Koncert Whitney Houston w Sopocie
Jej garderobę wyposażono w skórzane meble, na zapleczu Opery Leśnej stworzono specjalną przebieralnię. Nad jej bezpieczeństwem czuwać miało ponad 50 ochroniarzy i 3 snajperów. Jeden z dziennikarzy nazwał ją "sztucznie nadmuchaną gwiazdą" z "dość mocnym głosem". Zarobiła 700, czy jednak 950 tysięcy dolarów? Drugi sezon podcastu "Lub czasopisma" zaczynamy od koncertu Whitney Houston na festiwalu w Sopocie, który odbył się w chłodny sierpniowy wieczór 1999 roku. Temperatura i strój artystki nie będą tu bez znaczenia. Był to pierwszy i jedyny koncert mega gwiazdy w Polsce. Długo wyczekiwany i ostro skrytykowany. Amerykańska piosenkarka promowała wówczas swoją płytę "My Love Is Your Love". Na koncercie pojawili się: Jolanta Kwaśniewska, Lech Wałęsa, czy też Natalia Kukulska z ojcem i narzeczonym. Wokół wydarzenia narosło wiele mitów i legend. Odczarowywanie trwa. Mateusz Witkowski i Bartek Przybyszewski zaglądają do prasy sprzed 25 lat. Sprawdzają, jak wtedy opisywany był koncert Houston. Co mówiła w jednym z wywiadów udzielonym w Polsce o mężu, 'plotkach" o uzależnieniu od narkotyków i zarzutach o biseksualność? Co nas irytowało, dziwiło, jakie były nasze oczekiwania ponad dwie dekady temu?
Garderobe gwiazdy wyposażono w skórzane meble. Na zapleczu Opery Leśnej wybudowano specjalną przebieralnię, w której gwiazda miała zmieniać kostiumy. Whitney Houston zażyczyła sobie m.in. sojowego mleczka do kawy i chińskiego menu. Nad jej bezpieczeństwem podczas koncertu miało czuwać kilku prywatnych bodyguardów i 50 ochroniarzy z firmy Vena. Mówiło się tak, że Houston zażądała trzech snajperów rozstawionych w różnych miejscach Opery Leśnej. Gdyby wiedziała, że Bohdan Gadomski będzie tam po prostu, to ci snajperzy już mieliby... Znaczy dwóch było do Gadomskiego. Tak, tak, tak, ale tam Gadomski wiadomo, kocie ruchy i uniknął.
Wrócimy później do Bohdana Gadomskiego, jeśli ktoś nie wie kto to jest, to nie dziwimy się jakoś bardzo. Ale też żałujemy wam. Ale też żałujemy, tak. I pisze dalej Świąder. Whitney zaznaczyła w swoim kontrakcie, że nie zaśpiewa w temperaturze niższej niż 19 stopni. Artystka ma ubezpieczony głos. Organizatorzy festiwalu sprowadzili do Sopotu specjalne dmuchawy, które w razie potrzeby miały wytworzyć kurtynę ciepłego powietrza. Whitney Houston odmówiła podobno przyjęcia w Polsce złotej płyty za album My Love Is Your Love. Organizatorzy koncertu nie chcą jednak rozmawiać na ten temat. No i tak, w sensie rzeczywiście tutaj jest tekst, który jest napisany sprytnie, no bo ona głównie opisuje, co się działo przed koncertem i prawdopodobnie miała tam jakieś dojścia do jakichś zakulisowych historii i z tego skorzystała, więc to jest całkiem bystrze postąpiła, wiedząc, że nie będzie mogła...
Ludzie raczej by tam włączali o tej 21, powinni włączać teoretycznie. Niemniej, no być może też było tak, że na przykład ludzie się strasznie wkurzali przed telewizorami i wkurzali się tak jak Bohdan Gadomski wspomniany. I teraz kilka słów Mateusz, kim jest Bohdan Gadomski? Kim nie jest Bohdan Gadomski? No to po pierwsze, tak, to szybko załatwimy sprawę, jeśli kim nie jest. Słuchajcie, no... Jak by to powiedzieć? Był to, no już niestety świętej pamięci, artysta życia, smakosz życia, dziennikarz muzyczny, podobno były narzeczone Violette Villas, na pewno natomiast osoba, która na punkcie Villas miała obsesję absolutną. Postać bardzo kampowa, taki polski, trochę polski liberacze, ale nie był artystą estradowym, tak? Polski Oscar Wilde albo...
