Mentionsy Mentionsy
TETRYCY NA KANALE TETRYCY
TETRYCY NA KANALE TETRYCY

4 | TRZY WESELA I POGRZEB

22.08.2025 ·3 godz 34 min · 15 rozdziałów · 1 sponsor

Cztery drużyny grające całą jesień w pucharach - robimy to. Jesień może być tak dobrą domówką, jak ta, na której Cezary Kulesza śpiewał "Barkę". Oczywiście, siódmy mistrz Polski sezonu 25/26, Cracovia, powinien dostać dziką kartę, mimo wszystko. Ale wszystkich pogodzi pewnie największy mocarz polskiego futbolu - dług. Dług, który, jak się okazało, sam się nie spłaci, o czym być może dowie się Adam Dzik.SPONSOREM KANAŁU SĄ WIDZOWIE. BĄDŹ WYROZUMIAŁY. ZAWSZE Patronite: https://patronite.pl/tetrycySPONSOREM KANAŁU SĄ WIDZOWIE. BĄDŹ WYROZUMIAŁY. ZAWSZE Patronite: https://patronite.pl/tetrycy

61:58 · Analiza transferów i ambicji klubów 6

Tak, Krakowia jest na etapie lepienia z 2 miliardów dolarów nowych golemów, które wystąpią w najbliższym meczu. Dzieje się to w kazamatach Stadionu Krakowi, który po pojawieniu się pana Płatka po prostu wykwitł we wnętrzu ziemi. Krakowa jest w tym momencie tak bogata, jak wielu złych z Jamesa Bonda. I wiadomo, jak stajesz się tak bogaty, to z miejsca pojawiają się po prostu kazamaty podziemne, specjalnie dla ciebie. Jestem bardzo ciekawy właśnie, czy to jest naturalna konsekwencja, że Krakowia będzie miała swoją bazę gdzieś na środku Saharii, albo na środku oceanu i tam faktycznie będą trenować i tak dalej, będzie się przechadzał Mateusz Druszcz, który pozostaje w Krakowiu, z tego co widziałem, jako ten człowiek, który ma chyba projektować to imperium zła.

Będzie coś widział za pieniędzy, myślisz? Dobre pytanie. To nie jest problem logistyczny, jak masz 2 miliardy dolarów według niektórych i wiesz, te pieniądze oczywiście przynosisz do Krakowi. I teraz tak, pa, płatek, ja chcę przejść, a tu pieniądze znowu. Taki mały stadion mamy, a pieniędzy tyle. No i gdzie je wszystkie upchnąć? Są pewne sprawy, które trzeba poruszyć przy panu Robercie Platku, ale też panu Filu Platku. Jeszcze jedną mam refleksję, że zobacz, kolejny mistrz Polski. I to idzie Kuba w bardzo niebezpiecznym kierunku, bo okazuje się, że praktycznie wszyscy w Ekstraklasie, czyli w świecie polskiej piłki, w uniwersum polskiej piłki, zaczynają mieć ambicje.

Zwolnimy, nie wiem, kto tu pierwszy przejdzie. Kto pierwszy przejdzie, to go zwalniam. Trener, dobra, no to dziękujemy i do widzenia. Więc myślę, że podobnie będzie w Ekstraklasie, jak już zagości tam na dobra ambicja. Chyba właśnie, wiesz, ona poczuła, że już w pierwszej lidze trochę się na niej poznali. Musi zmienić lokum. Idziemy wyżej. Ambicja jest trochę tym takim komiwojażerem, ale który wie, że produkt ma dość trefne. To jest taki trochę wiesz, handel Amwayem. To myło, ale przede wszystkim chodziło o co innego niż o to, żeby sprzedać to mydło. Więc wiesz, Amway już został przejrzany w pierwszej lidze, teraz ambicja ze swoim Amwayem, ze swoim kurde, robimy to, będziemy mocni, właśnie my, nikt inny wędruje do Ekstraglasy i to będą bardzo ciekawe czasy. Tak, natomiast tutaj są pewne obostrzenia, bo widmo Mistrzostwa dla Krakowi, myślę, że to dobre słowo nawet, jest realne, jeśli założymy, że w kwestii familii Platków prawdą jest to, co pisano na początku ich romansu z polską piłką.

