Mentionsy Mentionsy
Michał Kanarkiewicz Podcast
Michał Kanarkiewicz Podcast

Ewa Woydyłło: „Być sobą to trzeba być kimś najpierw" #66

24.09.2026 ·56 min 52 s · 12 rozdziałów

„Być sobą to trzeba być kimś najpierw" Dr Ewa Woydyłło-Osiatyńska, psycholożka i terapeutka uzależnień z 40-letnim stażem, gościnią podcastu. Rozmawiamy o tym, co może zrobić rodzina, zamiast czekać, kiedy przyjemność zamienia się w nałóg, dlaczego silna wola nie jest najważniejsza i dlaczego „być sobą to trzeba być kimś najpierw". Obejrzyj podcast bez reklam i z dodatkowym Q&A z dr Ewą Woydyłło-Osiatyńską na HeroHero. Zarejestruj się na 30 dni za darmo: ⁠https://herohero.co/kanarkiewiczpodcast/post/brkvdhpddhspnnwopzqzywhavcjmtcvgq⁠ [autopromocja]Według dr Ewy dla zdrowej dorosłej osoby jeden kieliszek nie jest zagrożeniem. Osoby chore i młode nie powinny pić wcale. Jeśli Ty lub ktoś bliski zmaga się z uzależnieniem, pomoc jest bezpłatna i anonimowa. Telefon zaufania: 800 199 990. Gdzie przebiega granica między rytuałem a nałogiem i dlaczego prawie nikt jej nie widzi? Czym różni się silna wola od wolnej woli? Dlaczego kobieta, pijąc mniej od mężczyzny, może uzależnić się szybciej? Ile prawdy jest w zdaniu, że alkoholik musi sięgnąć dna, żeby się odbić, skoro czekanie na dno bywa czekaniem na kolejny krzyż na cmentarzu? Co może zrobić rodzina, zamiast czekać? Obejrzyj i prześlij dalej. Zapraszam na podcast wideo! Michał KanarkiewiczKONKURS: napisz w komentarzu jedną lekcję, którą bierzesz z tej rozmowy. W ciągu 7 dni od publikacji wybiorę osobę, do której wyślę książkę dr Ewy „Droga do siebie. O poczuciu wartości" z jej dedykacją. Regulamin: ⁠https://docs.google.com/document/d/e/2PACX-1vRLyaQNvMf2sCL_I8vG8ICjN1mXoDVP_k-8ZZy5JMobTyw51bi23LkbfbsW5ZkKz9U72a_E5mfhx5CH/pub⁠Gościni podcastu: dr Ewa Woydyłło-Osiatyńska, psycholożka i terapeutka uzależnieńSpis treści:(00:00) dr Ewa Woydyłło-Osiatyńska(01:04) Powitanie i zasady gry na czas(02:23) Kieliszek wina wieczorem. Rytuał, nawyk czy uzależnienie?(07:10) Czy kogokolwiek uratowała silna wola?(08:24) Silna wola kontra wolna wola(10:19) Jeden kieliszek wina. Naprawdę żadne zagrożenie?(14:59) Kobieta i mężczyzna. Ten sam kieliszek, inne stężenie(17:18) Zero alkoholu czy umiar? Odpowiedź na tezę Roberta Rutkowskiego(26:13) Czy alkoholik musi sięgnąć dna, żeby się odbić?(30:50) Interwencja, czyli podnoszenie dna(34:14) Jak rozmawiać z kimś, kto ma problem(37:31) Chipsy czy TikTok. Co groźniejsze dla dziecka?(39:16) Scrollowanie i poczucie własnej wartości(41:05) „Być sobą to trzeba być kimś najpierw"(44:00) Raport „Internet dzieci 2026". Co mają zrobić rodzice?(51:34) Najważniejsza osoba w szkole(54:37) Q&A dla subskrybentów HeroHeroProgram zawiera autopromocję moich usług i produktów.⇨ Pobierz checklistę modelu GAMBIT: ⁠https://michalkanarkiewicz.com/pl/checklista-model-gambit/⁠Chcesz zadawać pytania gościom podcastu? Dołącz do społeczności, którą tworzę na platformie HeroHero. Pierwszy miesiąc całkowicie za darmo, a dla pierwszych 100 subskrybentów moja książka „Strategie Szachowych Mistrzów w biznesie" z dedykacją.Co dostajesz jako subskrybent:💬 Twoje pytania zadaję moim gościom w dogrywkach🎙️ Dogrywki po każdym odcinku, dodatkowe odpowiedzi gości (tylko na HeroHero!)🔥 Ekskluzywne analizy „na gorąco" po każdym nagraniu🤝 Q&A raz w miesiącu, odpowiadam na Twoje pytania🎧 Nowe odcinki bez uciążliwych reklam, 4x w miesiącu⇨ Zapisz się na 30 dni za darmo: ⁠https://herohero.co/michalkanarkiewicz⁠Ważna uwaga dla użytkowników iOS: jeśli planujesz zostać ze mną na dłużej, subskrybuj przez przeglądarkę zamiast w aplikacji. Apple pobiera 30% prowizji, więc przez stronę zapłacisz mniej.👔 Chcesz, abym wystąpił na evencie firmowym i wygłosił Power Speech oraz zagrał symultanę szachową dla Twojego zespołu? Napisz do mnie: ⁠https://www.MichalKanarkiewicz.com/⁠⇨ Załóż konto na chess.com z moim reflinkiem: ⁠https://go.chess.com/MichalKanarkiewicz⁠⇨ SOCIAL MEDIA podcastu:⁠https://www.facebook.com/kanarkiewiczpodcast⁠⁠https://www.instagram.com/kanarkiewiczpodcast⁠⁠https://www.tiktok.com/@kanarkiewiczpodcast

