Mentionsy Mentionsy
Stary Gracz
Stary Gracz

Extra 045 Nie tylko o Resident Evil z Mr Revil

06.03.2026 ·1 godz 9 min · 1 rozdział · 1 sponsor

Gościem odcinka jest Artur Ścioch znany jako MR Revil. Twarz i spirytus movens kolektywu Projekt Parasol. Rozmawiamy oczywiście o wrażeniach z RE: Requiem, ale też o wielu innych rzeczach takich jak początki grania Artura, o miłości do serii RE i horrorów, genezie powstania Projekt Parasol i wielu innych rzeczach. Zapraszamy!Spis treści:00:00 Intro Cyberwalker00:31 Powitanie02:53 Wspomnienia odnośnie grania10:26 Projekt Parasol17:18 Kampania reklamowa Requiem24:50 O Requiem z dygresjamiMuzyka: Intro/Outro: The Place i Belong - Cyberwalker Remix 2026 for Stary Gracz. Strona autora: https://cyberwalker.bandcamp.comOkładki i intro: Artur Alchemik Linki:Strona: https://www.starygracz.plYT https://youtube.com/@starygraczpodcastFB: https://www.fb.com/starygraczpodcastIG: https://www.instagram.com/stary.graczE-mail: [email protected]: https://buycoffee.to/starygraczPatronite: https://patronite.pl/starygraczpodcast

Poza tym widzowie, tak, mojego kanału, obserwujący, wiele razy mówili, żebyśmy się otworzyli na Silent Hill na przykład. No, robimy to. Padło kiedyś, wiesz, zdanie i oto jest, Projekt Parasol. No tak, bo w sumie w tym roku wychodzi Silent Hill Townfall, czekamy bardzo, zobaczymy jak to wyjdzie. Ale jako, że jesteś nowym gościem, czyli pierwszy raz w Starym Graczu, ja mam zawsze kilka takich pytań początkowych na rozruszanie, taki wstępniaczek w zasadzie jak to się mówi. Więc mnie bardzo ciekawi jak się zaczęła twoja przygoda z grami komputerowymi, czy też z grami wideo, kiedy to było, jakie to były sprzęty, jak to wspominasz? Tak jak ci bym teraz musiał, wiesz, sięgnąć do swojego pałacu pamięci. Pamiętam, że grałem na jakiejś konsoli, nie pamiętam dosłownie... Pegasus.

Ostatnia gra, która może nie to, że straszyła, ale trzymała mocno w napięciu, to był definitywnie Silent Hill 2 Remake, tak? Mhm. Końcowe tam etapy. Mnie trochę Kronos straszył, powiem ci szczerze. Kronos może nie, miał tylko tam kilka elementów takich jumpscare'owych. Miał soczysty, fajny klimacik, o Kronosie też pewnie jeszcze chwilę pogadamy. Ale przepraszam, tutaj jeśli chodzi o Grace, no to widok, perspektywa z oczu robiła mocną różnicę, tak, bo grając za pleców miałeś taką swobodę, mogłeś gdzieś tam uciec przed tym przeciwnikiem, a tutaj no było ciężej, czekam szczerze na tryb VR, bo jeszcze w VR bym z chęcią tą przygoda... A masz jakieś poteczki, że będzie? Na razie nie, ale zależy to po prostu od wyników, a wyniki, jak widzisz, są zajebiste, więc kto wie.

Ja się boję takich rzeczy. No widzisz, teraz mając styczność z nami, będziesz musiał, raz na jakiś czas będziemy musieli się styknąć i porozmawiać na takie tematy horrorowe, około horrorowe. Ostatnio grałem w Silent Hilla F i powiem ci szczerze, że nie do końca mnie kupił na razie ten tytuł. Tam jestem po sześciu godzinach. Podoba mi się klimat japońskiej prowincji, niekoniecznie podoba mi się ta historia, ale nie będę wchodził w szczegóły. I powiem ci, że na PS5 Pro nie zrobiło to na mnie dużego wrażenia, ale się trochę bałem nawet takich rzeczy, wiesz. Chociaż one są bardzo tam... Bardziej taki zręcznościowy był ten Silent Hill. Efka ma to do siebie, że albo go kochasz, albo nienawidzisz. No właśnie tak mi się wydaje. Spolaryzowane opinie są straszne. Ja na przykład się przemogłem, całą część przeszedłem.

Też jakichś tam, mówię, wodotrysków nie było, ale jakbym miał porównywać do Silent Hill 2 Remake, no to Blueberry dla mnie bardziej rządzi. Ale F-kę szanuję. Szanuję, bo... Coś nowego. Tak, coś nowego, coś nietypowego, dlatego właśnie lubię takie odsłony, tak samo jak Resident Evil Village w nawiązaniu, był czymś nowym paradoksalnie. No właśnie, bo przecież Silent Hill Townfall w tym roku wychodzi, to się będę znowu bał. No i zobaczymy co z Silent Hill 1 Rebellion, który wiemy, że robi Blue Bear, ale nie wiemy kiedy wyjdzie. Niech sobie smażą, niech sobie robią na spokojnie. Ja poczekam nawet jeszcze ze 3-5 lat, ale grunt, żeby było dobrze. Może i tam się spotkamy. Spotkamy na pokazie. Może gdzieś tam się zderzymy, kto wie.

Wiadomo, że to są oskryptowane momenty, musi się coś po prostu zadziać, ale ta świadomość, że nie wiesz kiedy coś ci wyjdzie, no budowało nastrój i klimat. No i Jill Valentine, wspaniała szczególnie w remake'u. Tak jest. Jill Valentine zawsze, chociaż dla mnie klasyczna tak, bardziej nad tą remake'ową, ale Jill Valentine zawsze też również w sercu. Jest taki pik moich postaci. Leon nie zdobył takiego mojego zainteresowania. Naprawdę? Naprawdę, poważnie. Ja tutaj, a propos wracając do Requiem, już Leonem, no mówię przesyt. Za dużo tego po prostu Leona, jak dla mnie było. Czekam na powrót G. O, reasumuję. No bo de facto ostatnio graliśmy w czwóreczkę przecież, no to mieliśmy Leona.

Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.