Zastosowanie AI na placach budowy (gość: Adam Wiśniewski) | TECHNOFOBIA
Zapraszam na wywiad z Adam Wisniewski z którym porozmawiam o tym jak AI zmienia największe place budów na świecie.Adam jest inżynierem z doświadczeniem w Dolinie Krzemowej, CTO i współtwórcą jednego z najbardziej zaawansowanych polskich startupów AI w branży infrastrukturalnej AI Clearing czyli firmy, która zmienia sposób, w jaki monitoruje się wielkoskalowe inwestycje budowlane, od kolei i dróg po gazociągi, farmy PV i lotniska.Rozmawiamy o tym, jak wygląda budowanie globalnego startupu deep tech z Polski, dlaczego ich AI potrzebuje certyfikatu ISO, i co oznacza przeniesienie HQ do USA a nie tylko na papierze.W tym odcinku dowiesz się o tym:→ Czy AI w budownictwie to wciąż „AI”, czy już po prostu inżynieria?→ Jak skrócić inspekcję budowy z 30 dni do 12 godzin→ Przenosinach do Austin i różnicach w pitchowaniu funduszy w PL i Nowym Jorku→ Co nie zadziałało w Polsce – i czego startupowcy nie wiedzą o amerykańskim rynku→ Dlaczego usłyszał od inwestora, że... jest za stary na startupTo rozmowa o technologii, która naprawdę coś zmienia. O tym, jak wygląda sztuczna inteligencja, gdy wychodzi poza slajdy i trafia na błotnistą budowę w Arizonie. Oraz o tym, co dziś najbardziej zaskakuje CTO, który sam buduje AI na światowym poziomie.Partnerami "Technofobia Biznes" są:iMad - Skompletuj sprzęt Apple dla biznesu i zacznijrozwijać firmę. Wynajem, autoryzowany serwis, usługi zarządzania sprzętem dlaprzedsiębiorcówThe Dots Connected – Twój partner w transformacji,napędzanej przez AI Łódzka Specjalna Strefa Ekonomiczna - która 23-24 października organizuje Rethink Digital Fest -ogólnopolski festiwal technologiczny w Łodzi o trendach i innowacjach.Kobibo - firma tworząca narzędzia AI dla nadzorowaniajakości i produktywności pracy programistów.Więcej o Arturze: https://ffm.bio/technofobiaLinkedin: https://www.linkedin.com/in/artur-kurasinski/Facebook: https://www.facebook.com/akurasinskiInstagram: https://www.instagram.com/kurasinskiX: https://x.com/kurasinskiWWW: https://technofobia.pl#ArturKurasiński #Technofobia
A my liczymy tak, i to właśnie tłumaczymy, że to hektar czy akry w Ameryce, że każdy hektar to jest ilość danych. I oni to rozumieją. I to jest super, i to jest uczciwe, i to też kieruje naszymi kosztami. Im więcej tych danych, to się to przekłada. To, co my mamy śmiesznego w tym pricingu, to mamy tak, że niezależnie, czy będziesz latał dronem raz w miesiącu, czy będziesz korzystał z aplikacji mobilnej raz w miesiącu, czy 10 tysięcy razy i przez 100 tysięcy ludzi, wszystko kosztuje tyle samo. Ok, fajnie. Tak, no kierunek jest taki, że chcemy zachęcać naszych klientów do nadużywania naszego serwisu. Żeby nie było blokady... że już pięć razy zrobiliśmy inspekcję, a co nie zrobimy, nie?
Nie, my chcemy, nie? Mamy klientów, co robią inspekcję sześć razy w tygodniu, nie? Cały czas. I to idzie. Fajnie, bo tak naprawdę wy ich zachęcacie do tego, żeby nie oszczędzali na bezpieczeństwie. Tak, tak. Fajnie dla tych, którzy korzystają potem z tych obiektów, oper, elektrowni atomowych, ewentualnie z autostrad i tak dalej, i tak dalej. Dobrze, to już wiemy, czym się zajmuje AI Clearing. Powiedz mi, bo wspomnieliśmy o tym, że waszym garażem, waszą Doliną Krzemową to było pomieszczenie w Polsce. Jesteście firmą polską. To teraz powiedz mi, jakim cudem znajdujecie się w Austin, w Ameryce? Jesteśmy firmą polsko-amerykańską. My jesteśmy obaj z Michałem Polakami oczywiście, natomiast większość naszego biznesu to jest Ameryka.