0:00 · Wprowadzenie i definicja uzależnienia 1

Warto słuchać do końca naszej rozmowy i napisać w komentarzu na YouTube jedną lekcję, którą bierzecie z tej rozmowy. Co zapamiętacie? Ja subiektywnie wybiorę w ciągu siedmiu dni od publikacji tej rozmowy jedną osobę, której wyślę tę książkę, więc obserwujcie komentarze i bądźmy w kontakcie. Regulamin zabawy będzie dodany w opisie do tego odcinka. I już zaczynamy, bo ostatnio, pani Ewo, porozmawialiśmy sobie właśnie o pewności siebie, a dziś chciałbym porozmawiać z panią o nawykach i uzależnieniach. I wie pani, bardzo często się mówi coś takiego, że, a i pewnie część z naszych słuchaczy ma coś takiego, że, a napije się kieliszka wina takiego odprężającego, w cudzysłowie, kieliszka wina wieczorem, przed snem, tak dla, tak dla rozluźnienia. No i pytanie jest takie, czy to jest rytuał, czy to jest nawyk, czy może już początek uzależnienia?

2:46 · Zdolność do zrozumienia uzależnienia 1

Tak powstaje uzależnienie, zawsze nieświadomie. W dziejach ludzkości nie było nikogo, kto usiadł do kieliszka, czy do skrętu marihuany, czy do działki kokainy, czy innego, nie wiem, strzykawki morfiny i powiedział sobie, to ja teraz Ja chcę się uzależnię. Ja chcę się uzależnić, chcę pójść na dno. To się nie zdarza. Zdarza się zawsze. Dawkował sobie przyjemność według swojej potrzeby. A nie mam świadomości, teraz jak ktoś słucha, to już może nabrać takiej świadomości nawet, gdy chociaż nigdy w życiu nie spróbował ani kieliszka, ani skrętu marihuany, ani działki kokainy.

