Mentionsy Mentionsy
TETRYCY NA KANALE TETRYCY
TETRYCY NA KANALE TETRYCY

57 | WSZYSTKO ZAWSZE WYJDZIE

11.09.2026 ·3 godz 40 min · 19 rozdziałów

SPONSOREM KANAŁU SĄ WIDZOWIE. BĄDŹ WYROZUMIAŁY. ZAWSZE Patronite: https://patronite.pl/tetrycy

10:01 · Interpretacja przepisów 1

A wiecie kiedy nie są ważne? Kiedy my chcemy wyjąć Sanheza. To tak to jest z tymi przepisami. Są ważne wtedy, jak są dla mnie ważne, a są nie za ważne wtedy, kiedy są ważne dla Pottera z Krakowa. I tak samo jest tutaj, że te przepisy, które są, bo ta chronologia jest też istotna, chronologia postępowania tych rzeczników dyscyplinarnych, tu zgłaszania, chronologia kiedy Cezary Kulesza zauważył, że idzie ładna pogoda. To wszystko jest ważne. Czas zweryfikować konkretną datę, czy wtedy szła, bo tu będziemy mieli od razu pod lupą osąd. I czy on nie kłamie. Umiejętności sądzenia i tak jak mówisz, czy kłamał. Może kłamał Kulesza, mówił idzie ładna pogoda, tu też. No kurde, co jest? Kurde faja. Wracając do twojego toku myśli.

94:47 · Komentarze do wywiadu z Płatkiem 24

A teraz co? A teraz jest zawieszony. I tyle. Będziemy się śmiać z tego, jak siedzi z krótkofalówką przez pół roku. Najwyżej tyle. Możliwe. No trzymam za to kciuki, no bo mówię, ja raczej akurat jestem po drugiej stronie źle galiści, natomiast ich rozumiem i wiem, że w piłce nożnej mogą być bardzo mocno zdezorientowani, wręcz mogą być wściekli na to, jak bardzo piłka nożna jest szara, jedną wielką szarą strefą. Ja po prostu wiem, jakie szare strefy próbował wykorzystać Adrian Siemianiec i słuchaj, no, no już mówiliśmy o tym dużo. Przecinamy Krakowia? Tak. No i jest Krakowia i był w końcu wywiad z panem Płatkiem. Najbardziej zapowiadany wywiad, najbardziej wyczekiwany wywiad.

No i się odbył. No, ale się wyjaśniło. Teraz już nie ma żadnych wątpliwości w sumie, co do tego, w jakim kierunku zmierza Krakowia. Czasami mam takie poczucie, że jak bardzo my nie zauważamy, w jakiej jesteśmy piwnicy, bo piłka nożna generalnie interesuje bardzo dużo ludzi. Ale sprawy Krakowi, właścicielskie, którymi żyjemy w zasadzie co tydzień, z których robiliśmy programy, jak sobie spojrzysz, ile wyświetleń ma dowolny skrót jakiegokolwiek meczu na Kanal+, a ile ma jednak ekskluzywny wywiad z właścicielem Krakowi, Ile ma? Na YouTubie. Trudno było to znaleźć. Na Kanal Plusie. Przez parę dni szukałem na Kanal Plusie.

Strasznie boli mnie głowa. Strasznie boi Cię głowa? Ale wiesz, ten wywiad się odbył, długo na niego czekaliśmy, często mówiliśmy o nim, że dobra, poczekamy co Płatek powie. No, tak było. Teraz sobie przypominam. Nie, kurczę, wiesz co mnie dziwi najbardziej w tym wszystkim? Krakowa to nie jest klub, wiesz, trzecioligowy, który ma siedmiu kibiców na krzyż i jego sprawy nikogo nie interesują. A mam wrażenie, że globalnie O wiele więcej osób w ostatnich dniach rozmawiało o tym, że wokół krzostrowiec jest gość, co chce, żeby go podwozić do żabki. Te sprawy są niejasne w Krakowie. Nie możesz uchwycić na czymś konkretnym. To są tylko kolejne znaki zapytania. Nikt nikogo nie chce podwozić do żabki.

