S08E14: "Wszystko na sprzedaż" (1968) || We współpracy z FPFF w Gdyni
Zapis rozmowy z prof. dr hab. Tadeuszem Lubelskim (UJ), jaka odbyła się po pokazie filmu "Wszystko na sprzedaż" (1968) Andrzeja Wajdy w ramach 51. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. Gościnią drugiej części odcinka jest aktorka Małgorzata Potocka.
Dzisiaj, po niemalże 60 latach, pewne rzeczy może wymagają przypomnienia. Ja tylko powiem o rzeczy najważniejszej. Proszę Państwa, w tym roku celebrujemy setne urodziny Andrzeja Wajdy oczywiście i po części to jest przyczyna, dla której się tu zebraliśmy, ale w roku przyszłym, w 2027, będziemy celebrować setną rocznicę urodzin Zbyszka Cebulskiego, bo on urodził się w roku 1927. Będzie to także oczywiście jednocześnie tragicznie 60. rocznica jego odejścia, ponieważ zginął, jak wiemy, pod kołami pociągu w roku 1967. Ta podwójna rocznica, wspominam o niej dlatego, że film Wszystko na sprzedaż jest filmem zbudowanym wokół tej nieobecności, wokół tragicznej śmierci, która zaskoczyła wszystkich widzów, którzy uwielbiali filmy z Cybulskim, ale także oczywiście jego przyjaciół, filmowców, którzy w tamtym okresie musieli się z tą stratą uporać.
Oczywiście Cybulski był wtedy jednym z najbardziej celebrowanych w ogóle artystów polskich. I proszę Państwa, chciałbym zapowiedzieć film już nie moimi słowami, tylko słowami ówczesnej recenzentki Joanny Guze, która napisała na łamach filmu taką krótką frazę, która nie będzie żadnym spoilerem, ale wprowadzi Państwa w szczególną poetykę wszystkiego na sprzedaż. Joanna Guze pisała tak. W filmie tym... Przepraszam, to jest ten cytat. Już mówię, to są słowa samego W filmie tym wykorzystałem wszystkie anegdoty, fakty i zdarzenia, które znałem i widziałem w czasie lat mojej przyjaźni ze Zbyszkiem Cybulskim. Nigdy jednak nie odważyłbym się tego nazwać filmem o nim.
Najbardziej o reżyserze. Andrzej Bajda zrobił w gruncie rzeczy film o sobie. Przecież cała ta historia tu opowiedziana jest nieprawdziwa. Elżbieta, chwali Bóg, Cybulska, żyła w Gdańsku, zupełnie gdzie indziej. Wypadek śmiertelny, o którym wiedziała cała Polska, przecież to była śmierć, którą Polacy przeżyli, zakochawszy się 10 lat wcześniej zbiorowo w granym przez Zbigniewa Cybulskiego bohaterze Popiołu i Diamentu. Pani Michale wie o tym doskonale, bo sam pan gdzieś niedawno bardzo słusznie napisał,
Popiół i diament jest takim arcydziełem nie tylko kina, ale i kultury polskiej. Niekwestionowanie najważniejszym, najwybitniejszym filmem Andrzeja Wajdy. Więc to było takie wyrwanie się ku górze, Wielkości ku mitowi, ale ten film jest zupełnie czym innym niż mógł oczekiwać ktoś, kto myślał, że to będzie film jakby o śmierci Zbigniewa Cybulskiego. Niesłychanie odważny. Artystycznie. Przecież scena z planu pana Wołodyjowskiego, gdzie słychać głos Jerzego Hoffmana z Wiesławem Dymnym biegającym z przylepionymi skrzydłami husarskimi.
To śmieszne, to jest komedia. Takie rzeczy do filmu o Zbigniewie Cybulskim, także ten film wydaje mi się wstrząsająco odważny i on otworzył najważniejszą dekadę, nie licząc trzech arcydzieł Szkoły Polskiej, no trzech, no dwóch, trzech ważnych filmów Szkoły Polskiej, pokolenie Kanał, Popiół i Diament. Ale on zaczął najważniejszą dekadę w twórczości Andrzeja Wajdy. Po zrealizowaniu wszystkiego na sprzedaż, właściwie wszystko mu wychodziło. Krajobraz po bitwie, Play Sprintberg w teatrze, Wesele, Ziemia Obiecana, Danton. Prawdziwie złota epoka. I to on wcześniej realizował dwa filmy na dekadę, a teraz nagle dwa filmy rocznie.
Trenera Daniela tutaj. Tutaj trenera Daniela. Górecka, Sobota, Kirsztajn, Kłobukowska. To wszyscy to wiedzieli, że to jest wielki trener. Więc tak się rozpoznawało. Natomiast wiadomo też było, że to jest nieprawdziwa opowieść o Cybulskim. Tak jak Amerykanie, to legendarne było, przez dziesięciolecia jeszcze przypominali sobie, co każdy Robił, jak się dowiadywał o śmierci prezydenta Kennedy'ego, prawda? W jakich okolicznościach mnie to zostało, tak Polacy przypominali sobie, jak się dowiedzieli o śmierci Cybulskiego w tę niedzielę styczniową, pierwszą niedzielę stycznia 1967 roku.
