Mentionsy Mentionsy
Szczyt Europy
Szczyt Europy

Bruksela - miasto szpiegów?

26.04.2025 ·57 min 9 s

Zdrada, podsłuchy i uwodzenie w cieniu unijnych instytucji! Od natowskich urzędniczek w sidłach wschodnioniemieckich agentów, przez mikrofony wmurowane w ściany Rady Europejskiej, po europosłów tańczących na smyczy obcych służb. Czy Bruksela to prawdziwe gniazdo szpiegów, gdzie każdy krok jest obserwowany? Odkrywamy, jak sprytnie ukryć agenta w labiryncie unijnych instytucji i pytamy, czy Europa kiedykolwiek stworzy własną Agencję Wywiadu. To niełatwe, gdy w szpiegowskiej grze mieszają nie tylko Rosja i Chiny, ale także USA, Izrael, a nawet… sojusznicy z Unii! O walce z tajemniczymi wpływami opowiada Robert Pszczel, pierwszy Polak w sercu Kwatery Głównej NATO. Zapraszamy do tajemniczego świat brukselskich intryg, których nie znajdziesz w oficjalnych raportach!

Oczywiście Bruksela jest miejscem, w którym ogniskuje się ogromna uwaga wszystkich, a skoro tak, skoro nie wszyscy nam dobrze życzą w naszej wspólnocie, to trzeba wpisać scenariusz, trzeba mieć pełną tego świadomość. Rozmawialiśmy na ten temat z Robertem Pszczelem, pierwszym Polakiem w kwaterze głównej NATO jeszcze zanim Polska do sojuszu wstąpiła. Przepracował w kwaterze ponad 20 lat. Był także szefem biura w Moskwie Sojuszu Północnoatlantyckiego. Szczyt Europy. Ale na początku to, o czym dziś nie będziemy mówić. Nie powiemy o uderzeniu Komisji Europejskiej w amerykańskiej Big Techi. Bruksela nałożyła kary w wysokości 500 milionów i 200 milionów euro na koncern Apple i Mete, firmę matkę Facebooka, Instagrama i Whatsappa za naruszenie unijnych regulacji cyfrowych.

Zobaczymy jaki będzie efekt, czy będzie to trochę słychać, trochę inna dynamika, sprawdzimy jak nam to wychodzi w odległości ponad tysiąca kilometrów. Ponad 1300 na pewno jest to wyzwanie, ale postaramy się, żeby dostarczyć państwu, tak jak zawsze, informacje merytoryczne i sprawdzone. Mówisz, że dzisiaj o szpiegach, o szpiegowaniu w Brukseli, o tym czy Bruksela jest miastem szpiegów, bo tak bywa określana jako taka stolica, jeśli nie światowa, to na pewno europejska. Bruksela to siedziba unijnych instytucji. Bruksela to siedziba kwatery głównej NATO. To także siedziba międzynarodowych instytucji, ambasad z różnych krajów członkowskich. I może stąd takie zainteresowanie szpiegów Brukselą, ale nie tylko.

Lata siedemdziesiąte, osiemdziesiąte. Trzech agentów ze wschodnich Niemiec. Jeden z nich pracuje jako sprzedawca kwiatów w centrum Brukseli. Umawiają się z kobietami, które pracują w kwaterze główny i namawiają je do wynoszenia dokumentów. Które potem wykorzystywane są przez wschodnie Niemcy do tego aby dowiedzieć się co NATO planuje. Kobiety pracowały w delegacji Niemiec Zachodnich. Jedna miała pracować dość wysoko jako asystentka dyrektora do spraw operacji w Radzie Północnoatlantyckiej. Jedna przy belgijskim przedstawicielstwie NATO jako scenotypistka. Obie uciekły, gdy okazało się, że te informacje wyciekają, że te informacje wynoszą do agentów ze wschodnich Niemiec.

Szczyt Europy. Odnalezienie tych podsłuchów w 2003 roku był absolutnym szokiem w Brukseli. Porównywalnym też z tym, co wydarzyło się 5 lat później, bowiem estoński wysoki rangą urzędnik pracował dla estońskiego Ministerstwa Obrony. To był Herman Sim. Okazało się, że miał dostęp do poufnych dokumentów, w tym planów obronnych NATO, dotyczących współpracy NATO nie tylko z Unią Europejską, ale i z państwami spoza Unii. I okazało się, że został zwerbowany przez rosyjskie służby jeszcze w latach 80., jeszcze w czasach ZSRR, kiedy Estonia była sowiecką republiką. Współpracę z Rosją kontynuował po odzyskaniu niepodległości.

