Zaostrzenie kursu na Tajwan? Chiński Nowy Rok i lepienie pierogów na skraju nuklearnej czystki
Analizujemy bieżące wydarzenia w Chinach: masowe czystki w armii oraz dążenie Xi Jinpinga do pełnej konsolidacji władzy przed zjazdem partii w 2027 roku. Nasz gość, prof. Dominik Mierzejewski, kierownik Katedry Studiów Azjatyckich na Wydziale Studiów Międzynarodowych i Politologicznych Uniwersytetu Łódzkiego wyjaśnia, że usuwanie starszych generałów służy odmłodzeniu kadry i zastąpieniu jej lojalnymi wykonawcami, co może wpłynąć na przyszłą strategię wobec Tajwanu oraz rozwój arsenału nuklearnego.
TOK FM. Na każdy temat. Z każdej strony. 7.22 w poranku TOK FM. Przenosimy się do państwa środka. Dziś wspomniałam już, że trwają obchody Chińskiego Nowego Roku, a z nami jest profesor Dominik Mierzejewski, kierownik Katedry Studiów Azjatyckich na Wydziale Studiów Międzynarodowych i Politologicznych Uniwersytetu Łódzkiego. Dzień dobry panie profesorze. Dzień dobry. Panie profesorze, czystka w armii, znikający ze zdjęć generałowie. Co tam się wydarzyło? No, przede wszystkim trzeba powiedzieć, że komunikat, który podano po usunięciu Zhang Youxia i Liu Zhanli był trochę inny niż komunikaty przy, mówiąc kolokwialnie, wyrzucaniu poprzedników.
Czy możemy to odczytywać jako właśnie konsolidację władzy prezydenta Xi przed zjazdem? Z pewnością tak, ale może to też być wyraz i objaw strachu przed tym, że nie panuje przewodniczący nad tą starszą generalicją, tym starszym pokoleniem. To samo zrobił Mao. On tutaj przywołuje się te czystki z czasów rewolucji kulturalnej, kiedy też odsunięto fizycznie od władzy Lin Piao we wrześniu 1970 roku. Wydział Studiów Międzynarodowych i Politologicznych, Uniwersytet Łódzki, Dominik Mierzejewski.
Podobno generał Zhang nie zgadzał się z Xi Jinpingiem co do terminu Po którym chińska inwazja na Tajwan miałaby szansę największego powodzenia. Odrzucał podobno taki bliższy termin, czyli na przykład 2027 rok i opowiadał się za atakiem później, czyli około 2035. Oczywiście to są wszystko spekulacje, ale co te zmiany być może oznaczają, jeśli chodzi o gotowość armii do takich bardziej agresywnych ruchów? Na pewno armia się musi teraz pozbierać, bo to, że został usunięty jeden człowiek, dwóch ludzi, to za tym idzie cały jego network, cała jego sieć powiązań. Wobec powyższego armia traci ludzi, którzy mniej więcej wiedzą o co chodzi na polu walki, ale zyskuje lojalnych, yes menów, którzy generalnie będą potakiwać.
I być może o to chodzi przewodniczącemu, no to nie chciałbym tu wchodzić w tego typu spekulacje, bo 2035 to już, że tak powiem biologicznie rzecz ujmując, może być dla przewodniczącego trudno zjednoczyć z Tajwanem się. Natomiast jest to jego idea fix, no bo to wielkie odrodzenie narodu chińskiego, powtarzane, odmieniane przez wszystkie przypadki, zdecydowanie jest jego taką główną narracją, którą on by chciał Wydział Studiów Międzynarodowych i Politologicznych Przestrzegał przed takim spekulacyjnym podejściem czy 27, czy 28, czy nawet 35, ponieważ być może Chińczykom bardziej na tym zależy, żeby coś na Tajwanie się stało, żeby wygrali wyborcy ci, którzy są bardziej spolegliwi.
Na pewno z tych deklaracji sekretarza stanu Marco Rubio i amerykańskiej administracji płyną jasne sygnały. Chińczycy mają być przyciągnięci do stołu. W tej chwili to się dopiero zaczyna, ponieważ tak jak tutaj pani powiedziała, nowe porozumienie START wygasło w lutym tego roku. Rosjanie i Amerykanie dysponują 90% głowic nuklearnych. Wobec powyższego Chińczycy dalej nie dorównują im w tym, a bardzo pewnie chcieli Szacuje się, że mają około 600 takich głowic. Tego dokładnie nie wiemy, no bo wiadomo, że akurat te kwestie w każdym obszarze, czy amerykańskim, czy rosyjskim, czy chińskim są raczej niezbyt transparentne. Natomiast Rosja i Stany Zjednoczone jeszcze w poprzednim rozdaniu próbowały się dogadać co do ograniczenia tych zbrojeń i czy są niezainteresowani.
Myślę, że w tym momencie takie mam wrażenie, że trochę iskrzy na linii Moskwa-Pekin, bo Pekin próbuje wymusić na Rosji, żeby to Rosja wzięła na siebie odpowiedzialność za negocjacje ze Stanami bez udziału Chińskiej Republiki Ludowej. Amerykanie, tak jak tutaj wspominałem, będą bardzo zainteresowani, żeby Chińczycy usiedli i zostały, no bo to jest element ograniczenia tego wzrostu Chin w tym obszarze bardzo strategicznym, a Chińczycy tego nie zrobią. Mówi pan, że iskrzy na linii Rosja-Pekin, ale iskrzy też na linii tradycyjnie Waszyngton-Pekin. Czy zgadza się pan z taką, z takim opinią, z takim twierdzeniem, że polityka Donalda Trumpa ułatwia Chinom rozgrywkę geopolityczną?
