Mentionsy Mentionsy
TOK FM Select
TOK FM Select

Człowiek CIA w samym środku Hollywood. Tak kino służy amerykańskiej polityce

01.11.2024 ·42 min 39 s · 11 rozdziałów

W czasie II wojny światowej amerykańscy producenci, reżyserzy i aktorzy byli zatrudniani na rządowych etatach by tworzyli filmy o antywojennym i antyhitlerowskim przekazie. To wtedy Pentagon otworzył swoje biuro w Hollywoodzie. W czasach zimnej wojny o antysowiecki wydźwięk hollywoodzkich produkcji dbał między innymi John Wayne. Relacja amerykańskiego rządu z tamtejszym przemysłem filmowym trwa do dziś, ale czy współcześnie Hollywood ma taki wpływ na społeczeństwo ja w czasach swojej świetności? O tym w kolejnym odcinku „Półki z książkami” Anna Sobańda rozmawia z Maciejem Jarkowcem autorem książki „Na bulwarach chyhają potwory” będącej częścią amerykańskiego tryptyku non fiction. Z rozmowy dowiemy się między innymi tego, czym Alfred Hitchcock naraził się agentom CIA, jaki film wpłynął na rozwój Ku Klux Klanu, kim byli fixers oraz dlaczego film „Civil War” jest raczej rozrywką, niż ważnym głosem w amerykańskiej debacie. Zapraszamy do słuchania.

1:48 · Zakłócenie oczekiwanych obrazów Ameryki 2

No rzeczywiście, tak jak mówisz, u mnie to trochę tak szło dwutorowo, bo z jednej strony tak jak każdy przeciętny odbiorca amerykańskiej popkultury, mieszkający poza Stanami, budował się w mojej głowie ten obraz Ameryki właśnie, głównie z filmów, chociaż z całej popkultury amerykańskiej. Z tych różnych klocuszków filmowo-rock'n'rollowych, czy chociażby nawet lata 90-te, moje lata nastolackie, to był na przykład bardzo popularny okres, jeśli chodzi o NBA w Polsce, zaczęła być pokazywana na żywo, więc też sport. Różne te źródła, które w odbiorcach na całej planecie, nawet wśród tych, którzy nigdy nie byli w Stanach, jednak właśnie budują

Opowieści o zachodzie i tych krajobrazów jest olbrzymia też oczywiście, więc w pewnym sensie to daje radę ten ekran, bo na tym też zresztą ja piszę o tym w tej książce, na tym od tego się zaczął marsz amerykańskiej popkultury. To jest mało rozpoznawalny fakt, ale on się zaczął od westernów. Zanim był rock'n'roll, zanim... Była Coca-Cola, a zanim był McDonald's, zanim było pełno tych innych artefaktów amerykańskich, soft power, o których mówimy, nawet NBA, o którym wspominam, to były westerny. Westerny były pierwszymi filmami w globalnej dystrybucji takiej dużej, amerykańskiej. No i one pokazywały piękno tego kraju. One właśnie budowały jako pierwsze ten soft power amerykański. A powiedz właśnie, bo my jakby wiemy, jakby jak działa to kino i ta magia tego Hollywood od właściwie jego początków na nas, w sensie na ludzi spoza Stanów Zjednoczonych.

Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.