Mentionsy Mentionsy
Stacja Arsenal
Stacja Arsenal

tfcgfv

11.04.2026 ·1 godz 36 min · 8 rozdziałów

uiyhhhgjh

0:00 · Wprowadzenie i mecz z Southampton 2

Dwa mecze, które się odbyły oraz jeden mecz, który dopiero jest przed nami. I mowa tutaj o spotkaniu z Bournemouth, a dwa mecze, które się odbyły to jest porażka z Southampton i odpadnięcie z FA Cup oraz zwycięstwo w pierwszym meczu ćwierćfinałowym w Lidze Mistrzów ze Sportingiem. Na wyjeździe. No i tutaj pytanie do Ciebie Kuba. Chyba warto zacząć jednak chronologicznie od meczu z Southampton. Jeśli ktoś nie oglądał tego meczu, tam ten wynik to było 2-1. No i trzeba przyznać, że nawet jeśli skład faktycznie był mocno rezerwowy i też faktem jest, że Są pewne czynniki łagodzące, moim zdaniem, o których warto wspomnieć, to znaczy Southampton faktycznie jest w formie, skład był daleki od powiedzmy tego pierwszego i zawsze te mecze po meczach na reprezentacje są specyficzne, żeby tak to ująć delikatnie.

Czy Kuba Olworski dziś będzie grzmiał, czy jednak nie? Zapraszam. To jest tylko kwestia narracji, jak się okazuje, ale powiem tak, jeżeli jesteś już w ćwierćfinale tych rozgrywek Pucharu Anglii i mierzysz się z bądź co bądź Southampton, które było w momencie rozgrywania meczu z Arsenalem siódmą drużyną Championship. Fakt faktem to jest racja, że byli na bodajże 14 spotkań bez przegranej, albo wygranej z rzędu. Nie jestem pewien czy to było bez przegranej, czy wygranej z rzędu. Byli w gazie. Tak, byli w gazie, tak. I też nawet po meczu z Arsenalem są dalej w gazie, bo tam chyba rozbili Reksham 5-1. Nie jest to tak istotne w tym momencie, ale w każdym razie są w formie. Natomiast nie ma to za bardzo znaczenia, kiedy do takiego Southampton, które gra jednak w Championship, przyjeżdża Arsenal.

3:21 · Analiza meczu z Southampton 2

Lider Premier League i też drużyna, która jest jedną nogą, może nie jedną nogą, ale zrobiła spory krok do tego, żeby awansować do półfinału Ligi Mistrzów już. To chyba na tej sportowej złości z właśnie meczu z Southampton został ten krok wykonany. Tak, mam tutaj takie wątpliwości całkiem spore odnośnie tego, ale to pewnie jeszcze porozmawiamy o tym widowisku ze Sportingiem pierwszej klasy, pierwszej wody. Chciałbym się spytać ciebie, czy oglądałeś Harry'ego Pottera? Ja bym teraz spytał cię o coś używając dzika i lasu w tym pytaniu.

Kiedyś powiedziałem, że Erich Ten Hag jest. Nie. Ruben Amorim. Tyle gadania, tyle mówienia. A zobacz, Albus Dumbledore, jeden tom. Nie było go jeden ton i wszystko się rozwiązało. Tak samo Ruben Amori. Nagle nie ma go 3 miesiące i United BAM. Umie grać w piłkę. Jest na trzecim miejscu. I nagle ich mecze faktycznie można oglądać. Z pewną przyjemnością. A już kończąc ten wątek i oddając ci totalnie głos, co już powtarzam i tym razem obiecuję wszystkim, że już się zamknę. Tym razem się uda. Southampton i Sporting, który mecz jest czym? Który mecz jest wodą, a który mecz jest, czy tam jeziorem powiedzmy, a który mecz jest magicznym labiryntem z trzeciego zadania?

