większą liczbą goli niż Brentford to tylko Manchester City i Erling Haaland. Więc tutaj naprawdę to
czyli w Bradfordzie przerobili piłkarską maksymę i twierdzą, jeżeli nie możesz wygrać, to przynajmniej nie zremisuj. A w ogóle nie wiem, czy wiecie, ale ten sezon jest na razie rekordowy pod względem, to oczywiście nie w tym meczu się wydarzyło, Ale pod względem goli dających remis lub zwycięstwo w doliczonym czasie gry, 16,5% takich meczów rozstrzygnęło się właśnie w doliczonym czasie gry, co jest sporą różnicą w porównaniu do poprzednich sezonów. Radek, musiałem Cię zmiutować w nagrodę za Twój fantastyczny żart. Jesteś zmiutowany, bo Cię sam zmiutowałem. Więc uważaj, bo Cię mogę też znowu zmiutować. Arsena Alston Villa już zaraz pachnie mi też doliczonym czasem gry. Chociaż może to już się nie powtórzy. I znowu piłkarze Arsena będą tak padać na ziemię po jednym golu, na 2-1 wtedy.
Ja dam przełamanie Forest 1-0. 2-0 dla mnie. Ja Forest nie dam. Radziu, dawaj, bo dynamikę tręcimy. To też chciałem dać 2-0. No dobra, to dam 3-0. Ale możesz dać też 2-0. To nie jest tak, że ktoś się zaklepuje, od razu wynik. Arsena Alston Villa. A jeszcze West Ham Brighton. A, przepraszam, West Ham Brighton jeszcze tak. West Ham Brighton najpierw. Brightoniarze 2-1. 2-1 dla Mateuszy.
Mariuszy. Ja mówię 3-1 West Ham i to jest ten szalony wynik. Nie no. Dobra, szalony wynik to jest gwiazdką u każdego. No, a ty, Michu, co mówiłeś? Ja 1-2. A Radek? 1-1. 1-1. Arsena Alstomwila. Tak, Arsena Alstomwila. Radziu, zacznę od ciebie. 2-2. Ja 1-2, czyli Aston Villa wygrywa. Ja 2-1. Ja 2-0. Uuu, napewniaczka. To jest szalony wynik, co?
Pokazano wszystkie 17 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Po świętach nie zmieściliśmy się w żadną z naszych koszulek, więc uznaliśmy, że jedynym wyjściem jest zdalne podsumowanie 18. kolejki LIVE z Waszym udziałem.
Oto jego zapis, a działo się dużo, podobnie jak w samej Premier League.
🔴 Zostań naszym Patronem! https://patronite.pl/topfourpodcast
Nasze sociale:
🟢 Discord: / discord
🟢 Grupa Facebook - / 1824658341737315
🟢 Instagram - / topfour.podcast
🟢 TikTok - / topfourpodcast
🟢 E-mail - [email protected]
🟢 Liga Fantasy Premier League - f0hdry
#pilkanozna #podcast #premierleague