Lider Premier League i też drużyna, która jest jedną nogą, może nie jedną nogą, ale zrobiła spory krok do tego, żeby awansować do półfinału Ligi Mistrzów już. To chyba na tej sportowej złości z właśnie meczu z Southampton został ten krok wykonany. Tak, mam tutaj takie wątpliwości całkiem spore odnośnie tego, ale to pewnie jeszcze porozmawiamy o tym widowisku ze Sportingiem pierwszej klasy, pierwszej wody. Chciałbym się spytać ciebie, czy oglądałeś Harry'ego Pottera? Ja bym teraz spytał cię o coś używając dzika i lasu w tym pytaniu.
To dałeś ciężkie jednak. I oczywiście zachęcam do wypowiedzi o Southampton. Dobra, już niech będzie, że ta woda to jednak ten Sporting, bo Labyrinth to właśnie Southampton. I tam na końcu też się niezbyt dobrze wszystko skończyło, także nawet w sumie więcej jest nawiązań w zasadzie. I powiedziałbym jeszcze o tym meczu z Southampton tak ogólnie właśnie, wychodząc od tego punktu, który wspomniałeś na początku, że niektórzy nie przywiązują takiej wagi do tych trofeów, jaką Nie wiem, czy powinniśmy się przywiązywać, no bo oczywiście, jeżeli już mamy taką robić hierarchię trofeów, to patrzymy w pierwszej kolejności na Premier League, niektórzy wolą oczywiście Ligę Mistrzów, bo Arsenal na przykład nigdy jej nie wygrał. Znaczy oczywiście wolą jak wolą, tak? Jeżeli już mieliby wygrać, jako kibice Arsenalu, znaczy Arsenal miałby wygrać, a oni są kibicami Arsenalu, no to szeregowanie kolejności najczęściej jest tak, że jest Mistrzostwo, jest Liga Mistrzów i potem jest cała reszta, tak?
Kto byś bolał? Mistrzostwo. Nie no, mistrzostwa, ja bym wolał mistrzostwa, chociaż też powiem ci, że ta Liga Mistrzów oczywiście kusi. Kusi, nie powiem, bo to byłoby pierwsza w historii Arsenalu, ale myślę, że z tej pozycji, którą ma Arsenal, to nie wiem, czy bym przeżył stracenie mistrzostwa. No tak, tak, tak. I zwłaszcza po tylu próbach już, ale to już temat na trochę większą rozmowę. Więc z Southampton... Puchar Anglii jest jednak trochę bardziej prestiżowym pucharem niż Puchar Ligi, ale tak czy inaczej, niezależnie od tego, czy to jest Puchar Ligi, czy to jest Puchar Anglii, trzeba mieć pewien standard oczekiwania wobec Arsenalu, moim zdaniem, jaki też ustawił sam Mikel Arteta w zasadzie i ten standard nakazuje mi myśleć, że Powinniśmy jednak móc krytykować i drużynę i trenera za to, że nie udało się jednak pokonać Southampton, drużyny z Championship, w ćwierćfinale Pucharu Anglii.
No i w sumie tyle. To jest czasami frustrujące, jeżeli chodzi o tę sportową złość, bo też tak pisałem, że nie czułem, że to była jakakolwiek reakcja na przegraną w finale Carabao Cup. Tu nie było widać żadnej sportowej złości, tu nie było widać jakiejś takiej chęci udowodnienia, że z tym trofeum się nie udało, ale w tym to już pokażemy. Nie było czegoś takiego. Wiem, że Pucharango to nie jest Liga Mistrzów, ale to są prestiżowe rozgrywki, z którymi Arsenal ma świetną historię. I jednak oczekiwalibyśmy czegoś takiego, że nawet jeśli to jest drużyna rezerwowa, to wyjdą, tak jak mi Kartheta mówił zresztą wielokrotnie po tym meczu w Carabao Cup i przed tym meczem z Southampton, że tak, wyjdą z, jak on to lubi mówić, z ogniem w brzuchu, czy coś takiego.