To jest zasadnicza różnica. Tego pytania jednego mu braku. Pożyczki właścicielskie, no to wiesz, jak to jest. W sumie to nie jest. No to pożyczką możesz zapłacić. No, tu wydaje mi się, że kwestia zaufania do pana Platka, bo wiesz, pożyczki właścicielskie, nie wiem, pana Andrzeja Dadeły, czy swego czasu Tomasza Carskiego w ŁKS-ie, No to no było, że jest na minusie, ale no wiadomo było, że nikt tego nie ściągnie i że nikt nawet nie myśli o tym, żeby to kiedykolwiek ściągać. A tu, no nie wiem, biorąc pod uwagę, jak szybko Platek się pozbywa niektórych klubów. Pożyczki Michała Świerczewskiego, nie, to jednak coś innego niż pożyczki Pana Płatka, tak, od strony wiarygodności, masz rację. Na ten moment, bo oczywiście może się uwiarygodnić swoim zaangażowaniem w sprawy Krakowi, o którym ostatnio wspominał też Przemysław Wiśniewski w wywiadzie, gdzie mówi, że no Pana Dobrzyckiego widuje trochę częściej niż widował Pana Platka w specji.

Pan Platek w specji był raz. Ale nie na samym stadionie, tylko tam w okolicy. No właśnie, no bo znowu była kwestia rzeczywiście choroby u kogoś bliskiego i tutaj trudno to w jakikolwiek sposób o tym mówić, tylko że no, jeśli to już jest, jak rozumiem, też Pan Patek się do tego nie rósł, to jest sprawa tu i teraz, nagła. Pytanie, czy rzeczywiście to funkcjonowanie z całym Football Group też nie było takie, trochę na dystansie, tak? I rzeczywiście połowa pytań w tym wywiadzie to było, to Murat wykonuje świetną robotę, Murat, to musimy wszystko do Murata, trzeba mieć zaufanie do Murata. Nie wiem, czy to jest to, co chcieli kibice Krakowi usłyszeć, że po prostu gadajcie sobie z Muratem. Że wielki, zapowiadany wywiad, o którym Murat mówił, Murat Czolak. Wyjdzie pan Płatek, za parę dni wszystko powie. I wychodzi i mówi, wszystko musi wam wypowiedzieć Murat, bo ja nic nie wiem.

No i właśnie to jest przerażające. To jest przerażające. Murat, który miał przed chwilą odejść. Murat, który miał tylko znaleźć prezesa. Teraz jest Muratem, który jakby jest Krakowią. I Murat, który sam z panem Platkiem się poróżnił. Co właściwie wiemy. Powiedział to. To nie jest tak, że się domyślamy. Wiemy to, że się poróżnili w różnych kwestiach. Myślę, że również w kwestii tego, z jaką częstotliwością właściciel powinien się interesować losami swojego klubu. Czy wystarczy raz na 10 lat? Czy jednak trzeba, że tak powiem, swoje Włosi odwiedzać trochę częściej? Więc skoro wiemy, że była tu różnica zdań do tego stopnia posunięta, że Murat Czolak zastanawiał się nad odejściem z Krakowi, a teraz Robert Szplatek mówi, że wszystko Czolaka. Co moje, to i z Czolaka.

Nie chce Murat w tym rządzie, ja mu to dałem, obwiązałem wstążką. No to to jest trochę niewygodna sytuacja. Zwłaszcza, że każdy kolejny prezes w Krakowie, bo mieliśmy już trzech, Druszcz, pani Filipiak i Murat Czolak, narzeka na stosunki z właścicielem. Narzeka na to, że ten obieg informacji nie jest Tak optymalny jak obieg informacji pomiędzy kolegiem sędziów a sędziami. Tylko trochę dłużej to trwa niż 53 dni, żeby uzyskać odpowiedź na niektóre maile. I skoro to nie jest tylko kwestia tego, że Czolak coś wymyśla, on się pyta mnie, czy mogę grać na biało-czerwono czy na czarno w tym meczu. Ale nie chcę decyduje, on jest prezesem. Tylko i Murat Czolak, i pani Elżbieta Filipiak, i Mateusz Druszcz mieli pewne obiekcje co do tego, czy w taki sposób powinien właściciel traktować swoją własność.

