Mentionsy Mentionsy
SpoilerMaster
SpoilerMaster

S08E14: "Wszystko na sprzedaż" (1968) || We współpracy z FPFF w Gdyni

05.10.2026 ·36 min 11 s · 5 rozdziałów

Zapis rozmowy z prof. dr hab. Tadeuszem Lubelskim (UJ), jaka odbyła się po pokazie filmu "Wszystko na sprzedaż" (1968) Andrzeja Wajdy w ramach 51. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. Gościnią drugiej części odcinka jest aktorka Małgorzata Potocka.

0:22 · Witamy i wprowadzenie 6

Witam Państwa bardzo serdecznie. Ja nazywam się Michał Oleszczyk. Jestem wykładowcą Wydziału Artes Liberales Uniwersytetu Warszawskiego i przyjacielem Festiwalu Filmowego w Gdyni. Bardzo cieszę się, że na festiwalu, na którym zazwyczaj gonimy za tym, co nowe, aktualne, za kolejną premierą, pozycją konkursową, Państwo jednak wybraliście film w sekcji portrety. Film, którym wrócimy do przeszłości wspaniałej kina polskiego. Za chwilkę zobaczymy film pt. Wszystko na sprzedaż. To jest film Andrzeja Wajdy w pięknej, odrestaurowanej wersji. Film nakręcony w bardzo burzliwym roku 1968, ale premierę miał już w roku 1960. I od razu powiem, że film oczywiście będzie naszą tutaj główną atrakcją, ale także gorąco zachęcam, żeby pozostać po pokazie, dlatego że porozmawiamy o tym filmie, o jego kontekstach, o historii powstania.

Zniewaham się użyć tych słów najwybitniejszym polskim filmoznawcom, profesorem Tadeuszem Lubelskim z Uniwersytetu Jagiellońskiego, którego bardzo chciałbym już teraz przywitać wielkimi brawami, bo jest z nami. Autor nie tylko wybitnej historii filmu polskiego, ale także wspaniałej monografii i twórczości Andrzeja Wajdy. Będzie także pewna niespodzianka, ale tutaj robię pauzę, więc tym bardziej zachęcam, żeby pozostać, bo naprawdę warto. I moje króciutkie wprowadzenie, nie chcę tutaj zajmować uwagi, ale jednak warto wspomnieć w przypadku wszystkiego na sprzedaż o podstawowych faktach towarzyszących temu filmowi. Ponieważ jest to film, który w momencie premiery był filmem niebywale żywym, aktualnym, właściwie wydartym z najnowszych wydarzeń wtedy bardzo centralnych dla polskiej kultury.

Dzisiaj, po niemalże 60 latach, pewne rzeczy może wymagają przypomnienia. Ja tylko powiem o rzeczy najważniejszej. Proszę Państwa, w tym roku celebrujemy setne urodziny Andrzeja Wajdy oczywiście i po części to jest przyczyna, dla której się tu zebraliśmy, ale w roku przyszłym, w 2027, będziemy celebrować setną rocznicę urodzin Zbyszka Cebulskiego, bo on urodził się w roku 1927. Będzie to także oczywiście jednocześnie tragicznie 60. rocznica jego odejścia, ponieważ zginął, jak wiemy, pod kołami pociągu w roku 1967. Ta podwójna rocznica, wspominam o niej dlatego, że film Wszystko na sprzedaż jest filmem zbudowanym wokół tej nieobecności, wokół tragicznej śmierci, która zaskoczyła wszystkich widzów, którzy uwielbiali filmy z Cybulskim, ale także oczywiście jego przyjaciół, filmowców, którzy w tamtym okresie musieli się z tą stratą uporać.

Tyle ode mnie, tyle od ówczesnej recenzentki. Zapraszam Państwa na wspaniały, niezwykle nowoczesny w momencie powstania film, który niesie wielkie emocje tamtego momentu. Przed Państwem wszystko na sprzedaż, a po filmie spotkanie z wspaniałymi gośćmi. Do zobaczenia. I żeby już nie tracić cennych minut, serdecznie zapraszam naszego gościa, profesora Tadeusza Lubelskiego. Bardzo proszę o wielkie brawa i pani profesor, że tutaj może na środku. Jeden fotel jeszcze zostanie tajemniczo pusty, ale on też wkrótce się wypełni. Tak, to jest monografia twórczości Andrzeja Wajda, autorstwa Pana profesora, proszę Państwa, ponieważ prawa festiwalu są takie, że wiadomo, każda kolejna projekcja goni następną. Wykorzystajmy te pół godziny tak maksymalnie jak możemy.

