Mentionsy Mentionsy
TOK FM Select
TOK FM Select

Jak Rosjanie wciągają imperialną kokainę? Rozmowa o książce "Odział chorych na Rosję"

13.09.2024 ·35 min 28 s · 5 rozdziałów

Jak to możliwe, że aż 78% Rosjan popiera wojnę w Ukrainie? To pytanie Zachód zadaje sobie od dawna. Zdaniem Kuby Benedyczaka dla mieszkańców Rosji wojenna propaganda jest jak kokainowa kreska podawana im na złotej tacy przez Kreml. Dzięki niej nie łatwiej jest znosić trudy codzienności. W tym odcinku "Półki z książkami" Anna Sobańda rozmawia z autorem "Oddziału chorych na Rosję". Czym jest panoszący się w Rosji pochuizm? Jak zrodził się w Rosji ideał społeczny sadysty z poczuciem humoru, którego ucieleśnieniem jest Władimir Putin? Dlaczego Rosjanie potrzebują wroga? Czy putinizm przeżyje Putina i w końcu, jak będzie wyglądało rosyjskie społeczeństwo w przyszłości? Zapraszamy do słuchania.

Tym bardziej, że to jest trochę tak, jakby mi ktoś zabrał drugą ojczyznę, chociaż to brzmi strasznie, bo dzisiaj nie lubimy Rosji. Chodzi o to, że to się rzadko zdarza, taki dar komuś w życiu dany, że ja będąc w liceum przeczytałem pierwszego Dostoevskiego, później w rok przeczytałem całego i ja wiedziałem, że to jest moje, że ta Rosja, że ja chcę z Rosją i tak dalej. Tutaj jakby ktoś w wieku 15 lat zrozumiał, że umie śpiewać i że chce śpiewać albo że na przykład chce pracować w ONZ i konsekwentnie o to go dąży i to się stało jego zawodem i mi się to przydarzyło. Ja nie pochodzę z rodziny inteligenckiej, w związku z czym nigdy nie przeżyłem żadnych powstań, moja rodzina nie wyjechała, nie wyemigrowała w 68, w 81, ale ja miałem Rosję, ale właśnie w związku z tym, że byłem z takiej rodziny, z jakiej byłem, to nigdy nie odczuwałem tego, że ktoś mi zabrał ojczyznę, no bo byliśmy zwykłą rodziną, tak po prostu z chłopstwa, później miasta, z pokolenia na pokolenie, no i co?

No i oczywiście imperializm czy nauk związany z imperialną kokainą jest pierwotny, ale kiedy się zastanowiłem, to uznałem, że właśnie ta najbardziej seksowna choroba, to znaczy ta, która ma swój powab, no bo to jest takie rock'n'rollowe, takie... Kuba, Sobańda, Anna, Putin. Rezygnacje z życia, z podmiotowości, z tego, że ja w ogóle cokolwiek znaczę, z tego, na czym mi zależy. Jeżeli ja nie wiem, czy mogę przeklinać u ciebie w podcaście. Tak, bardzo proszę. Super. To pochujizm to jest choroba, którą wymyślił Wiktor Jerofiej w Encyklopedii Duszy Rosyjskiej i ona polega na tym, że wszystko mi pochuj. To znaczy władza podejmuje decyzję o wojnie, mnie pochuj, władza mi mówi, że teraz jest odwilż i kończymy represję, a mnie pochuj, władza mówi, że walczymy z Zachodem, mnie pochuj i tak dalej.

I oczywiście możemy dyskutować o tym, czy to jest 50-70%, nigdy się tego nie dowiemy, ale jeżeli jakkolwiek ufasz mojej intuicji, no to moja intuicja jest taka, że to dotyczy większości Rosjan, że właśnie im po chuj, A to rodzi z kolei kolejną chorobę, czyli coś, co nazwałem masochizmem, czyli jeżeli ja nic nie znaczę, nie jestem podmiotem, jestem tylko liściem na wietrzy historii i w związku z tym wszystko mnie pochuj, naturalna reakcja organizmu, no to wszelkie decyzje oddaję władzy swojej. Uprawiam z nią to, co nazwałem BDSM, czyli to, że ona nade mną dominuje. Okej, ja niczym nie decyduję. Zdecyduje ty władzo i lewiatanie państwowe, zdecyduj za mnie, bo przecież ja nic nie znaczy. Jak zapytasz Rosjanina, ja to często robiłem, dlaczego prowadzicie wojnę, dlaczego zrobiliście w Czeczeniu, w Gruzji, to i to słyszałem odpowiedź, to nie ja, to oni tam na Kremlu coś tam zdecydowali.

W związku z czym tak się kończy rezygnacja z życia jako takiego, że ode mnie nic nie zależy, ja nie jestem podmiotem, jestem tylko liściem. Na wietrze rodzi się z tym, że przybierasz inne różne strategie obronne i oddajesz się w niewolę, no w tym wypadku sadysty, z poczuciem humoru. No ja już nie mówię o nienawiści, którą ten sadysta potrafi skutecznie przetransferować, no bo przecież Jeżeli popatrzysz na te programy telewizyjne, propagandowe, które są sączone Rosjanom od rana do nocy i tam masz postaci rodem z Dostojewskiego, które szepczą, które krzyczą, które są jak obłąkane, wykrzykują coś, jakby były na deskach scenicznych. No to co? One są po prostu toksyczne w rozumieniu współczesnej psychologii. Co one robią?