I pierwszy nasz klient to był klient amerykański. Ja tylko powiem, że sprzedałem do tego klienta projekt przez telefon, przez słuchawkę. Bo najpierw rozumiem reach out, taki pełny, niezimny reach out przez LinkedIna. Potem pogadaliśmy i sprzedaliśmy pierwszy projekt za 12 tysięcy dolarów. To jest nasz klient do dzisiaj. To jest nasz pierwszy ukochany klient i dzięki nim też bardzo zbudowaliśmy produkt. Oni nam bardzo dużo czasu poświęcili i widzieli w tym przyszłość. Powiem Ci jeszcze jedną ciekawostkę. Z tą firmą pracujemy już 5 lat. Ja nigdy nie spotkałem żadnego członka zarządu. Wszystko to są menadżerowie, senior menadżerowie, chyba raz rozmawiałem z jakimś dyrektorem i jakoś w Ameryce jest tak, że ta odpowiedzialność za te zadania jest tak duża, że ci ludzie, powiedzmy, niżej w organizacji mają o wiele większą odpowiedzialność.
Takie misje. Ownership. Tak. I mają też większą swobodę. I im też bardziej zależy, ten człowiek, który odebrał od mnie ten telefon, do dzisiaj jest naszym, w sensie ładnie mówię, czempionem w tej organizacji. On tam bardzo... On za was będzie walczył i umierał. On... Cały czas na nas walczy i umiera. Znaczy nie wiem, czy umiera, ale na pewno awansował chyba trzy razy od rozpoczęcia naszej współpracy, więc myślę, że to jest jakiś wskazówka. Wzajemne są tutaj, widzę, benefity. I wiesz, znam imiona jego dzieci, byłem u niego w domu, znam jego teściów. Rozumiesz, to jest taka relacja, się buduje przez lata, jeśli szczególnie na początku się poznaliśmy przez telefon, a potem jeszcze był COVID, nie mogliśmy się nawet wypić piwa przez dwa lata prawie. Więc to jakoś tak fajnie nam zagrało. Ale skąd, tak powiem, Ameryka?
W sensie, co was nakłoniło do tego? Bo operacyjnie przecież mogliście pracować w Polsce i wysyłać te dane, zarządzać tymi dronami. To... Co się takiego stało w waszym głowach jako founderów, że stwierdziliście, że Stany to jest ten kierunek? Jesteśmy z Michałem patriotami i bardzo chcemy robić rzeczy w Polsce. Powiem może trochę, jak to teraz się zmieniło też przez lata, ale jak to zaczynaliśmy w 2020 roku, my próbowaliśmy rozmawiać z polskimi organizacjami, budowlanymi właścicielami i był jakiś taki opór. Nie było chemii. Tak, to jest naprawdę, no dzisiaj jesteś wydarzony, przepiękny. Staram się podrzucać piłkę, ścinaj. Tak, nie było chemii, a właśnie w Ameryce to poszło.
Też było tak, że my widzieliśmy, z poprzedniej międzynarodowej organizacji, widzieliśmy jak ta praca w Ameryce wygląda. że można zadzwonić do człowieka, który jest na odpowiednim stanowisku i powiedzieć mu, że on jest w stanie podpisać kontrakt na 100 tys. dolarów. I zrobić to relatywnie szybko i bez jakiegoś przedumywania i w ogóle się otworzyć. Ja mam też taką historię, cofnę się jeszcze w przeszłość, która fajnie pokazuje to, że pracowałem dla firm energetycznych i pojechałem do San Diego, firma, która ma najniższe na świecie współczynniki, że ma swoich klientów bez prądu w roku. Są takie współczynniki. Pojechałem tam do nich i oni mówią, Adam, świetnie, że jesteś, bo jesteśmy w takim kłopocie, mamy takie słabe dane, musimy to poprawić itd. Firma, która jest naprawdę jedna z najlepszych na świecie.
