Mentionsy Mentionsy
TOK FM Select
TOK FM Select

"Ta kampania pozostanie dla mnie kampanią memiczną"

16.05.2025 ·43 min 21 s

W ostatnim programie przed końcem I tury wyborów prezydenckich w całości skupiliśmy na podsumowaniu kampanii wyborczej na urząd prezydenta. Do dyskusji zaprosiliśmy Katarzynę Lubnauer (KO), Anitę Kucharską-Dziedzic (Nowa Lewica), Sławomir Ćwik (Polska2025) i Mateusz Kurzejewski (PiS). Rozmawiamy o nieruchomości Karola Nawrockiego, informacji NASK i możliwej próbie ingerencji w proces wyborczy oraz niejasnym udziale organizacji pozarządowej w tym procederze. Naszych gości poprosiliśmy o komentarz do wyników ostatnich sondaży poparcia dla kandydatów. Rozmawiamy równiez o pomyśle zakazu publikacji sondaży w określonym czasie przed procesem wyborczym.

TOK FM. Na każdy temat. Z każdej strony. Wywiad polityczny. Maciej Kluczka, zapraszam. 16. dzień maja. Ostatni dzień kampanii. Przed pierwszą turą, bo druga tura jest wielce prawdopodobna. Wynika to z wszystkich sondaży. Jak zawsze też o tej porze dnia i tygodnia przypominamy naszym słuchaczom, że jest już dostępny nowy odcinek podcastu politycznego Dzieje się. Wersja wideo dostępna na kanale radio TOK FM na YouTubie, a pełnej wersji można szukać na tokfm.pl i w aplikacji mobilnej naszego radia. A gośćmi dzisiejszego wyjątkowego spotkania także pod względem formuły, bo będziemy przez całą godzinę rozmawiać z czwórką gości. Gośćmi tego spotkania są Katarzyna Lubnauer, Koalicja Obywatelska, wiceminister edukacji.

Dzień dobry. Anita Kucharska-Dziedzic, Lewica. Dzień dobry. Mateusz Kurzejewski, wicerzecznik Prawa i Sprawiedliwości. Dzień dobry, witam wszystkich państwa. I Sławomir Ćwik, poseł Polski 2050. Dzień dobry. Za chwilę zapytam państwa między innymi o najnowsze, ostatnie sondaże przed pierwszą turą wyborów prezydenckich. Porozmawiamy też o gorącej dyskusji wokół reklam politycznych, kampanijnych, które były publikowane w sieci i trwa dochodzenie ABW w tej sprawie. Ale na początek, jeżeli się uda, to poproszę w miarę krótko. O taki obrazek z kampanii roku 2025, który z państwem zostanie. Czy to był jakiś moment, jakieś wydarzenie, jakieś spotkanie albo jakiś temat, który według państwa był dominujący?

Pani minister Katarzyna Lubnauer na początek. Nie mam żadnych wątpliwości, że jakby sprawdzić w Google Trends, czyli zobaczyć, co najbardziej trendowało, to niewątpliwie tym jest kawalarka Nawrockiego. I tutaj nie ma żadnych wątpliwości, że jeżeli spojrzymy na nieudolność sztabu też tłumaczenia, na kłamstwa samego zainteresowanego, na kwestię tego, ile miał meandrów, jak się dowiadywaliśmy kolejnych rzeczy, to chyba rzadko się w kampanii zdarza temat, który tak mocno dominował. Bo to jest chyba kwestia tego, że nikt nie chce słyszeć, że ktoś tak bardzo może kłamać. I to jest jeszcze co więcej taki trwaniak i myślę, że to, że tak wielu polityków widziało, że mamy do czynienia z czymś, co jest obrzydliwe po prostu. I w tym znaczeniu myślę, że zapamiętamy Nawrockiego i opowieści jego o kawalerce.

Na pewno można się zgodzić, że to był temat, który bardzo długo istniał w przestrzeni, od debaty w Superekspresie, przez publikacje, tłumaczenia, wyjaśnienia. Ja przypomnę, że to trwa już od ponad tygodnia, a dzisiaj się dowiadujemy nowej sensacji, że akt notarialny był podpisywany w areszcie. Czego zapomniał kandydat, wspomnieli we wcześniejszym opowieściach, a mam dziwne wątpliwości, że raczej mało wiarygodne jest, że nie pamiętał tego, że najpierw pożyczył na 20%, czyli na lichwiarski procent pieniądze na wykup, a potem tłumaczył, że akt notarialny podpisywany w areszcie, to on wcześniej otrzymywał miejsce do tego. Może potem wrócimy w bardziej szczegółowej dyskusji. Teraz zapytam wicerzecznika PiSu, czy pan się zgadza, że jednak to był temat dominujący i też pewnie przyprawiający Szczabowców PiS o ból głowy.

