Powołanie Rady Pokoju. "Karol Nawrocki był pod ścianą"
Podczas specjalnej ceremonii na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos Donald Trump powołał Radę Pokoju. - Rada Pokoju miała się zajmować Strefą Gazy, a Donald Trump już chce cały świat zbawiać i naprawiać - mówił w Polskim Radiu 24 Michał Tomasik z tygodnika "Polityka".
Głównym celem i interesem jest to, żeby dbać o pokój, czy być takim forum. W Europie jest to po części Unia Europejska, szerzej jest to NATO, a najszerzej jest to ONZ. I Organizacja Narodów Zjednoczonych jest instytucją, w której są Rosjanie, I można tam z nimi rozmawiać. Minister Sikorski zresztą często to robi i na tych forach tam powstają te wszystkie rolki, gdzie minister Sikorski w cudzysłowie masakruje Ławrowa czy kogoś innego, wytykając mu wszystkie kłamstwa. Tworzenie analogicznego ciała jest z naszej perspektywy osób, którym zależy na tych instytucjach NATO, Unia Europejska, ONZ, jest szkodliwe.
Ponieważ w tym przypadku z takiego dublowania nic dobrego nie wynika. Zwłaszcza kiedy Donald Trump właściwie od samego początku odchodzi od tego, czym ta Rada Pokoju miała być, bo ona została, ten pomysł zaakceptowany też przez Radę Bezpieczeństwa ONZ został w takim kształcie, że ma się zajmować strefą gazy, a Donald Trump już chce cały świat zbawiać i naprawiać. No ale to o tym, jak to jest, jak instytucjom rządzi jeden niestabilny człowiek, to jeszcze pewnie będziemy teraz mówić. Czy na szczycie, który trwa teraz z udziałem liderów europejskich wykuwane jest jakieś wspólne stanowisko wobec tej propozycji prezydenta Trumpa? Jest w ogóle takie możliwe?
No ono chyba już zapadło, to znaczy jeżeli zapadło, tylko nie zostało podane oficjalnie, a dociera do nas przy różnymi... Po czynach poznajemy. W poczynach, ale też docierają do nas kolejne doniesienia przeróżnych mediów z całego świata i europejskich, i amerykańskich, i innych, które próbują rekonstruować to, co się tam za zamkniętymi drzwiami i w kuluarach wydarzyło. No i prawdopodobnie największym tutaj tym czynnikiem to było spotkanie z Markiem Rutte, z sekretarzem generalnym NATO. Co powiedział? Nie do końca wiemy. Padło też, no przy okazji tych wszystkich rozmów, bo tam jeszcze była kwestia i Grenlandii i innych rzeczy, Europa czy przedstawiciele Unii Europejskiej również mieli się twardo postawić, trochę bardziej w takim trumpowskim stylu.
Co jest ciekawe, bo to co obserwujemy, choćby w ostatnich dniach czy tygodniach, jak przedstawiciele Unii Europejskiej czy Europy w ogóle traktują Trumpa, to to przypomina takie bardziej głaskanie dziecka. Takie... Tak, jesteś najmądrzejszy, ale... Ale spróbujmy zrobić to inaczej, dobrze? Twój pomysł jest najlepszy, ale może... To takie bezstresowe wychowanie. Tak, natomiast to co się dzieje w kuluarach z tych doniesień miało wyglądać kompletnie na wywód, czyli po prostu dostaniesz szlablon i to takie, że cię zaboli i tam była... Kiedy Trump groził cłami, to przedstawiciele Unii Europejskiej mieli powiedzieć, cła to jest nic w porównaniu do tego, co ci zrobimy, tylko zablokujemy kolejne inne dziedziny dotyczące inwestycji w sztuczną inteligencję, w coś tam innego.
I to też jest trochę efekt tego, co robią Stany Zjednoczone, które przez Donalda Trumpa bardzo długo Siłą i butem próbowały na Ukrainie wymusić ten pokój, kiedy strona rosyjska zaczęła to utrudniać i zaczęło się to coraz gorzej. Społeczeństwa europejskie i inne były już na takim etapie, że I zmęczenia i może też takiej nadziei, że to jest w ogóle możliwe, no bo to jest pytanie, nad którym się cały czas zastanawiamy. Natomiast Ukraina nie może w nieskończoność walczyć i też pamiętajmy, że perspektywa Ukrainy czy Stanów Zjednoczonych też jest inna w tym wszystkim niż nasza.
No nie mówiąc już o tym, że przecież w doktrynie Donalda Trumpa, którą niedawno artykułował jest to, że po pierwsze obie Ameryki mają być pod wpływem Stanów Zjednoczonych i to jest najważniejsze. Odbiór Ukrainy jest zupełnie inny, ponieważ jest to kolejne państwo, które Rosja gdzieś próbuje kontrolować, czy zaatakowała. Dla nas Ukraina to jest sąsiad, to jest tu zaraz za płotem dla niektórych, te bomby spadają u nas, a poza tym tu się zaczyna na granicy z Ukrainą linia bardzo ważnej organizacji, w której uczestniczy wiele państw, czyli Unii Europejskiej, no i też NATO.
Trochę tak. Trochę na... Na jeszcze większą wagę mają te cechy liderów i to, jak liderzy się ze sobą komunikują. Komunikują zresztą, no też to obserwowaliśmy w ostatnich dniach, ujawnianie prywatnych SMS-ów prezydenta Francji. W ogóle absurdalna... Kiedyś nie do pomyślenia. Tak, w Polsce jakbyśmy ujawnili SMS-y premiera, to by był szok. A to prezydent największego mocarstwa zachodniego ujawnia SMS-y prezydenta największego mocarstwa europejskiego. To absurd kompletny. No ale jest to również prezydent, który bardzo dużo ostatnio się bawi aktorsko, w parodiowanie różnych rzeczy, przytaczanie rozmów.
To jest ta... Ta gorsza część, bym powiedział, tego sprowadzenia polityki na poziom niżej. Natomiast to niesie też za sobą ogromne ryzyka i Donald Trump to właśnie nam pokazuje, kiedy właśnie jeden człowiek nie ma tego, choćby jeżeli chodzi o cła, nie ma tych Czy nie ma tych takich zabezpieczeń do podejmowania różnych decyzji? Możemy jednego dnia usłyszeć, że zaraz dokona inwazji na Grenlandię, drugiego, że będą cła, trzeciego, że żartował w sumie albo negocjował. Bo pojęcie negocjacji zastąpiło trochę to, co kiedyś się mówiło,
No tak, to jest filozofia łatwych metod, prostych rozwiązań, bardzo skomplikowanych problemów. Ale też siły, bo jednak Stany Zjednoczone są potęgą i Donald Trump trochę może prowadzić taką politykę. Jednak mógł wejść do tej Wenezueli, okazuje się. Jednak mógł nałożyć cła na Unię Europejską. A to też, jakie będą tego długo falowe konsekwencje, to tu i teraz dla ludzi jest rzeczą drugorzędną, bo po prostu wierzą mu, czy ufają mu. Mógł zrobić to, co zrobił w Wenezueli. Dlaczego nie może zakończyć wojny w Ukrainie? Pewnie wielu z naszych słuchaczy zadaje sobie teraz to pytanie.
Pokazano wszystkie 9 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.