Jak na to, jakie warunki ma Krakowie, że to naprawdę za słabo funkcjonuje i też można się tutaj zgodzić. Zastanawia mnie, po co mu do końca klub, skoro mówi, że nigdy nie chce na tym zarobić, że chciałby być częściej, ale że generalnie... Takie pytania też pytałem. Po co w zasadzie ta Krakowia? Przemek zostawiał to z koroną. Gdzie widzisz pana prezesa, pana właściciela korony osobiście zaangażowanego w te transfery, że po prostu mu zależy na tym, że jest koroniarzem. Pan Płatek nie wiedział, trudno mi powiedzieć czy to jest podstawowa wiedza, ale został zapytany na przykład o wywiad Luke Elsnera, który przejechał się po Krakowie. Po prostu o nim nigdy nie słyszał o tym wywiadzie. Z jednej strony myślę sobie, no dobra, trener coś powiedział, ale to była sprawa w środowisku.

Jeśli tak często kontaktujesz się z colakiem, to nie przekazał ci tego, że był taki wywiad? Nie jesteś w tym obiegu bieżącym informacji dość mocno. No ale najbardziej mi się podobało, że pod koniec padła informacja, bo dużo, że dezinformacje, że kłamstwo jest wokół Krakowi i zdanie, aż dwa razy sobie powtórzyłem, czy na pewno padło. Bo czytałem, dezinformacja nie powinna być w przestrzeni publicznej, jeśli nie jest prawdziwa. Dezinformacja, tylko prawdziwa dezinformacja. Tylko prawdziwa dezinformacja powinna być w przestrzeni publicznej. Trzymajmy więcej prawdziwej dezinformacji. Apeluję właściciel płatek o prawdziwą dezinformację, a nie o nieprawdziwe dezinformacje. Śmiej się, ale uważam, że to ma szansę zrobić karierę. Zwrócę się w tej chwili prosto w oczy kamery do tych wszystkich

Drodzy dezinformatorzy, od dzisiaj dezinformujcie prawdziwie. Prawdą. Prawdą dezinformujcie, a nie dezinformuję cię nieprawdziwie. Kłamstwami. To jest mój apel do dezinformatorów. Mam nadzieję, że dezinformatorzy mnie posłuchają. Cieszę się, że dowiedziałem się dużo wiedzy o dezinformacji przede wszystkim. Podoba mi się cytat, wszystko jest trudne. Okej, bo to po prostu tego, co ja uważam, ale myślę, że cytat o tym, że to jest informacja, musi być prawdziwa, żeby była w przestrzeni publicznej, to jest spoko. Natomiast absolutna finalnie wydmucha, bo jeśli Krakowia jest po prostu klubem, który ma mnóstwo znaków zapytania wokół siebie, to to rozwiało może z jedno, z dwa, pozostawiło mnóstwo kolejnych.

Nic nie zmienił ten wywiad, nic. A czy przekona Cię może w takim razie to, co powiedział Murat Czolak, że my mieliśmy takich kibiców jak Jan Paweł II i Józef Piłsudski? No, nadrabia zaległości. Dowiaduje się wiele o Krakowie. To bardzo się cieszę, że to cię przynajmniej przekonało. Bo poza tym, co powiedział pan Robert Platek, albo czego nie powiedział pan Robert Platek, ja myślę, że jedyne co było przekonujące, to jakby Robert Platek powiedział, okej, wiem, że tu mnie nie ma i tak dalej, ale zobaczcie, przelewam tyle i tyle, Czolach ma tym zarządzać, jaki jest plan na Krakowie, no w przyszłym sezonie przeleję tyle i tyle. I ja jestem właścicielem z USA i siedzę tam. Mam teraz inne rzeczy na głowie. Czolakowi ufam. Jak macie wątpliwości, to zobaczcie, że transfery są robione. Są robione i to też trzeba oddać. Pieniądze są w klubie, pensje są na czas. I nie zawracajcie mi dużej gitary, bo mam w tej chwili inne rzeczy do roboty.

Reszta to jest mowa trawa, a tego wszystkiego nie sprawdzimy, dopóki trochę czasu więcej nie minie, bo powiedzieć to można wszystko. Można powiedzieć na przykład, nie wiem, że Chciałbym, żeby się ze mną sędzia konsultował przed wręczeniem żółtej kartki moim zawodnikowi. Można tak powiedzieć, ale potem rzeczy się dzieją i to właśnie po czynach trzeba je rozsądzać i rozstrzygać. Ja myślę, że to okienko też był w meczykach Artur Sobiech i był zadowolony i myślę, że ma prawo tak się czuć, biorąc pod uwagę wszystkie okoliczności, to rzeczywiście Krakowia nie przespała tego okienka. Czy trafiła ze wszystkimi, czy nie trafiła, tego się dopiero dowiemy, ale no... Na pewno nie spała, na pewno wykonała sport ruchów i do końca walczyła o kolejnych piłkarzy. I wbrew temu, co mówi pani Elżbieta Filipiak, to chyba trudno jest powiedzieć, że Krakowia już nie ma kogo sprzedać poza hasiciem.