Mam na myśli oczywiście zaangażowanie fundacji, wprowadzenie kampanii Rafała Trzaskowskiego, nielegalne finansowanie tej kampanii i wykorzystywanie publicznych agent takich jak NASK do tego, żeby ukryć ten fakt. My w tej sprawie... Nie no, NASK właśnie wykryła tę sprawę i poinformowała też ABW. Panie redaktorze, NASK wydał z siebie komunikat, z którego wynika, że te reklamy dotyczyły Mentzena, Karola Nawrockiego i Rafała Trzaskowskiego. One dotyczyły, uderzały w Karola Nawrockiego i w Sławomira Mentzena, a działały na korzyść Rafała Trzaskowskiego. Jest zbyt dużo niejasności w tej sprawie i my tą sprawę wyjaśnimy. Cisza wyborcza i wyniki pierwszej tury nie przykryją tego. Ale rozumiem, że w czasie ciszy wyborczej nie będziecie państwo tego podnosić. Oczywiście, natomiast do tego wrócimy. Zapowiedzieliśmy już złożenie wniosku o komisję śledczą w tej sprawie, bo tą sprawę po prostu trzeba wyjaśnić. To jest ordynarne łamanie przepisów prawa próba ingerencji w wybory demokratyczne w Polsce.

Na pewno, panie rzeczniku, trzeba to wyjaśnić, ale zauważam pana słowa i odnotowuję ważne, że mówił pan o zaangażowaniu fundacji, chociaż to nie jest do końca precyzyjne, bo zaangażowani ludzi z fundacji, bo sama fundacja z tą kampanią nie miała nic wspólnego, Ale nie powiedział pan zaangażowanie sztabu Rafała Trzaskowskiego i ludzi współpracujących z Rafałem Trzaskowskim w tworzenie tej kampanii. Czyli zgadza się pan z wyjaśnieniami, że to nie jest... To jest kolejny wątek. Dziękuję, że pan sam to wywołał. Oczywiście bym o tym powiedział. Pan Cezary Tomczyk, pan Nitras, pan Budka wrzucali bodajże 28 kwietnia dokładnie te same, delikatnie różniące się szczegółami, filmy, jak ta fundacja o nazwie Akcja Demokracja. Czyli akcja zaplanowana od samego początku. Ale pan przed chwilą powiedział, że to nie było tworzone przez sztab Trzaskowskiego.

Były wykorzystywane, to jest akcja od samego początku zaplanowana przez Platformę Obywatelską. 500 tysięcy złotych środków poza Komitetem Wyborczym zostało wydatkowane na wsparcie kampanii Rafała Trzaskowskiego i to wszystko zostało zaplanowane w waszym komitecie, pani minister. No nie wywiniecie się od tego, nie wywiniecie się. Ja przypomnę, że podobny tekst miał Męcen i będzie miał pozew zapowiedziany przez pana... No bardzo proszę, wy będziecie mieli komisję śledczą. To teraz państwa poproszę o ciszę, a teraz Anita Kucharska-Dziedzic, Lewica. Pani obrazek z kampanii 2025 roku. Miałam powiedzieć co innego, ale powiem jednak... A jaka była pierwsza myśl? Proszę zdradzić. Pierwsza myśl dotyczyła najważniejszych tematów poruszonych w tej kampanii, ale jednak troszeczkę inaczej do tego podejdę, bo jak słuchałam o tej wyjątkowej ingerencji państwa, służb państwa w kampanię wyborczą czy finansowaniu jakichś fundacji, no to się troszeczkę śmiałam.

I powiem tak, rzeczywiście ta kampania chyba pozostanie dla mnie kampanią memiczną. I tu nie tylko chodzi o to, że moje pierwsze skojarzenie z memem to był memcen na początku tej kampanii, ale z tym, że mieliśmy w tej kampanii paru kandydatów, którzy w ogóle nie powinni poza memy wychodzić i ich kandydowanie w tych wyborach ośmieszało w ogóle proces wyborczy i ośmieszało wybory na urząd prezydenta, czyli pierwszej osoby w państwie. Mówi pani o kandydatach na przykład wprost prorosyjskimi wypowiedziami? Mówię między innymi, myślę, takich, którzy po prostu robili sobie z tej kampanii niewybredne żarty i robili sobie też z wyborców niewybredne żarty, głosząc takie, a nie inne poglądy. Ośmieszali i sam proces wyborczy i Polskę, myślę, w dużej mierze.