MSD Capital. Coś tam robi płatek, nie? Ty siedzisz w Krakowie, dostałeś po prostu list i wiesz, że on jest po prostu tym szefem na pewno, nie? Szefem jest. Pożyczało St. Louis Blues, Dallas Stars, Resort Lake City w Anglii, Derby County, Barley, Soundhub, Sunderland. Kwoty rzędu 80-200 milionów funtów. W 2009 pojawił się pomysł kupna ostatniego z tych klubów. Lecz do transakcji Platka, Della, Felana i Furmana. A ja nie wiem, czy tu nie mam tego Della nawet. Nie, to SHP. Ale wiesz, wymieniasz te nazwy. I Wuiz Ohio. Jakie wiesz, te nazwy. Zobacz, jak to brzmi. Te nazwy. St. Louis, Dallas Stars. Dwieście milionów funtów. Sanderlandy. On tu chce kupić, to chce kupić. To brzmi naprawdę niesamowicie.

Teraz to musi odpalić, a później jest puk puk rzeczywistości. Słuchajcie, wszyscy zrobili takie transfery. Większość zrobiła droższe. I... tyle. No. Znaczy też, żeby nie było tak, że jakoś wieszczymy Krakowi rychły spadek, bo Krakowia już jest dość solidnym klubem, tak mi się wydaje, dość poukładanym klubem, rozwijającym się, który wreszcie uporał się z różnymi problemami, które się za nim ciągnęły w różnorakie sposoby. Więc wydaje mi się, że raczej nie grozi jej pogorszenie warunków bytowych. Szczególnie teraz, kiedy przychodzi Mateusz Klich i prezentuje go parę splatynów. Co jeszcze miałoby się wydarzyć? Klaun zaczął żonglować na słoniu? No tutaj już doszliśmy do tego piku Krakowi.

Parę splatynów prezentuje powrót Mateusza Klicha. Nie jestem w stanie sobie wyobrazić jakiejś takiej mocniejszej kombinacji, jeśli chodzi o Krakowie. No ale czy to wystarczy, żeby walczyć faktycznie o te europejskie puchary, powiedzmy, skoro walczą nie pół ligi? Kibice Krakowie mówią, że a właśnie szczekają teraz wszyscy, a my mamy super. No i tego wam życzymy, żeby tak właśnie było, żeby było super, bo dlaczego mamy wam nie życzyć? Tylko musicie zauważyć jedno, że są uzasadnione powody, by na razie poczekać. Że nawet jak pan Dobrzycki wydał bardzo dużo pieniędzy, robiąc okienko rodem jak po prostu masz, jak sejwujesz w FM-ie. Jak sejwujesz i wczytujesz. To jest takie okienko. Wydam wszystko co mam i zobaczymy. I tak nie robi to aż takiej różnicy w tej lidze. Po prostu nie od razu na pewno.

93:31 · Krytyka organizacji meczów i problemu wody na stadionach 15

Więc ja jestem ciekaw w jaki sposób będzie pan Patek chciał budować, bo na razie to wiemy, że będzie. I to w zasadzie tyle. Wiesz co mi się wydaje? Mnie się wydaje, że Pan Platek będzie bardzo podobnym właścicielem jak był Pan Profesor Filipiak. Może być. Tak mi się wydaje, że to był majętny człowiek, to była firma stabilna, to była firma, która na pewno mogłaby sobie pozwolić na szastanie kasą na lewo i prawo. Natomiast tak się nie działo. Tak się nie działo. To było spokojne zarządzanie. Zarządzanie, które wielu pewnie kibicom Krakowi nie odpowiadało pod tym kątem, że no chcemy więcej niż ósme miejsce i no niezłe widoki. W przyszłym sezonie zaatakuje mi siódme. A to może być tego typu właściciel, który po prostu zapewni dalszy, spokojny, stabilny byt Krakowi.

Nie wiem, czy tego akurat się oczekuje, jeśli widzisz nagłówki, że ma 2 miliardy dolarów, a teraz jest w Polsce. Pewnie nie. Ale też czy to jest najgorsze? Jeśli czytasz nagłówek, że ma 2 miliardy dolarów i jest w Polsce, to myślisz, w którym więzieniu. Zdecydowanie. No, ale tak zastanawiając się nad tymi losami Krakowi, to wydaje mi się, że stabilność w tej obecnej Ekstraklasie... Dużo. To jest dużo, to jest bardzo dużo. Na pewno sądzę, że większe możliwości ma Krakowia niż inne kluby powiedzmy z podobnej półki ligowej, czy nie wiem, Radomiak, Korona, te kluby, które są w Ekstraklasie już jakiś czas, ale wciąż nie jest tak, że dobra, to w tym sezonie oszczędzimy i to się nie skończy spadkiem. Bo Ekstraklasa ma teraz takie wymogi, że nawet Radomiak z Koroną zresztą ściągają gości z CV rodem z FMA.