Że nie jest skazana na to, że już teraz będzie tylko dryf i nic dobrego nigdy Krakowi nie spotka, bo zwyczajnie to okno transferowe nie wygląda tak fatalnie. Ci zawodnicy, którzy tu dołączyli, rozumiem, gdybyśmy mówili, nie wiem, Olechi Gdańsk, że jest ryzyko, że zaraz nie będą dostać pensji i odejdą z winy klubu. Ale nie sądzę, żeby w Krakowie było takie ryzyko, że ci zawodnicy będą rozwiązywać kontrakty. Czy tak jak powiedziała pani Filipiak, że do końca roku są pieniądze zabezpieczone, a potem nie. I że są zabezpieczone transferami wychodzącymi. Bo myślę, że to tak nie działa. Murat Czołak się trochę zresztą fleksuje, że 300 prezesów na VIPach było w tej rundzie. Że tak mocno szuka sponsorów. To jest weszło, to spisało. Że non stop szukam sponsorów.

Ja nie będę czekał, aż jakiś sponsor przyjdzie i zapuka do drzwi. 20 lat ich nie potrzebowaliśmy, nie byliśmy otwarci, ale teraz tak nie będzie. Od stycznia 300 prezesów było w naszym skyboxie. Bardzo fajnie. Jeśli chcesz się rozwijać, twoim adresem jest Krakowia. Tam ktoś chyba mówił, że więcej czasu jest w Warszawie niż w Krakowie, bo tak szuka sponsorów. Znajdź jakiś po prostu, to będzie najlepszy sposób pokazania. Po prostu podpisz, pokaż, zamiast mówić ilu prezesów było. Jeszcze nie wiem. Człowiek jeszcze nie wie, że oni są na E-achtach. Dopiero jak wrócą z E-achtów, to wtedy będzie można ich znaleźć. Czy to w Warszawie, czy w loży Krakowi. Sprawa jest jeszcze taka... Premii. Że miał Czolak dostać premię całkiem wysoką za swoje działania, co ujawnił Kuba Białek z weszło.com. Czolak się strasznie znerwował, że co ty mi tu w portfel zaglądasz.

230 tysięcy złotych miał dostać pan Czolak i tam chyba właśnie weszło robiło sobie takie rozeznanie, że taka roczna pensja na takim stanowisku. I uwaga, mówi Czolak. Moje bonusy obowiązujące od 7 stycznia ustalane z właścicielem panem Robertem Platkiem i panią Elżbietą Filipiak się nie zmieniły. Ludzie, którzy mnie rekrutowali do pracy. Ja tego nie rozumiem. Pan robi dobrą robotę, osiąga sukces, jest utalentowanym dziennikarzem i jak pan to widzi, że nie ma żadnej promocji za to? Dla mnie to jest nieakceptowalne. Pan jest prezesem CEO i moim celem jest dawać Krakowi coraz więcej. To są moje zarobki i premie za sukces, które obowiązują od 7 stycznia. A poza tym to ten dokument nigdy nie trafił pod głosowanie. Nie było okazji, by Radan zaczął podjąć decyzję.

Odnoszę sukcesy w swojej karierze. Nie zamierzam tego ukrywać. I tyle. Mówi pan Czalak o tym temacie. Czyli jakby dostał to nic złego, a zresztą nawet nie dostał. Nawet nie było to głosowane. Nie wiem, czy mnie to przekonuje, czy nie w sumie. W sumie wiesz, ja nie wiem, czy ktoś by się nie zgodził z punchlackiem. No, jeśli mówisz, że w mojej umowie jest wyszczególniony bonus za każdy sukces i wszystko jest czarno na białym. Utrzymaj się. Jeśli miał tak wpisane w papierach, że miał utrzymać Krakowia, to utrzymał. Wiesz, w świecie Krakowia, zależy widzisz, teraz kogo posłuchasz. Jak pani Elżbiety, której przede wszystkim chciałem posłuchać, czym ją przekonał pan Płatek. Zawsze będę to przypominał Pani Elżbiecie, że tu najbardziej jestem ciekaw. Nie tego ile, jej zdaniem, teraz ma Pan Płatek pieniędzy, ile zaangażowania, tylko czym dokładnie ją przekonał, bo ona miała te akcje.

