Mentionsy Mentionsy
TOK FM Select
TOK FM Select

Koncert Whitney Houston w Sopocie

24.04.2024 ·57 min 6 s · 8 rozdziałów · 1 sponsor

Jej garderobę wyposażono w skórzane meble, na zapleczu Opery Leśnej stworzono specjalną przebieralnię. Nad jej bezpieczeństwem czuwać miało ponad 50 ochroniarzy i 3 snajperów. Jeden z dziennikarzy nazwał ją "sztucznie nadmuchaną gwiazdą" z "dość mocnym głosem". Zarobiła 700, czy jednak 950 tysięcy dolarów? Drugi sezon podcastu "Lub czasopisma" zaczynamy od koncertu Whitney Houston na festiwalu w Sopocie, który odbył się w chłodny sierpniowy wieczór 1999 roku. Temperatura i strój artystki nie będą tu bez znaczenia. Był to pierwszy i jedyny koncert mega gwiazdy w Polsce. Długo wyczekiwany i ostro skrytykowany. Amerykańska piosenkarka promowała wówczas swoją płytę "My Love Is Your Love". Na koncercie pojawili się: Jolanta Kwaśniewska, Lech Wałęsa, czy też Natalia Kukulska z ojcem i narzeczonym. Wokół wydarzenia narosło wiele mitów i legend. Odczarowywanie trwa. Mateusz Witkowski i Bartek Przybyszewski zaglądają do prasy sprzed 25 lat. Sprawdzają, jak wtedy opisywany był koncert Houston. Co mówiła w jednym z wywiadów udzielonym w Polsce o mężu, 'plotkach" o uzależnieniu od narkotyków i zarzutach o biseksualność? Co nas irytowało, dziwiło, jakie były nasze oczekiwania ponad dwie dekady temu?

10:04 · Wywiad z Whitney Houston 6

Natomiast nie było głupio tej, jak widać, ekipie Whitney Houston i stwierdzili, że albo będzie bezglutenowo, albo nie będzie wcale, czy coś. Nicea albo śmierć to jest. Tak, tak. Niemniej jeśli wrócimy do Wiwy z sierpnia 1999, ściślej z 30 sierpnia, to tam ukazał się wywiad, który jest ekskluzywny, tylko w Wiwie. Whitney Houston pozwoliła przeprowadzić rozmowę ze sobą. Tę rozmowę przeprowadził Richard James. Nie słyszałem o panu. Być może. Być może się właśnie kompromituje, ale tutaj robiłeś, prawda, jakiś, researchowałeś tego pana i nie znalazłeś jakichś tam... To jest paru dziennikarzy, którzy się tak nazywają, ale no brzmi to jak, przepraszam, jak nic, nie? No popularne imię i popularne nazwisko, które jest też popularnym imieniem, więc podejrzewam, że to był jakiś Ryszard Jankowski, który na potrzeby tutaj tego ekskluziwa stał się Richardem Jamesem.

Może to jest Richard D. James z Apex Twin właśnie, no. Ewentualnie to był po prostu Richard James, który pracował w jakiejś innej redakcji zachodniej i to po prostu był przedruk, nie? I ten ekskluzywny materiał... To na maksa tak wygląda. Nie wiemy tego. Nie wiemy tego, nie możemy tutaj stawiać takich, prawda, oskarżeń tak pochopnie. Natomiast rzeczywiście Wiwa to zanonsowała jako ekskluzywny materiał. No i tam czytamy w Wiwie, że niedawno po dziewięcioletniej przerwie nagrała czwartą w karierze płytę. Natomiast wywiadów nie udzielała od pięciu lat. Dlatego, że mało kto ją tak denerwuje jak wścibscy dziennikarze. Mnie też Mateusz. Specjalnie dla nas 36-letnia diva zrobiła wyjątek z okazji swojego występu na festiwalu w Sopocie. Opowiada o mężu, córeczce i o tym, dlaczego nie napisze scenariusza opery medlanej wszechczasów. Czyli no właśnie widzisz, Whitney Houston odmawiała, Rolling Stone się do niej zgłosił, w ogóle odmawia.

Tutaj jakieś, wiesz, amerykańskie magazyny, wszystkim odmawiała równo. Przyszła Viva, stwierdziła, o fajne. Często czytam. Gada z menadżerką, powtórz jeszcze raz nazwisko, Richard James. Nie, robimy to. Robimy to. Ale to jest też w ogóle dowód na to, że prasa mogła z nami w tych czasach przedinternetowych, w sensie przed powszechnym internetem, mogła z nami robić absolutnie wszystko. Dziennikarze mogli pisać absolutnie wszystko. No bo wystarczyło po prostu wpisać Whitney Houston interviu 98 i 99 i zobaczymy, że Whitney Houston nie zrobiła niczego specjalnie dla Vivy. Tylko, że jako, jako, że wydała wtedy płytę, no to miała prestur i mamy masę wywiadów telewizyjnych i nie tylko. No to zajmuje po prostu trzy sekundy googlania i teraz jesteśmy gangsterami, bo możemy to sprawdzić.