7:09 · Przykład uzależnienia z czekolady i alkoholu 2

I zastanawia mnie jedno, czy widziała Pani choć jednego człowieka, którego od uzależnienia uratowała tak zwana silna wola? Oczywiście. Ależ oczywiście. Od uzależnienia uratować silna wola może każdego. Natomiast Uleczyć z uzależnienia, bo zapobiec, wyłącznie silna wola. Ja uwielbiam czekoladę, ale wstaję na wadze, przeczytałam wpływ czekolady na metabolizm i doszłam do wniosku, nie chcę ani grama przytyć. Wobec tego, mając tabliczkę czekolady, łamię sobie kawałeczek

Jeżeli ktoś mi sprawi wielką przykrość i ja chcę mi się płakać, a zjem kilka kawałków czekolady, to to się zamieni w taką błogość i takie, a mam w nosie. Ja sobie poprawię nastrój. Mnie będzie bardzo przyjemnie. I dlatego mogę nie zauważyć, że idę w powiększanie tego niebezpieczeństwa. Mam do ciebie szybką prośbę. Proszę, zostaw subskrypcję na YouTube, napisz komentarz i podbij ten film. To pomoże algorytmom napędzić dalszy rozwój podcastu. No dobrze, powiedziała pani właśnie o czekoladzie, że to może być takie błogie, a sobie, że tak powiem, ulża dzięki wzięciu kostki czy kilku kostek, a niekiedy tabliczki czekolady wręcz.

10:17 · Rytuał czy nawyk? Kwestia kieliszek wina 4

Chyba, że jest to osoba chora, czyli któryś organ, nerki, wątroba, żołądek, jelita, reagują na tę toksynę zawartą w C2H5OH, czyli w alkoholu, w sposób idiosynkratyczny. Pobudza się jakiś proces chorobowy, nasila się go. Więc jeżeli to jest osoba zdrowa, to właściwie to w żaden sposób niczym nie grozi. Rytuał, cudowna rzecz. Tak powstały tradycje przecież, bo tradycja się rodzi na podstawie pewnego rytuału powtarzanego. Natomiast uzależnienie to nie jest rytualne używanie używek. Uzależnienie to jest

Habituacja. Ten efekt, który ja to opowiadam, jak z dziećmi rozmawiam czasem, to opowiadam tak, jak wchodzisz do basenu i pierwszy kontakt z wodą sprawia ci odreszcze, ale zimna woda, ale zaczynasz pływać i po chwili Nie czujesz, że ta woda jest zimna, wręcz temperatura zachęca do ruchu, do pływania, do zwiększenia wysiłku. I ja przychodzę na basen i widzę cię w wodzie i mówię, cześć Michał, jaka jest woda? A ty mówisz, świetna, znakomita. I ja zakładam, że ty mi mówisz prawdę,

Czyli alkohol działa pozytywnie. I teraz, tak jak z tą zimną wodą, za chwilę pan już tego nie czuje, Co tam działa dobrze, a w przypadku, kiedy pan szuka podniety, a ona nie działa, to pan będzie chciał zwiększyć dawkę. Otóż zwiększanie dawki sprawia, że my możemy utracić kontrolę. Dlatego, że my nic złego nie robimy, to jest dowód na inteligencję użytkownika tej używki. Inteligencja mówi, Ja wiem, po co ja sięgnąłem po to piwo czy po wino. Po to, żeby poczuć ten miły high, tą euforyczną, jakiś taki nastrój.

I jeżeli stężenie jest większe, to te endorfiny wybuchają szybciej. Ale żeby stężenie było większe, to kobieta musi mniej wypić. Czyli szybciej się uzależni. Poruszyła pani wątek, znaczy wspólnie poruszyliśmy wątek alkoholu i to, co pani powiedziała, dla mnie jest ciekawe o tyle, że nieco ponad rok temu też w tym podcaście rozmawiałem z Robertem Rutkowskim, który twierdzi, że on generalnie zniechęca do jakiejkolwiek dawki alkoholu i jestem ciekaw, jak pani na to patrzy, no bo Robert na przykład mówi, że to alkohol zupełnie nie, pani mówi, że właśnie jedna lampka wina czy jedno piwo, jeżeli to nie jest powtarzane regularnie, to to może, tak jak pani powiedziała,

