Mentionsy Mentionsy
TOK FM Select
TOK FM Select

Zetki to niszowe pokolenie dobrobytu.

12.01.2025 ·14 min 18 s

Na temat pokolenia Zet na rynku pracy, podejściu do obowiązków w pracy,, podejścia pracodawców, czy warto demonizować młode pokolenia mówiła Magda Pietkiewicz.

Kolejny, ostatni już temat w niedzielnym magazynie Radia Tok FM dotyczy pokolenia zetek na rynku pracy. A naszą rozmówczynią jest Magda Pietkiewicz, ekspertka od HR, utwórczyni platformy Enpuls, która służy do badania zaangażowania pracowników. Dzień dobry, kłaniam się. Dzień dobry. Może nim przejdziemy do samego clou sprawy, to wyjaśnijmy jak definiować w ogóle pokolenie Zetek, w jakim przedziale czasowym, jeśli chodzi o datę urodzenia, lokują się ci, którzy na rynku pracy także walczą, a o których dziś mówić będziemy. Jasne, to myślę, że to jest akurat jedna z ważniejszych rzeczy, o kim właściwie mówimy. Więc mówimy, jeśli mówimy o zetkach, mówimy o ludziach, którzy są urodzeni i tu według różnych źródeł pomiędzy 1995 a 2012, 1995, także już wcale nie tak blisko, niektóre źródła podają, że pierwsze zetki urodziły się w 1997 roku.

Tak czy inaczej są to ludzie, którzy są blisko trzydziestki, jeśli są z tego najdalszego okresu. Skąd od razu ciśnie się kolejne pytanie? Skąd w ogóle taka nomenklatura? Dlaczego Z? Dlatego, że przed nią były inne litery według alfabetu? Nie, to nie dlatego, że były inne litery, dlatego że po Z już są alfy. Tak naprawdę Z to niżowe pokolenie... Dobrobytu w zasadzie. No i cóż, jeśli chodzi o źródła naukowe, to faktycznie mamy xy, yy, zetki, alfy, teraz bety, więc trzeba było jakoś...

Jakoś nazwać to pokolenie. A najpopularniejszym słowem jest Sigma, więc do tego też pewnie dojdziemy. Zostawmy nazewnictwo, natomiast skupmy się, dlaczego jest to specyficzna grupa na rynku pracy. Czy ma to związek z tym dobrym bytem, o którym pani przed chwilą mówiła? Tak, ma to duży związek z dobrobytem. Ma to duży związek z tym, że to jest takie pierwsze pokolenie, które zostało wychowane w dobrych warunkach, czyli niczego im w zasadzie nie brakowało. Rodzice bardzo dbali o to, żeby był dostęp do edukacji. Nadal dbają, bo najmłodsze zetki mają 12 lat. Rodzice starają się trzymać, te dzieci starali się trzymać w dużej mierze pod kloszem.

Tutaj jeśli chodzi o kwestię uczenia się, to zawsze to zależy. Natomiast główny problem, jaki mamy jeśli chodzi o zetki w kwestii uczenia się, to jest przebodźcowanie. I to jest trudność w skupieniu się na jednej czynności, a to oznacza z kolei dość duże problemy w wykonywaniu zadań, kiedy one są monotonne i kiedy one są powtarzalne. Czy w związku z tym dobrobytem, no bo gdzieś intuicyjnie podejrzewam, że jest to jeden z warunków, dla których zetki radzą sobie na rynku pracy tak, a nie inaczej, też powoduje, że ludzie tego pokolenia troszeczkę grymaszą, nie biorą wszystkiego, co tylko wpadnie im w rękę albo nie podejmują każdej pracy, która zostanie im zaoferowana, bo wiedzą, że mają wybór, bo wiedzą, że mają zasób kompetencji, który...

Im wyższe kompetencje, tym bardziej pracodawcy muszą się wysilić, żeby zatrzymać takiego pracownika. I tu już nie chodzi tylko o wynagrodzenie, ale to chodzi też o warunki pracy, o sposób pracy, czy to jest praca zdalna, czy to jest praca stacjonarna, o możliwości rozwoju, które są niezwykle ważne dla zetek. Więc dla rynku pracy to jest problem, ale rynek pracy musi sobie z tym poradzić i na pewno sobie poradzi. Natomiast jeśli chodzi o tendencje, no demografia nam nie pomaga. Jeśli chodzi o zetki, nie jest ich wcale aż tak dużo. Jeśli chodzi o alfy tych pracowników będzie jeszcze mniej, w związku z tym rynek pracy musi wykorzystywać to co ma w takim zakresie w jakim będzie mógł.