9:08 · Porównanie meczów i wyboru trofeum 8

To dałeś ciężkie jednak. I oczywiście zachęcam do wypowiedzi o Southampton. Dobra, już niech będzie, że ta woda to jednak ten Sporting, bo Labyrinth to właśnie Southampton. I tam na końcu też się niezbyt dobrze wszystko skończyło, także nawet w sumie więcej jest nawiązań w zasadzie. I powiedziałbym jeszcze o tym meczu z Southampton tak ogólnie właśnie, wychodząc od tego punktu, który wspomniałeś na początku, że niektórzy nie przywiązują takiej wagi do tych trofeów, jaką Nie wiem, czy powinniśmy się przywiązywać, no bo oczywiście, jeżeli już mamy taką robić hierarchię trofeów, to patrzymy w pierwszej kolejności na Premier League, niektórzy wolą oczywiście Ligę Mistrzów, bo Arsenal na przykład nigdy jej nie wygrał. Znaczy oczywiście wolą jak wolą, tak? Jeżeli już mieliby wygrać, jako kibice Arsenalu, znaczy Arsenal miałby wygrać, a oni są kibicami Arsenalu, no to szeregowanie kolejności najczęściej jest tak, że jest Mistrzostwo, jest Liga Mistrzów i potem jest cała reszta, tak?

Kto byś bolał? Mistrzostwo. Nie no, mistrzostwa, ja bym wolał mistrzostwa, chociaż też powiem ci, że ta Liga Mistrzów oczywiście kusi. Kusi, nie powiem, bo to byłoby pierwsza w historii Arsenalu, ale myślę, że z tej pozycji, którą ma Arsenal, to nie wiem, czy bym przeżył stracenie mistrzostwa. No tak, tak, tak. I zwłaszcza po tylu próbach już, ale to już temat na trochę większą rozmowę. Więc z Southampton... Puchar Anglii jest jednak trochę bardziej prestiżowym pucharem niż Puchar Ligi, ale tak czy inaczej, niezależnie od tego, czy to jest Puchar Ligi, czy to jest Puchar Anglii, trzeba mieć pewien standard oczekiwania wobec Arsenalu, moim zdaniem, jaki też ustawił sam Mikel Arteta w zasadzie i ten standard nakazuje mi myśleć, że Powinniśmy jednak móc krytykować i drużynę i trenera za to, że nie udało się jednak pokonać Southampton, drużyny z Championship, w ćwierćfinale Pucharu Anglii.

Potem jest już tylko półfinał i finał, dwa mecze do końca i do potencjalnego trofeum. Także jednak powinniśmy oczekiwać tego, że ta drużyna niezależnie od wszystkiego przejdzie do Southampton. Jakby to był Manchester City, tak? I nie wiem, i Mikel Arteta postawił faktycznie na ten drugi garnitur, bo nie wiem, nie zależy mu tak na tym trofeum. Niech będzie, w porządku, to da się jakby w pełni zrozumieć i w pełni wytłumaczyć. Natomiast jeżeli to jest spotkanie po drugiej stronie, stałem szacunkiem, ale Arsenal powinien to, że tak powiem, wziąć. I jeżeli miałbym już szukać pozytywów z tego spotkania, To jest to tyle, że kilku zawodników zadeklarowało swój poziom tutaj w Arsenalu i zadeklarowało, że chciałoby pewnie być ustawionych w lecie na listę transferową.

Tacy zawodnicy, na przykład Gabry Jezus w pierwszej kolejności mi się bardzo rzuca tutaj. W oczy Gabriel Jesus w tym spotkaniu, właściwie nie rzucał się w oczy w tym spotkaniu i to jest chyba jego największy kłopot, że w ogóle anonimowy występ, jakby kardio trochę w wykonaniu Jesusa i nic tu więcej za bardzo pozytywnego o tym spotkaniu w jego wykonaniu powiedzieć nie można. On miał 18 celnych podań w tym meczu. Powiedziałbym, że to są takie terytoria Wiktoria Jokeresza. Mając na uwadze, jakim typem napastnika jest Jezus, nie są to dobre liczby. Jak możecie się domyślać. Ben White też. Ben White to niestety błąd prowadzący bezpośrednio do bramki Southampton i to był taki mecz, który no poniekąd mógł powiedzieć dlaczego Ben White grał w tym sezonie tyle, a nie więcej.