Polski Liberacze, on na pewno zapisał się kilkoma wstrząsającymi materiałami na YouTubie, gdy pokazywał swój dom i dekoracje w swoim domu czy mieszkaniu, szczególnie świąteczne. Polecamy też jakieś tam nagrania z Aldoną Orłowską. Jest to ciekawe uniwersum. Kiedyś był też taki fanpage, to były te czasy, gdy masowo się zakładało fanpage'e, każda bzdura i coś tam. Wychodzę z założenia, jak gadą z lustrzanej szafy, bo Bogdan Gadomski miał taką lustrzaną szafę i chyba w jednym z tych filmów się tak wyłonił, pojawił. No więc wspaniała postać, no i przede wszystkim dziennikarz związany z Angorą. Z Angorą, gdzie głównie tworzył wywiady, przeprowadzał wywiady, natomiast tutaj mamy relację i to hu, nie byle jaką, to jest relacja, co się zowie tutaj.
Tak, tak, tak. Znaczy, no Gadomski po prostu ewidentnie pisał całe czerwone te swoje relacje z tego koncertu Whitney Houston, dlatego, że tutaj cytuję. Wizyta zaczęła się niefortunnym incydentem z bagażem, który zamiast do Gdańska odleciał do Kopenhagi i Ritchie, to jest właśnie jeszcze tak, jeszcze o koncercie Ritchiego, garderobę na estradę musiał kompletować w polskich butikach. Wszystko w czerni, wydaje się. Nie wiedział, że zamiast niego miał wystąpić w Sopocie Ricky Martin, który w dniu zaproponowanego występu w Operze Leśnej miał taki sam show w Tokio. Lionel poprosił o miejsce w chińskim hotelu na Sopockiej plaży naprzeciwko pensjonatu hotelu Eden, w którym ja mieszkam od kilku lat. Przy okazji wspomnę, że ja tam mieszkam od kilku lat. Oraz o 40 czarnych ręczników do ocierania potu na scenie i poza nią. Na całym wybrzeżu nie znaleziono ani jednego czarnego ręcznika.
I w końcu zaproponowano piosenkarzowi granatowe. Zgodził się, bo był to wyjątkowo ciemny granat. Kurczę, ale zobacz, tutaj piszą o tym, że wiadomo, że to nie był Gadomski, to były inne teksty, ale jednak, że tutaj zdarzały się jakieś takie wtręty, że Whitney Houston, o Jezu, jakie ona ma wymagania, krewetki i gipsy z dipamin, a tutaj Lionel Richie prosił o ręczniki i to jest w formie takiej ciekawostki, że to już nie jest gwiazdorzenie, tylko pan artysta, który tego. I czytam dalej. Wyraził też chęć spotkania z najsławniejszym obok papieża Polakiem Lechem Wałęsą, ale były prezydent RP nie dojechał. Mało tego, obecny z córką Magdą, tancerką na koncercie rzępołów i tubonosów, to jest złośliwe określenie zespołów folkowych, które też podczas tego festiwalu, podczas tamtej edycji wystąpiły. Znakomicie się bawił, ale na koncert Lionela Richie nie przybył.
Szeptano, że na pewno go nie lubi, natomiast kiedy prezes zarządu TVP S.A., Robert Kwiatkowski, chciał złożyć w garderobie wizytę gwiazdorowi, nie został tam wpuszczony, bo ochroniarz otrzymał kategoryczny zakaz wpuszczania kogokolwiek, prezesa również. Leonel nie zgodził się na obecność dziennikarzy i fotoreporterów na próbie w Operze Leśnej, ale za to przybył na konferencję prasową i przez jedną minutę pozował do zdjęć przy fortepianie. Za swój znakomity występ, ma niewielki głos w nawiasie, ale za to przeogromną muzykalność, w którym zachętę ocenia Bohdan Gadomski. Jest tak protekcjonalny w ogóle wobec tych, wiesz, światowych gwiazd, nie? Tak, a z drugiej strony jest bardzo zafascynowany tym wszystkim, że minuta z zegarkiem w ręku po prostu pozował ludziom. Za swój znakomity występ, w którym zachęcono żywiołowym przyjęciem sobockiej publiczności, dał z siebie wszystko i znacznie więcej, aniżeli na podobnych imprezach na zachodzie Europy otrzymał ponoć 400 tysięcy dolarów dla siebie i zespołu.