Wielu komentatorów mówi, że to ze względu na to, że działania Waszyngtonu są nieprzewidywalne, Trump konfliktuje się ze swoimi tradycyjnymi sojusznikami. No i na tym tle prezydent Xi jawi się jako ten dorosły, odpowiedzialny i przewidywalny partner. Co pan na to? Tak, rzeczywiście możemy to odczytywać, ale to nie jest po raz pierwszy. Chińska Republika Ludowa zawsze, kiedy Amerykanie robili jakieś rozróby, mówiąc kolokwialnie albo gdzieś jechali na wojny, przedstawiała się jako ten pokojowy orędownik, który teraz zaprowadzi kaganek pokoju i będzie tym stabilizatorem sceny międzynarodowej. Tak było, kiedy Amerykanie No i na to zaczynali wojnę w Iraku, w Afganistanie podobnie.
Tak samo było też, kiedy Rosja zaatakowała Ukrainę. To Chińczycy od razu powiedzieli, że oni nie mają nic wspólnego, oni tutaj zapewniają pokój. Prezydent Xi, przewodniczący ma swoje cztery punkty, oni przedstawiają dwanaście. I w tym obszarze retorycznym takim, bym powiedział, propagandowym, Wydział Studiów Międzynarodowych i Politologicznych, Uniwersytet Łódzki
No mówimy tu o polskim drobiu, ale mówimy o hiszpańskim, amerykańskim, tego jest na setki. Wobec powyższego należy patrzeć na to jak najbardziej i to o czym pani mówi, że w tej warstwie takiej narracyjnej, retorycznej czy takiej PR-owej czy propagandowej Chińczycy naprawdę potrafią i faktycznie my odbieramy te sygnały z Pekinu jako takie stabilizujące, system międzynarodowy, no ale potem praktyka Już jest zupełnie inna, a tego już nie widać, bo jakby też nie zależy Chińczykom na tym, żeby to pokazywać. Wspomniał Pan o naszych relacjach i tak się zastanawiam, na ile, o ile w ogóle Chińczycy patrzą na Europę Środkowo-Wschodnią, to co sobie o nas myślą i czy jesteśmy dla nich istotnym partnerem?
Tak jak tutaj dyskutujemy w Łodzi na ten temat, to wygląda na to, że my mamy poważny problem z naszym wizerunkiem w Chinach. Mówię tu o Polsce konkretnie, ponieważ Chińczycy zaczęli dowiadywać się o Polsce w XIX wieku, kiedy Polski nie było. Wobec powyższego jest to temat na, myślę, lata, żeby to jakoś odkręcić. Narracja o Polsce i wizerunek Polski był przekazywany, jeśli w ogóle, przez Rosję i mocarstwa zachodnie do Chin w XIX wieku, a historia jaka była również po tamtej stronie doskonale wiemy. Natomiast myślę, że my trochę zrobiliśmy pewne błędy. Ja nie ukrywam, że jak patrzę na to już z perspektywy czasu, takiej dekady albo 15 lat, jeśli chodzi o Chiny,
Niepotrzebnie pozycjonowaliśmy się jako korytarz, jako okno, jako brama Chin do Europy, no bo jak ktoś jest bramą, to się bramę otwiera i się przejeżdża i się jedzie dalej, więc z tego punktu widzenia niestety jesteśmy postrzegani w Chinach jako peryferia i trzeba to sobie otwarcie powiedzieć, no mamy być bramą do Europy. No więc tutaj nie ma za bardzo na co liczyć, chociaż w ogóle w tej chwili Europa jako taka w Chinach relatywnie jest deprecjonowana. To nie jest tylko ta kwestia, bo w tym kontekście politycznym trumpowskim ja myślę, że Chińczycy patrzą na to, jak Trump się zachowuje i niestety patrzą na Europę w podobny sposób w tej chwili. Panie profesorze, mamy jeszcze troszeczkę czasu i chciałam pana zapytać o ten Nowy Rok, bo zafrapowały mnie te zwyczaje chińskie.
Chiński Nowy Rok, ognistego konia. Przeczytałam i sprawdziłam sobie na stronach BBC, że jest to bardzo ważne święto w Chinach. Święto latarni, dosyć radosne, święto rodzinne. Proszę powiedzieć coś więcej o nich. Ja pamiętam, jak kleiłem pierogi z Chińczykami. Wspaniale. Jeśli można tak powiedzieć. A mianowicie, tak, to jest jeden z elementów, który warto podkreślić. Wigilię klei się pierogi z mięsem, z kapustą i tak dalej. Ale to ma bardzo symboliczny wymiar, ponieważ jiaozi to są pierogi, natomiast jest to homofon. Do innych znaków te pierogi to w trzecim tonie, a w pierwszym tonie mówimy o tym, że jiaozi shi, czyli przechodzimy pewien okres, pewną jakby strefę czasową, wchodzimy w nowy obszar, czyli...
Kleimy pierogi, zamykając ten rok stary, a jemy je, bo wchodzimy w nowy rok. Musicie Państwo zwrócić uwagę, że w języku chińskim, który jest super wysokokontekstowy, mamy bardzo duży taki komponent homofonów, które odzwierciedlają tą rzeczywistość, więc te pierogi dlatego są ważne, ponieważ działacy to jest przechodzić. Przez pewien obszar czasowy wchodzić w nowy okres. To jest jeden z elementów. Drugi z elementów to oczywiście czerwone koperty, na szczęście pieniądze, żeby zapewnić prosperity i żeby ten rok był inny. Ale tylko powiem jedną rzecz. Ostatni raz w Chińskiej Republice Ludowej rok ognistego konia był w 1966, a wtedy zaczęła się rewolucja kulturalna. Bardzo panu dziękuję za tą rozmowę.
Pokazano wszystkie 13 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.