Oczywiście to też nie jest w pełni zero-jedynkowe, to też nie jest tak, że możemy powiedzieć, że oto dlatego właśnie Ben White nie grał, bo tutaj zrobił błąd Southampton. No też nie, no bo ten zawodnik jednak To jest kolejny taki zawodnik wśród całej kadry Arsenalu, który siedzi na ławce przez określony czas i nie gra praktycznie w ogóle, albo zbiera jakieś szczątkowe minuty, a później nagle musi grać wszystko. No i tutaj właśnie też to trochę wynika, trochę to wychodzi, natomiast tak czy inaczej Bena White'a na pewno nie wzmocnił swojej pozycji w kadrze tym spotkaniem w swoim wykonaniu. No ogólnie ciężko tutaj wskazać mi jakiegokolwiek zawodnika, który tą pozycję wzmocnił, no bo jeżeli miałbym już wymienić jakikolwiek pozytyw z tego meczu w wykonaniu z armatką na piersi, no to byłby to, pewnie nikogo nie zdziwię, Max Daumann, no bo też jest trochę przykre.

Przykre, bo właściwie pokazujące poziom ataku Arsenalu, że ten szesnastolatek najwięcej pokazywał tej inicjatywy jakiejkolwiek pozytywnej i najwięcej takiej chęci, głodu, żeby coś zrobić z niczego, żeby jakąś akcję zawiązać, żeby coś pozytywnego zrobić pod bramką przeciwnika, bo nie widziałem tego praktycznie w ogóle ze strony pozostałych zawodników. Kai Havertz, anonimowy występ, Martinelli, słabiutko, Odegaard. Najlepiej z tego grona, bym powiedział, ale czy to nadal określa ten występ jako dobry albo bardzo dobry, to nie powiedziałbym też do końca, więc tutaj jednak trzeba powiedzieć, że w tym przypadku moim zdaniem zawiedli po prostu zawodnicy w większości, no bo to akurat Militar wystawił taki skład, trochę rezerwowy oczywiście, ale skład, który nie powinien mieć kłopotów, żeby to Southampton pokonać.

No a ta gra wyglądała bardzo słabo, żenująco wręcz można powiedzieć i zasłużenie, myślę, że tutaj też nie ma wątpliwości, że Southampton zasłużenie przeszło dalej. Nie mam tutaj za bardzo jakichś, nie wiem, w sobie złości, że Arsenal odpadł pod tym kątem, bo to nie było tak, że Arsenal stworzył sobie milion sytuacji i z kapelusza Southampton miał dwa strzały i dwa razy zdobył bramkę. No nie. Southampton miało wiele okazji, żeby tutaj strzelić nie tylko dwie bramki, a nawet myślę, że z pięć Arsenal był bardzo otwarty, że tak powiem, pod kątem bronienia faz przejściowych i może nawet w sumie trochę szczęścia tylko, że Arsenal tylko przegrał 2-1, a nie skończyło się to wyższą wygraną Southampton.

Także... Słaby mecz i niestety taki trochę reality check dla niektórych zawodników Arsenalu, bo jak się okazuje w niektórych momentach nie wystarczy wybiec tylko na boisko i tylko swoim doświadczeniem się nie wygrywa tych spotkań. I to jest chyba też najgorsze, jedną z gorszych takich konkluzji z tego spotkania. Wielu z tych zawodników to są doświadczeni zawodnicy w Premier League na najwyższym poziomie, którzy grają w niej od kilku lat i którzy już niejedno w piłce widzieli, a na tle tego Southamptonu wyglądali po prostu, po prostu kiepsko. I to jest też chyba taki bardzo niepokojący sygnał przed końcówką sezonu, no bo jednak bądź co bądź ze strony większości tych zawodników, jednak nawet jeżeli nie będą grali pierwszy skrzypiec od pierwszych minut w Arsenalu, w Lidze Mistrzów czy w Lidze, to jak wiemy warto czasami liczyć na tych zawodników wchodzących z ławki i też Arsenalowi w tym sezonie ratowali oni niekiedy skórę, co też w sumie stało się ze Sportingiem.