Drugim przykładem była sprawa Tarmokołca. To też estoński urzędnik. W 2018 roku zwerbowali go Chińczycy, a zajmował się badaniami nad łodziami podwodnymi. Co ciekawe, agenci, którzy z nim współpracowali, działali pod osłoną think tanku. Te dwie informacje były szokujące, ponieważ po pierwsze dotyczyły kwatery głównej NATO, która powinna być jak najbardziej zabezpieczona i wyczulona. No a po drugie dotyczyły już takich lat, kiedy wydawało się, że mimo wszystko jesteśmy tak otwarci i współpracujemy ze wszystkimi. Rosja partnerem, Chiny też i do takich sytuacji nie powinno dochodzić. Czyli do sytuacji, w której to konkretna osoba zwerbowana jeszcze lata wcześniej albo z innych powodów zwerbowana także później.

To już chyba za mocne, co? Prawdę powiedziawszy, ja nie spotkałam wielu chińskich dziennikarzy, ale być może oni nie przychodzą do nas na konferencje prasowe do Komisji Europejskiej. Może oni właśnie mają akredytację dziennikarskie, ale zajmują się zupełnie czym innym. Ale to, gdzie chyba najczęściej i najłatwiej? Ukryć szpiega? No to ambasada, to dyplomaci. W samej Brukseli 100 różnego rodzaju organizacji międzynarodowych, 300 zagranicznych misji dyplomatycznych. Dlaczego tak dużo? No wyjaśnijmy, no sama Polska na przykład ma przecież 3 takie misje. Jedna przy Unii Europejskiej, to to stałe przedstawicielstwo, o którym mówiliśmy. Jedna placówka przy NATO, też przedstawicielstwo przy Sojuszu. No i ambasada przy samym Królestwie. Więc tych misji jest naprawdę dużo.

Liczy się, że łącznie to 26 tysięcy zarejestrowanych dyplomatów. I według Belgijskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych każdy może być potencjalnym szpiegiem. Wylicza się to szacunkowo, że to od 10 do 20 procent dyplomatów to oficerowie wywiadu. No to jeśli policzymy z tych 26 tysięcy, 10, 20 procent, no to mamy do 5 tysięcy szpiegów w całym mieście. Jeśli chodzi o dyplomatów wspomnianych przez ciebie, to jest ciekawa analiza. To są wyniki śledztwa z 2025 roku, że od czasu rosyjskiej napaści na Ukrainę, czyli od lutego 2022 roku, 750 rosyjskich dyplomatów zostało wydalonych z państw NATO, nie tylko z Brukseli oczywiście, ale to pokazuje skalę, jak nasiliły się te działania szpiegowskie po napaści rosyjskiej i jak kraje członkowskie, w tym przypadku Unii Europejskiej i NATO, zdecydowały, żeby tym wszystkim, którzy pod przykrywką dyplomatów czy też ekspertów w ambasadach szpiegują na rzecz Rosji, żeby pokazać im,

I wyrzucić z Unii Europejskiej NATO. Tak, to jest ciekawy raport z marca tego roku, 2025. Współpraca także dziennikarzy śledczych z wielu wydawnictw w Europie. O samej Belgii rzeczywiście 68 rosyjskich dyplomatów zostało zmuszonych do opuszczenia Belgii od 2022 roku. Te osoby działały pod przykrywką ataszy handlowych, doradców, sekretarzy. Siedmiu należało do wywiadu wojskowego GRU, kolejni byli związani z FSB. Konkrete nazwiska tutaj padają. Siergiej Petrykow miał kierować tą jednostką właśnie z GRU. Byli także oficerowie FSB, Dmitry Suboczew, Igor Jeczyn, którzy odpowiadali za bezpieczeństwo placówki, ale też szpiegowali i nie tylko unijne instytucje, bo to nie jest jedyne ich działanie, szpiegowali także Rosjan.