I tydzień później przyjeżdżam do Polski, jadę do firmy gdzieś w Polsce energetycznej I która jest w dolnym zakresie Stanów Średnich w tej statystyce globalnej. I gadam tam z tymi ludźmi, a oni mówią, co ty wymyślasz? My jesteśmy, mamy wszystko super. Wiesz, i wszyscy wiedzą, że nie jest super, tylko kwestia jest taka, że w tej Ameryce to z tymi firmami amerykańskimi, nie wiem, czy to może dlatego, że tam bardzo dużo jest inżynierów, byłych wojskowych, Ci ludzie są w stanie powiedzieć, z czym mają problem. W Polsce często jest tak, nadal dzisiaj, że jak ktoś nawet, wiesz, znajomy ci zaczyna mówić, że ma jakiś problem, to jakoś tak, jest jakieś takie podejście, że jest słaby, że coś mu się nie udaje i tak dalej, i tak dalej. My na przykład w naszej organizacji staramy się zachęcać ludzi, żeby mówili, co nie działa. Wczoraj miałem na przykład taką sesję z naszym zespołem inżynierskim, co nie działa, jakie mamy problemy i to są nieprzyjemne rozmowy.
I co, jesteście... To teraz bym cię zapytał o taki mindset. No jesteś funderem z Polski, tak? Pracowałeś wcześniej na budowach, czyli nie byłeś takim klasycznym, technologicznym, startupowym... chłopakiem, który, wiesz, ogarnięty wizją stworzenia drugiego Facebooka, jedzie do tej Doliny Krzemowej, masz fajny produkt, wiesz, że on się sprawdza, wiesz, że to jest nawet produkt, który odpowiada na realne potrzeby rynku, jedziesz do Stanów i co, zdarzasz się tam z murem na zasadzie, że jesteś z Polski, w związku z tym nie bardzo tu jest dla ciebie rynek, czy odwrotnie? Masz produkt, to po prostu musisz go umieć sprzedać. Musisz go umieć sprzedać. musisz go mieć sprzedać. Jedynym takim warunkiem, czy radą, którą mógłbym komuś wszystkim dać, że jeśli sprzedajesz produkty takie B2B czy B2 Enterprise, to muszą mieć spółkę w Ameryce.
Bo jak masz, wystawisz fakturę jako ABC spółka z o.o. albo Amerykanie zrozumieją, że masz inny akcent. Ja pracowałem w Ameryce dość długo, więc mam niesuper, ale słychać, że tam... Byłem, tak. Masz taki twardy trochę akcent, ale mogę ci pomylić ze Szkotem na przykład. Tak, mogę mi ze Szkotem pomylić. I też umiem, wiesz, byłem, przepraszam, uprawiałem, wiesz, sporty, byłem na iluś eventach sportowych, wiem, jakie są drużyny, kulturę, wiesz, jestem w stanie poprowadzić dowolną... Small talk jesteś w stanie poprowadzić. Ostatnio miałem kolację z klientem, 4,5 godziny gadaliśmy o futbolu amerykańskim. O futbolu amerykańskim? O futbolu amerykańskim. Ja uwielbiam college amerykański. College football to jest... Jaka jest najlepsza drużyna dla Stanach?
No, Texas Longhorns z Austin. Halo? Prawda? Przypadek? Nie sądzę. Słuchaj, no, efekt jest taki, że wiesz, to masz stadion na 100 tysięcy ludzi, miasto ma 400 tysięcy i stadion jest pełen za każdym razem, nie? Mecz jest o 18, a celebracja zaczyna się o 10 rano, nie? I trwa... To jest kosmos. I mecz trwa 3 godziny. To jest fantastyczna sprawa. Więc Ameryka, to co nam cały czas ucieka, jest gigantycznym rynkiem. jest tak gigantycznym rynkiem, że my do końca, cały czas żyjąc w Polsce, tego nie rozumiemy. Jest to... Nawet geograficznie, wiesz, możesz Polskę włożyć w Teksas i możesz ją objechać dookoła, nie dotykając granic, nie? I to są tak gigantyczne rynki... Dam się przykład.