Jesteśmy świeżo po obejrzeniu filmu Wszystko na sprzedaż. I chciałem zacząć od takiej rzeczy, mianowicie tym filmem Wajda domyka dekadę lat 60., premiera rok 69. Mam wrażenie, że gdybyśmy szybko zrobili ankietę na ulubione filmy wśród widzów, Andrzeja Wajdy to pewnie będą to filmy z późnych lat 50., myślę o Popiele i Diamencie, myślę o Kanale, na pewno z lat 70., Ziemia Obiecana, Panny z Wilka itd. Natomiast ta dekada lat sześćdziesiątych, stawiam ryzykowną tezę, jest najmniej znaną, najrzadziej przypominaną, jeśli chodzi o filmografię Wajdy, dekadą.

I tu pierwsze pytanie do profesora. W jakim momencie zastajemy Andrzeja Wajdę w roku 1968, kiedy realizuje ten film, dokładnie 10 lat po premierze Popiołu i Diamentu? Co działo się w międzyczasie, w tej niesłychanie dynamicznej, złożonej karierze? W jakim miejscu on tu jest? Kryzys, głównie rozczarowania. To znaczy, jest kilka lat po wielkiej produkcji, po popiołach. Rozczarowało go, że nie dostał w końcu kolorowej taśmy na to, że nie był to taki film widowiskowy, jaki sobie wymarzył. W ogóle nie było to takie kino, jakie chciał robić. Tak że lata 60., tak jak pan mówi, w gruncie rzeczy,

6:32 · Film Wszystko na sprzedaż i jego kontekst 4

W gruncie rzeczy stracone, zapomniane. Wszystko na sprzedaż jest tym momentem odbicia, takiego skoku prawdziwego, zupełnie nieoczekiwanego. Pierwszy i jedyny, jeśli brać pod uwagę oryginalne nie tylko scenariusze, ale i pomysły, pierwszy i jedyny raz, kiedy Wajda sam napisał scenariusz do tego filmu. S08E14 wymyślony. Przecież była fama, że to jest film poświęcony Zbigniewowi Cyburskiemu, realizowany w rok po jego śmierci. Wydawało się, że jakoś będzie filmem o nim. Tymczasem to jest film o reżyserze, o Polsce,

Najbardziej o reżyserze. Andrzej Bajda zrobił w gruncie rzeczy film o sobie. Przecież cała ta historia tu opowiedziana jest nieprawdziwa. Elżbieta, chwali Bóg, Cybulska, żyła w Gdańsku, zupełnie gdzie indziej. Wypadek śmiertelny, o którym wiedziała cała Polska, przecież to była śmierć, którą Polacy przeżyli, zakochawszy się 10 lat wcześniej zbiorowo w granym przez Zbigniewa Cybulskiego bohaterze Popiołu i Diamentu. Pani Michale wie o tym doskonale, bo sam pan gdzieś niedawno bardzo słusznie napisał,

Popiół i diament jest takim arcydziełem nie tylko kina, ale i kultury polskiej. Niekwestionowanie najważniejszym, najwybitniejszym filmem Andrzeja Wajdy. Więc to było takie wyrwanie się ku górze, Wielkości ku mitowi, ale ten film jest zupełnie czym innym niż mógł oczekiwać ktoś, kto myślał, że to będzie film jakby o śmierci Zbigniewa Cybulskiego. Niesłychanie odważny. Artystycznie. Przecież scena z planu pana Wołodyjowskiego, gdzie słychać głos Jerzego Hoffmana z Wiesławem Dymnym biegającym z przylepionymi skrzydłami husarskimi.

To śmieszne, to jest komedia. Takie rzeczy do filmu o Zbigniewie Cybulskim, także ten film wydaje mi się wstrząsająco odważny i on otworzył najważniejszą dekadę, nie licząc trzech arcydzieł Szkoły Polskiej, no trzech, no dwóch, trzech ważnych filmów Szkoły Polskiej, pokolenie Kanał, Popiół i Diament. Ale on zaczął najważniejszą dekadę w twórczości Andrzeja Wajdy. Po zrealizowaniu wszystkiego na sprzedaż, właściwie wszystko mu wychodziło. Krajobraz po bitwie, Play Sprintberg w teatrze, Wesele, Ziemia Obiecana, Danton. Prawdziwie złota epoka. I to on wcześniej realizował dwa filmy na dekadę, a teraz nagle dwa filmy rocznie.