Znam dobrze historię polskiej piłki, by wiedzieć, że Cracovia dość długo czeka na Mistrzostwo Polski, a tradycję ma bardzo, bardzo zacne, również tych mistrzostw sięgające. Pan Płatek ma babcię, znaczy po prostu jego babcia pochodziła spod Cracova, więc jest tu też ta osobista historia, która każe sądzić, że może będzie dbało to troszeczkę bardziej niż o specjowankę i tym podobne podmioty. No i ja na pewno chciałbym, żeby Pan Płatek te 2 miliardy wydał po prostu na Krakowie. To jest moje osobiste życzenie, mój apel do Pana Płatka. Natomiast no na razie... A co nas kupi innego? Jacht? Acht? Co tydzień teraz ktoś kupuje w polski klub. Takie są realia. Pan Kwiecień w pierwszej lidze kupuje większość w futbolu w ogóle.

Tak, tak, tak. One tak fajnie wyglądają, jak je wypowiadasz. O nie, przyszła weryfikacja? Czekaj, serio muszę robić to, co powiedziałem? O Boże, a może jednak coś innego zrobił? Ja tak fanowałem sobie. No a tutaj kliszy wygląda na to, że jest szczery w tym, co powiedział i zrobił. Dobra, tyle o Krakowi. W kręgach internetowych, w kręgach Twittera zadarłeś całą Polską kibolską, bo chwalisz Jarosława Królewskiego. A tak, tak, tak. Kolejny rozdział tej samolotowej sagi. Wszyscy pamiętamy sobie tej pogadanki w Belgradzie, ale w ogóle dostanę zwrot. Dziękuję któremuś z widzów, który napisał pod naszym filmem, że Kuba to 10 euro to tylko taki aperitif, jeśli chodzi o linie lotnicze, które zwracają koszty tego, że się spóźnił samolot i przez to spóźnił się na przysiadkę.

Napisałem zgodnie z radą naszego komentującego. Powiedzieli, dobra, dobra, ile ci mam dać? 250 euro wystarczy? Wystarczy, wystarczy panowie. Z całowaniem ręki. No i mają mi wysłać, zobaczymy. Jeszcze przez chwilę myślałem, może to skam, no ale nie no, na stronie austrian.com jest ta certyfikacja bezpieczeństwa, także czekam. Dzięki jeszcze raz czytelniku, kupię sobie Krakowie od pana Platka, jak dostanę ten przelew. Natomiast Jarosław Królewski wziął i napisał tweeta proponującego Krakowie. Tak się zaczynają wszystkie najlepsze i najgorsze historie. Wziął i napisał tweeta. Jarosław Królewski wziął i napisał tweeta. Krakowia ostatnio, z zarządów Mateusza Drużdża, tutaj nie ma co ukrywać, trochę zaczyna robić to, co robił Widzew za czasów rządów Mateusza Drużdża, czyli bardzo intensywnie pracować w szeroko rozumianym regionie.

No i Krakowia ten region rozciągnęła na tyle, że dotarła aż do Zakopanego. I nie tylko. I trzeci strój stwierdziła, że poświęci pamięci kurierów tatrzańskich. I że to będzie takie rozszerzenie, też ukłon Krakowi dla tych fanklubów z tamtych okolic. No a poza tym przypomnienie bardzo pięknej historii. Krakowia to zapowiada, trzeci komplet meczowy, śladami kurierów tatrzańskich, hołd dla bohaterów, którzy niesie nadzieje i wolność przez granice. I komentuje to Jarosław Królewski, jak wiele innych poczynań krakowińskich. Głównie. Rzadko się zdarza, by klub rywal z drugiej strony miasta na własnych koszulkach umieścił nazwiska legend Wisły Kraków. Krakowia, źle oznaczona na Twitterze,