Nasz pierwszy amerykański klient... To nie była największa amerykańska firma budowlana, to było top 15 i to był polski Budimex razy 4. Rozumiesz? Budimex, który jest największy na polskim rynku. Więc ten potencjał rynkowy w Ameryce jest absolutnie tytaniczny. I czy to mówimy o rzeczy Consumer, czy właśnie B2B, jest to gigantyczny rynek. Też w ogóle modele sprzedażowe, jak się buduje zespoły sprzedaży w Ameryce, to zupełnie inaczej działa niż w Europie. Na przykład, wiesz, w Polsce jak ktoś dzwoni z niejednego numeru, rzadko ktoś odbiera numer. No pewnie. No właśnie. Ktoś ci wepnie fotowoltaika będzie chciał sprzedać. No wiem, dlatego ty do mnie wysyłasz mail. Tak. A nie dzwonię. A w Ameryce ludzie odbierają. Mamy zespół w Ameryce, że właśnie siedzimy na scenie i ktoś dzwoni i mówię, co ty odbierasz?
Mówię, nie, bo ktoś dzwoni i może coś ciekawego chce mi powiedzieć. I to są młodzi ludzie, którzy odbierają telefony, wyobraź sobie. Takie zupełnie inne podejścia. Więc tak wracając tylko, trzeba mieć to poukładane. Na pewno spółka amerykańska pomaga. My też, jak robiliśmy run the sea, to nasi inwestorzy bardzo też... Sytuacja w Polsce była niepewna, jeśli chodzi o takie regulacje prawne. Jeśli chodzi o IP, były pomysły na exit tax, jakieś takie cuda. Więc żeby tą własność intelektualną zabezpieczyć w miejscu, gdzie nie będzie potem 30% podatku na wyniesieniu IP z Polski, czyli w sensie intelektualnej i prawnej. Więc ja bym nie widział tam jakiegoś problemu. Mogę jedną rzecz powiedzieć, że jeśli chcesz sprzedawać w Ameryce, to trzeba tam być.
Raz, że tak jak my sprzedajemy drogie rzeczy, nie abonamenty po 20 dolarów, tylko to są duże projekty po dziesiątki, setki tysięcy dolarów. to oni bardzo doceniają, że tam jesteś. W Ameryce też nie zdarzyło mi się, że klient, jeśli zapraszasz go na steak dinner, steak dinner to jest specjalny rodzaj kolacji. No właśnie, bo ja często to słyszę. Powiedz mi, czym jest taki steak dinner? kolacja ze stykami. No dobra, ale to jest pretek do tego, żeby się spotkać. Tak naprawdę jest to, pierwotnie to jest dwóch partnerów biznesowych, którzy de facto spotykają się na neutralnym terenie, na przykład w domu jednego z tych osób, jednej z tych osób, i wtedy zaczyna się co? Ty mówisz, to jest moja żona, to jest mój pokój, bawialnia, to są moje dzieci, pogadajmy właśnie o najlepszej drużynie futbolowej?
Tak. Wszystko to w dowolnej konfiguracji. Steak dinner też to są restauracje, które są tylko stekowniami. Czasem są jakieś tam inne rzeczy, ale wiesz, to ma jakąś taką magię w kulturze amerykańskiej. Ja nie jestem w stanie tego Polsce powiedzieć, bo bym powiedział, co, pójdziemy na schabowego. No. Nie ma takiego przełożenia. Łapmy kawę, ale to takie jest raczej, wiesz, szybkie, krótkie. Tak, tak, tak. A jak mówisz, że let's grab a steak. Powiem ci, ze wszystkimi klientami chyba nawet nie dziewięć na dziesięć, ale myślę, że dziewiętnaście na dwadzieścia kolacji, jak jemy, to są steaki. I wszyscy zawsze chętnie przyjmą. Mój drogi, to ty kontroluj ten cholesterol, dobra? Dużo sportu i to jest okej, natomiast w Ameryce też jest to, czego się nie zajmie sprawę, ta gorsza strona, że jakość jedzenia jest o wiele niższa.