17:17 · Porównanie uzależnienia z Robertem Rutkowski 4

zadziałać na ten obszar przyjemności, rozluźnienia i tak dalej. Gdzie tutaj postawić tą granicę? Bo z jednej strony jest właśnie takie, powiedzmy, zero-jedynkowe podejście, które też w tym kontekście Robert propaguje, to znaczy zero alkoholu, a z drugiej strony właśnie ten obszar przyjemności. Gdzie by pani postawiła granicę? Bo trochę pani o tym powiedziała, ale jestem ciekaw właśnie tego porównania pani podejścia do Roberta. Nie będziemy się porównywać, bo każdy z jakiejś swojej własnej perspektywy patrzy na zjawisko. Ja nie jestem uzależniona. Ja nigdy nie miałam problemu z alkoholem. Widziałam setki osób, które mają problem, czy miały problem z alkoholem. I bardzo to dla mnie było wstrząsające i poruszające. Ale wcale nie przekonało mnie, że na przykład powinniśmy nikt nigdy żadnego alkoholu nie pić.

Kulturowo jest to część naszego pożywienia wręcz. To jest jakaś forma pewnej kulturowej Obecności w świecie przyrodniczym. Alkohol poza tym, jak ja czasami myślę, jeżeli jest w bezpiecznych dawkach używany, w bezpiecznych, czyli rzadko i mało, to nie urodziłoby się tyle dzieci, to nie poznałoby się tylu ludzi zakochanych w sobie, Całe setki tysięcy ludzi żyłoby w pewnej izolacji społecznej, ponieważ jest to lubrykant, jest to tak jak olej silnikowy.

Silnik pracuje wtedy, kiedy jest dobrze naoliwiony. Dla bardzo wielu ludzi. Poznawanie nowych osób, tworzenie środowisk towarzyskich, nawet zabawa. Taka zwykła, beztroska zabawa. Nawet w słowie beztroska zabawa, czy w pojęciu, mamy pewien próg wysoki. Jeżeli ma się troski, to jak można beztrosko się bawić? Jak się troszeczkę zapomni. Ale żeby ułatwić sobie zapomnienie, to trzeba podnieść, tak jak jest pH, jeżeli jest pewien poziom pH, to świadczy o dobrej higienie, o dobrym zdrowiu, to dla naszego systemu nerwowego, a krótko mówiąc dla naszego mózgu, odrobina

No z dystansu. Czyli nie będąc w środku nieszczęścia, tylko z dala od niego. Ale jak za daleko od niego odejdę, to w ogóle zapomnę o nieszczęściu. I wtedy oczywiście ono, bez mojego udziału, jeszcze się powiększy. Czyli ta ilość alkoholu, to jest krytyczny punkt. I jeżeli ktoś zauważa, że nie potrafię, tak mi się to podoba, że nie potrafię ograniczyć. Ktoś musi stać nade mną, przypominać, zabierać mi butelkę z przednosa, nie może zostać nic na dnie. To wtedy lepiej w ogóle nie używaj i wtedy Robert Rutkowski ma rację, bo jesteś świetnym kandydatem do tego, że polecisz.

24:26 · Interwencja i podnoszenie dna 5

Droga do siebie, tutaj na koniec poproszę o podpisanie doktor Ewe właśnie dla was, a mianowicie jest taka zabawa, wystarczy napisać w komentarzu na YouTube pod tym filmem jedną lekcję, co was najbardziej zaciekawiło z tej rozmowy i ja subiektywnie w ciągu siedmiu dni od publikacji wybiorę osobę, która tę książkę otrzyma, a zakręty życia będzie dla subskrybentów na HiroHiro, o tym powiem troszeczkę później, a dodatkowo jest moja książka Róża, a co chcesz wiedzieć o szachach, która tutaj sobie leży, Edu Comics, Szachowy, który sprezentowałem doktor Ewie i była tak miła, żeby tutaj postawić, żeby była z nami ta książka w kadrze. No i moje Strategie Szachowych Mistrzów w Biznesie. Także taki kącik tutaj mamy książkowy dzisiaj z nami, doktor Ewa otoczona książkami. Natomiast moje kolejne pytanie, które chciałem tutaj zadać, nawiązując do tematu jeszcze alkoholu, bo jednym z wątków, który jest wymagający, jest trudny, a pani zajmowała się terapią uzależnień no około 40 lat.

