#30. Suplementacja- wybrane zagadnienia. Live z Anną Pałką
Ten odcinek to live, który jakiś czas temu odbył się na moim instargamie sprawadladietetyka. Wiem, że wiel z Was woli słuchac live na spotify a nie oglądać stąd staram się je umieszczć również na spotify czy youtube. 👉 Pamiętaj, że z racji tego, że jest to zapis dżwięku z live na instagramie jakość jest gorsza niż w przypadku klasycznego podcastu. Dodatkowo możesz usłyszeć stwierdzenia czy dzwięki związane ze specyfiką i afketem technicznym prowadzienia live na instaramie. 🔸 Podczas LIVE rozmawiałyśmy z Anią o wybranych zagadnieniach z zakresu suplementacji w chorobach tarczycy. Koniecznie zaobserwuj mnie na instagramie @sprawadladietetyka
No właśnie. No i okej, no jest to lepsze, tylko jaką ja mam pewność, że na przykład ten targ się jednak nie okaże za 20 lat lakotwórczy, a ja całe życie będę sobie łykać, nie wiem, ten magnez czy tą witaminę D3 na przykład, nie? Nawet są witaminy D3, które mają alkohol w składzie, także to już jest w ogóle dla mnie hit i lekarze przepisują je kobietom w ciąży. No właśnie. Nie rozumiem, także ja jestem zdania, że wolę sprawdzony suplement niż coś, co ma dwutlenek cytanu w składzie. Dokładnie, dokładnie. Ja też jestem tego samego zdania. Dobrze, to w takim razie tak płynnie byśmy sobie przeszły może już do tutaj takich pytań stricte związanych z tarczycą, czyli z Hashimoto, bo mamy dwa takie. I teraz tak, muszę powiedzieć, zanim powiem, jakie to było pytanie i odnośnie substancji, o której będziemy sobie mówić, to powiem szczerze, że dopóki nie przeczytałam naprawdę twojego e-booka,
Byłam bardzo do tej substancji sceptycznie nastawiona w przypadku Hashimoto i powiem szczerze, że jakby gdzieś właśnie na różnych szkoleniach czy z tej medycyny funkcjonalnej i tak dalej, no jakby zawsze był taki sygnał, żeby jednak tej substancji w Hashimoto nie stosować, no bo ma to działanie takie pobudzające układ immunologiczny. Natomiast w momencie, kiedy tutaj przeczytałam u Ciebie w e-booku, no troszeczkę to zdanie jakby zmieniłam, no bo też tutaj podajesz źródła, a właściwie nie znalazłaś źródła, które by de facto mówiło, że ashwaganda, ashwaganda, bo o niej mowa, że ona po prostu jest jakby niewskazana w tych chorobach tarczycy, nie? No dokładnie, no bo właśnie z tym ashwagandą to jest zawsze takie pytanie bomba. No ja nie wiem, właśnie nie wiedziałam nigdy skąd to się wzięło z tą aszfagandą, bo też się spotkałam z tym na różnych szkoleniach, nawet z medycyny funkcjonalnej, że ona nie jest zalecana.
I tu faktycznie, potem mogę to badanko gdzieś tam przytoczyć, bo to było na dużej ilości osób, nie ma problemu. Problem się robi wtedy, kiedy mamy właśnie to Hashimoto, czyli chorobę No i teraz, jak tak sobie prześledziłam, trochę też starsze artykuły, starsze badania na temat właśnie aszfagandy, czy w ogóle kiedy ona się wzięła na rynku, bo to też nie jest aż taki stary, ale nie jest też taki nowy produkt, adaptogen, suplement. No to ona jest często też w starszych publikacjach, takich z 1950-60, takie stare artykuły znalazłam, nazywana chyba indyjskim rzęszeniem, z tego co pamiętam, mam nadzieję, że nic nie pomyliłam tutaj, bo sama o tym się śmieję i pisałam. No i często my ją możemy mylić z rzęszeniem, a to jest słuchajcie całkiem co innego, bo aszfaganta nie należy w ogóle do grupy roślin rzęszeniowych, a faktycznie rzęszeń przy Hashimoto, zwłaszcza w większych dawkach, no nie będzie absolutnie wskazany, bo on faktycznie ma takie
I pojawiły się doniesienia, że aszfaganda ma zdolność do stymulacji jakby tego jednego ramienia. I teraz o co mi chodzi, czemu w ogóle to nie ma sensu? Dlatego, że według tego starego podziału immunologicznego, jeżeli byśmy Mogli mieć tylko dominację jednego ramienia, czyli działałoby tylko ramię TH1 albo TH2, no to ramię pierwsze odpowiada za choroby autoimmunologiczne, a ramię drugie za alergię. To jest taki dużo oczywiście uproszczony gdzieś tam podział, ale głównie tym się one gdzieś tam właśnie zajmują. No i wtedy jak pacjent miałby na przykład Hashimoto, no to jakby nie mógłby mieć alergii, no bo według tego podziału Tylko jedno ramię może być stymulowane, więc no to już nam też jakby ten podział kompletnie wyklucza, więc nie ma czegoś takiego, tak, dla mnie w immunologii jak po prostu tylko dwa ramiona i koniec układu odpornościowego, więc to jest w ogóle dla mnie bzdurą.