Także Pani Elżbie to tu zawsze jest potężne pole pod różne ciekawe wywiady i wyjaśnienia. No bo dwieście trzydzieści tysięcy złotych, no widzisz, przesłuchałem Pana Płatka, jak na co drugie pytanie mówi, że toczolak się tym zajmuje, to ja mówię, za mało, na tyle obowiązków, chłop zarobiony na pięciu etatach, niech Pan... Ale serio, tak sobie pomyślałem, Po tym wywiadzie, patrząc na te kwestie premii, no zarobiony chłop. Co ja mu będę bronił, jak się tak dogadał z szyfostwem? Wiesz, no i tu dochodzi też ten aspekt, który trudno jest zignorować, że pani Elżbieta Filipiak dosyć głośno formułuje swoje oczekiwania co do tego, że chciałaby Krakowie znowu mieć. I różnego rodzaju rzeczy, które wokół Krakowi się mogą dziać, mogą być interpretowane, ale nie muszą i ja tego nie robię. Ale może się zdarzyć ktoś, kto by je interpretował jako grę na obniżenie wartości tego klubu po to, by go kupić taniej niż się go na przykład sprzedało.

Więc tutaj ten aspekt jest, nie ma sensu udawać, że on nie istnieje. I jeśli Murat Czolak w taki sposób się broni, Przed tymi oskarżeniami, no to ja się mu nie dziwię, że się w ten sposób po prostu broni. Szczególnie, że ta kwota robi wrażenie, jak sobie pomyślisz, że to w sumie za nic. Za co dokładnie, nie? Jak nie jesteś fanem tego, co zrobił pan Colek. Ale potem to dzielisz na cztery przez kurs euro, ci wychodzi 50 tysięcy euro. W świecie polskiej piłki? Gdzie Murat Czolak mówi, że budżet Krakowi to 75 milionów złotych. I on uczestniczył w budowaniu tego budżetu, jak rozumiem. Według pani Filipiak pewnie nie, bo uważa, że sponsor powinien być większy, możniejszy i tak dalej, i tak dalej. Bo są problemy z jego pozyskaniem. No ale to już są bardzo szczegółowe techniki działania samej Krakowi, której my nie znamy, bo też czy Czolak powinien dostać kasę tylko wtedy, jak znajdzie sponsora, czy wtedy, jak 300 prezesów zachęci do odwiedzi Krakowi?

Spisek dziennikarzy. Cieszę się, że w końcu poznał się na polskiej piłce i każdy działacz, który dostatecznie długo jest w tym środowisku wie, że po prostu my zżeramy kluby, a przede wszystkim gustujemy w podgryzaniu Krakowi. No jak już zjedliśmy Jagiellonię. Oczywiście. Tylko musimy się po prostu nazrzeć jakimś klubem. Jestem zszokowany, że takie rzeczy są przekazywane dziennikarzom. Po co? Żeby zrobić kolejne zamieszanie. Zdobywamy trzy punkty z Rakowem, na drugi dzień zamieszanie. Pokonujemy wieczystą zamieszanie. Krakowia to klub liderów. Jesteśmy najlepsi. Kiedy wpisujesz w internecie hasło Krakowia, generujesz potężne zasięgi. Panie Czolaku, jako osoby od tej drugiej strony medialnej, nie jest tak.

Powiem tak, bardzo długo zajęło mojemu serdecznemu koledze Leszkowi Milewskiemu odnalezienie wywiadu z pańskim właścicielem. Trwało to... No myślę, że rzeczywiście jakby to tak generowało potem zasięgi, to by Kanal Plus nie zwlekał, aż tak. Żeby wrzucić to na YouTube między skróty czegokolwiek. Krykieta. Myślę, że wtedy zrobiłby Times tę rozmowę, gdyby faktycznie... MrBeast. Tak było. Tak nie jest. Zrobił tę rozmowę Krzysztof Marciniak i nie umieścił jej na YouTube przez pierwsze parę tygodni, bo miała akurat padla, więc to nie jest do końca tak, że jak tylko w Krakowie ktoś puści bąka, to przyjeżdża tutaj korespondent...