W Polsce mamy to fantastyczne błogosławieństwo, że jedzenie z dowolnego dyskontu jest wysokiej jakości. W Ameryce rzędy wielkości są trudne, więc te steki generalnie są chude. One są chudsze niż... Ostatnio widziałem, ile kalorii ma dubajski krosan. Ojej, przestań. No, to steak jest chudsze, takie 350 gramów ribeye w Teksasie jest chudsze niż dubajski croissant, nie? I jest smaczniejszy. Czyli mamy taką kolację, mówiąc po polsku, obwąchaliście się z klientem i co potem? On wraca do siebie i mówi, Adam, it was nice, mamy bond i teraz będziemy robili biznes? Nie, w czasie kolacji rozmawiam o biznesie. Okej, już wtedy, tak? Tak, od razu, nie, no Amerykanie są, wiesz, zawsze oczywiście small talk,
Zawsze jest pytanie, skąd ty jesteś, wiesz, jaki... Zaczniesz od futbolu, tak? Ktoś zacznie mówić... Niestety, na przykład, wiesz, w Polsce nie ma kultury grania w golfa, więc to mi... To mi umyka i też nie jestem specjalnym fanem polowań. A to w Ameryce jest modne nadal? Tak, bardzo. Żartujesz? Bardzo. Wydawało mi się, że to raczej takie, wiesz... Mężczyźni, kobiety. Okej. Bardzo szeroko... Ale to Teksas. Bym powiedział, branża budowlana. Ach... Proszę pana, czyli tu. To jest bardzo taka, bym powiedział, tradycyjna branża. Bardzo często spotykamy się z tym, że w tej branży, czy to pracujemy dla dwóch ramion, albo budowlanki, albo dla części inwestorów, czyli którzy inwestują, bo to tak wygląda, to często to są wręcz pokoleniowe biznesy.
Część naszych klientów w Ameryce, tych dużych, nie wszyscy, ale tych kilka bardzo dużych firm budowlanych, one są w ogóle własnością pracowników. Taki jest poziom spółdzielnie. To mnie zdziwiłeś. To tak. I to są firmy, które były rodzinne i na przykład 40 lat temu zacząłem powiedzieć, że mieli tak, nie tylko management buyout, ale employee buyout. I teraz też zobacz, jak to robi mechanikę, jak sprzedajesz takiemu menadżerowi, który ma udziały w tej firmie i one rosną rok do roku i on pracuje już tam 15 lat. Po 15 latach w takiej firmie to twoja dywidenda roczna jest większa niż twoja pensja. I on jest szczerze zainteresowany. Jeśli ty mi mówisz, że to ci może zwiększyć twoją efektywność, to on to odczuje. Cały jego zespół to odczuje. Jego szef to odczuje.
Finansowo. A to jest chyba najlepsza motywacja. Więc to są takie zupełnie nie takie ciekawe, amerykańskie, bym powiedział, ciekawostki. A jeszcze jest jedna śmierć taka, widzieliśmy to na filmach, że jak ci na koniec steak dinner zostaje on ci jedzenie, leftovers, to to jest bardzo mile widziane, żeby na przykład swoim klientom mówić, to co, chcesz wziąć to dla te steki i tam, o super, to będę miał lunch na jutro. Ludzie biorą te resztki tych steków, tam je restauracje przycinają, Biorą, pakują i ci ludzie z żadnej, wiesz, że w stylu... Doggy bag. Tak. Nie ma wstydu, że zabierasz resztki, tylko... No właśnie to jest dziwne. I to ludzie mówią, że nie dla psa. Ja to zjem i to mam. Okej. Też jest, wiesz, inne podejście. Jesteś w budowlankach w Ameryce, w biurach. O 6.30 rano jest w pracy.
To jeszcze nam nie zmieniało radykalnie biznesu. Wtedy byliśmy w Ameryce chyba i wtedy widzieliśmy jak dzień po dniu, jak to takie sprzężenie zwrotne, że ludzie korzystają, o tym gadają, nagrywają podcasty, piszą artykuły i to z dnia na dzień po prostu to autentycznie było widać, jak te dziesiątki milionów ludzi nagle zaczynają z tego korzystać i... Ja myślę, że w ogóle to, że na początku było tak, że, pamiętasz, że oni nie mieli wydajności infrastrukturalnej, to przestawało działać. To było FOMO. Ludzie chcieli korzystać, a nie mogli. I mówili, kurde, przecież, no ale wiesz, to jest, nie wiem, czy to było świadomie zrobione, bo niestety, ale podejrzewam, że sam Altman jest jednak bardzo cwaną osobą. Fajnie, ale jest, fajno, ale jest cwaną.