Więc ta aszfaganda nie będzie nam wpływała na to Hashimoto. Gdyby ktoś sobie końskie dawki załadował, to wiadomo, że oczywiście pewnie gdzieś tam tej aszfagandy, ta aszfaganda negatywnie wpływała na Hashimoto, ale podkreślam, że nie ma badań, jak chodzi o to, Czy ta ashwagandha faktycznie podwyższa przeciwciała, ale badania, że ona właśnie wpływa pozytywnie na tą oś, tak, podwzgórze, przysadka tarczyca czy nadnercza, tego jest dużo, tak, że ona po prostu uspokaja, jesteśmy mniej nerwowi, a wiadomo, jesteśmy nerwowi, to podwyższy nam się poziom przeciwciał, skacze kortyzol, więc tu też czasami trzeba myśleć, jakby otworzyć tą książkę do biochemii, immunologii, najnowsze jakieś podziały po prostu poczytać, a nie gdzieś tam ślepo wierzyć. Tylko ze szwagandą jest tak, że żeby ona w ogóle działała, to trzeba ją brać przynajmniej od takiej dawki 500 mg przez 4-8 tygodni.
Inaczej tego efektu nie będzie, bo my często bierzemy szwagandę 2 tygodnie i dalej jestem zdenerwowana, rozdrażniona, wkurzam się i tak dalej. Także czemu nie ma efektów, nie? To faktycznie nie jest lek, to nie jest psychotrop, który wyłączy wszystko, tak, synapsy i tak dalej. To jest suplement. Natomiast na aszfagandę faktycznie powinny uważać osoby z nadczynnością tarczycy i chorobą Gravesa-Bezidowa, bo u tych osób ona o dziwo wykazuje taki efekt właśnie bardziej pobudzający, chociaż to zależy, tak, no bo czasami ja mam pacjentów, którym wydaje właśnie aszfagandę Też ten protokoł właśnie tę aszfagandę podaje, tylko tutaj wtedy jakby idziemy w te mniejsze dawki, a nie większe. Także z tym gramesem to ja tak widzę, że różnie. Niektórzy pacjenci No dokładnie, no tym bardziej tak jak powiedziałaś na początku, że Hashimoto generalnie idzie w parze z niedoczynnością, no bo najczęściej jest przyczyną, więc i tak czy tak jak ktoś ma Hashimoto zazwyczaj kończy niedoczynnością, a jak powiedziałaś ona poprawia to FT4 i tą konwersję, więc warto też tutaj mieć to na uwadze, nie?
To nie jest pierwszy suplement, który ja bym włączała przy Hashimoto od razu, ale faktycznie aż tak panicznie bym się tego nie bała, no bo dla mnie dużo gorsze jest to, że pacjent mi się Wielu osób się zdenerwuje, stresuje, jest niespokojne, niż to, że on sobie weźmie 500 mg aszfagandy przed 8 tygodni, nie? Dokładnie. Dokładnie. A wiesz co, dlatego właśnie też podjęłam też jakby też dodatkowo ten temat aszfagandy, bo ja właśnie, wiesz co, mam pacjentki, które mam właśnie z niedoczynnością, z Hashimoto właśnie, które są w permanentnym stresie. I właśnie ta aszfaganta też fajnie działa pod tym kątem, tak jak mówiłaś, i zmęczenie, i też, nie zmęczenie, przepraszam, tylko też ułatwia zasypianie. Więc dlaczego no, trzeba po prostu rozważnie, nie tak jak powiedziałaś, do tego podchodzić, a jak już jesteśmy przy Hashimoto, no to oczywiście standardowe pytanie o jod. Czekaj, dokładnie, ja otrzymam pytanie. Czy można jod w Hashimoto?