Ale jak już mówię o tych memach, to taki fajny mem mi zostanie w pamięci po tej kampanii. Mem, na którym Magda Biejat w przebraniu śmierci z kosą puka do drzwi kolejnych kandydatów i zadaje im niewygodne pytania. Bo rzeczywiście to, że kandydatka Lewicy będzie wprowadzać tematykę do tego absolutnego Prawo i Sprawiedliwość, Prawo i Sprawiedliwość. I wskazanie, że jeden z kandydatów jest zwyczajnie sadystą i popiera o zgwałceniach, mówi, że to są nieprzyjemności, a obić w dzieci, że nikomu nie zaszkodziły.

To sam Sławomir Mencen powiedział w wywiadzie w kanale Zero. To akurat Magdalena Biat sama nie wywołała. Ale to się przyjęło, że to jest rzeczywiście głęboko sadystyczne. No i wywołała temat bicia dzieci i niealimentacji. No i temat mieszkania. I temat mieszkania, który się zrobił absolutnie... Chociaż też nie było to zamierzone od początku. Nie było zamierzone, bo było pytanie o podatek katastralny. A tu się okazało, że pan Karol Nawrocki ma problem z liczeniem. Liczeniem do dwóch, nawet potem do trzech. Więc rzeczywiście tematy najważniejsze dla Lewicy stały się tematami najważniejszymi w kampanii. To ja tylko wtrącę moje małe zdanie, że to pokazuje, że jednak debaty telewizyjne, spotkania z dziennikarzami i generalnie otwarta debata publiczna, szczególnie w kampanii wyborczej, jest szczególnie istotna, no bo właśnie naświetla więcej tematów, niż gdyby tych debat, tych spotkań medialnych nie było.

Sławomir Ćwik, Polska 2050. Pana kampania. To znaczy, to co mi się kojarzy, oczywiście, no nie chcę się powtarzać też do wcześniejszych wypowiedzi, Myślę, że taką innością, co było w tej kampanii, to był na pewno czas trwania. Dlatego, że w tym przypadku, po pierwsze, ona się zaczęła dużo wcześniej, niż były zarządzone wybory. W związku z tym ta tak zwana prekampania trwała tak naprawdę chyba od końca sierpnia, bo wtedy Sławomir Męcyn rozpoczął już tak naprawdę kampanię. Tak, potem prawybory w Koalicji Obywatelskiej, wyznaczenie Karola Nawrockiego na prezydenta, na kandydata. Dokładnie. Także tam była też sytuacja, o czym Sławomir Mencen dzisiaj pewnie nie chce mówić, że przecież on uruchomił fundację, która zbierała pieniądze poza tak naprawdę regułami partii politycznych, a więc mogła przyjmować pieniądze i z zagranicy, i z Polski, od osób prawnych, od każdego i to nie było w żaden sposób rozliczone.

Nie wiemy ile pieniędzy zebrał i jak one zostały wydatkowane. Później oczywiście kwestia powołania na kandydata przez Prawo i Sprawiedliwość osoby w ogóle nieznanej w polityce. Chodziło rozumiem oczywiście o osobę, która nie będzie obciążona za działania rządu Prawa i Sprawiedliwości, ale efekt mamy jaki mamy, że dzisiaj możemy nazywać tego kandydata oficjalnie właściwie kłamcą i oszustem i on nawet nikogo nie pozwie, bo ten proces przegra. Mamy oczywiście sytuację, gdzie Sławomir Męcen jest kandydatem, który unika płacenia podatków na rzecz państwa polskiego, co w wielu krajach go dyskwalifikowało. Osoba, która nie zapłaciła w ubiegłym roku prawie 3 milionów podatku od sprzedaży akcji, bo wykorzystała do tego fundację rodzinną, która miała służyć do dziedziczenia firm rodzinnych, a u Męcena ani firmy rodzinnej nie było, ani sukcesji.