One swoimi toksynami transferują nienawiść niewolnika na dowolny obiekt. Teraz są to ukraińscy naziści, no ale jutro mogą być Polacy, pojutrze Czeczeni, a w czwartek nie wiem kto, Chińczycy na przykład. W ogóle tak czytając swoją książkę, to miałam takie wrażenie, że rosyjskie społeczeństwo, że trudno byłoby mu funkcjonować bez wroga, że jakby nie było tego zgnijonego zachodu, to trzeba go byłoby wymyśleć, jakby parafrazując tę słynną frazę o Bogu, że ten wróg musi być, bo inaczej byśmy się porozpadali. Tak, tak. Myślę, że to też chyba jest w rozdziale o masochizmie, że ten tyran, który przez swoich bezpodmiotowych niewolników dostaje tak ogromną władzę, jednak skądś legitymizację musi wziąć i to wprowadzenie ciągłego stanu wyjątkowego jest świetnym narzędziem, no bo stan wyjątkowy daje legitymizację.

Dalej pozwala tłumaczyć obywatelom, że skoro mamy stan wyjątkowy, wy nie potrzebujecie żadnych praw, rzeczywiście tutaj jest wódz, wokół którego się musimy jednoczyć. No i właściwie Rosja, jak popatrzymy, no to ona od zawsze funkcjonuje w stanie wyjątkowym, no bo nawet jak Związek Radziecki nie prowadził wojny, No to i tak funkcjonował w ramach zmilitaryzowanego państwa, na którym pracuje cała gospodarka, chociaż był w konflikcie tylko zimnym cały czas. Zresztą brał udział też w różnych konfliktach światowych. No a później przyszedł, później był oczywiście Afganistan lat 80., no ale później przyszedł Putin, który właściwie co 5-6 lat rozpętuje kolejną wojnę, czyli podsuwa sobie wroga, który

22:45 · Pochunizm jako reakcja na propagandę 2

Mam wrażenie, że oni w ogóle przestali wierzyć w prawdę, że oni patrząc też na to, co jest w mediach zagranicznych, też podważają to wszystko, co tam się pojawia. To jest myślę, że wielkie zwycięstwo putinizmu globalne, które zresztą za pomocą chociażby Donalda Trumpa w ogóle zmieniło się w takie zwycięstwo, no właśnie globalne w tym sensie, że prawda jako taka nie istnieje. Tam jest nawet postać takiego młodego rapera, Morgenstern'a, który mówi o tym, czym jest prawda. Właściwie no to wiadomość to dzisiaj jest jakaś zygota, to znaczy ona się rodzi na Twitterze, na Iksie, żyje dzień, półtora to już jest naprawdę nieźle. Ona jest poddawana różnym interpretacjom, reinterpretacjom, nadinterpretacjom i właściwie prawda jako taka się rozmywa.

No już dla Rosjan, znowu widzisz, cały czas się odwołuje intuicyjnie do tego pochunizmu, no ale jeżeli Rosjanom jest wszystko jedno. A jeszcze, no to przy podejściu wszystko jedno, bardzo łatwo przyjąć jest tę optykę, że internet to jest bałkanizacja, czeczenizacja i jeden wielki burdel i bałagan. Że właściwie tam się tylko zlewają opinie, a nie fakty. No a władza to jeszcze podkreśla, no ja już nie mówię o botach, trollach, no bo to jest właściwie podsycane. Ale oczywiście Rosja, już nie mówiąc o Chinach, ale one współpracują w tej dziedzinie wymianą technologii, Idzie teraz w takim kierunku, że ona oczywiście nas infekuje różnego rodzaju opiniami, dezinformacjami, fake newsami, ale ona właśnie dlatego zasuwa tę żelazną kurtynę cyfrową, internetową, wirtualną, żeby z kolei sączyć jedną prawdę.

31:21 · Perspektywy przyszłości Rosji 1

Książka ma też bardzo ciekawą formę, taką niepodręcznikową, tak bym to nazwała. Bardzo dziękuję. Łobuzerską, dość mocno. Sam to chyba tak nazwałeś, że ona jest trochę punkowa. I tak, taka jest. Jest też chyba trochę osobista, zwłaszcza końcówka, gdzie ty sobie tam pozwalasz na przełożenie własnych takich historii rodzinnych na te problemy związane z przekazywaniem traumy. Także ja bardzo serdecznie polecam. Oddział chorych na Rosję. Opowieść o rosjanach czasów putinizmu. Kuba Benedyczak był dzisiaj moim gościem. Dziękuję ci Kuba. Dzięki. Przy mikrofonie Anna Sobańda. To był kolejny odcinek Półki z książkami. Dziękujemy za uwagę i zapraszamy za tydzień.

Pokazano wszystkie 9 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.