No więc to jest dość łagodne potraktowanie Leonela Ricci. Natomiast... No, ale też wracając do tej kwoty, też nie mało, nie? I nikt tego nie podrzuca jako, że ludzie w ogóle, dla kogo, za co, nie? Natomiast tak, Gadomski na spokojnie, ja tutaj mieszkam, tu widziałem ręczniki, coś tam, jeszcze a propos ręczników, jeżeli nie można na wybrzeżu znaleźć ręczników, Odpowiedzi kolorów to jest źle. Chodzi o jakieś coś, czy może być Chicago Bulls na przykład, te stragany, jakiś taki największy paździerz. Z Pokemonami to chyba jeszcze u nas nie, jeśli chodzi o jakieś takie... A czemu czarny z Pokemonami? Czarny z Pokemonami, dokładnie tak, bo to w ogóle Gadomski tego nie napisał, ale ja się dowiedziałem. Nie, nie, nie, po prostu myślę o tym merchu takim, wiesz, pirackim merchu nadmorskim, więc to jest ciekawe, ale tak.
Whitney Houston, proszę Państwa. Wśród tytułów nadmuchana mega gwiazda. Gadomski pisze, drobne i sympatyczne kaprysy Lionella Ritchie okazały się niczym w porównaniu z tym, co zaprezentowała najbardziej kontrowersyjna wykonawczyni tego festiwalu, ciemnoskóra Whitney Houston. W ogóle to podkreślanie, jakby to był dosyć znany fakt, że Whitney Houston nie była biała, nie? I Ritchie też nie był. Richie też nie był, ale Richie został tutaj pozbawiony jakiegoś przymiotnika, epitetu, a tutaj tam. Śpiewa 15 lat. Na koncie ma 100 milionów sprzedanych płyt, niezliczone nagrody i gigantyczną promocję w iście amerykańskim stylu. Niestety jest znacznie słabszą wokalistką niż jej kuzynka Dionne Warwick i jeszcze gorszą niż jej największa fascynacja i inspiracja muzyczna, legendarna Aretha Franklin. Swoją drogą matka Whitney Houston śpiewała u Arethy Franklin w chórkach, nie?
Widziałem też ten żenujący koncert i na drugi dzień wyrzuciłem jej jedyną płytę, jaką miałem, do kosza na śmieci. Gadomski bardzo emocjonalnie podchodził do muzyki. Stary, to jest przedmiot, który po prostu masz. Houston albo jest już prześpiewana, albo używa złej techniki, skoro nie starcza jej głosu do najtrudniejszych partii w piosence. Albo ma dosyć poważne problemy ze swoją fizycznością, o których już dzisiaj wiemy. Jestem ogromnie ciekaw, jak wypadł jej występ z Towarzyszeniem Wielkiej Orkiestry Symfonicznej, z jaką najczęściej śpiewa w największych i najbardziej ekskluzywnych salach Europy 61-letnia, niezniszczalna, rewelacyjna Shirley Basie. Najlepszy głos i największa gwiazda w całej 36-letniej historii sopockich festiwali. To jest radykalne stwierdzenie, nie? On oglądał wszystkie, okej?
Wierzę nawet w to, ale to jest dość niszowy typ jednak, nie? Albo Gadomski się lepiej znał na muzyce niż my. Basie nie miała w Sopocie kaprysów, napiła się w prezydenckim apartamencie Sopockiego Grand Hotelu ulubionej polskiej wódki, odświeżyła stopy w Bałtyku i wyszła na estradę. Wtedy naprawdę powiało wielkim światem i wielkim śpiewaniem. Otworzyła czteropaka, wiesz, po prostu powiedziała, potrzebuję piwo, wyszła na scenę, zresztą naśpiewała, wróciła i skończyła czteropaka. Tak, tak, tak. Tak się śpiewa, nie? Tak się tańczy. To był żubr, ale ja nie mam wielkich kaprysów, jak chcę w apartamencie prezydenckim napić się wódki po prostu i na scenę. Gadomski pisze dalej, do dziś wracam z przyjemnością do tego wielkiego koncertu, który mam zarejestrowany na wideo. Whitney Houston okazała się sztucznie nadmuchaną gwiazdą, szczególnie przez telewizję polską, która chciała na jej koncercie poprawić oglądalność pierwszego programu i liczyła na to, że podobnie jak przy wizycie papieża Jana Pawła II, tak i przy Whitney Houston przebije wszystkie konkurencyjne stacje.