16:30 · Mecz z Sportingiem i krytyka 5

Xark podobnie. Ojciec chrzestny wszystkich Arsenalowych w Triterowiczu, Jakub, Kuba Wusiok, Całus. No jednak tutaj czawki z głów trzeba oddać, że też jakby no tak jak mówię, ojciec chrzestny, no taki, nie wiem nawet jak to powiedzieć, no wydaje mi się, że tutaj... Mieszko I nie był królem Polski nigdy, ale był pierwszym władcą. I mniej więcej w taki sposób tutaj faktycznie można jakoś od tego wyjść. Natomiast ja z tego, co czytałem po meczu z Southampton, to na przykład wyczytałem, czy bardziej wysłuchałem, bo słuchałem konferencji i wypowiedzi po meczowych Michaela Artety i on powiedział tam coś takiego, że

Arsenal robi wiele, żeby po prostu patrzeć finalnie przez pryzmat wyniku, a nie przez pryzmat tego, jak ładne i jak estetycznie przyjemne dla oka jest to spotkanie. Tak chyba bym to zamknął. Bo to, czy ono jest, nie wiem, jakieś kompletne, dobre taktycznie i tak dalej, to wydaje mi się, że w większości przypadków z Arsenalem dostajemy na bardzo wysokim poziomie. Ale czy jest tak ładnie w kontekście mainstreamowym, przyjemne dla oka, dla oglądania, dla wybranego kibica, no wydaje mi się, że tutaj to jest coś, co jest wątpliwe i możemy powolutku w związku z tym przychodzić do meczu ze Sportingiem. Ale właśnie chciałbym się o ciebie spytać jeszcze o to Southampton i o tę wypowiedź Artety.

A wiesz co jeszcze w tym punkcie mnie tak dojmuje? Miałem taką myśl po tym meczu z Southampton właśnie, że czasami ma się wrażenie, że jak Arsenal już dostanie ten cios, czyli że coś pójdzie, nie pomyśli koniec końców i nie wiem, w 70 minucie się przegrywa, dajmy na to. To ja mam wrażenie, że Arsenal nie ma takiego konkretnego planu, jak chce odrzucić wynik meczu. W sensie na początku sezonu miałem wrażenie, że ten plan był, że czasami przejście na np. grę pomocą Eze Odegaard było takim pierwszym planem zawsze do ratowania wyniku. Natomiast teraz mam takie wrażenie, że nie ma takiego koherentnego planu, to raz. A dwa, że w samej grze Arsenalu, nawet jeżeli nie zmieniamy składu de facto, jaki jest na boisku, no to w samej grze Arsenalu czasami nie można poznać tego, że Arsenal przegrywa.

No i w sumie tyle. To jest czasami frustrujące, jeżeli chodzi o tę sportową złość, bo też tak pisałem, że nie czułem, że to była jakakolwiek reakcja na przegraną w finale Carabao Cup. Tu nie było widać żadnej sportowej złości, tu nie było widać jakiejś takiej chęci udowodnienia, że z tym trofeum się nie udało, ale w tym to już pokażemy. Nie było czegoś takiego. Wiem, że Pucharango to nie jest Liga Mistrzów, ale to są prestiżowe rozgrywki, z którymi Arsenal ma świetną historię. I jednak oczekiwalibyśmy czegoś takiego, że nawet jeśli to jest drużyna rezerwowa, to wyjdą, tak jak mi Kartheta mówił zresztą wielokrotnie po tym meczu w Carabao Cup i przed tym meczem z Southampton, że tak, wyjdą z, jak on to lubi mówić, z ogniem w brzuchu, czy coś takiego.