Natomiast z Hashimoto jest niestety tak, że przez to, że mamy ten stan zapalny, to niestety podkreślam przy nadmiarze jodu, jak mamy wyjściowy poziom jodu dobry. I my sobie walniemy duże dawki, bo jak sobie czytam teraz badania, to przy hashi takie dawki, które faktycznie nie szkodzą, nawet jak ktoś ma wyjściowo dobry poziom jodu, to są 400 mikrogramów. Tak, czyli tak więcej niż wynosi zapotrzebowanie, ale to jest taka de facto dla osób, które są na protokołach, malutka daweczka. My problem program na tym, że jak mamy mocny stan zapalny plus jeszcze mamy niedobory selenu, bo selen z jodem też współpracuje i działa antyoksydacyjnie pod kątem jodu, czyli troszeczkę zabezpiecza przed tym jakby Przed tymi dużymi dawkami, no bo jod nadmiarzy niestety powoduje produkcję tych rodników tlenowych, tak, i to też nie tylko z badań, ale z książek w ogóle do biochemii i fizjologii, że ten rodnik tlenowy faktycznie wtedy nam się jakby tworzy, tak, w wyniku nadmiaru jodu, bo tarczyca, organizm nie może go wchłonić, no i faktycznie z cele może go neutralizować, tylko wtedy zaprzepada pytanie,
Długo, tak? My ten seans w ogóle możemy, żeby on był bezpieczny, jak długo ten organizm będzie walczył. No i mamy ten tak zwany efekt tego Wolva Heikocha, który polega na tym, że tarczyca się broni przed tymi dużymi dawkami jodu, czyli właśnie okresowo nam rośnie TSH, tylko znowu, to jest okresowe, tak? I tarczyca przeważnie ma takie mechanizmy adaptacyjne, które pozwalają jej właśnie poradzić sobie z tymi dużymi dawkami jodu. Tylko z tego, co ja widzę w praktyce, w przypadku Hashimoto nie ma sensu ładowania aż tak dużych dawek jodu, bo to ryzyko, że te wolne rodniki tlenowe z do spadu tego agregnego, krążącego jodu powstaną, po prostu są duże. Natomiast jeżeli mamy niedobór tego jodu, to jod jest potrzebny, żeby powstawały hormony tarczycowe. I wtedy ja ten jod przy Hashimoto tak uzupełniam, zwłaszcza jak mam pacjenta, który nie lubi albo nie może jeść nabiału z różnych powodów, a nabiał jest jodem jodu.
No wtedy to jest, dla mnie to jest niebezpieczne i już widziałam dużo powikłań. Powiem szczerze, mam parę pacjentek, które prowadziłam i prowadzą na jakichś protokołach jodowych, tak się śmieję, eksperymenty sobie robiłyśmy. Jodu zapełniałyśmy, bo były głębokie niedobory tego jodu, bo były też, nie było Hashimo, to to podkreślam, bo tego nigdy przy Hashimie nie robię. Były też bardziej problemy właśnie z torbielami, z jajnikami, to wtedy tak, jak mamy ustabilizowaną tarczycę, bo faktycznie mamy te badania, także jod atomowy pomaga w kontekście chorób torbielowych zwłaszcza. Dokładnie. Przecież to ja tak samo postępuję zawsze, jeżeli włączam, no to najpierw przygotowanie, czyli selen, witamina C, B-kompleks i tak dalej, cynk, dopiero później za jakiś czas wezmę 2-3 tygodnie i też zaczynam zawsze od tych właśnie najmniejszych dawek, nie?