A o tym, jak wygląda sytuacja w Brukseli, jeśli chodzi o szpiegów, jakie są trudności w ich zwalczaniu, rozmawiałam z Robertem Pszczelem przy okazji pobytu w Warszawie. Przez prawie 20 lat pracował w kwaterze głównej NATO, więc uznałam, że to najlepsza osoba, żeby go zapytać. Między innymi o te skandale z udziałem estońskich dyplomatów, ale też i o to, w jaki sposób się przed tymi obcymi wpływami bronić. Mówi się, że Bruksela to plac gry dla szpiegów. Stąd moje pytanie, czy trudno jest pracować w belgijskiej stolicy, mając świadomość, że wywiady sojuszników i wrogów operują i to dosyć intensywnie? Ktokolwiek zajmuje się sprawami polityki bezpieczeństwa, szeroko rozumianej, to musi mieć świadomość, że to się rządzi pewnymi, odrębnymi prawami.

Mówi pan, że po zakończeniu zimnej wojny właściwie stało się jasne, że to się nie skończy wraz z upadkiem żelaznej kurtyny, ale też wiele osób mówiło, że Europejczycy zdali się na sprawy wywiadowcze, na Amerykanów, że uważali, że ani Pekin, ani Moskwa nie są zainteresowane tym, co się dzieje w Brukseli. Oczywiście były pewne nadzieje. Był to okres taki, no nazwijmy, W oproszczeniu takiej bardziej romantycznej wizji świata, również w sprawach zwycięstwa, no bo jednak coś ważnego, no zimna wojna skończyła się zwycięstwem świata zachodu bez wystrzału. Były pewne nadzieje, że Rosja pójdzie w jakimś kierunku bardziej, nie wiem, demokratycznie normalnym, że przestanie być problemem. Natomiast z drugiej strony oczywiście z wyjątkiem, a takie osoby były, no już wyjątkowo romantycznie nastawione, zwłaszcza do Rosji, a Chiny jeszcze były takim państwem, nazwijmy to, na dorobku dopiero i się mocniej poczuły jednak w ostatnim, powiedzmy tam dziesięcioleciu.

Nawet sojusznicy między sobą też chcą się więcej dowiedzieć, więc w tym świecie jakieś tam tajemnice i ich zdobywanie jest częścią. Natomiast oczywiście jest prawdą, że świat, jak on wygląda w roku 1992 jest zupełnie innym światem dzisiaj. Kraje takie jak Rosja, Chiny zainwestowały ogromne środki w wszystko to, co właśnie określa się szeroko rozumianym mianem Nie tylko o wywiadowczej działalności, ale mówimy tutaj o korupcyjnej. Zdobywanie w nielegalny sposób różnego rodzaju wpływów. Plus oczywiście Hackersona. Dzisiaj to mamy już do czynienia po prostu z wojną hybrydową, która ma wiele wymiarów. Ja sądzę, że to oczywiście ten stopień świadomości zagrożenia i świadomość, że trzeba być bardziej czujnym, ale trzeba jednak się bronić lepiej.

Dzisiaj, jeśli ktoś w ten sposób podchodzi do spraw, to oczywiście wykazuje się nie tylko niewyraźliwością, ale czyni coś zupełnie absolutnie niezgodnego z naszymi interesami, bo sprawa jest bardzo poważna. Był pan pierwszym Polakiem w kwaterze głównej NATO, jeszcze przed wejściem Polski do sojuszu. Prawie 20 lat spędził pan w kwaterze w Brukseli. Czyli wiele pan widział. Pewnie nie o wszystkich rzeczach może pan mówić, ale zapytam o przypadki dwóch estończyków, o których prasa się szeroko rozpisywała. Jeden na usługach szpiegował dla Rosji, drugi dla Chin. Czy to w jakiś sposób zmieniło postępowanie czy działanie kwatery głównej NATO? Jakieś wnioski były wyciągane? I nie będę się wypowiadał na temat konkretnych przypadków, konkretnych spraw, bo po prostu nie mogę. Natomiast tak powiem troszkę szerzej, bo przy okazji pierwszego rozszerzenia najpierw NATO, a potem Unii Europejskiej, to w wielu stolicach Europy Zachodniej no to czasami był taki wysuwany jakiś trochę argument, że no tutaj trzeba będzie troszkę też uważać, to są kraje, no były członkowie

