Mentionsy Mentionsy
Stan dnia
Stan dnia

Powołanie Rady Pokoju. "Karol Nawrocki był pod ścianą"

22.01.2026 ·25 min 49 s

Podczas specjalnej ceremonii na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos Donald Trump powołał Radę Pokoju. - Rada Pokoju miała się zajmować Strefą Gazy, a Donald Trump już chce cały świat zbawiać i naprawiać - mówił w Polskim Radiu 24 Michał Tomasik z tygodnika "Polityka".

Mówię o tym łącznie z wypowiedzią ministra Sikorskiego, którą, zdaje się, przed chwilą państwo słyszeliście. I też biorąc pod uwagę to, jak prezydent Karol Nawrocki w imieniu Polski, jakie stanowisko przedstawił, czyli był obecny, ale śladów po tym nie zostawił na piśmie. Po tym spotkaniu prezydenta Nawrockiego ostatnim z premierem Donaldem Tuskiem pojawiały się takie sygnały, że oczywiście obaj politycy deklarowali po tym spotkaniu, że kwestie bezpieczeństwa, kwestie międzynarodowe będą przez nich wyłączone poza ten nawias bieżącego politycznego sporu. Ale niektórzy komentatorzy powątpiewali i mówili, Donald Trump i jego polityka to zweryfikuje.

W takim sensie, że zweryfikuje minus, że to będą tylko słowa, a to co robi i mówi prezydent Trump spowoduje, że pewnie prezydent Nawrocki bardziej opowie się po jego stronie. Premier Donald Tusk będzie w opozycji do tego, co proponuje Trump. Tymczasem w Davos i po Davos można powiedzieć, że Trump pogodził prezydenta i premiera. Z jednej strony to jest od początku fikcja, że będą mówić jednym głosem w sprawach zagranicznych chociażby. Nie muszą sobie skakać do oczu, prawda? Nie muszą sobie skakać do oczu. Ja bym tu jednak upatrywał jeszcze innego powodu. W tej sytuacji to prezydent Karol Nawrocki był bardziej pod ścianą jako ten, który utrzymuje dobre kontakty z prezydentem Donaldem Trumpem, który osobiście się z nim widział, rozmawiał, no ale koniec końców nie miał realnie możliwości nawet, żeby złożyć taki podpis i wejść w to.

Nie tylko dlatego, że to wymaga ratyfikacji i tu by się musiał zgodzić rząd, ale też dlatego, że tam jest wpisowe. które by musiał mieć, więc koniec końców myślę, że tutaj doszło do jakiegoś kompromisu, że prezydent Karol Nawrocki pojechał pielęgnować swoją relację z Donaldem Trumpem, która trzeba przyznać, że abstrahując od tego jaki jest Donald Trump, no to ta relacja jest, to spotkanie się odbyło, ileś tam trwało i zdjęcia są i tak dalej. Z drugiej strony jednak miał też taki argument, który rząd potwierdził, czy podpowiedział, czy wspólnie został wypracowany, że Polska nie jest w stanie tego tu i teraz zrobić, ponieważ to jest bardziej skomplikowana procedura.

Nie wiemy. Nie wiemy. Misja Amerykanów w Moskwie przedstawicieli prezydenta Donalda Trumpa rozpoczęła się właściwie zaraz po tym, kiedy w Davos przemówił Donald Trump, przemówił Wołodymyr Załęski, polecieli przedstawiciele prezydenta do Moskwy na Kreml. Słyszymy też o tych trójstronnych negocjacjach, rozmowach, spotkaniach, które w weekend mają się rozpocząć. Właściwie już jutro, od jutra te rozmowy trójstronne Stanów Zjednoczonych, Ukrainy i Rosji. O czym to świadczy? O zbliżającym się końcu wojny czy wręcz przeciwnie? Bo dzisiaj mówił Wołodymyr Załęski o tym, że to co robi Rosja, to co robi Putin nie wygląda jak wysyłanie gołąbka pokoju.

I to też jest trochę efekt tego, co robią Stany Zjednoczone, które przez Donalda Trumpa bardzo długo Siłą i butem próbowały na Ukrainie wymusić ten pokój, kiedy strona rosyjska zaczęła to utrudniać i zaczęło się to coraz gorzej. Społeczeństwa europejskie i inne były już na takim etapie, że I zmęczenia i może też takiej nadziei, że to jest w ogóle możliwe, no bo to jest pytanie, nad którym się cały czas zastanawiamy. Natomiast Ukraina nie może w nieskończoność walczyć i też pamiętajmy, że perspektywa Ukrainy czy Stanów Zjednoczonych też jest inna w tym wszystkim niż nasza.

No nie mówiąc już o tym, że przecież w doktrynie Donalda Trumpa, którą niedawno artykułował jest to, że po pierwsze obie Ameryki mają być pod wpływem Stanów Zjednoczonych i to jest najważniejsze. Odbiór Ukrainy jest zupełnie inny, ponieważ jest to kolejne państwo, które Rosja gdzieś próbuje kontrolować, czy zaatakowała. Dla nas Ukraina to jest sąsiad, to jest tu zaraz za płotem dla niektórych, te bomby spadają u nas, a poza tym tu się zaczyna na granicy z Ukrainą linia bardzo ważnej organizacji, w której uczestniczy wiele państw, czyli Unii Europejskiej, no i też NATO.

I też na to, na to, które było w Davos obecne dzięki reprezentacji swojego szefa, Marka Rutte, wygląda na to, że tak czysto osobiście, po ludzku, Mark Rutte znalazł instrukcję obsługi, mówiąc brzydko, Donalda Trumpa. Ja już nie pamiętam dokładnie, jakie to było, jaka to była sieć powiązań czy zależności, ale panowie się już wcześniej gdzieś poznali. I już wtedy im się dobrze rozmawiało i współpracowało. I też z tego co pamiętam, przy wyborze właśnie sekretarza generalnego NATO to też było poddawane jako ważny argument, że on będzie w stanie

Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.