Mentionsy Mentionsy
Studio wschodnie w Radiu Lublin
Studio wschodnie w Radiu Lublin

O niepokoju w obliczu działań Rosji | Studio wschodnie

20.09.2026 ·38 min 28 s

W Polsce żyjemy alertami o zagrożeniu ze strony Rosji. Ataki na Ukrainę nie ustają, ale także coraz częściej dochodzą do nas informacje o możliwym ataku z powietrza. Niepokój jest zrozumiały, a w programie "Studio wschodnie" rozmawiamy o tym z dr Eleonorą Kirwiel z Katedry Myśli Politycznej i Komunikowania Politycznego UMCS i Instytutu Witosa.

Bo tego potrzebuje Władimir Putin. Bo tego potrzebuje. Ja w ogóle jak tutaj do pana redaktora zbierałam się, to tak sobie myślałam nad tym, jak to w ogóle troszeczkę te wybory przedstawić przez pryzmat właśnie aktualności w stosunku do tego, co dzieje się dzisiaj. I sobie nawet wypisałam takie hasło. Wybory bez alternatywy. Plebiscyt wojenny Putina. Bo moim zdaniem to jest odzwierciedlenie tego, co dzisiaj mamy w Rosji w czasie tych wyborów. I chyba te słowa potwierdza sam Putin. Dokładnie. Bo oczywiście mamy do czynienia z pierwszymi wyborami od pełnoskalowej agresji rosyjskiej na Ukrainę.

I właściwie od pewnego czasu już eksperci, publicyści, komentatorzy nie mają wątpliwości, że mają te wybory być pewną manifestacją poparcia dla i Putina, dla jego decyzji, ale też dla żołnierzy, którzy walczą przeciwko Ukrainie. A sam Putin w orędziu do narodu wezwał obywateli, Do udziału w wyborach, no i jakby tłumaczył, jakby dodając, że wybór narodu rosyjskiego, to cytat, powinien pokazać, że miliony ludzi stoją za rosyjskimi żołnierzami. To jest prawda. Te wybory są wyjątkowe z kilku względów. I tu pierwszy taki element to jest to, że są, tak jak pan redaktor powiedział, to są pierwsze wybory parlamentarne od czasu właśnie tej pełnoskalowej inwazji.

A jeżeli mówimy o tym orędziu Putina, to też chciałabym tutaj Właśnie kilka słów powiedzieć, bo to jest właściwie taki klucz do interpretacji tych wyborów, to orędzie. Bo Putin sam w tym orędziu połączył wybory i wojnę. Bardzo wyraźnie to połączył. I 16 września w tym orędziu Bardzo wyraźnie powiedział, że ta kompania odbywa się w czasie specjalnej operacji wojskowej i wskazał właśnie udział żołnierzy w głosowaniu, prawda? Stwierdził, że udział w wyborach, tak jak pan redaktor też mówił, jest wspólnym wkładem w zwycięstwo Rosji.

Tak jest. Tutaj warto właśnie jeszcze zaakcentować, że Putin jakby przykształca w ogóle wybory w parlamentarny plebiscyt takiej jedności państwa w czasie wojny. I ten głos oddany w wyborach przez wyborców ma być dla niego przedstawiany nie tylko jako wybór polityczny, Tylko właśnie ten akt patriotyczny, on jakby to wszystko wiąże i co konsekwencją z tego, jakby co wynika z tego, to poparcie dla państwa, które prowadzi wojnę. Bardzo dobrze pan mówi o tym, że wszystkie partie, dziesięć partii popierają właśnie tą politykę wojenną Putina.