Oczywiście automatyzacja bardzo nam wszystkim pomoże w tym, żeby gdzieś może... chociaż w części zapełnić lukę dotyczącą braku pracowników, ale jednak trzeba brać pod uwagę to, że mierzymy się z tym, że bierzemy to co jest i ci, którzy są najlepsi, ci, którzy mają kompetencje mogą wybierać i tak będzie myślę przez dłuższy czas. To jeszcze jedna rzecz, czy charakterystyka tak pokolenia Z, jak i rynku pracy i wzajemnych zależności jest charakterystyczna tylko dla Polski, czy tego typu tendencji obserwujemy na całym świecie, czy w ogóle tam też na rynku pracy wyróżnia się takie pokolenia?

Oczywiście to pokolenie wyróżnia się na rynku pracy w ogóle, nie tylko w Polsce. To nie jest nasza domena. Z podobnymi problemami mamy do czynienia na całym świecie. To jest już inny świat. Świat cyfrowy sprawił, że zarówno rynek pracy, jak i w ogóle świat stał się odrobinę mniejszy. Dostęp do informacji powoduje, że ludzie zaczynają rozumieć, No tak, skoro w jednym miejscu można pracować mniej i dobrze żyć, to w drugim też tak można. To naprawdę dużo zmienia, ale tak jak mówię, jeśli chodzi o szukanie sensu życia, jeśli chodzi o dłuższe przebywanie z rodzicami,

ważni są przyjaciele i ważne jest, aby mieć życie po pracy. Co z kolei może w długo okresowo zbudować odporność psychiczną. Chociaż na ten moment niestety Zetki i podkreślają to wszystkie światowe badania, nie wykazują zbyt dużej odporności psychicznej. Kłopot, jeśli nazywać to kłopotem wynikający z różnic pokoleniowych dostrzegalny jest w każdej jej dziedzinie życia, ale te pokolenia jeszcze kilka dekad temu tak bardzo aż w swoim spojrzeniu na świat się nie różniły. Czy właśnie troszeczkę inny światopogląd, jakkolwiek go rozumieć, jest też przeszkodą w relacjach między pracodawcą a pracownikiem, czyli ludźmi z pokolenia Z, którzy wchodzą na rynek i niekoniecznie wpisują się w oczekiwania swoich pracodawców mających 40, 50 i więcej lat?

No tutaj jeśli chodzi o różnice pokoleniowe, to mierzymy się z dwiema rzeczami. Po pierwsze młodzi ludzie zawsze byli krnąbrni i to się nie zmieniło. Zawsze było tak, że ci najmłodsi byli tymi najgorszymi i że gorszych już nie ma, a kiedyś to było. Więc w tym zakresie sytuacja jest dokładnie taka, jak była. Natomiast to, co się zmieniło, to to, że młode pokolenie zdaje sobie sprawę z tego, że może mieć głos, że chcą być wysłuchani i oczekują, że będą wysłuchani. To rodzi dużo Czasami konfliktów, czasami nieporozumień, bo nie zawsze to, że ktoś młodszy z młodszego pokolenia wyrazi swoje zdanie oznacza coś złego.

Natomiast zostaliśmy wychowani w takim środowisku, które mówi dzieci i ryby głosu nie mają. Jeśli jesteś najmłodszy, schyl głowę i wysłuchaj. A młodzi chcą zmieniać świat. Młodzi zawsze chcieli zmieniać świat, ale teraz głośniej o tym mówią i mają do tego narzędzia, bo mają narzędzia cyfrowe, mają social media i mogą o różnych rzeczach rozmawiać bardzo głośno, a ponieważ nie muszą się obawiać o swoje miejsca pracy, bo praca jest i praca jest dostępna, no to tak naprawdę nie mają żadnych hamulców. Czy powinniśmy jeszcze coś dodać do tej charakterystyki i do naszej rozmowy o pokoleniu Z na rynku pracy, o co nie zapytałem panią? Myślę, że tak.

Natomiast pamiętajmy o tym, że to są bardzo kreatywni ludzie, jeśli się im na to pozwoli. Bardzo dziękuję. Magda Pietkiewicz była z nami ekspertka od HR-u i twórczyni platformy Enpuls, służącej do badania zaangażowania pracowników. Bardzo dziękuję Pani za wspólnie spędzony czas. Dziękuję bardzo. Ja kłaniam się również Państwu. To był niedzielny magazyn Radia Tok FM, za realizacją którego stali Maciej Golczyński oraz Filip Wejer. Już za chwilę informacje po nich Andymateria, Anna Wacław i Gorpik i Anda Rottenberg. Przemysław Iwańczyk, do usłyszenia.

Pokazano wszystkie 11 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.