To proszę nam powiedzieć, bo rodzina alkoholika często słyszy takie zdanie, że on musi sięgnąć dna, żeby się odbić. I pytanie jest takie, ile jest w tym prawdy, a ile wygodnej takiej wymówki, żeby czekać zamiast działać? Więc tak, to jest paradoksalna rzecz, ponieważ jest to stuprocentowa prawda, a jednocześnie przestajemy czekać, aż ktoś sięgnie dna, tylko to dno podnosimy. I to już jest udział, bo samo to sięgnięcie dna jako zwrot, jako moment przełomowy, to jest część tej spuścizny, od której zaczęła się rozwijać wiedza o uzależnieniach, którą w ogóle zapoczątkowali, wymyślili wszystko od początku do końca, sami uzależnieni.

Cierp dotąd, aż Jak chukniesz głową w beton i wtedy dopiero się opamiętasz. Ale jak chukniesz głową w beton solidnie, to ci czaszka pęknie i już nie zdążysz wytrzeźwieć. Wobec tego pojawił się nowy wariant tej dziedziny, tej wiedzy. Jak już pierwszy psycholog, alkoholik zaczął trzeźwieć, Przełożył to na swój język i zaczął rozumieć, dlaczego to działa, bo przedtem uznano, że działa coś, ale nikt nie wiedział, dlaczego oni tak sobie wymyślili.

I tak dalej. Może być psychiatra, może być lekarz pierwszego kontaktu, może być pielęgniarka, może być po prostu nauczyciel, może być każdy, kto Przeczyta, nauczy się i zobaczy, że rzeczywiście tak jest. Kiedyś czekaliśmy, że dotąd będzie pił, aż sięgnie dna, czyli stanie się coś strasznego. Tramwaj obetnie mu nogę albo dostanie jakiegoś udaru, a dzisiaj nie czekamy. Wystarczy, że ktoś trzy razy niezdrowo się upije. Tatka bierze i wymienia zamki w drzwiach i mówi nie kochany, w naszym domu nie będzie pijaka, masz młodszego brata i ja nie będę go demoralizować, poszukaj sobie mieszkania na mieście, idź do przytułku, idź się leczyć.

Od hazardu, od narkotyków, od alkoholu, od seksu. Kto by sam usiadł i sobie pomyślał, no to ja dzisiaj zrobię sobie coś z moim uzależnieniem. Nie ma takiej możliwości. Wgląd w siebie jest podporządkowany głodowi, potrzebie, potrzebie ulgi, a ona rośnie w miarę nasilania się, przyzwyczajenia się do tej substancji. Natomiast otoczenie, które zwykle szybciej widzi problem, Znamy to wszyscy, mówicie, hej, słuchaj, ja tak patrzę na ciebie, wydaje mi się, że ty możesz mieć problem z alkoholem.

34:28 · Zdrowe zachowania dzieci i technologii 4

Ale co ty, nie, no daj spokój, popatrz. Ty sobie pijesz, ja sobie piję. No tak, tylko ja piję tą samą szklaneczkę whisky od wejścia do baru, a ty już czwartą zamawiasz. Nie, ale ja nie mam, widzisz, i bardzo dobrze się czuję, świetnie. Na to mówi się, wiesz co, gdybyś kiedyś zauważył, że to może być niepokojący objaw, to ja znam kogoś albo dam ci telefon, będziesz mógł zadzwonić, porozmawiasz. Ja się na tym nie znam, ja tylko się o ciebie niepokoję. I interwencją jest zwrócenie uwagi na to, że ktoś nie mieści się w kryteriach, jakimi my się posługujemy w życiu społecznym.