Tutaj jedynym takim Odejściem od reguły było jabłko, które ewidentnie tutaj było zarejestrowane najpierw i zupełnie inną prowadziło, że tak powiem, politykę. I to bardzo nie wpisywało się w ten scenariusz, który dla Kremla i dla Putina był No istotny i ważny w tych wyborach, dlatego zostało właśnie przez Sąd Najwyższy, zostało prawda usunięte i zostało w ogóle z listy usunięte. Dlaczego? Dlatego, że właśnie Jabłko była jedyną partią, która no jakby przedstawiła taki manifest

Bo tu mogłoby nastąpić właśnie takie rozbujanie nastrojów społecznych, czyli ludzie, którzy niezadowolenie z tej sytuacji, którą przyniosła wojna, no mogłyby się zjednoczyć. Czyli to niezadowolenie przeszłoby właśnie w ten jakiś nurt Który absolutnie nie był potrzebny władzy w tych wyborach. Bo tu, tak jak w orędzie powiedział nam Putin, ma być wspólnota, która stoi właśnie i wspiera swoich żołnierzy w tej wojnie. Dlatego ta partia została wyeliminowana z wyborów. Zostały jeszcze w takich okręgach jednomandatowych

To ja mam tutaj przygotowane pytanie, ale właściwie z tego co słyszę, to już odpowiedź usłyszałem od pani doktor, bo cytowany kilka dni temu przez Rzeczpospolitą emigracyjny publicysta Iwan Perobrażeński mówi tak. Większość wyborców w Rosji nie wierzy w to, że kogoś realnie wybiera. Procedura głosowania to taki rodzaj przysięgi. Idziecie do komisji wyborczej, udajecie, że wybieracie sobie władzy i w ten sposób demonstrujecie lojalność wobec niej. Zgadza się. Jeżeli mówimy o wyborach w Rosji, to te wybory to wcale nie jest kwestia wyboru. Czyli to nie jest o wyborach sprawa. To jest jakby pomimo tego, że Putin nie zlikwidował i Putin jest sam jako system, nie zlikwidował ten element tego systemu, którym są wybory, ale on zmienił jakby swoją funkcję.

Do której w krajach demokratycznych jesteśmy przyzwyczajeni. Wszyscy wiemy, że to jest pewnego rodzaju spektakl i w Rosji nie chodzi o to, żeby właśnie wybory zmieniały władzę i społeczeństwo bardzo dobrze sobie zdaje z tego sprawę. Ale najważniejsze jest to, co władza chce przy pomocy tych wyborów przekazać społeczeństwu swojemu i też całemu światu. I to jest bardzo istotne. I w przypadku tych wyborów, no to to nie jest jakiś bardzo ciekawy przekaz, że tak powiem. Dlatego, że już w tym orędiu nam Putin bardzo wyraźnie powiedział coś bardzo istotnego, że wojna w Rosji przestała być jakąś sytuacją nadzwyczajną, tylko staje się pewnego rodzaju codziennością.

Rosja nie zawiesza wybory z powodu wojny, to też istotny jest przekaz, bo to też jest taki przytyczek do Ukrainy, prawda? Że pomimo wojny my i tak, to wybory u nas odbywają się regularnie, prawda? Pomimo, że tak jak mówimy, no tutaj nie ma żadnego, żadnej kwestii wyboru, prawda? Tutaj tylko i wyłącznie to jest kwestia plebiscytu. Czyli przekaz Putina i całej kremlowskiej administracji jest jasny, o czym dziś rozmawiamy z panią dr Eleonorą Kirwiel z Katedry Myśli Politycznej i Komunikowania Politycznego UMCS. Rozmawiamy o wyborach w Rosji, trzydniowe teoretycznie głosowanie, bo ono i tak trwa dłużej.

Żeby zrealizować te cele potrzebne są konkretne wyniki. Czy taki cel jest sformułowany? Moim zdaniem on będzie po prostu postawiony jeszcze wyżej, żeby ta liczba była wyższa, pomimo tego, że ona już w 2021 roku to była większość konstytucyjna. Ale właśnie to, o czym pan powiedział, czyli te cele, które sobie w orędziu nakreślił Putin, które nakreślił całemu kraju, prawda, czyli właśnie Powiązanie wyborów z wojną i to, żeby naród, właśnie przede wszystkim tutaj obywatele swoimi głosami

Potwierdzili to zwycięstwo Rosji w tej wojnie, że my idziemy po zwycięstwo, że wojna się nie kończy. Wojna dla Putina dzisiaj to jest właściwie w moim przekonaniu jedyna droga i on widzi tylko właśnie taką drogę możliwości prowadzenia polityki. Bo cóż mu zostanie w momencie, kiedy wojna się skończy i te wszystkie problemy Które dzisiaj są, wymie czegoś, prawda, raptem będą bardziej widoczne i trzeba będzie na czyjeś plecy to, prawda, jakby przełożyć. Czyli to, jak słyszę, sprowadza się do tego, że oczywiście Kreml najprawdopodobniej albo z dużą dozą prawdopodobieństwa to zwycięstwo sobie zapewni.