Z Nowej Kaledonii. Z Nowej Kaledonii. Uwaga! Słyszeliśmy bąka. Jesteśmy. Dzisiaj junta wojskowa przejmuje władzę w Nowej Kaledonii, ale o tym porozmawiamy za chwilę, bo najpierw bąk. Bąk w gabinecie Krakowi. To nie jest ten sposób generowania zainteresowania mediów. No nie chce się pasji dużej. Po drugiej stronie, no przed chwilą Jarosław Królewski się wyzywał z Alexem Aditagim, no i to było ciekawsze. Tak, tak. Ciekawe transfery. Ten Las Cenordas Jest spoko. Myślę, że lekkie zadowolenie Artura Sobiecha ma do tego prawo. Czy pan colak aż tak samo? Tego nie wiem. To się ukaże. Tak naprawdę moim zdaniem, jeśli miałbym prognozować, co się wydarzy z Krakowią w najbliższych miesiącach, to i tak wszystko jest zależne od tego, na ile poważne są deklaracje finansowe pana Platka.

Bo on może tu ani razu nie przyjechać. Jeśli będzie dopłacał tyle, ile średnio dopłaca właściciel klubu w Ekstraklasie, czyli ile dopłacają panowie Maciejczykowie, panowie Wielkie Miasto Śląsk Wrocław i Wielkie Miasto Wisła Płock, Nie sądzę, żeby stan kadr w Krakowie, zarówno pana Czolaka, jak i Artura Sobiecha i tak dalej, był na tak niskim poziomie, żeby przeżarli pieniądze od pana Platka i doprowadzili klub na skraj ruiny. Jednocześnie nie uważam, żeby pieniądze od pana Platka były tak potężne, że Krakowie nagle wystrzeli i awansuje do grona zespołów walczących o europejskie puchary rok w rok. Zdaje mi się, i obecnie w tym momencie jestem chyba najbardziej bliski takiej teorii, że pan Pladek będzie takim gościem, co ani nie jest za dobry i za hojny, ale też nie jest jakimś dziadem, co tylko chce Krakowie rozprzedać.

I tak sobie będzie się tak Krakowa drefać. Chyba, że mu Czolak ucieknie. To wtedy nie ma nic. On wtedy musi znaleźć nowego prezesa. A to nie jest łatwe. No serio, ja jestem w szoku, jak dużo z tego spina pan Czolak według słów wszystkich. No. Bardzo dużo. No, na pewno ma więcej do roboty niż miał na przykład Michał Rydz przy Robercie Dobrzyckim albo... O widzisz, często te rzeczy, które robi pan Czolak, to po prostu właściciel bierze na siebie w jakimś mniejszym lub większym stopniu, bo się tym jara. Tak. Bo chce tego, bo chce to, nie? No, bo tym żyje, nie? No, no, bo to są jego pieniądze i tak dalej. Ja rozumiem, że pan Dobrzycki niby tego nie robił, ale z drugiej strony z jego inicjatywy został posłany samolot na Santorini. Czyli się interesował. A pan, tutaj jest rzeczywiście totalne przekazanie wszystkiego. Wiesz, z drugiej strony, w takiej legii to się wszyscy cieszą, jak Darusz Mieduski jest daleko.

Tak, mówię, że to źle, no absolutnie. Tylko po prostu zwracam uwagę na pewną specyfikę, że szczególnie w tych pierwszych miesiącach często masz tę podjarkę, nie? Ona się może pojawić. Tu jej po prostu nie ma, jest pan colak, który ogarnia sprawy. Prawda. Bardzo długo rozmawiam o Krakowie. No bo to się klika stary. Musimy zarobić na chleb. Witamy w segmencie typerskim, w którym typujemy jak zawsze niezmiernie celnie. Czasami nawet 2 na 5. No kurde blade. Trochę się porobiło. Trochę się porobiło, bo się zaczęło w ligach to, co się dzieje w ligach często. Czyli faworyci zaczynają się potykać, underdogowie zaczynają się odgryzać i coraz więcej wyników jest trudnych.

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.