10:38 · Reakcje i odczyty filmu 3

Wizyty w Muzeum Narodowym na wystawie Wróblewskiego, o czym zresztą jest mowa. Bohater grany przez Andrzeja Łapickiego. Przez wiele lat Andrzej Wajda żałował, że nie dał się namówić i że nie zagrał sam tej roli, tak jak François Truffaut mógł zagrać. Samego siebie reżysera w Nocy amerykańskiej. No ale wzór był inny u Felliniego w 8,5, największym filmie w dziejach o reżyserze i o początku realizacji filmu. Zagrał jednak Mastrojani, nikt sobie nie wyobrażał, żeby mógł to grać Fellini, więc Wajda poszedł za tym, obsadził czołowego aktora ówczesnego. Jeszcze jedno pytanie do pana profesora, już zaraz poszerzymy grono tutejsze, ale jednak chciałem o jedną rzecz zapytać, jeżeli państwo macie wrażenie, oczywiście słuszne, że profesor ma encyklopedyczną znajomość twórczości Wajdy, to prawda, ale także powiedziałbym, że wręcz dzienną.

Dlatego, że te ogromne notesy Andrzeja Wajdy wydane w zeszłym roku, jeśli dobrze liczę, dwa lata temu przez Uniwersytet, czyli cztery tomy, ponad dwa tysiące stron, kilka lat mrówczej pracy. Nie no, przyjemności. I przyjemności oczywiście. To sprawia, że stąd właśnie ta dzienna wiedza o tym, kiedy pierwszy dzień zdjęciowy, kiedy drugi. Ja właśnie o notesach chciałem i o takiej wpisie w notesach z 2016 roku, gdzie Wajda pisze, aby poproszono mnie o przygotowanie listy dziesięciu najlepszych filmów świata. Roku śmierci. Tak, dokładnie. W tym roku dziesięciolecie. I tam on podaje, na pierwszym miejscu podaje jako najlepszy film wszechczasów. Osiem i pół, o którym tu

Profesor wspomniał, ale na miejscu dziesiątym, zaskakująca może z perspektywy czasu, bo ten film nie jest dzisiaj tak ceniony jak w momencie premiery, film Kobieta i mężczyzna Claude'a Leloucha 1966 Złota Palma w Cannes. Śmiech do dziś rozgrzmiewający w całej francuskiej krytyki filmu. No właśnie, ale jednak dziesiąte miejsce u Wajdy i teraz Lelouch, może nie a sprawa polska, ale Lelouch a sprawa wajdowska. Jak Lelouch jest obecny w tym filmie, bo poniekąd jest, wizualnie przynajmniej. No jest, tak. Tutaj operatorem tego filmu jest Witold Sobociński, Ale asystentem operatora jest znakomity operator też Andrzej Kostenko, który gra samego siebie, gra asystenta reżysera Wajdy.

16:45 · Interwiu z aktorką Małgorzatą Potocką 6

Zresztą cudowna para, Anouk Emmer, Jean-Louis Trintignant, to się oglądało. Ale już w ogóle tego sukcesu nie powtórzył nigdy, chociaż żyje do dziś, realizuje, cieszy się podobno dobrym zdrowiem. Pracował nawet z Danielem Olbyrskim później. Tak, tak, oczywiście. Jedni i drudzy. Les uns et les autres. Więc tak, to jest styl Delusza. On jest tu obecny poniekąd parodystycznie, dlatego że Łapicki grający Wajdę, co tu dużo mówić, powiedzmy to wprost, nie mówi tego we własnym imieniu, o pochwale tego stylu. To bardziej właśnie parodiuje Kostenko.

Wajda już jak gdyby wie, co ma robić. Po wizycie w Muzeum Narodowym, prawda? On ma wrócić do dzieł Szkoły Polskiej, a nie popisywać się... Dla festiwalu w Bergamo. Dla festiwalu, tak. I dlatego mówi do Witolda Holca, no żałował Wajda do końca, że nie zagrał tego Jerzy Skolinowski, jak miał, bo po to oni byli dwaj, Współautorzy filmu Start, który właśnie wygrał w Berlinie Zachodnim Skolimorski i Kostenko, ale Skolimorski nie dał się namówić, zagrał go jakoby podobny do niego Witold Holtz. I on do Holtza mówi rób to dalej sam, skądinąd

Małgosiu, pozwolę się tak zwrócić, znamy się od wielu lat. Powiedz proszę, jaki był ten dzisiejszy seans dla Ciebie, bo na pewno wracasz do tego filmu wielokrotnie, pewnie w różnych okolicznościach. Jak dzisiaj Ci się oglądało i jakie wspomnienia najbardziej ożyły? Słuchajcie, niesamowite, że ten film ożył, ten film wrócił. Ja już o nim troszkę kiedyś tam zapomniałam, ale oczywiście przez uroczystość obchodzenia Roku Wajdy nagle z tym filmem pojechałam w parę niesamowitych miejsc. I mówię Wam, że to jest bardzo wzruszająca rola, też symboliczna niesamowicie. Przeważnie ten film pokazywany jest filmem Ziarnika.

