Warszawa zabija dziki! Czy można inaczej ?
W Warszawie w związku z ryzykiem wystąpienia ASF (Afrykański pomór świń) dziki są odstrzeliwane, a nie wyłapywane i wywożone do lasu jak jeszcze parę lat temu. W zeszłym roku w stolicy odstrzelono prawie pół tysiąca zwierząt. Dr Robert Skrzypczyński, założyciel Biura Urbanistyki Wielogatunkowej, przekonuje, że istnieją inne, nieśmiercionośne metody poradzenia sobie z obecnością dzików w miastach. Przygotowany przez niego model ma zostać wprowadzony w Gdyni.
Powiem Panu z własnego doświadczenia. Dzielnica Rybnika, w której mieszkam, ona ma charakter wiejski. To, co jest złe z tego punktu widzenia, to jest to, że tak zwane plastiki, a przecież plastiki pachną, tam są jakieś resztki, są wystawiane w workach plastikowych. W związku z tym, cóż to dla dzika się tam dostać. Natomiast nigdy Nie zdarzyło mi się, bo tak zwane mieszane, wrzuca się do pojemników, które są na kółkach i tak dalej, zamykane, ciężkie od góry, powiedzmy trudniej. Natomiast nigdy nie zdarzyło mi się, żeby coś rozerwało worek w ciągu tej nocy, gdy on czeka, bo wcześnie rano przyjeżdżają po te śmieci panowie. Natomiast dziki przynajmniej były, nie wiem czy nie zostały powyższe. Wystrzelone prawie wszystkie.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.