Cholera. Myślałem, że powiesz, że włączysz kawę w futbol. Myślałem, że jeszcze do tego się będziesz odnosił, ale... Nie, nie, to akurat o tym meczu, że wiesz, takie serduszko pełne i tak dalej przed świętami, już myślisz o tych zajączkach i o żurku rano czy coś takiego, a tutaj jeszcze Arsenal ci zrobi taki prezent na koniec soboty, no, ale... Ale tak. Myślał Indyk o niedzieli, no i w sobotę... Southampton łeb mu ścieli. No, dobrze. To Southampton może już odhaczymy, że tak powiem. I tak długo o tym porozmawialiśmy. Ale teraz tobie zostawię Sporting. Jak dobrze się bawiłeś w trakcie tego meczu? I uważasz, że... Jak oceniasz w ogóle podejście Arsenal do tego meczu? W sensie, no bo to było znowu podejście takie raczej, jakby powiedzieć, bazowe, tak?

59:35 · Gify i reakcje na mecz ze Sportingiem 1

To był chyba... Nie pamiętam, jak on się nazywał. Były trener Southampton. Hasenhutl, chyba. Ten, który był wcześniej w WD. A, ten, który się cieszy, a potem nagle... Cieszy, a później wraca. Tak, tak, to jest bardzo fajne. No i jeszcze też bardzo lubię, takie wideo jest, odwinięte do tyłu, jak Klopp biegnie, ciesząc się, ale jakby wraca na miejsce. No i to jest też coś, co dość często... Właśnie nie wykorzystuję tego, to jest mój duży błąd, że tego nie wykorzystuję, natomiast... Wiesz, że jest, ale nie ty, okej. Tak. Ewentualnie jeszcze gify z Aisho Speedem, no to też wiadomo, że może być.

66:25 · Analiza występów i perspektywy Martina Odegarda 1

No nieważne, nieważne. Czy coś jeszcze mamy, jeżeli chodzi o, wracając do rzeczy mniej ważnych, o sporting? Co jeszcze mam? Warto wspomnieć kolejna dramka z ławki. Kai Havertz, właśnie o tym mówiłem trochę w kontekście meczu z Southampton, że tam zmiennicy się nim popisali, a można było potrzebować innych trafień i ogólnie jakiegoś udziału w tej końcówce sezonu. A tutaj proszę, wygrał mecz Kai Havertz, który wszedł właśnie na boisko za Martina Odegaarda, który też akurat... O, to jest ciekawe! To jest ciekawe pytanie do ciebie, bo na ten temat widziałem... No dobrze stał, to prawda. W sensie... może inaczej. No dobrze stał, jakby wiadomo jak to brzmi, ale chodzi o to, że okej, trochę jest to jakby na siłę szukanie pozytywów, wiadomo, ale chciałem tylko powiedzieć, że

72:20 · Analiza meczu ze Sportingiem i perspektywy Martina Odegarda 1

Powiedz mi, jak uważasz, czy to, że Bornów rozegrało swój ostatni mecz 20 marca, mamy 10 kwietnia, już 10 kwietnia, mecz odbędzie się 11 kwietnia, uważasz, że to zadziała na ich korzyść, czy niekorzyść? Bo oni, no bo była ta przerwa na reprezentację jeszcze w międzyczasie tak zwanym, więc wyjdzie na to, że oni grają mecz po, no... Po więcej niż 20 dni, tak? To będzie już podchodziło prawie pod miesiąc, tak? Więc Arsenal w tym czasie zagrał raz, dwa, trzy spotkania. No bo był City, był Southampton i był Sporting. Jak uważasz, jak to się odbija na tym spotkaniu? Gdzieś widziałem takie memy, czy właśnie gify, że fani United wciąż myślą, że jest szeroko na reprezentację.

Pokazano wszystkie 20 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.