Układu Warszawskiego, te służby tam są gdzieś spenetrowane, może ci ludzie jakąś tam lojalność wykazują wobec dawnych swoich przyjaciół w cudzysłowie Moskwy. Są kraje, które ze względu na strukturę chociażby etniczną, to jest rzeczywiście pewien problem dla dwóch państw bałtyckich, czyli dla Estonii i Łotwy, bo tam jest stosunkowo dużo osób, Duża mniejszość rosyjska. W rzeczywistości, jeśli się przyjrzeć, były sprawy, o których wspomniała, natomiast te kraje jednak wykazały się, były pewne problemy, tak to powiem oczywiście, ale te kraje prędzej czy później w dużym stopniu sobie z tym radziły, a nawet powiedziałbym, jeśli już mam coś powiedzieć na temat naszych estońskich przyjaciół, To wydaje mi się, że no zmierzyli się z tym problemem wręcz wzorowo, bo to są poważne kwestie, a i w tej chwili wydaje mi się, że raczej są w awangardzie, jeśli chodzi chociażby o sprawę bardzo dobrych rozwiązań dotyczących na przykład bezpieczeństwa cybernetycznego.

Natomiast tych Przypadków może było więcej w niektórych innych krajach, tak zwanych starych członkowskich. I skoro już o tym mówimy, to nie ma co ukrywać, że są niektóre państwa, które są państwami członkowskimi. Czy NATO, czy Unia Europejska. No mam na myśli przede wszystkim Węgry, czy na przykład w Unii Austria, co do których są, powiedziałbym, uzasadnione powody. W przypadku Węgier, no to jest po prostu polityka węgierska, która często jest zupełnie sprzeczna nawet z tymi dokumentami, które Węgry podpisują, prawda? Jawnie prorosyjska. Jawnie prorosyjska, więc w związku z tym, no skoro taka jest ta polityka i to już od wielu lat, wydaje mi się, że pozostałe państwo mają prawo sobie zadawać pytania, jak lojalne są struktury Węgier i to oczywiście gdzieś tam się przekłada. To samo jeśli chodzi o Austrię, dlatego w kontekście Unii, no bo też wielokrotnie tam było strasznie dużo, powiedzmy delikatnie, różnych skandali związanych z tą, absolutnie przeciekającym systemem.

Sami sobie utrudniamy zadanie. Konia z rzędem temu, kto mógł zrozumieć, jakie jest uzasadnienie, że w części ambasady, która funkcjonowała jako coś w rodzaju przedstawicielstwa Rosji na przykład przy NATO, to funkcjonowało tam ileś tam dziesiątek ludzi, którzy nie mieli nic do roboty, bo tych posiedzeń już nie było. Wiadomo, czym się zajmowali. Warto też wspomnieć o tym, bo to ma znaczenie, komu się daje przypustkę. Tutaj nastąpiła znacząca ewolucja, bo jeszcze przez pierwszą chociażby dekadę, przez to, że organizacje takie jak NATO, Unia Europejska rozbudowały system partnerstwa, no to ci partnerzy mieli dostęp, co było ciekawe, bo nie było zasady wzajemności. No dyplomata wiem, bo byłem dyrektorem biura NATO w Moskwie,

To był Robert Pszczel, wieloletni pracownik kwatery głównej NATO, pierwszy Polak, który w tej kwaterze pracował jeszcze przed wejściem Polski do Sojuszu Północnoatlantyckiego. W ten sposób chcieliśmy Państwu przybliżyć trochę ten świat szpiegów w Brukseli. Nie na co dzień mamy z nim do czynienia. Od afery do afery pojawiają się czasem takie informacje, choć rzeczywiście w ostatnich tygodniach, w ostatnich miesiącach znacznie częściej, więc pomyśleliśmy, że to dobra okazja, aby Państwu przybliżyć te informacje, które gdzieś może umykają, ale tak zebrane w tym kontekście pokazują, że Unia ma coraz większy problem z tym szpiegostwem, a ciągle nie ma pomysłu jak sobie z nim poradzić.

Pokazano wszystkie 16 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.