Mentionsy Mentionsy
TOK FM Select
TOK FM Select

"RPP może śmiało ciąć we wrześniu". Inflacja w dół, czas na obniżki stóp?

01.09.2025 ·1 godz 10 min

Pierwsze powakacyjne wydanie CPR zaczynamy od dobrej wiadomości – inflacja spadła poniżej 3%. I to szybciej, niż prognozowali eksperci. RPP ma już zielone światło do obniżki stóp procentowych we wrześniu, a to oznacza tańszy kredyt, niższe koszty długu publicznego i oddech dla całego sektora gospodarczego. Dlaczego najnowsze dane z GUS mogą być punktem zwrotnym w polskiej gospodarce? Wyjaśnia Rafał Hirsch. A co jeszcze w jego rankingu? 10. Polska gospodarka warta już bilion dolarów. Najnowsze dane GUS o PKB 9. Weta prezydenta Nawrockiego uderzają w stabilność gospodarki 8. Bon ciepłowniczy i wsparcie dla najuboższych rodzin. Rząd reaguje na weto prezydenta 7. W lipcu banki udzieliły kredytów mieszkaniowych o wartości prawie 10 mld zł. O 40 proc. więcej niż rok wcześniej 6. Rząd przyjął projekt ustawy o portalu z cenami transakcyjnymi mieszkań 5. Rosja na krawędzi recesji. Na Kremlu obniżają prognozy wzrostu gospodarki 4. Sąd apelacyjny uznał cła Trumpa za nielegalne. Przepisy ustawy na to nie pozwalają 3. Najnowsze dane z rynku pracy. Liczba osób bezrobotnych rośnie 2. Rosną koszty długu publicznego. Potrzeby pożyczkowe budżetu brutto wyniosą 690 mld zł w 2026 r. 1. Inflacja daje RPP zielone światło. Nadchodzi decyzja o stopach procentowych

które miały być zrealizowane za pomocą tej nowej ustawy, można zrealizować za pomocą rozporządzeń. Na przykład powstaje pytanie w takim razie, to dlaczego nie zrobiono tego wcześniej, po co opracowano tyle czasu nad ustawą, skoro można było to ogarnąć szybciej rozporządzeniami. Na takie pytanie nikt odpowiedzi nie ma, ale teraz rząd twierdzi, że można to wszystko... To wszystko, czyli np. przyspieszenie całych procesów inwestycyjnych można załatwić niekoniecznie ustawą, wystarczy zmienić rozporządzenie Rady Ministrów o przedsięwzięciach o znacznym oddziaływaniu na środowisko i można zmienić przepisy wewnętrzne Regionalnych Dyrekcji Ochrony Środowiska. I dzięki temu też łatwiej będzie można realizować tzw. repowering.

to wtedy te ceny łatwiej idą w górę, bo jak ktoś się boi tego, że jest wysoka inflacja, to też jednocześnie niestety automatycznie szybciej zaakceptuje to, że faktycznie te ceny wzrosły, bo wtedy widzi ten wzrost cen jako jakby potwierdzenie swoich własnych wcześniejszych obaw. Nie ma takiego odruchu, że tu jest za drogo, to pójdę gdzieś indziej poszukać, może znajdę coś taniej, tylko jest takie przekonanie, że jest drogo, bo wszędzie jest drożej i akceptujemy to. I w takich sytuacji inflacja faktycznie może rosnąć szybciej. Społeczeństwo rosyjskie z różnych badań to wynika... jest właśnie w ten sposób nastawione po doświadczeniach inflacyjno-wojennych ostatnich lat. Bardzo trudno to będzie zmienić i to wymusza politykę wysokich stóp procentowych w Rosji.

Na co składają się głównie dwie rzeczy. Po pierwsze zmiany w polityce fiskalnej jeszcze w czasach rządów PiS, kiedy to w czasach dobrej koniunktury i jeszcze wtedy, jak nie było wojny, PiS zwiększał różnego rodzaju wydatki państwa i fajnie, że je zwiększał, ludzie mają trochę więcej pieniędzy, gospodarka dzięki temu szybciej rosła. I jednocześnie zmniejszał podatki też, bo przecież obniżył nam podatek PIT. I jak mówię, w sytuacji, w której gospodarka kręciła się szybciej, to w ogóle nas nie bolało. A potem nagle się okazało, że jest wojna, jest kryzys energetyczny, jest recesja w całej Europie, gospodarka kręci się słabiej. I jeszcze do tego musimy się dozbrajać.

To nie jest nasz kaprys, czy też brak podstawowych umiejętności liczenia, tylko to jest kwestia tego, że wojna jest bardzo blisko nas i musimy się zbroić. Z drugiej strony oczywiście rząd próbuje nie przegrać wyborów przed czasem i nie chce ciąć różnych ważnych dla ludzi rzeczy, ale to też jest jakby oceniane przez inwestorów zagranicznych, przez agencje ratingowe ze zrozumieniem, bo tak jest na całym świecie, przecież na tym polega polityka. I w związku z tym, dopóki mamy to dość szybkie tempo wzrostu gospodarczego, nic nam od strony rynków finansowych w związku z naszym deficytem na szczęście nie grozi. To było miejsce drugie w tym tygodniu. No to zostało nam już tylko miejsce pierwsze.