Akurat w tym programie teraz nie ma przedstawiciela Konfederacji, więc ten temat może zostawmy, bo nie ma się jak bronić. No i oczywiście w tej chwili wchodzi nam jeszcze sytuacja z tymi reklamami. Ja tutaj nie zgodzę się z poglądem, że to jest pierwszy przypadek od 1989, gdzie mamy taką ingerencję w wybory, dlatego że mieliśmy to wcześniej. Mieliśmy oczywiście sytuację ingerencji wprost służb specjalnych przy pomocy Pegasusa. To była przecież inwigilacja Pegasusem. Krzysztofa Brejzy, szefa sztabu wyborczego największej partii opozycyjnej. Przecieki do telewizji publicznej, manipulowanie tymi materiałami, wpuszczanie ich w mainstream, plus to, że jeżeli służby wiedziały, to i partia rządząca mogła wiedzieć, co dzieje się w sztabie wyborczym największej partii opozycyjnej.

Czyli była ingerencja tylko innego rodzaju. Którego chyba nic nie przebije. To, że oczywiście było wykorzystywanie środków państwa do prowadzenia kampanii wyborczej mediów publicznych w takiej skali, w jakiej też nie było nigdy wcześniej, której nie ma oczywiście dzisiaj. Natomiast niewątpliwie tą sytuację z tymi reklamami trzeba wyjaśnić. To jest olbrzymi skandal i I tutaj nie ma co zamiatać sprawy pod dywan, tylko jak najszybciej trzeba wyjaśnić. Szanowni Państwo, skoro już weszliśmy w ten temat nielegalnych kampanii i tego, że to będzie wyjaśniane przez ABW i prokuraturę, to kontynuujmy. Zaraz będziemy musieli zrobić przerwę na informacje Radia TOK FM i będziemy to kontynuować później, a do sondaży wrócimy pod koniec naszej dyskusji. To teraz pytanie do wicerzecznika PiSu, pana Mateusza Kurzejewskiego. Czy przekonuje pana to, że Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego wysyła odpowiedź do prezydenta, który o tę odpowiedź, informację poprosił?

Nie znamy dokładnie treści. Jest zawiadomiona prokuratura też przez państwa PKW. Sztabowcy Rafała Trzaskowskiego... Poinformowali o tych reklamach Metę, czyli właściciela Facebooka. Mówią, że nie mają z tym nic wspólnego. Są powiązania personalne, że prezes Akcji Demokracja znał się z ludźmi z Platformy, był asystentem jednej z posłanek, ale to jeszcze nie jest dowód na to, Rafał Trzaskowski, Cezary, Tomczyk czy ktokolwiek inny poszedł do akcji Demokracja, powiedział, wynajmijcie firmę węgiersko-amerykańską, tam są bardzo różne skomplikowane powiązania, oni wam dadzą pieniądze i róbcie kampanię. Na to dowodów państwo nie mają. Ale zbyt dużo tych poszlak chyba, panie redaktorze, sam pan musi przyznać. Ale poszlaki to jeszcze nie dowody. Film, no praktycznie identyczny jak ten, który publikowała akcja...

Panie redaktorze, no naprawdę takie tłumaczenia to nie do mnie. To jest zbyt ordynarne i zbyt widoczne dla wszystkich. Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, jak wiele innych państwowych instytucji, stała się nieformalnym sztabem Rafała Trzaskowskiego. Wykorzystywała materiały z ankiety bezpieczeństwa Karola Nawrockiego po to, żeby w niego uderzyć. I też te osoby, które za to są odpowiedzialne... Akurat o tym, co pan mówi, to też było w Urzędzie Miasta Gdańskie te dokumenty. Dzisiaj mamy informację podaną przez Telewizję Republika, że rozpoczęła się procedura, operacja pozbawienia Karola Nawrockiego dostępu do informacji niejawnych. Czyli już mamy... Informacje niejawne, a mamy już jawne zaangażowanie Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego w zwalczanie obywatelskiego kandydata na prezydenta, który ma nasze poparcie, tak jak wiele innych instytucji państwowych, które się w tą kampanię zaangażowały.

