Nasze dzieci w sieci (gościni: Magdalena Bigaj) | TECHNOFOBIA
Przez dwadzieścia lat pomagała budować polski rynek reklamy cyfrowej. Dziś rozlicza go z tego, jak zarabia na uwadze dzieci.Magdalena Bigaj spędziła prawie dwie dekady w samym rdzeniu branży, która dziś jest bohaterką jej raportów i używa dokładnie tej samej metodologii pomiarowej, którą kiedyś współtworzyła, żeby pokazać, co naprawdę dzieje się po drugiej stronie ekranu.Moja rozmówczyni jest prezeską Fundacji „Instytut Cyfrowego Obywatelstwa", badaczka i ekspertka higieny cyfrowej, współautorka raportu „Internet dzieci". Autorka książek „Wychowanie przy ekranie" i „Twój telefon, twoje zasady". Wcześniej blisko dwadzieścia lat w branży mediów i technologii - Agora, IAB Polska, Polskie Badania Internetu. Zasiada m.in. w Radzie Programowej Fundacji Orange i Komitecie Dialogu Społecznego przy KIG.Rozmawiamy o drugiej edycji raportu „Internet dzieci", wydanego przez Fundację „Instytut Cyfrowego Obywatelstwa" wspólnie z Państwową Komisją ds. przeciwdziałania wykorzystaniu seksualnemu małoletnich. To nie są deklaracje z ankiet — to twarde dane z Mediapanelu Gemius/PBI, mierzące realne zachowania. I są niewygodne.2,6 miliona dzieci w wieku 7–14 lat w polskim internecie. Cztery godziny i dwadzieścia pięć minut dziennie — więcej niż średnia dla dorosłych. 88% tego czasu na smartfonie. TikTok i YouTube pochłaniają połowę. Druga najczęściej odwiedzana strona w tej grupie wiekowej to serwis pornograficzny. W listopadzie 2025 roku 1,2 miliona dzieci zobaczyło na TikToku, Facebooku i Instagramie reklamę piwa, a blisko 700 tysięcy — reklamę alkoholu wysokoprocentowego. Mimo że prawo i regulaminy platform tego zabraniają.W tegorocznej edycji po raz pierwszy pojawia się AI. Aplikacja ChatGPT weszła do pierwszej dziesiątki najpopularniejszych aplikacji wśród dzieci z realnym czasem korzystania, nie z ciekawości. Zasięg asystenta OpenAI w grupie 7–14 lat sięga 43%.Ale najtrudniejsze pytanie brzmi inaczej: dlaczego rok później nic się nie zmieniło? Dane z 2025 i 2026 są niemal lustrzanym odbiciem. Polska pozostaje jedynym krajem Unii bez krajowego koordynatora usług cyfrowych. Na 720 europosłów przypada 860 akredytowanych lobbystów big techu, a branża wydała w 2024 roku 151 milionów euro na lobbing wobec Komisji Europejskiej. W polskich ciałach doradczych (przy Ministrze Cyfryzacji i przy Prezydencie) zasiadają przedstawiciele Mety, Google'a i TikToka. Nie inżynierowie. Ludzie od public affairs.Pytam więc o rzeczy, których w raporcie nie ma: o rozmowę z premierem, o zarzuty ze strony dawnych kolegów z branży, o to, czy ochrona dzieci stała się w Polsce zakładnikiem relacji z Waszyngtonem i o to, co musi się wydarzyć, żeby trzecia edycja raportu pokazała wreszcie spadek zamiast kolejnego alarmu.W odcinku rozmawiamy m.in. o tym:→ kto naprawdę odpowiada za reklamę alkoholu wyświetloną dziecku→ dlaczego 13 i 15 lat, a nie 16→ czy australijski zakaz social mediów zadziałał→ co zmieni zakaz telefonów w szkołach od 1 września 2026→ dziecko i chatbot: konkretny mechanizm, nie teoria→ czy regulacja ma jakąkolwiek szansę dogonić AITakie rozmowy nie były możliwe bez wsparcia Partnerów:Studio Miś - dom produkcji podcastów i wideo. Trzy niezależne studia, unikalne scenografie i pełen zaplecze produkcyjne. To miejsce w którym marka realizuje cały proces: od planu po efekt końcowy. Wszystko w jednym miejscu, w centrum Warszawy.
Magdalena Bigaj przedstawia swoją działalność w branży mediów i przedstawia raport Instytutu Cyfrowego Obywatelstwa. Rozmowa skupia się na problemach związanych z technologią i dzieciem.
Magdalena Bigaj opisuje badania dotyczące dzieci w internecie i ich znaczenie dla polskiego społeczeństwa. Wyjaśnia, dlaczego badania są specyficzne i jak są prowadzone.
Magdalena Bigaj omawia konsekwencje i reakcje na publikację raportu Instytutu Cyfrowego Obywatelstwa. Rozmowa skupia się na negatywnych reakcjach i ich konsekwencjach w branży mediów.
Magdalena Bigaj omawia wpływ technologii na dzieci i rodziców, podkreślając problemy związane z bezpieczeństwem i ochroną dzieci w internecie.
Magdalena Bigaj omawia problemy regulacji w internecie, szczególnie w kontekście promowania treści dla dzieci i alkoholu. Rozmowa skupia się na kontrowersjach i konsekwencjach tych zjawisk.
Magdalena Bigaj omawia hipokryzję w internecie i jej konsekwencje, podkreślając problemy związane z ochroną dzieci i odpowiedzialnością platform mediowych.