Czemu nie? Zaprezentowała właśnie trzeci komplet strojów, poświęcony pamięci kurierów tatrzańskich. A jeśli mówimy o kurierach, to naturalnie myślimy o narciarzach Towarzystwa Sportowego Wisła. W filmie promującym nowe trykoty pojawia się Józef Uznański, a na koszulkach znajduje się nazwiska trzech kolejnych wybitnych sportowców Wisły. Jana Bobowskiego, Stanisława Motyki i Władysława Roja-Gąsienicy. To piękny dowód na to, że historia i bohaterstwo wykraczają pozaklubowe barwy, a pamięć o ludziach, którzy zapisali się w dziełach Polski, niezależnie od przelężności klubowej, wielkie brawa. I to był tweet, ja sobie go zobaczyłem, mówię kurde fajnie, duża klasa. Widziałem, że wielu kibiców i Krakowi i Wisły też pisał w tym tonie, że właśnie, że nasz patriotyzm w tamtych czasach nie miał barw klubowych. Sklątane losy, prawda? Że do dzisiaj tak jest też zresztą, że możemy się kłócić, wyzywać i tak dalej.

W Krakowie jeszcze inne rzeczy. Natomiast w momencie próby stajemy razem, bo to jest wszystko nasze wspólne dziedzictwo, to jest nasza Polska i tak dalej. Więc brawo, brawo Panie Jarku i super. Natomiast potem Jarosław Królewski doprecyzował. Nie no, spokojnie. To był sarkazm. Każdy rozsądnie myślący człowiek wie, że ktoś po prostu nie sprawdził tego przed umieszczeniem na koszulkach, a że kampanii PR-owej w tamtych regionach trwa od dawna z próbą zawłaszczenia tamtych obszarów jako rdzennych dla Krakow i to stało się. No i potem Jarosław Krewski dalej wjechał jakby w dyskusję na temat tego, czy Krakowi wolno, czy nie wolno. Nie rozumie pan. Hasła typu Duma Małopolski i inne, w tym zawłaszczanie regionów, to są po prostu opisane w literaturze metody i techniki znane z podręczników marketingowych.

Z szacunku do innych klubów nie powinno dokonywać się takich zawłaszczeń. Małopolska nie ma jak się wypowiedzieć. A i obawiam się, że jakby się wypowiedziała, wolałaby się znaleźć na tablicy Wisły dużo bardziej. Nie oszukujmy swojej inteligencji. Proszę. No i dalej jest jeszcze dalsza część rozmowy. Człowieku, Małopolska może być dumna z Wisły i długo, długo nic. Za piętnaście lat może nadrobić się. Historie klubów to nie pięć, dziesięć lat czy nawet sto lat. Ja rozumiem rację pana Jarosława, że mniemam, że rzeczywiście nie zmyślił tego, że akurat te legendy Wisły znalazły się na koszulce Krakowi i że generalnie Towarzystwo Sportowe Wisła Kraków odgrywało na przykład większą rolę niż Towarzystwo Sportowe Krakowi w tej konkretnej historii. Natomiast zastanawiam się, czy pan Jarosław sugeruje,

Wszystkie ruchy marketingowe, które robi Krakowia, powinna najpierw konsultować z panem Jarosławem, czy ma na to pozwolenie, zezwolenie. Pan Jarosław Królewski miałby taką wielką pieczątkę ze swoją twarzą i tak, akceptuje. Krakowia może sobie robić akcję marketingową pod tytułem Jesteśmy na poziomie garbarni, jeśli chodzi o rozpoznawalność w Krakowie. Tu daje zgodę. No ja nie wiem, no trochę na tym to polega właśnie, że próbujesz. Pan Jarosław powinien, mam wrażenie tak, spakować plecak i pojechać na miesiąc na Podkarpacie. Świrlandia, Leżajsk, Rzeszów, zgody, poznać ten płynny świat. No tak działają kluby. Próbują coś zdziałać.

Ja rozumiem, że są akcje wybitnie nieudane, marketingowe, jak słynne. Możesz być nawet z Łodzi czy z Poznania, jeśli jesteś kibicem Legii. To jest na osobny reportaż tak naprawdę do omówienia. Natomiast nie dziwi mnie, że Cracovia próbuje jakieś fankluby pozyskać. Pewnie też ma tam swoich kibiców. To jest Małopolska. To nie jest tak też chyba, panie Jarku, że Małopolska składa się wyłącznie z kibiców Wisły, Kraków. Natomiast jest taka... Jest taka enklawa... Pchasz się w tweetach. Jest taka enklawa dwóch tysięcy akurat osób, które są za Krakowią, choć skrycie wolałyby być za Wisłą. Podoba mi się. Przepraszam, że się zaśmiałem aż tak perliście ze swojego żartu, ale konstrukcja pchasz się w tweeta, moim zdaniem jest bardzo... Pcham się w tweeta jak najbardziej. Także wydaje mi się, że to mogę być trochę splątane i nawet jeśli więcej jest Wisły w tych konkretnych regionach i bardziej są tutaj kwestie wiślackie, to Krakowia wciąż ma się do czego odwołać, jakby tak.