Przebiła, ale Maga Gwieździe wyrządziła krzywdę, bowiem najpierw niemiłosiernie ją opatrzyła, w takim znaczeniu, że ten wywiad, coś tam, zajawki, cała jakaś oprawa medialna, a później pokazała średniego formatu piosenkarkę, słabo dysponowaną głosowo, kiczowato ubraną, w przekrzywiającej się peruce. Bohdan Gadomski. Tak, ja wiem, już niezależnie od tego, czy peruka, czy nie peruka, czy przekrzywiona, czy nie przekrzywiona, Gadomski korzystał z tego typu rzeczy. Nie ma w tym niczego złego. Wiesz, kto jeszcze korzystał? Chyba była narzeczona, prawda? No, więc jakby nie bądźmy tutaj złośliwi. Nieustannie się pocącą, tak? Mówimy tutaj znowu o gwieździe, która nawet własnego show nie potrafiła tak skonstruować dramaturgicznie, aby zainteresować publiczność.
Po jej występie napisano, że głos Whitney brzmiał jak kiepski żart z jej faktycznych możliwości wokalnych. Za to wielka diva z New Jersey pokazała przed swoim słabiutkim koncertem, że potrafi wymagać, żądać i egzekwować to wszystko, co zapisane w kontrakcie, który jest tak sprytnie skonstruowany przez jej prawników, że może koncert odwołać, a pieniądze i tak musi dostać. Miała dać największy koncert w historii Sopockiego Festiwalu, tak anonsowano jej występ, a dała koncert jakich wiele. Za to zażyczyła sobie pięćdziesięciu ochroniarzy i trzech snajperów, którzy z dachu Opery Leśnej mieli dodatkowo obserwować, co dzieje się na widowni. To nie, skoro Gadomski wiedział o tym, to nie mogło być na niego, ci snajperzy. Założył bluzę z kapturem hoodie. On czasami chodził w taki, czasami dosyć młodzieżowo. W sumie Whitney Houston strzegło 250 policjantów i ochroniarzy oraz 20 specjalnie tresowanych groźnych psów na smyczach, ale bez kagańców.
To jest super precyzyjne. Podejrzanych i tych, którym wykrywacz metali wykazał ich posiadanie, poddawano rewizji osobistej. Tak tutaj przy wpuszczaniu rzeczywiście się działy rzeczy. Aparaty fotograficzne i magnetofony zabierano do przechowalni bagażu. Histeria rozpętana wokół 36-letniej, zmęczonej życiem i sławą supergwiazdy sięgnęła zenitu, gdy ta wyszła na scenę. Zgasła w połowie koncertu, kurtuazyjny jeden bis i wielka Whitney Houston już siedziała w niemieckim Mercedesie, który pędził na lotnisko, gdzie czekał na nią osobisty odrzutowiec. Osobisty odrzutowiec jest fajnym sformułowaniem. Bruce Wayne. Tak, i Gadomski leci dalej, on się tutaj absolutnie nie poddaje. Zwróć uwagę, że tutaj są pomieszane słuszne zarzuty, na przykład, że na przykład głosowo tam nie domagała i to jest jego opinia na ten temat.
Że tam koncert miał kiepską dramaturgię, no to też jest opinia, on jest absolutnie uprawniony jako uczestnik tego koncertu. Pomieszane są z jakimiś takimi złośliwościami właśnie o tej peruce, o tym, że się pociła. Niesamowite, że osoba, homo sapiens sapiens na scenie poci się. Widać, że to jest tekst pisany na patencie bycia po prostu obmierzłym bardzo w stosunku do osoby. I to nie chcę bronić Whitney Houston, która była absolutnie bogata i była absolutnie gwiazdą i nie chce mi się klękać przed gwiazdami. Natomiast bardzo łatwo rozpoznać, jeśli ktoś jest po prostu nastawiony źle w stosunku do osoby i w stosunku do dokonań artystycznych tej osoby. Ja nie wierzę, że on lubił wcześniej Whitney Houston przed tym koncertem. No to prawda, ale wydaje mi się tak, jeżeli chodzi o głowę Gadomskiego, to tutaj też było miejsce dla tylko jednej diwy takiej prawdziwej.
Przynajmniej z tego to wynika. Natomiast tutaj jest jeszcze jedna dziwna rzecz. Ja myślę, że Gadomski jest po prostu zirytowany, że tak, Whitney Houston wypuszcza parę z ust na scenie, czyli... Daje znać, że jest jej zimno, bo ona istotnie dawała znać, że jest jej zimno. Tam chodziło faktycznie o odpowiednią temperaturę i to wcale nie jest fanaberia przy jakimś takim bardziej wymagającym technicznym śpiewaniu, uważam. O czym mówiła Kalińska później, nie? Tak, ja bym tutaj absolutnie nie przesadzał i to był sygnał. No przecież nie powie do mikrofonu, że słuchajcie, troszkę mi zimno, nie? Tylko po prostu dała sygnał, że słuchajcie, dogrzejcie, dogrzejcie jeszcze. Ale też pisze o tym, że się poci. To Gadomski był wkurzony po prostu. Jest ci gorąco czy zimno, nie? Zdecyduj się. Zdecyduj się, tak. On jest po prostu zirytowany, więc tutaj absolutnie, absolutnie tłumaczymy.