Tam mnie zaproszono. Pan Martin Scorsese urządzał ten Dzień Polski, na którym mnie Zaproszono i do Wszystko na sprzedaż. I słuchajcie, ja pamiętam, że myśmy wtedy taśmy nie mieli. Po prostu wszystko było bardzo limitowane. No i Wajda mówi, no więc powiedz, co chcesz tam z tyłu, jakiś wierszyk, czy coś, co pamiętasz i tak dalej, powiedz. No i ja, nie mówiąc, co powiem, chciałam ich zaskoczyć i zaczęłam mówić ten wierszyk. I zaczęłam wierszyk mówić i się zapominać i jeszcze raz go zaczynać, jak widzieliście przed chwilą i tak dalej i tak dalej, do momentu, kiedy mnie dziewczyny wyrzucają z samochodu.

Opowieści realizatorów od Andrzeja Wajdy po Andrzeja Kostękę właśnie potwierdzają, że właściwie ona wymyśliła całą swoją rolę. To nie jest, że odbieram jakąś siłę i władzę wręcz odwrotnie Wajdzie. Bo dobry reżyser to jest człowiek, który patrzy i mówi to. I takim jest Wajda. A wielu reżyserów właśnie takich nie jest. Musi sobie napisać, musi to przepróbować, musi to po prostu wypytać, przepytać, sprawdzić. Wajda po prostu wiedział to. I on, wybierając ludzi i wybierając sceny, Piotr Rudocholca zaproponował mi, co powiesz mi Elu, przecież te wszystkie sceny właśnie w tym filmie, co mówiliśmy, to był pierwszy film robiony tak jak kiedyś za czasów teatralnych, czy nie wiem, Jarzyna, czy Warlikowski, czy ktokolwiek innych.

Myśmy wtedy... Myśmy wtedy w ten sposób ten film tworzyli i ja, znaczy to, że ja byłam małą dziewczynką i że jakby byłam niby wtedy jeszcze, prawda, amatorką przedszkolą filmową, ale ja mieszkałam u Wajdy, ja byłam przy wszystkich rozmowach, ja byłam cały czas na planie, ja jak nawet nie grałam w filmie, to Zasada ze mną jeździł Tym fiatem, a mój tata go gonił, powiedział, zabiję cię, zabiję, będzie się, rozwalicie się na drzewie. Albo jak nie miałam zdjęć, to jeździłam Harley'em z Olbryskim i znów mnie tata gonił i krzyczał, zabiję cię, zabiję cię. Stąd dzisiejszy strój. Więc po prostu nie schodziłam z tego planu, bo to było przeżycie na całe życie. To ja, ponieważ nie mamy aż tak dużo czasu, chciałbym od razu teraz rzucić piłkę do Państwa, żeby zdążyć i żeby też widzowie mogli zająć się tym.

26:04 · Dalsze rozmowy o filmie i jego kontekście 6

Czy ktoś jest chętny, widzę, że w pierwszym rzędzie tutaj, to ja od razu bym prosił o podanie mikrofonu, bo nagrywamy naszą rozmowę, ona też będzie odcinkiem podcastu Spoilermaster. Proszę bardzo. No muszę tutaj powiedzieć, że ja widzę po raz pierwszy ten film w kinie, widzę go tak w ogóle trzeci raz i ja nie mogę wyjść jakby z podziwu nad tym filmem, jak on jest drapieżny, że no Wajda, który trzy lata wcześniej tworzy wielki film Popioły, taki film szacowny na podstawie Żeromskiego, a tu nagle robi film, który jest Rozmachowo bardziej skromny, ale też montażowo mam wrażenie, i tu jest dużo Skolimowskiego mam wrażenie, że jakby on czerpie trochę z tego kina, no też ci współpracownicy właśnie, Andrzej Kostenko przede wszystkim, mam wrażenie... Montaż Halina Prugar, dodajmy, laureatka tegorocznych Platynowych Lwów, proszę bardzo. No i też długoletnia potem współpracowniczka Wajdy, tak więc ta współpraca będzie dosyć owocna.