No to była chryja niezła, ale jakby wtedy do mnie dotarło, Że jest rzeczywiście wojna. Znaczy też Andrzej Kostenko chyba nawet raz wpadł na taką sytuację, tam chyba milicjanci go zatrzymali, ale udało mu się uciec, tak gdzieś znalazłem taką informację. Natomiast, no, ten, mówię, ten rok 1968 jest taki ważny w tym tle, natomiast to też jest właśnie ten film taki krytyczny wobec tego środowiska warszawskiego, bo nawet Daniel Lubelski mówi o księstwie warszawskim, bo tak się określało tą warszawską inteligencję tamtego... Myślę, że Zbigniew Cybulski wymyślił to. I Cybulski też tak to określał. Tak więc no to jest film też o tym środowisku właśnie, tym, że taki ono żyje w takim maraźmie, w jakimś takim rodzaju wyobcowania, no bo właśnie nigdzie nie ma tego 68 roku, no wiadomo, no bo Wajda nie mógł tego powiedzieć. Natomiast to też właśnie z dzisiejszej perspektywy ciekawie pracuje, że to ta inteligencja po prostu nie chce o tym myśleć, chce się skupić na sobie, nie chce myśleć o tej polityce w tle, myśląc, że po prostu to jakoś przejdzie i minie, a jak wiemy, no nie minęło, no i inteligencja potem musiała się zaangażować, więc to też jest taki myślę ciekawy film pod tym względem.
Nawiasem mówiąc, nie widać, żeby ona została wyłączona, więc widz może myśleć do końca, Dalej się kręcą na około okrutny obraz. Ale oczywiście, że to jest Uwajdy, który za chwilę, przed chwilą zrobił pierwszy raz w Starym Teatrze w Krakowie Wesele. Za chwilę zrobi genialny film według Wesela, że to jest zaklęte koło. Dymk wymyślał Film o pojawianiu się i znikaniu. Zniknął Cybulski, pozostaje po nim pamięć, pozostaje po nim rana.
I ona musi wyjechać natychmiast, zostaje deportowana do Stanów. I błagał po prostu, błagał Wajda, żeby ona jeszcze, żeby można było dokończyć film i dano mu trzy dni. I przez te trzy dni kręciliśmy tylko zdjęcia z Elżbietą Czyżewską. To było bardzo oczywiście przykre. Ja byłam córką scenografa i ja się z nimi wszystkimi tymi osobami bardzo dobrze znałam jako dziewczynka mała, jako dziewczynka większa, jako nastolatka i tak dalej. Cybulski był moim wujkiem, który przychodził z kolegami do mojego taty i grali na Steinwelliu w domu, bo mieliśmy wielki dom. Wielkie mieszkanie z fantastycznym fortepianem.
I tam było łódzkie życie. Nie było klubów przecież wtedy, była tylko jedna honoratka, więc nasz dom był takim klubem artystycznym. I oni wszyscy byli bliscy. I nagle, kiedy ja zaczynam grać w filmie o Zbyszku Cybulskim, którego śmierć oczywiście przeżyłam, tak jak wszyscy, a potem dostaję nagrodę imienia Zbyszka Cybulskiego, to wydaje mi się, że w jakimś sensie jestem naznaczona całą tą historią w niezwykły sposób. Proszę Państwa, tutaj powoli będziemy stawiać kropkę. Oczywiście myślę, że kuluarowo jeszcze uda się porozmawiać. Ja chcę podkreślić ogromną radość z tego spotkania. Bardzo się cieszę, że w roku Wajdy tutaj tam się udało spotkać. Też dla mnie bardzo ważne osobiście spotkanie. Pan profesor był promotorem mojej pracy magisterskiej 20 lat temu, dokładnie. Pamiętam, także wielki zaszczyt. I wykorzystajmy fakt jeszcze dosłownie 15 sekund.
Całe to środowisko. Myśmy mieszkali w mieszkaniu sublokatorskim z panią profesorową Weiglową, wdową po lektorze Politechniki Lwowskiej, do której ja mówiłem babciu. Żydzi gliwiccy i napływowa ludność. No i spróbowałem to opisać w tych sześciorgu postaciach moich narratorów. Gliwice między 62 a 64. Rokiem, ale z dzisiejszego punktu widzenia. No właśnie i serial, a ja zaczynam lekturę w pociągu powrotnym z Gdyni. Bardzo jestem ciekaw. Mały apel do kogokolwiek decyduje. W tym roku mieliśmy rok Wajdy. Bardzo liczę na to, że przyszły rok to będzie rok Cybulskiego. W końcu setna rocznica urodzin i 60. rocznica odejścia. Nagródźmy naszych gości wielkimi brawami.
Pokazano wszystkie 11 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Reżyser Michał Oleszczyk przedstawia festiwal i film Wszystko na sprzedaż, a następnie wprowadza profesora Tadeusza Lubelskiego.
Profesor Tadeusz Lubelski omawia film Wszystko na sprzedaż, jego kontekst i znaczenie w twórczości Andrzeja Wajdy.
Profesor Tadeusz Lubelski kontynuuje omówienie filmu, omawiając jego struktury i wpływ na polską kulturę.
Profesor Tadeusz Lubelski rozmawia z aktorką Małgorzatą Potocką o jej doświadczeniach z filmem Wszystko na sprzedaż.
Profesor Tadeusz Lubelski kontynuuje rozmowę o filmie Wszystko na sprzedaż, omawiając jego produkcję, inspiracje i znaczenie.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.