Rozmowa zamyka się na tematykę ochrony dzieci w internecie, podkreślając konsekwencje i perspektywy dalszej pracy w tej dziedzinie.
Magdalena Bigaj omawia z gościa zakazy telefonów w szkołach i ich konsekwencje, podkreślając negatywny wpływ na edukację i zdrowie psychiczne dzieci.
Magdalena Bigaj porusza regulacje i zakazy w innych krajach, takie jak Australia, podkreślając konsekwencje i potrzebę europejskiej klasyfikacji produktów cyfrowych.
Magdalena Bigaj omawia konieczność klasyfikacji produktów cyfrowych i europejskiej odpowiedzialności w kontekście ochrony dzieci przed negatywnymi wpływami technologii.
Rozmowa o e-papierosach i zmianach w szkołach, w tym budce ruchu, sprzedającym e-liquid.
Wspomnienia o zmianach w higienie cyfrowej, wpływ na życie rodziców i relacje rodzinne.
Regulacje i etyka w branży cyfrowej, w tym wykorzystywanie dzieci w reklamach i zmiany w UOKiK.
Rekomendacje dotyczące higieny cyfrowej dla dzieci i dorosłych, w tym cyfrowe palarki w szkołach.
Opowieść o fact-checkingu i jego wpływie na krytyczne myślenie, w tym anegdotka z folietonu.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Przez dwadzieścia lat pomagała budować polski rynek reklamy cyfrowej. Dziś rozlicza go z tego, jak zarabia na uwadze dzieci.
Magdalena Bigaj spędziła prawie dwie dekady w samym rdzeniu branży, która dziś jest bohaterką jej raportów i używa dokładnie tej samej metodologii pomiarowej, którą kiedyś współtworzyła, żeby pokazać, co naprawdę dzieje się po drugiej stronie ekranu.
Moja rozmówczyni jest prezeską Fundacji „Instytut Cyfrowego Obywatelstwa", badaczka i ekspertka higieny cyfrowej, współautorka raportu „Internet dzieci". Autorka książek „Wychowanie przy ekranie" i „Twój telefon, twoje zasady". Wcześniej blisko dwadzieścia lat w branży mediów i technologii - Agora, IAB Polska, Polskie Badania Internetu. Zasiada m.in. w Radzie Programowej Fundacji Orange i Komitecie Dialogu Społecznego przy KIG.
Rozmawiamy o drugiej edycji raportu „Internet dzieci", wydanego przez Fundację „Instytut Cyfrowego Obywatelstwa" wspólnie z Państwową Komisją ds. przeciwdziałania wykorzystaniu seksualnemu małoletnich. To nie są deklaracje z ankiet — to twarde dane z Mediapanelu Gemius/PBI, mierzące realne zachowania. I są niewygodne.
2,6 miliona dzieci w wieku 7–14 lat w polskim internecie. Cztery godziny i dwadzieścia pięć minut dziennie — więcej niż średnia dla dorosłych. 88% tego czasu na smartfonie. TikTok i YouTube pochłaniają połowę. Druga najczęściej odwiedzana strona w tej grupie wiekowej to serwis pornograficzny.
W listopadzie 2025 roku 1,2 miliona dzieci zobaczyło na TikToku, Facebooku i Instagramie reklamę piwa, a blisko 700 tysięcy — reklamę alkoholu wysokoprocentowego. Mimo że prawo i regulaminy platform tego zabraniają.
W tegorocznej edycji po raz pierwszy pojawia się AI. Aplikacja ChatGPT weszła do pierwszej dziesiątki najpopularniejszych aplikacji wśród dzieci z realnym czasem korzystania, nie z ciekawości. Zasięg asystenta OpenAI w grupie 7–14 lat sięga 43%.
Ale najtrudniejsze pytanie brzmi inaczej: dlaczego rok później nic się nie zmieniło? Dane z 2025 i 2026 są niemal lustrzanym odbiciem. Polska pozostaje jedynym krajem Unii bez krajowego koordynatora usług cyfrowych. Na 720 europosłów przypada 860 akredytowanych lobbystów big techu, a branża wydała w 2024 roku 151 milionów euro na lobbing wobec Komisji Europejskiej. W polskich ciałach doradczych (przy Ministrze Cyfryzacji i przy Prezydencie) zasiadają przedstawiciele Mety, Google'a i TikToka. Nie inżynierowie. Ludzie od public affairs.
Pytam więc o rzeczy, których w raporcie nie ma: o rozmowę z premierem, o zarzuty ze strony dawnych kolegów z branży, o to, czy ochrona dzieci stała się w Polsce zakładnikiem relacji z Waszyngtonem i o to, co musi się wydarzyć, żeby trzecia edycja raportu pokazała wreszcie spadek zamiast kolejnego alarmu.
W odcinku rozmawiamy m.in. o tym:
→ kto naprawdę odpowiada za reklamę alkoholu wyświetloną dziecku
→ dlaczego 13 i 15 lat, a nie 16
→ czy australijski zakaz social mediów zadziałał
→ co zmieni zakaz telefonów w szkołach od 1 września 2026
→ dziecko i chatbot: konkretny mechanizm, nie teoria
→ czy regulacja ma jakąkolwiek szansę dogonić AI
Takie rozmowy nie były możliwe bez wsparcia Partnerów:
Studio Miś - dom produkcji podcastów i wideo. Trzy niezależne studia, unikalne scenografie i pełen zaplecze produkcyjne. To miejsce w którym marka realizuje cały proces: od planu po efekt końcowy. Wszystko w jednym miejscu, w centrum Warszawy.