No to była chryja niezła, ale jakby wtedy do mnie dotarło, Że jest rzeczywiście wojna. Znaczy też Andrzej Kostenko chyba nawet raz wpadł na taką sytuację, tam chyba milicjanci go zatrzymali, ale udało mu się uciec, tak gdzieś znalazłem taką informację. Natomiast, no, ten, mówię, ten rok 1968 jest taki ważny w tym tle, natomiast to też jest właśnie ten film taki krytyczny wobec tego środowiska warszawskiego, bo nawet Daniel Lubelski mówi o księstwie warszawskim, bo tak się określało tą warszawską inteligencję tamtego... Myślę, że Zbigniew Cybulski wymyślił to. I Cybulski też tak to określał. Tak więc no to jest film też o tym środowisku właśnie, tym, że taki ono żyje w takim maraźmie, w jakimś takim rodzaju wyobcowania, no bo właśnie nigdzie nie ma tego 68 roku, no wiadomo, no bo Wajda nie mógł tego powiedzieć. Natomiast to też właśnie z dzisiejszej perspektywy ciekawie pracuje, że to ta inteligencja po prostu nie chce o tym myśleć, chce się skupić na sobie, nie chce myśleć o tej polityce w tle, myśląc, że po prostu to jakoś przejdzie i minie, a jak wiemy, no nie minęło, no i inteligencja potem musiała się zaangażować, więc to też jest taki myślę ciekawy film pod tym względem.

I też żałuję, że no nie ma tego krótkiego filmu Ziarnika, bo Wajda z tego co pamiętam miał go nawet zamiar włączyć do samego filmu, ale ostatecznie to tak się nie stało. A myślę, że też by ciekawie uzupełniałby też samego Wajdę, jakim on był człowiekiem, bo Andrzej Łapicki jest odmienny niż Andrzej Wajda. No tak. Bardzo dziękuję, też od razu polecę, bo mówił do nas Mateusz Stępień, twórca znakomitego podcastu opowieści o kinie, gdzie też jest odcinek o Wszystko na sprzedaż, także serdecznie polecam. Powolutku będziemy kończyć, na pewno jeszcze kuluarowo tutaj się uda porozmawiać, ale jednak chciałem zapytać o ten dla mnie najbardziej symboliczny obraz filmu. Może też łączący się z obserwacją Mateusza, ta karuzela i te więdnące ciała na tej karuzeli. Najpierw zabawa, a potem jakieś wyczerpanie.

To jest figura, która powraca u Wajdy. Taniec na koniec po diamentu, wesele. Jak to czytać? To jest jeden z centralnych obrazów oczywiście kultury polskiej. To jest melancholia Malczewskiego o tym zaklętym kręgu kultury polskiej. Przecież Malczewski z Radomia się wchodzący był takim centralnym Artystą w wyobraźni malarskiej Andrzeja Wajdy. Więc ta karuzela wymyślona naprawdę, wszyscy to potwierdzają, przez Elżbietę Czyżewską, żeby taki film zrobić.

My już patrzymy z dzisiejszej perspektywy. Na ekranie jest Kobiela, który przecież bardzo wkrótce... Tragiczny sezon. Chłasko w tym samym roku, najzdolniejszy polski prozaryk. I emigracja Elżbiety Czyżewskiej, bo jeżeli dobrze rozumiem, ona była tutaj już po wyjeździe do Stanów Zjednoczonych i wróciła rozumiem na zdjęcia do tego filmu, czy dobrze myślę? Wajda ją poprosiła, ona wróciła, zaczęła grać, ale dla bezpieki i dla milicji, przede wszystkim dla służb, ona była osobą niechętnie widzianą w Polsce. I po prostu ja byłam świadkiem tej sytuacji, bo mieszkałam u nich w domu, jak właśnie bezpieka przyszła i stawiała warunki polegające na tym, że albo przerywamy film,

I ona musi wyjechać natychmiast, zostaje deportowana do Stanów. I błagał po prostu, błagał Wajda, żeby ona jeszcze, żeby można było dokończyć film i dano mu trzy dni. I przez te trzy dni kręciliśmy tylko zdjęcia z Elżbietą Czyżewską. To było bardzo oczywiście przykre. Ja byłam córką scenografa i ja się z nimi wszystkimi tymi osobami bardzo dobrze znałam jako dziewczynka mała, jako dziewczynka większa, jako nastolatka i tak dalej. Cybulski był moim wujkiem, który przychodził z kolegami do mojego taty i grali na Steinwelliu w domu, bo mieliśmy wielki dom. Wielkie mieszkanie z fantastycznym fortepianem.

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.