Rozmowy w Paryżu i Rijadzie
Jakie warunki postawi Rosja Ukrainie przed zawarciem porozumienia? Czy Ukraina je przyjmie? O trwających rozmowach z Rijadzie i Paryżu mówi Michał Kacewicz z Biełsatu.
Więc zadajmy sobie pytanie, co tu ewentualnie mogłoby być tematem tych rozmów między Ukrainą a Stanami? Z perspektywy rosyjskiej to jest o tyle łatwiejsze zarysowanie tego, czego oczekuje Moskwa, o ile Moskwa w zasadzie od samego początku akcentowała to samo. Także tutaj i teraz dyplomacja rosyjska jest rozpędzona takimi... nadziejami na to, że Donald Trump, który z kolei obiecał szybkie zakończenie tej wojny w kampanii wyborczej, ma ogromną presję ze strony własnego elektoratu, ze strony, po prostu presję wywołaną tymi obietnicami i będzie chciał bardzo szybko załatwić tę sprawę, która nie dopuści do tego, żeby ona się ciągnęła bardzo długo i załatwić ją między Stanami Zjednoczonymi a Rosją.
I nie wątpię w to, że gdzieś tam w jego przepełnionej właśnie tego typu historycznymi analogiami, metaforami głowie takie skojarzenia się gdzieś tam rysują. Natomiast to, czego Rosja oczekuje. No Rosja oczekuje po pierwsze, na pewno będzie tutaj duża presja na to, żeby uzyskać prawa do terytorium okupowanych. I przy czym forma tego, w jakiej ostatecznie w traktacie pokojowym będzie to zawarte, jest trudno jeszcze to ocenić, bo to będzie właśnie przedmiotem negocjacji. Rosja będzie chciała i to na razie nie wypłynęło jeszcze chociażby z tej relacjonowanej z jednej strony przez Trumpa, z drugiej strony przez służby prasowe kremlowskie,
rozmowy Trump-Putin to nie wypłynęło, ale wiadomo, że cały czas Putin o tym przez ostatnie trzy lata bez przerwy niemalże mówił i też rozpoczynając agresję na Ukrainę to zaznaczał. Będzie chciała uzyskać pewnego rodzaju instrumenty wpływu na wewnętrzną sytuację polityczną Ukrainy. Tutaj dlatego też Putin stawia się w roli takiego niemalże gwaranta porządku konstytucyjnego Ukrainy. Dlatego domaga się wyborów, dlatego odmawia rozmów bezpośrednich z Wołodymirem Zeleńskim, ponieważ w ten sposób zyskuje pozycję właśnie kogoś, kto może recenzować Prawo ukraińskie, porządek konstytucyjny Ukrainy może mówić, ten prezydent jest nielegalny, bo to jest niezgodne z ukraińską konstytucją, a ten może być legalny.
No w sposób oczywisty i to już było wypowiedziane przecież status powiedzmy państwa neutralnego dla Ukrainy. Tego też będzie się domagała Rosja, czyli żadnego wstępowania do NATO. No i pytanie, w jaki sposób na tego typu postulaty rosyjskie zareaguje administracja Trumpa? Czy będzie skłonna do dużych ustępstw tylko dlatego, że będzie chciała szybko mieć sukces, szybko przyklepane porozumienie pokojowe? Kolejne pytanie jest takie, w jaki sposób Ukraińcy na to zareagują, bo na razie wydaje się, wysądząc po tych ostrych słowach Wołodymyra Zołyńskiego, o żadnej akceptacji tego typu warunków i w ogóle rozmów tego typu rosyjsko-amerykańskich bez udziału Ukrainy, o takiej akceptacji ze strony Kijowa nie ma mowy.
Niewątpliwie tak, niewątpliwie tak i to już wypłynęło z tej wspominanej wcześniej rozmowy Trump-Putin, ale faktycznie to jest kwestia, która gdzieś tam wisi w powietrzu od samego początku i przez Rosję jest akcentowana jako przyczyna tak naprawdę agresji na Ukrainę, czyli to, że Ukraina miała już za chwilę wstąpić do NATO, no jest to nieprawda. I w ubiegłym roku na szczycie w Wilnie, pamiętamy jak Wołodymyr Załęski wyjechał stamtąd, delikatnie mówiąc zdenerwowany, dlatego że nie padła tam ze strony państw NATO, żadny konkretny kalendarz nie był narysowany, padły takie bardzo ogólne obietnice, że kiedyś może do tego dojdzie, do integracji z NATO.
I tej integracji z NATO, tych konkretów, czyli tej konkretnej zapowiedzi, kiedy to nastąpi, na jakich warunkach, Ukraina faktycznie nie usłyszała i to nie od bynajmniej administracji Trumpa, tylko od poprzedniej administracji amerykańskiej i rządów państw NATO. Więc to jest kwestia, z którą wydaje się, że w Kijowie zgoda co do tego, że to nie nastąpi i pogodzenie się z tym faktem już nastąpiło wiele miesięcy temu. Natomiast to nie znaczy, że Ukraina nie chce domagać się w przypadku rozmów o porozumieniu pokojowym z Rosją, nie chce domagać się gwarancji bezpieczeństwa i to bynajmniej gwarancji lepszych, silniejszych i poważniejszych od tych, które byłyby podpisane w latach 90. wcześniej nazwanych porozumieniem budapesztańskim.
Co dokładnie będą chcieli od Rosji uzyskać? Jakiego rodzaju... No bo rozumiem, że ta korzyść musi być równie wymierna, albo nawet i... Taka bardziej spektakularna po stronie amerykańskiej, jeżeli już się doprowadza do osłabienia sojuszów, które mają po kilkadziesiąt lat. Mówię tu oczywiście o Sojuszu Transatlantyckim. Na pewno Trump będzie chciał, sam fakt zawarcia porozumienia pokojowego i zakończenia walk będzie czymś, czego chce i to chce bardzo szybko. Na pewno fakt, znaczy takie wyjście, takie zapisy i taka realizacja tych zapisów w traktacie pokojowym, które pokażą, że Stany Zjednoczone jednak obroniły Ukrainę.
no to ziszczą się jej najczarniejsze sny, czyli Ukraina wtedy wejdzie do NATO, czyli będzie dozbrojona jeszcze bardziej i wzmocniona i tak dalej. Więc to też może się tam znaleźć i to będzie też, znowuż mówię kolokwialnie, sprzedawane przez Trumpa jako wielki sukces. Ale też na pewno gdzieś pojawiające się te, co mieliśmy ostatnio też w zachodnich mediach, takie dosyć bulwersujące informacje o tym, czego tak naprawdę, jakich koncesji będzie domagał się Trump od samej Ukrainy. Czyli tam powiedzmy nie tylko te surowce kopalne, o których się cały czas mówi, co mam wrażenie, że jest jednak i pewnego rodzaju mocno nierzeczywiste domaganie się tych surowców kopalnych.
Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
O trwających rozmowach z Rijadzie i Paryżu mówi Michał Kacewicz z Biełsatu.