Czy płaca minimalna ma jeszcze sens, skoro wszędzie jest taka sama?
Dyskutują prowadzący EKG: Maciej Głogowski, Patrycja Maciejewicz, Wojciech Kowalik i Rafał Hirsch.
To w księgach wyszedłby zysk właśnie 160 miliardów. No tak, bo zgodnie z zasadami rachunkowości w NBP możesz księgować zysk tylko ze tak zwanych zrealizowanych transakcji. Zysk zwykle jest ze zrealizowanych transakcji. Więc musisz sprzedać. Nie, no bo zysk też jest na papierze z wyceny bieżącej, tak? Kupiłeś złoto za tysiąc, dzisiaj to złoto jest warte 4 tysiące, więc na papierze... A to mam ciągle te pieniądze na papierze. No tak, ale właśnie niektórzy by chcieli. Poza tym w wielu przedsiębiorstwach prywatnych w ten sposób się wycenia. Na przykład jak są wyniki Orlenu i Orlen w swoich aktywach ma zapasy ropy naftowej, to on przeszacowuje wartość tych zapasów według bieżącej ceny i tak można robić, to jest jakby legalne.
I w wielu firmach w ten sposób się przeszacowuje bieżącą wartość tego, co się ma tam w aktywach. I na tej samej zasadzie NBP to samo mógłby robić ze złotem. Można by uznać to za uzasadnione, a jednak oni mają bardzo tą politykę swoją rachunkowości taką surową i nie pozwalają na to, przez co bardzo trudno pokazać zysk w NBP. Komu NBP chciałby to złoto sprzedać? I zaraz później odkupię. A to wszystko jedno, to na rynku sprzedaje rząd. Ja myślę bardziej, do kogo jest ta opowieść. Nie zastanawialiście się? Bo moim zdaniem jest to bardzo przemyślana strategia prezesa, który powtarza tę opowieść o tym, że ma te 150 miliardów złotych. Ma te 150 miliardów złotych, które mogłyby pracować na rzecz kraju. Ale już o tym nie rozmawia. Przez parę miesięcy chyba nie mówił.
Nie przez niego. On wyraźnie mówi, że to nie przez niego te rozmowy upadły. Więc temat jest skończony, ale mówi, że mamy te 150 miliardów złotych. I to jest sygnał do rządu, że można ewentualnie próbować się dogadywać, bo prezes ma pewną sprawę do rządu. I zależy mu na tym kontakcie i zależy mu na dobiciu tego dealu, który zawisł właśnie w próżni przez Safe Zero. Ale to musisz jeszcze powiedzieć jaki to deal. No to deal jest personalny, ale to niech Patrycja powie. Tak, bo po prostu w zarządzie NBP kończą się kadencje niektórych członków i najbliższy taki koniec będzie w listopadzie, kiedy to z zarządu odejdzie Adam Lipiński. Porozumienie Centrum Prawo i Sprawiedliwość.
I w tym momencie skład zarządu stanie się niezgodny z ustawą, w sensie będzie miał za mało członków. A problem polega na tym, że żeby wprowadzić nowego człowieka do zarządu, to musi na to się zgodzić, po pierwsze, prezes NBP, bo on proponuje, po drugie prezydent, a po trzecie jeszcze jest kontrasygnata, tak zwana premiera i z tego to wszystko wynika, że tam jest jeszcze premier. A ja mam wrażenie, że prezes... Więc trzeba premiera czymś przekonać, chciałem powiedzieć, o Jezus, chciałem powiedzieć kupić. Przekonać i... Zachęcić. Zachęcić i stąd te historie. Dokładnie i tak chyba nam się zdarzyło także i tutaj w EKG Plus, w tym podcaście o tym rozmawiać. Nie wiem, czy wy, którzy nas słuchacie, jesteście zaciekawieni taką polityczną stroną tej dyskusji, ale ja wczoraj odnosiłem wrażenie, że
A on uparcie powtarza jakieś takie historie i na przykład wczoraj miał taką dłuższą tyradę o tym, że w ogóle to jest najbardziej profesjonalna instytucja, tam w ogóle wszyscy są super. Tam się zmieniają prezesi, członkowie zarządu, ale tam poniżej to się ludzie nie zmieniają i jest super. No nie no, upolitycznił tę instytucję, może nie na stanowiskach analitycznych, ale także poniżej zarządu i zaprzęgnął tę instytucję do swojej działalności. I potem jeszcze mówi, że w ogóle nie wolno krytykować, że się nie krytykuje prezesa NBP. Czyli tutaj widzisz potrzebę szkolenia. Powiedział, że on nie będzie krytykował. Ale powiedział, że nie będzie krytykował swoich poprzedników. Nie powiedział, że następców. To jest w ogóle jakiś kosmos. Nie wolno krytykować. To znaczy, jeżeli, umówmy się, ten nowy prezes będzie robił jakieś jeszcze gorzej nie stworzone rzeczy, chociaż to trudno sobie wyobrazić, to nie wolno go krytykować.