Te wyniki, nawet jeszcze takie, które będą satysfakcjonowały Putina, także się pojawią. Natomiast pytanie brzmi, jakim to wszystko zostanie ukupione kosztem. Właśnie tego nie wiemy, bo my na przykład mówimy o mobilizacji, prawda? Tutaj taka dyskusja cały czas była, zresztą spora część społeczeństwa, no młodych ludzi wyjechało latem z Rosji. Był taki moment, że pisano o tym, że były kolejki, prawda? I uciekano, bo właśnie strach przed tą mobilizacją był bardzo duży. Czy ona nastąpi? Mówią, że tutaj jakby analitycy dzielą się na dwie części, bo jedni mówią, że tak, inni mówią, że raczej taka cicha mobilizacja, że to jest lepsze w wymiarze Rosji, bo to jest zasób, Rosja ma w sensie ludności.

Ale jakby te nastroje społeczne przede wszystkim tutaj nie wiemy. Dowiemy się o tym dopiero po wyborach, bo tak naprawdę po wyborach zobaczymy pewne rzeczy. Ale to, co już wiemy, co wynika z orędzia Putina, to bardzo wyraźnie nam mówi o tym, że Nie ma żadnych sygnałów w kierunku właśnie świadczących o takim przygotowanie społeczeństwa do tego, że wojna wygaśnie, że wojny już nie będzie, tylko na odwrót. Czyli jednak ta droga do eskalacji, czyli to, no ale to jest jedyny sposób rozwiązywania konfliktów, który Rosjanie znają tak naprawdę.

Ona jest bardziej widoczna na Zachodzie, ta opozycja, niż w jakikolwiek sposób ma wpływ na to, co dzieje się w Rosji. Także ona absolutnie nie ma tutaj żadnego wpływu na te wybory, na jakiekolwiek... Rosji, która jest mimo wszystko, widzimy, skonsolidowana jednak wokół tego, co mówi i robi Putin. I można powiedzieć, taką cegiełkę do tej konsolidacji Też dorzuca od dłuższego czasu także cerkiew, która też się jednoznacznie zaangażowała. Króciutko prosiłbym o rolę cerkwi w tych wyborach, no bo nawet patriarcha Cyril w swojej najnowszej książce I zresztą to wynika z jego wypowiedzi już od tych kilku ładnych lat, że on przedstawia to choćby wojnę jako świętą wojnę przeciwko Ukrainie, prawda?

I według przedstawionej przez niego wiedzy i oceny działań mogłyby być przedstawione przez Rosję jako właśnie takie przypadkowe albo testujące tą spójność unijną i determinację NATO. I właśnie dlatego, że taki a nie inny jest przekaz I orędzie Putina, który nam mówi o tym, że wybory to wojna, to oczywiście dla nas to ma olbrzymie znaczenie. Bo tak jak mówiłam, to jest też przekaz dla własnego społeczeństwa i dla świata. My jesteśmy państwem granicznym też z wojną. My jesteśmy tym przedmurzem Europy. I niestety, ale nas to będzie dotyczyć w pierwszej kolejności.

Nie doświadczyć tego wszystkiego, o czym może zdecydować Putin, mając taką legitymację do... Do tego, żeby kontynuować prawdę i skalować. Ja myślę, że robimy wszystko i tutaj te kroki już nawet prześledzimy, co było na początku tego konfliktu w 22 roku. A jak my dzisiaj już nawet postrzegamy tą kwestię bezpieczeństwa, to my już jesteśmy o wiele dalej niż byliśmy. Czy jesteśmy przygotowani na 100%? Nigdy nie będziemy. Nie ma takiej opcji, że to tak jak prawda ze śmiercią. Niby wiemy, ale... Niby wiemy, ale zawsze nas zaskakuje.

Pokazano wszystkie 16 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.