O książce "Bez alko i dragów jestem nudna" z autorką
Książka Marty Markiewicz "Bez alko i dragów jestem nudna" to autobiograficzna opowieść o życiu w czynnym uzależnieniu i tym co niesie ze sobą trzeźwość - i choć to nie tylko tęcza i radość, historia Marty pokazuje, że jest tam w końcu przestrzeń na życie na własnych warunkach.
Misja Kaja. Słuchaj na Spotify, Apple Podcast i YouTube. Minęła godzina 17 przy mikrofonie Karolina Kłaczyńska i przez najbliższą godzinę moją i Państwa gościnią będzie Marta Markiewicz. TikTokerka, instagramerka. Od tego mogę zacząć, tak? Możesz zacząć. Dobrze, to tak zaczynam. Na swoich mediach społecznościowych promująca trzeźwe życie, tak będę o tym mówić. Ostatnio wymyśliłam taką nazwę Sober Influencing, ale chyba ją wymyśliłam, więc jeśli Państwo chcą z niej korzystać... Ale jest piękna, piękna jest ta nazwa, tak? Tak, tutaj mam słowa uznania, więc jeśli ktoś chce z tym korzystać, to proszę bardzo. Marta jest też asystentką zdrowienia, organizatorką imprez Sober Rave, no i trzeźwą osobą od niemal 8 lat, bo to już wkrótce listopad, jeszcze kilka miesięcy, no ale to już będzie 8 lat z tego, co piszesz.
Bo właśnie, piszesz, bo w kontekście dzisiejszej rozmowy twoja książka jest bardzo ważna, Bez dragów i alko jestem nudna, to jest tytuł tej książki. Wydanej przez wydawnictwo New Homers. Na początku to w ogóle cześć, Marta. Cześć. Cześć, hej, hej. Wybacz. W swojej książce opowiadasz o właściwie o takich, bym powiedziała, dwóch podstawowych rzeczach, ale które te okresy są przecinane przez twoją decyzję, która zapada 20 listopada 2016 roku. Więc na początku mamy historię, twoją historię o życiu w czynnym uzależnieniu. Taką odcinającą, bardzo stanowczą decyzję o tym, że trzeba się sobą zaopiekować i swoje życie zmienić. No i później widzimy ciebie i towarzyszymy ci w twoich przemyśleniach dotyczących
W tym momencie kryzysu, kiedy jesteś chwilę przed decyzją o podjęciu terapii, to szukasz czegoś w portfelu i nagle okazuje się, że masz wizytówkę terapeutki uzależnień. Właśnie Joannę. Tak, tak, tak. I domyślam się, że właśnie, czyli to psychiatra dał Ci do niej namiar i to była ta wizytówka, która... Nie, nie, nie, nie, nie, nie. Terapeuta to było w przestrzeni jednej placówki, więc on mnie zapisał do pani Joanny, później już byliśmy nad... Do pani Joanny, do niej poszłam, porozmawiałam sobie, pogadałam i ona mi dała wizytówkę. Na zasadzie Marta, jeżeli jeszcze pani Marta, pani Marto, jeżeli będzie pani potrzebowała pomocy, to proszę, jest tutaj wizytówka. Ja ją po prostu schowałam. A czy ktoś ci komunikował, inny z zewnątrz, nie lekarz, do którego poszła i że masz problem?
Ja nawet miałam rozmowy, jak stałam kiedyś w kolejce na imprezę i była taka dziewczyna, którą ja średnio znałam. I ona mnie tak wzięła na bok i powiedziała, wiesz co Marta, jeżeli coś jest nie tak, to ja zawsze jestem, nie? I ja miałam tak... Ale jak to? Przecież jest wszystko super. Potem moja przyjaciółka powiedziała, że jej zdaniem jestem narkomanką i ja pamiętam, że ja tak na nią patrzyłam i mówiłam, ale ona nie mówiła to, w jej głosie to nie brzmiało jakby się przejmowało, tylko po prostu ona jakby sprzedała jakiś tam fakt z kropką na końcu. Nie? Uważam, że jesteś narkomanką. Kropka. Nie było jakby żadnej dyskusji, ja pamiętam tylko, że gdzieś tam się opierałam na zasadzie, no nie no, ale przecież jak nie chcę, to nie biorę. Gdyby ona do ciebie wyszła z troską, to czuję, że to by było coś, co byś wzięła pod uwagę, że coś trzeba z tym zrobić, a tak to...