Kiedyś mi mignęło, że ten okres zbierania był między 2 a 22 sierpnia, czyli więcej przed CPN niż po CPN. Potem we wrześniu już nie ma CPN, już ceny znowu są wysokie i odczyt za wrzesień będzie, pokaże wzrost. Nieważne jaka była ta inflacja wcześniej. Prezes udaje dziecko, w sensie mówi, że może to się nie wydarzy, albo wydarzy się za chwilę. Dlaczego udaje? Przepraszam, nie było tego? Jak patrzyłam, to tak dojrzale wyglądał. W każdym razie ta inflacja będzie powyżej... Ale jako dziecko przechadzał się po korytarzach NBP, przepraszam, ale tak mi się już przypomniało, bo on też często o tym mówi, że... Przechadzał się też po molo w Sopocie. Ale nie jako dziecko. Chociaż właściwie może też jako dziecko.
Może tak, może skontujmy. Więc prezes NBP nie ma skłonności i mówi, że stopy procentowe będą na tych samych poziomach przez najbliższy rok. A ekonomiści mówią, może nie być wyjścia i te stopy procentowe mogą wzrosnąć. Jako pierwszy taki możliwy termin podają listopad, możliwy termin podwyżki stóp. Kiedy będziemy znali nową projekcję inflacji, czyli te prognozy oczekiwania inflacyjne ekspertów NBP, Przy czym oczywiście możliwy termin, jeżeli to się wydarzy. Tutaj tych disclaimerów jest całe mnóstwo. A którzy ekonomiści to? Bo ja powiem szczerze, że nie widziałem. Na przykład Kredi Agricole nie wykluczają tej podwyżki. Doktor Starczewska-Krzysztofszek w radiowym EKG była w tym tygodniu gościnią.
Wskazywała właśnie, jeżeli już, to na listopad. Ale to jest trochę logika ekonomisty, czy logika przewidywania działań Rady Polityki Pieniężnej? I wszyscy mówią, że przewidywanie działań Rady Polityki Pieniężnej jest bardzo trudne. O to chodzi, że gdyby ekonomista podejmował decyzję o tym, czy należy podjąć stopy, to być może te podwyżki już by nastąpiły. Natomiast jeżeli mówimy, czy Rada Polityki podniesie stopy procentowe, to być może dyskusja o listopadzie jest w ogóle bezzasadna, ponieważ Rada nie chce podnieść tych stóp i chociaż inflacja będzie wynosiła 4% albo może i więcej. A dlaczego ona nie chce podnieść tych stóp? Jeszcze raz o tym powiedzmy. No moim zdaniem w tym momencie... Myślisz? Ja mam taką teorię, że to jest jednak trochę granie na relacje z rządem i dogadanie się w sprawie zarządu NBP.
Zostawmy przewidywania ekonomistów. To po inflacji wrześniowej, zobaczymy co powiedzą. Zobaczmy, wrócimy do tego tematu po inflacji wrześniowej. Ja jeszcze na zakończenie, w trendzie, że ta konferencja to było coś bez nazwy, powiem wam, że naprawdę jest męcząca te statementy na początku o publikacjach książkowych. Choć wczoraj, ja jeszcze nie zajrzałem, naprawdę nie miałem czasu, wczoraj prezes mówił o nowej publikacji, którą pod jego redakcją naukową wydaje NBP i oczywiście jest na okładeczce. Do pobrania czy do zamówienia, ale potem jeszcze też przemycił, że będzie już jego po prostu za chwilę też praca naukowa, którą opublikuje.
Pokazano wszystkie 9 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Monika Góra przedstawia podcast Kurierzy Śmierci i opisuje swoje dziennikarskie śledztwo dotyczące zgonów młodych kobiet w Krakowie.
Monika Góra omawia obecny poziom płacy minimalnej i jej znaczenie dla pracowników oraz przedsiębiorców.
Prezes NBP i ekonomiści debatują o podwyżkach stóp procentowych i inflacji, podkreślając ryzyko i konsekwencje.
Analiza rynku giełdowego, skupienie na WIG20 i wpływ inwestorów zagranicznych.
Badania PISA pokazują, że polscy piętnastolatkowie są najgorzej w wytrwałości wśród badanych krajów.
Przewidywania wzrostu cen prądu i wpływ nowych opłat na paczki z Chin.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.