Prokuratura, Najwyższa Izba Kontroli, Telewizja Polska w likwidacji, teraz jeszcze NASK, cały aparat, Państwowa Komisja Wyborcza, ta upolityczna część, która odebrała nam subwencje, Dzięki czemu możliwości finansowania kampanii Karola Nawrockiego były ograniczone. Więc Karol Nawrocki stoi naprzeciw... Pan mówi o zaangażowaniu TVP. Stoi naprzeciw... Rozumiem, że pan pije do debaty w Końskich, ale tak jakby pan nie chciał... Ale to też będzie wyjaśnienie. Tak jakby pan nie chciał pamiętać tego, jak działała telewizja Jacka Kurskiego, gdy były kompatyczne materiały za grube miliony robione. Rozmawiamy o tu i teraz. Jesteśmy w 2025 roku. I widzimy, co się dzieje. Karol Nawrocki stoi naprzeciw całemu aparatu państwa Donalda Tuska, bo Donaldowi Tuskowi po prostu zależy na tym, żeby domknąć system. O tym są te wybory.

On chce mieć prezydenta, który wykona każde jego polecenie. Panie Rzeczniku, to ja tylko przypomnę, że domknięty system był przez dwie kadencje rządów PiSu, gdy był prezydent Duda i... Premier Morawiecki. A wtedy Rafał Trzaskowski mówił, że prezydent i premier nie powinni być z jednej partii. Ja może przypomnę jedną rzecz dość ważną, że różnica jest ta, że wtedy rzeczywiście mieliśmy rząd właściwie jednopartyjny, ponieważ z jednej listy pochodzące. Obecnie mamy rząd, który reprezentuje trzy komitety wyborcze w wyborach wystarczającego roku. No i dlatego mamy też totalny impas, bo w żadnej sprawie nie jesteście... Nawet jeśli prezydent, w co wierzę, będzie z Koalicji Obywatelskiej, Rafał Trzaskowski, to będziemy mieli do czynienia z koalicyjnym układem. Pani minister, to na pewno nie moja wina, że wystawiliście tak sławowego kandydata, że musicie posiłkować się instytucjami państwowymi i brudną kampanię prowadzić.

Szanowni państwo, kandydatów będziemy oceniać po informacjach, które o 17.20 wrócimy wtedy do dyskusji. TOK FM. Na każdy temat. Z każdej strony. Wywiad polityczny i podsumowanie kampanii. I nadal z nami są Anita Kucharska-Dziedzic, Mateusz Kurzejewski, Katarzyna Lubnauer i Sławomir Ćwik. Do Pana Rzecznika sprostowanie, bo też Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego wydała komunikat, że nieprawdziwa jest informacja przekazywana przez Telewizję Republika. O niej Pan mówił. Zdziwiłbym się, gdyby wydała, że tak, że tym się właśnie zajmuje. Ale wie pan, to taka jest dyskusja, że państwo i pan tutaj konkretnie podważają każde działanie, każdy komunikat instytucji publicznej.

Jaka przychodzi na myśl nazw, który kłamał ordynarnie w kwestii nielegalnego finansowania kampanii Rafała Trzaskowskiego? Jakie może być zaufanie do Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, która nie zajmuje się tym, czym powinna, czyli zwalczaniem zagrożeń kontrwywiadowczych i walką z przestępczością? A przyjmuje pan argument taki, że NASK nie chciała wchodzić w rozognioną kampanię prezydencką, poinformowała, że ci kandydaci byli elementem tej kampanii, a reszta robi ABW. Panie redaktorze, było tak, że redaktor Jadczak z Wirtualnej Polski wysłał pytania do sztabu pewnie Rafała Trzaskowskiego, do NASK-u i zaczęło się palić po prostu, palić pod pewną częścią ciała tam w sztabie i w NASK-u i było, zróbmy Coś zróbmy, coś szybko, wydajmy komunikat, uprzećmy artykuł Wirtualnej Polsce. No i skłamali, uprzedzili, ale prawda i tak wyszła na jaw.

No przecież to jest tak oczywiste, że nie chce mi się wierzyć, że pan tego nie rozumie. To teraz jeszcze kończąc powoli ten wątek, bo nie chciałbym, żeby stał się jedynym tej audycji. A bardzo powinien się stać jedynym. Jest głównym, panie rzeczniku, więc proszę docenić. Bo na przykład TVN24 całkowicie przemilcza tą sprawę. Ale jesteśmy w Radiu TOK FM i rozmawiamy o wszystkim. Żal chciałaby wyjaśnień od ludzi z Akcji Demokracja, którzy zaczęli pomagać w tworzeniu tej kampanii. Szukali ludzi, którzy mogliby w tych spotach wystąpić. Czy nie powinni sprawdzić? Najpierw może zapytać? Przede wszystkim chciałam powiedzieć jedną rzecz. Sztab się zwrócił 13, czyli jeszcze wcześniej niż zanim był ten artykuł, do Mety o stwierdzenie, że to nie mają nic wspólnego z tą kampanią i w związku z tym zwracają na to uwagę Mecie.