No, zwłaszcza, że tyle razy się odwoływaliśmy do Jerzego Pilcha, nawet w tym programie, że trochę głupio by było stwierdzać, że Krakowia to... W Krakowie niech to będzie, ale nigdzie poza Kraków niech nie wyściubia nosa. Ja rozumiem, że Wisła to jednak przede wszystkim piernik Adamowa Urcza i tak dalej. Natomiast jak się okazuje, no na tamtej ziemi uchował się kibic Krakowi też. Może jeden, może tylko on, ale był, przebywał. Więc no też uważam, że tutaj ta drama trochę zbyt duża, zwłaszcza, że zaczęło się dobrze. Zaczęło się fajnie, że kurde, no są też legendy Wisły na koszulce Krakowi i ekstra, to jest nasza wspólna historia. Ten sarkazm. A się okazuje, że nie, że to jednak było tylko takie wytknięcie, że aaa legendy Wisły macie na koszulce, nie dojdę, co wy żeście zrobiliście.

Rozumiem jakiś taki nieudany design. Widziałem jakiś czas temu koszulkę chyba jakiejś grupy Krakowi chwalącej Widzew w zasadzie. A tak. Wielkie na plecy. Widzew i gdzieś maleńkie w trzy piksele Anty. Tak zresztą jakby przyśpiewka była Widzew, Widzew, Widzew, gol i później tak szeptem wszyscy. Nie. A tak naprawdę to nie. Nie chcemy tego gola. Jednak nie robimy Widzewa. Nie, ta koszulka to... Ale czy to akurat było aż tak śmieszne i kuriozalne? Nie wiem, nie wiem. Generalnie fajny kierunek myślenia o trzecim stroju, że dobra, mamy trzeci strój, to weźmy... Jakie są jeszcze kolory? Mariusz, weź przypomnij jakiś kolor, to damy.

Tylko właśnie budujemy wokół tego jakąś historię i to jest fajny pomysł. A że Wisła jest potężna? No jest, no kur... zobaczcie jaką frekwencję w pierwszej widzę. No to jest cool, to jest kolos. Wydaje mi się, że Jarosław Królewski ma ten problem, że trochę nie akceptuje, że Wisła jest duża, ale nie zajmuje całej dostępnej powierzchni na świecie. Że jeszcze zostały gdzieś tam na rubieżach jakieś przygraniczne pasy, gdzie mieszczą się pasy. Jest kilka niedźwiedzi pod Władywostokiem, które się zastanawia, czy na pewno Wisła, czy jednak na przykład chodzenie na żołędzie. Jeszcze rozkminiają. Moim zdaniem, cokolwiek by chciała Krakowia zrobić marketingowo, to i tak napotka w tym miejscu, czy w tej działalności, na bardzo silne ślady Wisły Kraków.

Bo Wisła Kraków jest tak wielka. Jeśli Krakowia miałaby nie wpadać, nie pchać się w tweeta pana Jarosława Krauska, to powinna nic nie robić. Tak. Być może to jest właśnie recepta, którą Jarosław Kulska... Lata dwudzieste. Już wtedy było. To jest po prostu historia dwóch bardzo dużych, wielkich klubów. I one od zawsze są w polskiej piłce. No i ta rywalizacja też jest niezwykle ważna dla nas wszystkich. Też mi się tak wydaje. Wkrótce na derbach się o tym pewnie przekonamy. Dobra, tyle tak dużo o Krakowie, to ja w życiu nie powiem. Poświęciłem temu tematowi środowy tekst na portalu horyzontalnym leszekmilewski.pl i bezpośrednią inspiracją stanowił tweet z konta Tomy Pikniki oraz tweety Rzemcia, który serdecznie z tego miejsca pozdrawiam i dziękuję za to, że się tematem zajęli i zaczęli go nagłaśniać.

Pokazano wszystkie 21 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.