Jestem ciekaw, jak będzie to wyglądać na przykład w meczu z Bornów, o którym pewnie chwilę powiemy. No bo tam jest choćby Adrien Truffet, który też jest bardzo defensywnie nastawionym zawodnikiem pod takim kątem. Więc tak, ale finalnie trzeba przyznać, że zwycięstwo jest, że jest to mecz odhaczony, że wszystko jest w rękach Arsenalu i jeszcze będzie to na The Emirates. No i jest to bardzo istotny krok w kierunku tego, aby po raz drugi z rzędu zameldować się w półfinałach Ligi Mistrzów. Co się jeszcze nie zdarzyło w historii Arsenalu. No właśnie, więc brawo wielki Arsenal, wielkiego Mikel Arteta. Oczywiście tutaj trochę ironizuję, ale też nie można zupełnie obojętnie przejść obok tego, że Sporting mówiąc kolokwialnie lał większość przeciwników na swoim stadionie i Arsenal był w stanie
Miał też najwięcej wejść w pojedynek w tym meczu i ogólnie jeśli chodzi o ćwierćfinał Ligi Mistrzów, no to z Arsenal był po prostu najlepszy. A także o występ naszego brazylijskiego Magika, który gdy słyszy hymn Ligi Mistrzów, to parafrazując Jerzego Brzęczka, coś mu się przestawia w głowie, no i nagle okazuje się, że jednak jest Brazylijczykiem, a nie kimś innym. Bojwijczykiem. Oczywiście odnoszę się do Gabriela Martinellego, który faktycznie w Lidze Mistrzów jest wręcz niesamowity, jeśli chodzi o dysproporcje w tych umiejętnościach. Pytanie, czy ja postrzegam to jako coś takiego, że być może ta różnica fizyczna między Premier League a Champions League jest zauważalna.
Korzystam, będę korzystał, więc... A czy są takie kategorie memów, o których się czasami zapomina? A potem sobie przypomnisz i nagle widzisz, że Jezu, to pasuje do tej sytuacji. To jest jakby moim zdaniem Kamil Wilarczyk, no to mocne właśnie... No ulicę nie zapomnę. Tak ja bym go nazwał. Taki Riyad Mahrez z Twittera, co nie? Jamie Vardy może to być. No właśnie, Jamie Vardy. Ale na przykład jak kiedyś, kurczę... Czekaj. On kiedyś napisał jakiegoś tweeta na temat ku finału Ligi Mistrzów. Chyba Bayern z PSG gdzie napisał, że i z przodu trójka, Eric Choupo-Moting.
Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Jan i Kuba omawiają mecz z Southampton, który zakończył się porażką 2-1 dla Arsenalu.
Jan i Kuba analizują stratę meczu z Southampton, podkreślając słabość dyspozycji i kluczowe błędy.
Jan i Kuba poruszają temat wyboru trofeum dla Arsenalu, porównując mecz z Southampton do meczu z Sportingiem.
Jan i Kuba analizują mecz z Sportingiem, podkreślając błędy indywidualne i krytykując trenera Mikaela Artety.
Analiza występów piłkarzy, w tym Martinellego, w Lidze Mistrzów i Premier League, podkreślenie różnicy w przestrzeni i poziomie fizycznym.
Komentarze o ulubionych gifach i ich zastosowaniu, omówienie dramatycznego momentu z Kai Havertzem.
Krytyka i ocena występów Martina Odegarda, omówienie ewolucji gry Arsenalu i potencjalnych zmian w przyszłości.
Diskutowano o perspektywach Martina Odegarda i modelu gry Arsenalu, analizując wyniki i możliwości długofalowe. Rozmowa przeniosła się na mecze przyszłe, w tym Bournemouth i jego statystyki, oraz na rozmowę z Kuba Olborskim o Robertie de Serbiego w Tottenhamie.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
uiyhhhgjh