Bruksela - miasto szpiegów?
Zdrada, podsłuchy i uwodzenie w cieniu unijnych instytucji! Od natowskich urzędniczek w sidłach wschodnioniemieckich agentów, przez mikrofony wmurowane w ściany Rady Europejskiej, po europosłów tańczących na smyczy obcych służb. Czy Bruksela to prawdziwe gniazdo szpiegów, gdzie każdy krok jest obserwowany? Odkrywamy, jak sprytnie ukryć agenta w labiryncie unijnych instytucji i pytamy, czy Europa kiedykolwiek stworzy własną Agencję Wywiadu. To niełatwe, gdy w szpiegowskiej grze mieszają nie tylko Rosja i Chiny, ale także USA, Izrael, a nawet… sojusznicy z Unii! O walce z tajemniczymi wpływami opowiada Robert Pszczel, pierwszy Polak w sercu Kwatery Głównej NATO. Zapraszamy do tajemniczego świat brukselskich intryg, których nie znajdziesz w oficjalnych raportach!
Rok 2013 przede wszystkim Edward Snowden był pracownik NSA, który ujawnia informacje opublikowane także przez media europejskie o tym, że w budynkach właśnie Rady Europejskiej, Parlamentu Europejskiego, w komisji były podsłuchiwane rozmowy telefoniczne, śledzone maile, systemy komunikacyjne, tak aby wiedzieć o czym Europejczycy rozmawiają, no i mieli to robić właśnie Amerykanie. No i to był kryzys dyplomatyczny wtedy między Unią i Stanami. Pamiętam, już byłem wtedy w parlamencie, specjalna komisja także powstała w tej sprawie, wiele takich dyskusji, no jak to ten nasz największy sojusznik podsłuchuje rozmowy, przecież nie tylko w Brukseli, tam były też telefony między innymi w Berlinie, kanclerz Merkel miała być podsłuchiwana, takie zdjęcia ze spotkań Obama-Merkel wtedy w tym czasie, niewyraźne miny, no bo my tu sobie ładnie rozmawiamy, uśmiechamy się, a za naszymi plecami takie rzeczy się dzieją.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.