No to był temat, tak? Organizatorzy nie chcieli się do tego odnieść. No jest plotka, że tak było. Znaczy faktem jest, że odmówiła przyjęcia, nie? Tylko przyczyny. No jeśli było tak jak pisze Gadomski, to tak, to brzmi to... Well, rzeczywiście nie najlepiej. Za te wszystkie fanaberie i niedyspozycje wokalno-artystyczną Whitney Houston zapłacone jak wieś niesie 950 tysięcy dolarów. Ta cena wzrosła znacznie, nie? Więc kurczę, te przecieki były jakieś ten. Co jest najwyższym honorarium w historii festiwalu i jednocześnie jego największym skandalem, że Było najwyższym honorarium, to wierzę, ale ta dokładna kwota gdzieś tutaj lata. Jednak 700, a 950 tysięcy to jest co innego. I tutaj musimy jeszcze dodać, że pod tą relacją jest zdjęcie Bogdana Gadomskiego z takiej gali wręczenia nagrody dziennikarskiej Złote Pióro.
Oczywiście to był zarzut, że nie ma hitów, ale to też takie oczekiwanie od kogoś, że będzie szafą grającą. Ja rozumiem, że ludzie płacą za bilet, ale ona ma jakiś repertuar, który się zmienia w czasie i akurat wtedy stawiała na taki materiał właśnie mniej bęgerkowy, soulowy i wydaje mi się, że wielu artystów by chciało zagrać tak. W cudzysłowie słaby koncert jak Whitney Houston w 1999 roku w Sopocie. Dobrze, że do tego odczarowania dochodzi, bo to było jednak nie fair. Co prawda nie to tutaj zakończyło żywot Whitney Houston, tylko jakieś poważniejsze problemy, a nie to, że Bohdan Gadomski ją skrytykował. Natomiast myślę, że to było nie w porządku i że to nie była wcale jakaś fuszerka, jakaś amatorszczyzna i że sporo z tych jej zarzutów czy fanaberii, nie chodzi o chipsy z sosem, mleczka sojowa itd.,
Chociaż być może nie tak, jak powinien być. Opinie są różne, ale pojawiają się też nie negatywne. Tak, tak, to jest rzeczywiście, no nie będę tego określał. Sami możecie to też zobaczyć, podobnie jak koncert Whitney Houston. No dobrze, to na tym kończymy naszą opowieść o Sopocie 99, o ręcznikach, o złotym piórze Bogdana Gadomskiego i o Whitney Houston. Bardzo dziękujemy wam za uwagę. No i oczywiście sprawdzajcie inne odcinki drugiego sezonu podcastu lub czasopisma. Bardzo dziękujemy. Do usłyszenia. Lub czasopisma. TOK FM i Podcastex prezentują Lub czasopisma. W środę na tokfm.pl
Pokazano wszystkie 19 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podcast opowiada o koncertach gwiazd w Polsce, w tym koncertach U2 i Bonnie M.
Podcast opowiada o planowaniu koncertu Whitney Houston na Festiwalu Piosenki w Sopocie 1999, w tym problemach z diety gwiazdy.
Podcast porusza temat kontraktu Edyty Górniak z organizatorem festiwalu, w tym jej zainteresowanie wynagrodzeniem Whitney Houston.
Podcast przedstawia wywiad z Whitney Houston, w którym opowiada o swoim związku z Bobbiem Brownem i problemach z narkotykami.
Opowieść o koncercie Whitney Houston w Sopocie w 1999 roku, opisane są różne aspekty organizacji i występującej gwiazdy.
Bogdan Gadomski opisuje swoje doświadczenia z koncertem Whitney Houston w Sopocie, w tym relacje z gwiazdą, jej zachowanie podczas występu i krytyczne uwagi o jej wydajności.
Podsumowano opowieść o koncercie Whitney Houston w Sopocie 1999, podziękowania do słuchaczy i zaproszenie do sprawdzania innych odcinków podcastu.
pani, która sponsoruje ten odcinek poniekąd, albo jest patronką tutaj nam
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„pani, która sponsoruje ten odcinek poniekąd, albo jest patronką tutaj nam"
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
'plotkach" o uzależnieniu od narkotyków i zarzutach o biseksualność? Co nas irytowało, dziwiło, jakie były nasze oczekiwania ponad dwie dekady temu?