S06E40: "Mulholland Drive" (2001) -- CLASSIC
Opowiadam o filmie "Mulholland Drive" (2001) w reżyserii Davida Lyncha.
To jest moment, w którym matka Adama, reżysera, granego przez Justina Theroux, przedstawia się jej w trakcie tego hollywoodzkiego przyjęcia i mówi, mów do mnie Coco, wszyscy mnie tak nazywają. Dokładnie te słowa wypowiada konsjerszka w śnie do Betty, czyli tego awatara, Diane. I tak dalej, i tak dalej, i tak dalej. Można by wymieniać te rymy bez końca i to także czynią rozliczne eseje wizualne i dziesiątki wideo, jakie na bazie fanowskiego zachwytu tym filmem wyrosły w przeciągu ostatnich dwóch dekad i bez problemu znajdziecie takie analizy. Wystarczy wpisać Mulholland Drive Explained i natychmiast pojawiają się niemalże całe diagramy.
Joanna Rae jest tutaj największą bohaterką tego punktu, bo to ona jest reżyserką castingu pracującą z Lynchem od wielu, wielu lat i to ona opowiada, że Lynch obsadza na podstawie zdjęć. Ona przynosi mu zdjęcia aktorów. On zakłada, że skoro ona mu je przynosi, to znaczy, że ci ludzie potrafią grać. On wpatruje się w te zdjęcia, medytuje nad nimi, sprawdza, czy osoba ma dobrą energię i potem umawia się z nimi na Spotkanie. Także pod tym względem, jako wspaniały taki filmowy ensemble, także jako takie szerokie filmowe płótno Mulholland Drive sprawdza się znakomicie. Powód jedenasty. Mulholland Drive to film o kręceniu diuny. W jednej z kluczowych scen filmu reżyser Adam, grany przez Justina Theroux, słyszy od swoich producentów, a także od tajemniczych finansujących, że to nie jest już twój film.
Okazała się filmowa Duna. Lynch, który kręci Mulholland Drive, ma już wszystkie możliwe hollywoodzkie doświadczenia. Nakręcił film nominowany do Oscara, Człowiek-słoń. Nakręcił film całkowicie niezależny, Głowica do wycierania. Poniósł porażkę z wielką produkcją Duna. Odbił się ponownie, kręcąc film niskobudżetowy, ale który przyniósł większe pieniądze. Blue Velvet zrealizował serial telewizyjny, który był w pierwszym sezonie wielkim sukcesem, w drugim okazał się już klapą. Dostał także złotą palmę w Cannes za dzikość serca, a zatem David Lynch wie, o czym mówi. Ale Mulholland Drive to także portret sfrustrowanego reżysera, świetnie zagranego przez Justina Theroux, który orientuje się, że aby uzyskać kontrolę nad swoimi dziełami, musi paradoksalnie ją odpuścić.
Odsłonięta jest cała filmowa magia, O której toksycznym podbrzuszu opowiada film Lyncha. Ale zaraz potem, i tu jest ta genialna reżyseria, dostajemy rewers, to znaczy powolny najazd na twarz Betty, Naomi Watts, która wchodzi na plan i która oczywiście w ramach fantazji Diane Selwyn Przykuwa uwagę reżysera, granego przez Justina Theroux. Ten powolny najazd na rozświetloną twarz Naomi Watts jest esencją kina, to znaczy tym właśnie wydobyciem piękna i skierowaniem naszego spojrzenia na to piękne i utalentowane indywiduum, jakim jest filmowa gwiazda. I teraz tak, David Lynch wie dokładnie jaką cenę za to płacimy, jaką cenę płacimy za uczestnictwo w tej fantazji, jaką ogromną cenę płacą wszyscy ci, którzy próbują gwiazdami zostać, a mimo to w tej scenie kręci apoteozę tego momentu, kiedy patrzymy po raz pierwszy na tą niesłychanie uzdolnioną australijską aktorkę i myślimy sobie, Boże, od tej pory już zawsze będę chodził na filmy z jej udziałem.
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.