Tak, tak, tak. Co też robisz, tak przypominam. Marta jest organizatorką Sober Rave'ów, ale rozumiem, że tutaj też jest dużo satysfakcji na tym takim bardzo podstawowym, małym poziomie. No, jak sobie kupiłam ostatnio maselniczkę w kształcie wieloryba, no to ja po prostu dzisiaj, sięgam dzisiaj na nią, patrzyłam i sobie myślałam, boże, jak ona jest piękna. A kiedyś ja nie wiedziałam, że lubię takie rzeczy. Chciałabym dotknąć takiej jednej kwestii, która bardzo mnie nurtuje i która też się pojawia w moich rozmowach z moimi bliskimi osobami. To dbanie o siebie i ten odpoczynek to jest często coś, co wynika z takiej kwestii, która przychodzi na terapii i okazuje się, że często najbardziej... Emocjonalną, najtrudniejszą częścią na terapii jest nawet nie takie wychodzenie z rzeczami, które są, nie wiem, wstydliwe, traumatyczne, nie bagatelizując niczego, tak chcę to zaznaczyć, ale dla wielu osób bardzo trudnym momentem w terapii jest uznanie i powiedzenie, jestem ważna.
I to jest tak, że ktoś przychodząc do poradni uzależnień może się zapisać do ciebie jako do asystentki? Tak, tylko że ja najczęściej współpracuję z terapeutami. Kiedy zdecydowałaś, że będziesz asystentką zdrowienia? Jak do tego doszłaś? Wiesz co, w ogóle koleżanka powiedziała, że robi takie kursy, ale to było weekendowe. Poszłam na taki jeden kurs, potem się okazało, że jest gdzieś jakieś roczne. Ale ja nie miałam jakichś oczekiwań, szczególnie, że nie było tego zawodu w Polsce za bardzo. Więc nie wiedziałam. Tak naprawdę to była kolejna rzecz na zasadzie, Marta, dobra, jesteś prekursorką, zobaczysz, co z tym zrobisz. No i się okazało, że to ma sens. Mhm. Rozumiem, że zdecydowałaś się być w tej pracy właśnie ze względu na tą możliwość dzielenia się swoim doświadczeniem z innymi osobami uzależnionymi.
Ja nie leczę, więc nawet nie mam takich aspiracji. Ale też, wiesz co, jak przychodzą ludzie na terapię uzależnieni do terapeuty, no to na przykład nie są do końca przygotowani na to, żeby mieć stuprocentową abstynencję i wtedy wkraczam ja i wtedy opowiadam o sobie i po prostu osoba decyduje. Ale co, wchodzisz po prostu? Nie, nie, nie. Słuchaj, może to wprowadzę do poradni? Taki, wiesz, taki przycisk terapeuty na stole. Tak, tak, element zaskoczenia. Wchodzę ja cała na biało. No, kurczę, będzie. Polecam też, proszę bardzo. Marta Markiewicz z TikToka wchodzi.
Tak, czyli napięty grafik, turne, sober rejwu, można objechać Polskę i imprezować. Marta, dzięki wielkie za dziś. Była ze mną Marta Markiewicz, autorka książki Bez dragów i alko i jestem nudna, wydawnictwa New Homers. I z Państwem też się żegnam. Karolina Kłaczyńska, do usłyszenia. Do usłyszenia.
Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Rozmowa koncentruje się na doświadczeniach autorki w grupach wsparcia i terapii uzależnień, podkreślając znaczenie identyfikacji z innymi i zrozumienia, że uzależnienie to choroba, która robi wszystko, aby utrzymać osoby w niej.
Autorka opisuje swoją pracę jako asystentki zdrowienia, opowiadając o spotkaniach z osobami uzależnionymi, grupach wsparcia i imprezach soberave, podkreślając, że jej rolą jest dzielenie się doświadczeniem i motywowanie do terapii.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.