No ale wróćmy może do tego wywiadu udzielonemu specjalnie magazynowi Viva. Whitney Houston tutaj zgodziła się porozmawiać. No i co tam się pojawia? Pojawiają się wątki z perspektywy czasu, zwłaszcza smutne. Na przykład jest pytanie o Związek z Bobbiem Brownem. Tutaj pyta Richard James. Problemy? I odpowiada Houston. Związek pary wokalistów to łakomy kąsek dla poszukiwaczy sensacji z cudzego życia. Zwłaszcza, że Bobby nie jest święty. Zdarzało mu się nawet popadać w konflikt z prawem. Nawet brzmi z perspektywy czasu, nie? No tak, zdarzało mi się. W najgorszych momentach, bo jego łamał prawo. Tak. Czytam dalej. Niedawno odsiedział 5 dni w więzieniu stanowym na Florydzie za dwukrotne prowadzenie samochodu pod wpływem alkoholu.

Potem zaliczył miesiąc ośrodka odwykowego. Nie jest natomiast prawdą, że mąż regularnie mnie bije, publicznie poniża albo że rozpuszcza plotki o moim biseksualizmie. Byłoby straszne, gdybyśmy naprawdę żyli ze sobą w ten sposób. Gdyby choć połowa z tych bzdur była prawdą, moglibyśmy z Bobim napisać scenariusz opery mydlanej wszechczasów. Wiemy dzisiaj więcej. Jakoś się to układa jako scenariusz. Wiemy też więcej o wątkach narkotykowych z życia Whitney Houston, między innymi z bardzo dobrego swojego dokumentu Whitney. Jeden z najbardziej udanych piosenkarskich dokumentów, jakie widziałem w ostatnich latach. Pyta Richard James, jakie plotki wkurzają cię najbardziej? I odpowiada Whitney Houston, na przykład, że jesteśmy z mężem uzależnieni od narkotyków.

Powtarzam, nie zamierzam nikomu wmawiać, że jesteśmy aniołami, bo nie jesteśmy, ale nie bierzemy narkotyków. Gdyby tak było, na koncertach, w czasie wywiadów czy sesjach zdjęciowych nie dałoby się tego ukryć. Kiedy jestem spięta, nie jem i hutnę, Nie, tak, dałoby się. Nie jemi chudne, a to, jak przypuszczam, sprawia, że ludzie myślą, iż się narkotyzuje. Powiedziałeś, dałoby się i dało się, jak się okazało później, nie wchodząc w szczegóły. Wiemy wszyscy dzisiaj, jak skończyła Whitney Houston. Jest to niezwykle smutna historia, jeśli chodzi o jej uzależnienia. Tak, tak, tak. No smutno pobrzmiewa ten wywiad Richarda Jamesa, gdy już mamy wiedzę na temat raportu Coronera. No nie wiem, no to wszystko... Jest jakoś tam dostępne. Czy Richard James, szukając jakichś jasnych stron tutaj, czy to jest jak Christian Paul w TVP jakiś czas temu?

15:54 · Whitney Houston na Festiwalu Piosenki w Sopocie 1999 2

To tak trochę wygląda, nie? Może tak być. To jest ten nasz korespondent właśnie tutaj z Nowego Jorku. Też Christian Paul, też dwa imiona, nie? No, no tak. Możesz zamienić Christian James, Richard Paul. I była taka fabryka. W Otwocku była fabryka tych takich. Takich po prostu gości z zachodu, takich tokenowych gości. Tak, ale jest to smutne. Oczywiście jakieś takie wątki, że nie, on nie rozpuszcza żadnych plotek, że jestem osobą biseksualną. Tego też się dowiedzieliśmy potem. Tutaj jest to oczywiście traktowane jako zarzut, jako coś złego i odbijane, ale sami słyszycie, jak to wszystko pobrzmiewa. Wróćmy do pieniędzy, czyli do miłych tematów, albo zupełnie nie. Mianowicie znowu pani Barbara Świąder, czyli pani, która sponsoruje ten odcinek poniekąd, albo jest patronką tutaj nam. Tekst z trójmiejskiej wyborczej pod tytułem Nasza Droga Whitney, to jest 13 sierpnia 1999 roku.

Jeszcze przez jedno M. Tak, jeszcze przez jedno, bo wiadomo, że to jednak te kolejne levele. On idzie zgodnie z numeracją rzymską. Tak, tak, tak, bo teraz to jest Tomasz Kamel przez cztery, przez siedemnaście M. No i wróćmy a propos tego tekstu jeszcze do czasów, w których tam pewne rzeczy nieekstrawaganckie były traktowane może trochę jak ekstrawagancja, bo czytamy tam dalej. Dowiedziałem się w piątek, a już w sobotę rano jechałem do Bremy, mówi Kamel. Byłem świetnie przygotowany do wywiadu. Wiedziałem, że poprowadzę studio festiwalowe w TVP, więc wcześniej przeczytałem masę wycinków prasowych na temat przyjeżdżających artystów. Nie wiedział wtedy jeszcze, jak bardzo mu się to przyda. Odstrzegano mnie, że jeżeli nie chcę zepsuć sobie wywiadu, lepiej nie pytać Houston o problemy z mężem Bobby Brownem, a Richard James miał, że tak powiem, znowu żołądek.

Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.