Słuchaj, dokładnie, zawsze jest ten pierwszy raz, trzeba się za pewne rzeczy wziąć. Zbudowałeś dużą firmę bez marketingu, to myślę, że dobudowanie do niej takiego działu nie będzie dużym problemem. Chciałbym trochę też jeszcze podrążyć tę kwestię Twojego doświadczenia między polską, polskim ekosystemem startupowym, a Ameryką. Jakobyś mógł dać radę osobie, która zaczyna swoją przygodę właśnie z Ameryką? Wie tylko tyle, co obejrzała parę filmów, wiesz, zna na temat trochę popkultury to, co zobaczyła w kinie, to, co zobaczyła na ulubionej platformie streamingowej. Chce tam zrobić biznes, nie do końca jeszcze wie, gdzie zapukać do jakiej drzwi, gdzie się pojawić i jedzie tam, wiesz, z torbą czy z plecakiem pełnym im marzeń. Jakiego typu dałbyś radę takiej osobie?
I byś miał ją zaimplementować w Polsce? Otwartość, skłonność do ryzyka. Myślę, że to ja od razu myślę o inżynierach, tak, bo to jest jakby w startupach, ja przynajmniej z mojej perspektywy startup to musi być jakaś technologia procesowa, coś się musi wydarzyć, a nie tylko, że tam zmienimy jakieś podejście. Że masz API do OpenAI. Tak. Ja dzisiaj też miałem takie rozmowy właśnie i staram się być bardziej pozytywny i mniej wyrobić takich... Ja jestem takim twoim głosem szumienia trochę. Ja myślę, że to, co się bardzo mi podoba w Ameryce, to jest ta taka startupowa czy biznesowa taka właśnie otwartość i powiedzieć, mamy z tym problem. To nam nie działa.
Tak jak ty mówiłeś otwarcie, że to logo jest śliczne, to trochę nam nie działa. Musimy o tym porozmawiać i to nie tylko, że podejmijesz decyzję i autorytetnie zmieniamy, tylko pogadajmy o tym. To jest bardzo ciekawe, że te problemy są w Ameryce w takiej kulturze kolektywnej. I odwrotnie, żebyśmy myśleli, nie? I ja ci mogę powiedzieć, że np. u nas też zespoły projektowe w engineeringu też są takie mniejsze, które są ukierunkowane na jakieś obszary problemów, można tak powiedzieć, bo chcemy rozwiązać problemy, tak? Więc to jest też takie ciekawe, wtedy też jest większa odpowiedzialność, ludzie są bardziej zaangażowani. No i ja to rozumiem, nie? No bo to masz jakiś twój obszar i to jest twój ten i ty się tym... Nie, że robimy silosy, nie, ale właśnie takie...
Dużne tygrysa, nazwijmy to. Powiedzieliśmy o pozytywach, albo o jednym pozytywie. Ja bym chciał ci troszkę wyciągnąć na koniec, na sam dosłownie koniec, na takie zwierzenia związane, bo jesteś często w tych stanach, tak? Właśnie, ile? Powiedziałeś 140 dni w roku? Dużo. Dużo. Niedługo będziesz mógł wystąpić o obywatelstwo, tak? Już mogę. Już możesz. Już mogę, dlatego że nie wiedząc, co się nigdy wydarzy w Ameryce, i to zrobiliśmy o wiele wcześniej, wystąpiliśmy, że mamy pełne takie wizy pracownicze, takie, że my, nasze rodziny, dzieci możemy pracować, uczyć się w Ameryce, i pełni legalnie, płaci podatki i tak dalej. Tak więc to jest dość ważna sprawa w dzisiejszej kulturze, czy tam atmosferze, jak to się ładnie mówi, żeby mieć takie bezpieczeństwo. No wyobraźmy sobie, że masz biznes w Ameryce i nie możesz pojechać do Ameryki na przykład przez rok.
Bo masz wizę turystyczną. Masz wizę turystyczną, nie? No i to zaczyna być kłopocikiem. To właśnie o tym chciałem chwilę dosłownie pogadać na sam koniec. To bo troszkę się tam zmieniło w tych Stanach, trochę jest jak gdyby inna atmosfera, tak delikatnie ten temat, wokół tego tematu chodzimy. Ty jesteś Polakiem, który robi tam biznes. Jak teraz się czujesz w tych Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej, kiedy Donald Trump ma taką wizję tworzenia biznesu, takie relacje, jakie chce nawiązywać z Europą, ale przede wszystkim też na twoim, czy waszym poziomie, czy masz jakieś, widzisz różnicę w tym, jak parę miesięcy wcześniej do ciebie się ktoś odnosił, a jak na przykład teraz? Nie, to powiem ci, osobiście do mnie ja nie widzę żadnych różnic. Ja jestem, wiesz, mam amerykańską spółkę, w której mam rolę, mam wizę.
