Bootstrap vs VC
Jaka jest różnica między finansowaniem z własnego przychodu vs kasą od VC? Jakie są plusy i minusy takiego podejścia? Podaję przykłady 27 globalnych spółek, które powstały i rozwijają się w modelu bootstrapowania. Jakie wartości warto zaimplementować w spółce żeby bootstraping zadziałał? Wreszcie daję przykład podmiotu w którym jestem udziałowcem (Astrography), który dzięki bootstrapowaniu od zera doszedł do 5 mln złotych przychodu w czasie 3 lat. Zapraszam do posłuchania! Jeśli spodoba Ci się ten odcinek to zapraszam do płatnej subskrypcji mojego newslettera. W jej ramach otrzymasz dostęp do ponad 327 tekstów, 12 godzin unikalnych treści związanych z zakładaniem i rozwojem startupu, dostęp do zamkniętej społeczności oraz 8 newsletterów w miesiącu z raportami i analizami. Zapraszam!
czy też aniołów biznesu, albo private equity, albo też finansowania się długiem pożyczką z banku, to możecie pomyśleć po prostu o tym, aby taki swój biznes tworzyć, no właśnie, za pomocą pieniędzy Waszych klientów. I tak też ja robię, a właściwie robimy w Astrography od samego początku. Astrography jest sklepem internetowym, w którym możecie kupić zdjęcia, grafiki, bardzo wysokiej jakości, bardzo fajne, z takiej powiedzmy półki premium, związane z kosmosem. I w tym właśnie naszym biznesie, które tworzy między innymi z Adamem Jesienkiewiczem i z jego żoną Dorotą, od samego początku jasno zadeklarowaliśmy sobie jako funderzy, jako osoby, które tworzą ten biznes, że wybieramy bootstrapowanie zamiast wsparcia VC. Na tle polskiego ekosystemu i tego, co się działo w ostatnim czasie,
Byliśmy tym zmęczeni, nie mieliśmy na to ochoty. Mamy już grubo powyżej 45 lat i po prostu byliśmy już bardzo do tego przekonani, aby wziąć sprawę w swoje ręce i budując firmę, a nie startup, zacząć przede wszystkim na skupianiu się na zysku. Szczególnie dla Adama astrografy nie było po prostu kolejnym pomysłem na zarabianie, tylko realizacją swojej pasji, z którą miał do czynienia i którą hołbił od prawie trzech dekad. Zanim powstało astrografy, Adam stworzył Astropolis, jedno z największych forów dla astronomów i astrografów w Europie. No dobrze, łatwo powiedzieć, trudno zrobić. Takie podejście wymagało od nas zupełnie innego zabrania się za temat, zmiany światopoglądu i marszu pod prąd rynkowych mód.
Jakie cechy uznaliśmy za bardzo ważne, istotne wręcz działania takiej spółki w modelu bootstrapowania? Przede wszystkim jak najmniej wewnętrznych przeszkód w postaci biurokracji, tak? Mało papierków, skupiliśmy się na robieniu, nie budowaliśmy żadnych procesów, nie bawiliśmy się w tworzenie jakichś dokumentacji, wszystko szło na żywioł, ale... Naszym celem było jak najszybsze zarabianie. Drugi punkt. Odpowiedzialność za losy spółki wszystkich wspólników. Tu nie ma podziału, że ktoś ma 14, a ktoś ma 80%. Wszyscy zapieprzamy równo, wszyscy patrzymy na to, żeby astrografia po prostu się rozwijała. Absolutnie każdemu z nas, tą naszą północną gwiazdą jest właśnie, przyświeca cel spółki numer jeden, czyli jej rozwój.
i w dłuższym okresie czasu po prostu przetrwanie na rynku. Bardzo ważny punkt, skupienie się na jednym biznesie. Adam, aby zacząć robić astrografy, zamknął chyba swoich pięć spółek, w tym jedną, którą miał właśnie z funduszem VC. Pociął kilka ważnych biznesów, które dla niego przynosiły mu dosyć duże pieniądze, więc naprawdę było to podejście bardzo, bardzo szybkie, ale przede wszystkim wymagające ze strony Adama poświęcenia. Kolejny punkt, optymalizowanie zasady podejmowania decyzji. Nie chcieliśmy tworzyć bottlenecków, nie chcieliśmy mieć konieczności klepania wszystkiego przez wszystkich, w związku z tym bardzo łatwo podzieliliśmy co za co jest odpowiedzialne, nie wchodzimy sobie w drogę, każdy podejmuje decyzję szybko, skutecznie, a potem najwyżej ją komunikuje.