Też tereoglobulina, to też jest wskaźnik, to jest to białko magazynujące hormony tarczycowe i też jest od razu zależne. Też to badam czasami u pacjentów, żeby sobie, zwłaszcza przy Hashimoto, jak chcemy te większe dawki wprowadzić. Tylko z tereoglobuliną jest taki problem, jak my ją sobie badamy, że jak mamy przeciwciała anty-TG, to ona nie będzie wiarygodna, bo ona jest zniszczona przez po prostu przeciwciała. Natomiast mi tak szczerze najwięcej też mówi wywiad, jak chodzi o No i niby spoko tej jodowanej soli. No i niby fajnie, spoko no bo Takie są rekomendacje, żeby płaską łyżeczkę jeść i więcej nie.
Wiesz co, ja powiem Ci, że ja na przykład zaobserwowałam, bo też ja też w ogóle mam niedoczynność Hashimoto, co prawda na szczęście w remisji, ale też właśnie takie dość spore dawki tego Omega-3, jak zaczęłam brać, to też zauważyłam, że też po prostu do baby hairów to mam Także myślę, że to też może być jakieś tutaj rozwiązanie, ale tak podsumowując, no to właśnie nie patrzymy na to, żeby znaleźć jakiś jeden suplement, który po prostu no nie zadziała, jeżeli mamy problem gdzie indziej, prawda? Jeżeli gdzie indziej jest jakaś przyczyna, nie? Tak. Takich takich bezpiecznych ten kerabion, bym powiedziała, no bo tam nie ma jakiegoś zielaza i takich rzeczy. No tylko on mi zawsze zadziała, nie? A właśnie, a propos żelaza, jak już tutaj jesteśmy przy tym żelazie, bo ja też nie jestem zwolenniką syntetycznego, no bo wiadomo, że robi czasem więcej szkody niż pożytku i też różne takie sensacje żołądkowo-jelitowe itd., itd., ale są czasem sytuacje, że jednak warto byłoby wdrożyć, to powiedz mi, z tego co wiem, no to najlepszą formą jest chelat.
Pokazano wszystkie 12 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Ola powita Anna Pałkę i wyjaśnia, dlaczego zdecydowała się na live na temat suplementacji.
Anna wyjaśnia, dlaczyn suplementacja nie jest zawsze efektywna i podkreśla, że jej e-booki zawierają wiele informacji na ten temat.
Anna opisuje regulacje suplementów w Polsce i porównuje je z innymi krajami, podkreślając różnice w działaniu suplementów.
Anna omawia różnice między działaniem suplementów a leków, podkreślając, że suplementy mają długoterminowe działanie.
Anna opisuje historię suplementacji i jej wprowadzenie na rynek, podkreślając problemy z jakością produktów.
Anna omawia ashwagandę i jej wpływ na choroby tarczycy, szczególnie Hashimoto.
Anna wyjaśnia, dlaczyn badania na ashwagandę są niejasne i podkreśla, że dawki są kluczowe.
Anna omawia zastosowanie jodu w leczeniu Hashimoto, podkreślając ryzyko nadmiaru.
Anna podaje zalecenia dotyczące uzupełniania jodu, podkreślając konieczność przygotowania.
Anna omawia metody testowania poziomu jodu i podkreśla, że wywiad jest kluczowy.
Anna podsumowuje rozmowę i podaje swoje zalecenia dotyczące uzupełniania jodu.
Anna Pałka omawia suplementację dla problemów torbiłowych i miesiączkowych, w tym jod, omega-3, magnez, D3, ashwagandę, Orysa i inozyitol.
Anna Pałka porusza temat suplementacji do regulacji glukoza-insulinowej gospodarki, w tym gum ról i chrom.
Anna Pałka informuje o webinarze o jodzie i suplementacji w chorobach tępczych, a także o dostępnych materiałach na temat tarczycy.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
👉 Pamiętaj, że z racji tego, że jest to zapis dżwięku z live na instagramie jakość jest gorsza niż w przypadku klasycznego podcastu. Dodatkowo możesz usłyszeć stwierdzenia czy dzwięki związane ze specyfiką i afketem technicznym prowadzienia live na instaramie.
🔸 Podczas LIVE rozmawiałyśmy z Anią o wybranych zagadnieniach z zakresu suplementacji w chorobach tarczycy.
Koniecznie zaobserwuj mnie na instagramie @sprawadladietetyka