Przepraszam, ale to po prostu niewiarygodne. W XXI wieku? Skany czeku. Wiesz co, my jesteśmy w stanie to przełknąć. Tak. Z dwie przyczyny. Po pierwsze, duże firmy w Ameryce bardzo chętnie opłacą z góry. Okej, to dziwne. Nie? Prawda? I chcą płacić za rok z góry, od razu. To jest jeszcze dziwniejsze. Nie? Bo na nich... Nie, bo widzisz, właśnie to jest polski maszyn, że trzeba mieć fakturę co miesiąc, trzeba się rozliczyć. Wiesz, my w Polsce mamy cały, mamy zespół kilkuosobowy, adminowy, mamy zewnętrzną firmę księgową. I to jest cały proces zamykania miesiąca itd. W Ameryce np. do 75 dolarów za wydatek nie potrzebuje rachunku. Żartujesz. A powyżej to zrobię zdjęcie i wrzucam w system i koniec.
Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
partnerami audycji Technofobia Biznes są Łódzka Strefa Ekonomiczna, która wspiera biznes we wdrażaniu technologii i innowacji.
The Dots Connected. Twój partner w transformacji napędzanej przez AI.
iMud. Skompletuj sprzęt Apple dla biznesu i zacznij rozwijać firmę.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„partnerami audycji Technofobia Biznes są Łódzka Strefa Ekonomiczna, która wspiera biznes we wdrażaniu technologii i innowacji."
„The Dots Connected. Twój partner w transformacji napędzanej przez AI."
„iMud. Skompletuj sprzęt Apple dla biznesu i zacznij rozwijać firmę."
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Zapraszam na wywiad z Adam Wisniewski z którym porozmawiam o tym jak AI zmienia największe place budów na świecie.
Adam jest inżynierem z doświadczeniem w Dolinie Krzemowej, CTO i współtwórcą jednego z najbardziej zaawansowanych polskich startupów AI w branży infrastrukturalnej AI Clearing czyli firmy, która zmienia sposób, w jaki monitoruje się wielkoskalowe inwestycje budowlane, od kolei i dróg po gazociągi, farmy PV i lotniska.
Rozmawiamy o tym, jak wygląda budowanie globalnego startupu deep tech z Polski, dlaczego ich AI potrzebuje certyfikatu ISO, i co oznacza przeniesienie HQ do USA a nie tylko na papierze.
W tym odcinku dowiesz się o tym:
→ Czy AI w budownictwie to wciąż „AI”, czy już po prostu inżynieria?
→ Jak skrócić inspekcję budowy z 30 dni do 12 godzin
→ Przenosinach do Austin i różnicach w pitchowaniu funduszy w PL i Nowym Jorku
→ Co nie zadziałało w Polsce – i czego startupowcy nie wiedzą o amerykańskim rynku
→ Dlaczego usłyszał od inwestora, że... jest za stary na startup
To rozmowa o technologii, która naprawdę coś zmienia. O tym, jak wygląda sztuczna inteligencja, gdy wychodzi poza slajdy i trafia na błotnistą budowę w Arizonie.
Oraz o tym, co dziś najbardziej zaskakuje CTO, który sam buduje AI na światowym poziomie.
Partnerami "Technofobia Biznes" są:
iMad - Skompletuj sprzęt Apple dla biznesu i zacznijrozwijać firmę. Wynajem, autoryzowany serwis, usługi zarządzania sprzętem dlaprzedsiębiorców
The Dots Connected – Twój partner w transformacji,napędzanej przez AI
Łódzka Specjalna Strefa Ekonomiczna - która 23-24 października organizuje Rethink Digital Fest -ogólnopolski festiwal technologiczny w Łodzi o trendach i innowacjach.
Kobibo - firma tworząca narzędzia AI dla nadzorowaniajakości i produktywności pracy programistów.
Więcej o Arturze: https://ffm.bio/technofobia
Linkedin: https://www.linkedin.com/in/artur-kurasinski/
Facebook: https://www.facebook.com/akurasinski
Instagram: https://www.instagram.com/kurasinski
X: https://x.com/kurasinski
WWW: https://technofobia.pl
#ArturKurasiński #Technofobia