co powinno prowadzić do podejmowania dobrych decyzji dotyczących produktów, zaszczepienia silnego szacunku dla wydajności i zdrowych marży zysku już od pierwszego dnia. To jest bardzo ważne. Nie ma tu presji innej niż ta, którą mogą sobie funderzy nałożyć, aby po prostu rozwijać firmę. Dobrze, co dla nas, dla mnie było najważniejsze w tym całym procesie tworzenia Astrography. W przeciwieństwie do ponad 80, czy powiedziałbym nawet 99% startupów, Nie musieliśmy po prostu rosnąć za wszelką cenę i wydawać te pieniądze, które byśmy otrzymywali na początku od inwestorów, paląc je na marketing, podejmując pewnie błędne decyzje, no ale mielibyśmy ogromne pole manewru. Dla nas interesująca była tylko jedna metryka – zysk. Kiedy Adam kupił pierwszą drukarkę i po kilku dniach dzięki tylko i wyłącznie zamówieniom wygenerowanym przez jego posty na profilu facebookowym, wiedzieliśmy, że na to, co proponujemy, po prostu jest rynek.
Próbowaliśmy oczywiście współpracy z Amazonem, to nam przyszło na samym początku, no ale okazało się, że to nie jest środowisko dla nas, zbyt szybko rosnące marże platformy Amazona, konkurowanie ceną, tego nie lubimy i to w ogóle nie współgra z naszym wyobrażeniem o astrografie jako marce premium. Obecnie Astrography jest bardzo małym marketplacem dla wyselekcjonowanych grup najlepszych twórczyń i twórców związanych z tematyką kosmosu. Głównie są to fotografowie, fotograficy i twórcy różnego typu grafik. Twórcy otrzymują 10-15% od sprzedaży produktów za pomocą naszego sklepu, a ponieważ ceny większości produktów w Astrography mieszą się w przedziale 25-300 dolarów, to zarobki twórców są całkiem niezłe w skali miesiąca. Oprócz sprzedaży stawiamy również na edukowanie i to jest dla nas bardzo, bardzo ważne.
Dlatego wybieramy i tworzymy sami takie produkty, które mogą wisieć na ścianach klas, jak i muzeów czy planetariów. co idzie równie z komercyjnymi efektami. Po prostu okazuje się, że takie produkty bardzo dobrze trafiają do szerokiej publiczności. Masterplan Adama związany z astrografy jest prosty. Stworzenie marki, która będzie kojarzona z kosmosem i nauką na całym świecie. Taki Disney dla kosmosu. Brzmi jak żart, no tak, też myśleliśmy na początku. Teraz mając 5 milionów złotych przychodu rocznie, to są dane z właściwie... końcówki 2021 roku i mając zrealizowane może 0,5% z naszej listy pomysłów, wierzymy, że to jest plan, tak, wariacki, ale bardzo możliwy do zrealizowania, do zrobienia.
Wracając do samego bootstrapowania, nie mam wątpliwości, że większość rzeczy, jakie zrobiliśmy, nie byłoby możliwe w ramach klasycznego modelu inwestycyjnego. startup z ramienia VC. Musielibyśmy tłumaczyć każdy nasz krok, pisać formatki, podkładki, tworzyć Excele z modelami przechodowymi, modyfikować je oczywiście i co najgorsze przekonywać naszych partnerów z funduszu, że to co robimy ma sens, kiedy nawet my sami w większości wypadków tego nie wiemy i eksperymentowaliśmy na zdrowym organizmie próbując czasami zrobić bardzo dziwne i niestety też głupie rzeczy. Jestem tego świadom, że osoba z funduszu VC, która czyta czy też słucha ten tekst, będzie w stanie przedstawić dokładnie taką samą ilość argumentów przeciwko bootstrapowaniu. Ja się z tym zgadzam, ale ja po prostu nie chcę spalać się w dyskusji na ten temat, tylko wskażę jedną rzecz, która dla nas, dla mnie, dla Adama i dla Doroty jest tutaj fundamentalna i najważniejsza.
Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Jaka jest różnica między finansowaniem z własnego przychodu vs kasą od VC? Jakie są plusy i minusy takiego podejścia? Podaję przykłady 27 globalnych spółek, które powstały i rozwijają się w modelu bootstrapowania. Jakie wartości warto zaimplementować w spółce żeby bootstraping zadziałał? Wreszcie daję przykład podmiotu w którym jestem udziałowcem (Astrography), który dzięki bootstrapowaniu od zera doszedł do 5 mln złotych przychodu w czasie 3 lat. Zapraszam do posłuchania!
Jeśli spodoba Ci się ten odcinek to zapraszam do płatnej subskrypcji mojego newslettera. W jej ramach otrzymasz dostęp do ponad 327 tekstów, 12 godzin unikalnych treści związanych z zakładaniem i rozwojem startupu, dostęp do zamkniętej społeczności oraz 8 newsletterów w miesiącu z raportami i analizami. Zapraszam!