I są społeczeństwa, gdzie bardzo społeczeństwo całe nauczyło się tego i wszyscy rozumieją, że wspomagając tego nieszczęśnika, ratując go na przykład przed konsekwencjami Nadużycia przyczyniamy się do tego, że on pewnego dnia może z naszego powodu umrzeć, a my tego nie chcemy. Więc interwencja to jest podniesienie dna. On sam jeszcze długo będzie sobie tak balował, ale jak ja mu drzwi zamknę, to on wtedy się otrząśnie i pomyśli sobie, jak to, dlaczego oni mnie nie zapraszają? Przecież się tak świetnie bawiliśmy.

No my tak, a ty? Chcesz? Dam ci posłuchać, co ty mówiłeś. I można nawet dostarczyć dowód na to, jak się ktoś zachował. Dziękuję za podzielenie się i wyjaśnienie. To ja tu jeszcze tylko jedną rzecz dopowiem, bo ktoś może się zastanawiać, czemu ja mam kubek z napojem, a doktor Ewa nie ma, ale ma, bo tutaj z tyłu za książką jest właśnie, o, pomyślałem sobie, że też, żeby pani mogła się na spokojnie napić. Kubek nam podtrzymuje książkę, ale jednocześnie doktor Ewa ma dostęp, także nie hejtujcie mnie tutaj w komentarzach. Oczywiście tak sobie pomyślałem, że taki może być domysł, ale już wracając na poważnie, bo temat jest poważny, uzależnień, wspomniała pani, że to nie tylko chodzi o alkohol, są też inne uzależnienia. I chciałbym jeszcze panią zapytać o jedną rzecz dzisiaj.

Jeżeli Używka bądź jakaś praktyka, zachowanie staje się potrzebą, to wtedy będzie mi znacznie trudniej się tego wyrzec. A czy jest potrzebą, to trzeba krytyczne myślenie włączyć. Otóż zajmowanie się Tik Tokiem, czy wejście, scrollowanie czegokolwiek, czy jest potrzebą? No nie jest. Tylko wtedy, jeżeli szukam na przykład nazwiska aktora, którego nie mogę sobie przypomnieć, albo daty bitwy pod Grunwaldem, którą zapomniałam, to wtedy to jest potrzeba. No i szukam tego w internecie. A jeżeli to jest takie scrollowanie?

43:50 · Zdrowie psychiczne dzieci 1

Więc w tym sensie to te dzieci są normalnymi dziećmi. One szukają zwłaszcza tego zakazanego owocu. Skoro zakazują, to znaczy, że to musi być bardzo ciekawe. Więc natomiast parlament zachowuje się biernie, bo ono bada zjawisko, on jak gdyby ocenia sytuację, ale co robi w tym kierunku? No jeżeli szkoła nie potrafi wprowadzić przedmiotu, który będzie tak jak nie wiem polski, matematyka czy geografia, to jest to straszna ułomność nasza, tego naszego systemu wychowania. Trudno mi powiedzieć zresztą, ja nie zajmuję się tymi sprawami tak merytorycznie zbytnio, więc mogę mieć skrzywiony ogląd, ale ja myślę, że rodzice w ogóle abdykowali.

53:14 · Współuzależnienie 1

Jeżeli ktoś wyrasta w takim otoczeniu nieprzyjaznym, no to naprawdę tylko się upić. Czy można towarzyszyć bliskiej osobie uzależnionej w bezpieczny dla siebie sposób? Jedziesz po pianemu i cię zatrzymają, odbiorą prawo jazdy, to cię wozić nie będę. Statystycznie kobiety mają naturalną skłonność do współpracy. Myślę, że wynika, że natura nas, nie chcę powiedzieć obdarzyła, Ale wyposażyła nas w to, ponieważ my rodzimy dzieci. A rodzenie dzieci jest takim procesem, taką formą istnienia, która całkowicie wyklucza dominację, siłę, wrogość. Współuzależnienie to jest pewien syndrom, to nie jest choroba, to są pewne nawyki wynikające, tak jak u nas, z kulturowego przykazania o miłosierdziu, czyli jak komuś jest źle, to ja mam pomagać.

Pokazano wszystkie 23 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.