Natomiast Meta odmówiła w ogóle jakiekolwiek działania. Z bardzo prostego powodu, bo okazało się, że sprawdzili, że podobno ci, co odpowiadali za płacenie za to, są z terenu Polski. To nie my sprawdzaliśmy, tylko Meta. Natomiast równocześnie przypomnijmy, że to PiS zmienił prawo. A przecież NASK pisał o tym, że to jest zagraniczna ingerencja. Czy ja mogę? Czy ja mogę? Czy ja mogę? No bardzo przepraszam, ale mija się z Pani z prawdą. No tu była różnica zdań między NASKiem a Metą, ale to zostawmy na boku. Pytanie, kto finansował, pytanie, która firma płaciła bezpośrednio Mecie. Ale to jest ważny wątek, Panie Rzeczniku, że w osiemnastym roku zmieniliście prawo w sprawie agitacji wyborczej. I kiedyś normalnie można by było złożyć taką kwestię do prokuratury i ponieważ byłoby to złamanie prawa wyborczego, w związku z tym prokuratura musiałaby się tym zająć. Natomiast obecnie mamy sytuację, w której działania poza sztabami, działające na korzyść lub brak korzyści któregoś z kandydatów, są działaniami wpisanymi przez PiS jako zgodne z prawem, za które nie odpowiada komitet.

Ja rozumiem, że komitet może za coś nie odpowiadać ze względu na to, że uznamy, że nie ma na coś wpływu. Ale fakt, że wpisano to w prawo jako działanie legalne, po to między innymi, żeby z tego korzystać. Ja przypomnę, że w roku 2020 Morawiecki prowadził kampanię Dudy poza Komitetem Wyborczym, zlecał reklamy do Facebooka. Skutek, które płacił ze swoich pieniędzy. Przypomnę, że mieliśmy do czynienia z tym, żeby przy kampanii wyborczej 2023 roku w ogóle zrobić równolegle kampanię referendarną i referendum, w którym wzięły udział spółki Skarbu Państwa, dokładnie fundacje związane ze spółkami Skarbu Państwa. Gdyby te referendum doszło do skutku, to byśmy nie mieli paktu migracyjnego. Przepraszam bardzo, jeszcze przypomnę kolejną rzecz, że... Ostatnią?

Ostatnio, że były też działania niezgodne z prawem związane z finansowaniem spoza komitetu, czyli te działania, które spowodowały, że Prawo i Sprawiedliwość została dobrana część subwencji. W tym są zarzuty w stosunku na przykład do pana Szczuckiego w tej sprawie, że sfinansował... Wracając do początku pani wypowiedzi, jest tak, panie rzeczniku, że w 2018 można powiedzieć Prawo i Sprawiedliwość otworzyło puszkę Pandory tym okienkiem prawnym dotyczącym agitacji. No tak, ale mówimy o zlecaniu działań poza Komitetem Wyborczym Wybranej Fundacji. Jeszcze raz powtórzę, to nie ma co do tego żadnych wątpliwości. Pan Cezary Tomczyk, pan Budka, pan Nitras wrzucali sporo... Tożsame z tymi spotami, które były finansowane ponad 500 tysięcy złotych poza Komitetem Wyborczym.

Bardzo jasno podobne insynuacje realizował Mencem i został jasno powiedziany, że... Panie Ministerze, a jeszcze... Dofinansowaliście ją z Orlenu? Panie Rzeczniku, proszę. Natomiast rzeczywiście zmiana prawa spowodowała, że jest trudniejsze wyjaśnienie tych spraw. Sławomir Ćwik. Zapytałbym o reakcję dzisiejszą Szemona Hołowni, który powiedział, że jeżeli sprawa nie zostanie wyjaśniona, niech bym tutaj znalazł ten cytat, ale generalnie na pewno nie przeinaczę, chodzi o to, że... Z poparciem dla Rafała Trzaskowskiego, jeśli Szymon Hołownia nie wejdzie do drugiej tury, lider pana partii poczeka do momentu wyjaśnienia tej sprawy. Tak jakby warunkował i trochę też oskarżał Trzaskowskiego o to, że może inspirował, może korzystał z tej kampanii.

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.