Inflacja bazowa, czyli wszystko, co nie jest żywnością, nie jest energią i paliwami, cała reszta gospodarki. I w związku z tym, że to tak ładnie wygląda, no to wniosek z tego płynie taki, wielu ekonomistów o tym mówi głośno, że tak właściwie Rada Polityki Pieniężnej nie ma już żadnego argumentu, który by ją powstrzymywał przed obniżką stóp procentowych, że oni muszą obniżyć tą stopę procentową w najbliższym czasie, bo już w tym tygodniu jest wrześniowe posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej. I oczywiście, jeśli te stopy będą obniżone, no to powinien się minister finansów też bardzo ucieszyć, bo to powinno oznaczać szybsze tempo wzrostu gospodarczego, ale także niższe oprocentowanie długu publicznego, więc mniejsze odsetki od tego długu itd.

Jak stopy procentowe są niżej, no to wtedy cała gospodarka zyskuje i dzięki temu budżet też powinien zyskiwać. Więc na to teraz wszyscy, czy też prawie wszyscy ekonomiści liczą i mieliśmy też wypowiedzi na ten temat w ciągu ostatniego tygodnia. Henryk Wnorowski z Rady Polityki Pieniężnej powiedział, że jego zdaniem Rada obniży już w tym tygodniu stopy o 25 punktów bazowych. I była też wypowiedź Iwony Dudy z Rady Polityki Pieniężnej. I ona powiedziała, że ona wolałaby nie obniżać stów procentowych na posiedzeniu we wrześniu. Ona powiedziała też, że ta obniżka w tym roku wydaje się raczej pewna, tylko że nie wiadomo, kiedy ona nastąpi.

I powiedziała też, że może tak być, że ta obniżka będzie już we wrześniu, ale tutaj cytuję, osobiście uważam, że powinno to nastąpić później. Dlaczego? A no dlatego, że wciąż istnieje sporo czynników ryzyka, a niższy poziom inflacji nie jest jeszcze utrwalony. To są jej słowa z wywiadu w Business Insiderze. Trzeba zwrócić uwagę na luźną politykę fiskalną, niesprzyjona procesom dezinflacyjnym, a tak wysoki deficyt budżetowy oznacza, że stopy procentowe muszą być trochę wyższe, żeby policy mix nie powodowało wzrostu inflacji. To są argumenty. Argumenty znane od dawna i rzeczywiście trudno się z nimi nie zgodzić, tyle że mam wrażenie, to się nie wyklucza, bo nie chodzi przecież teraz o jakieś drastyczne obniżanie stóp procentowych, tylko o jakieś tam delikatne ruchy właśnie o 25 punktów bazowych, tak jak mówił o tym Henryk Wnorowski.

A propos pana Wnorowskiego, to w jego wypowiedzi też pojawiło się coś nieoczekiwanego i niepokojącego, ponieważ on zasugerował, że rzeczywiście we wrześniu będzie obniżka, ale że na tym koniec, że potem robimy przerwę w Radzie Polityki Pieniężnej i że do końca roku już nie będzie żadnej innej obniżki stóp procentowych. I to stanowiło pewne zaskoczenie dla rynków finansowych, który do tej pory oczekiwał, że tych obniżek będzie jednak więcej do końca tego roku, ponieważ główną stopę procentową mamy na poziomie 5%, a inflację na poziomie 2,8%, więc ta różnica robi się już dość duża. I nawet jeśli ta inflacja miałaby znów gdzieś tam zawędrować w okolice 3% albo trochę powyżej 3% w kolejnych miesiącach,

no to nadal wydaje się, że 5% głównej stopy procentowej to jest trochę za dużo i jest miejsce na to, żeby ją obniżyć. Przekonamy się o tym już w tym tygodniu, bo będzie posiedzenie Rady, a po posiedzeniu będzie konferencja prezesa Glapińskiego i być może on tam wyłuszczy trochę więcej szczegółów, jeśli chodzi o to, jak będą wyglądać kolejne posiedzenia w kolejnych tygodniach. Na razie możemy cieszyć się z tego, że ta inflacja rzeczywiście nam bardzo ładnie spada, szybciej od oczekiwań i wynosi już tylko 2,8%. Dodam jeszcze, że jak sobie te ostatnie, bo to jest 2,8% za ostatnie 12 miesięcy. I jak sobie te ostatnie 12 miesięcy podzielimy na dwa okresy sześciomiesięczne, to w ostatnich 6 miesiącach, czyli od lutego do sierpnia, łączny wzrost cen to jest 0,6%.

Pokazano wszystkie 9 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.