S04E03: "Licorice Pizza" (gość: Maciej Kędziora)
Rozmawiam o filmie "Licorice Pizza" (2021) Paula Thomasa Andersona z Maciejem Kędziorą ("Filmawka").
A w zasadzie porozmawiam o filmie współczesnym ze znakomitym, młodym krytykiem filmowym Maciejem Kędziorą, zastępcą redaktorów naczelnych portalu Filmawka. Tym filmem, który będzie tematem dzisiejszego odcinka jest Licorice Pizza. To film w reżyserii Paula Thomasa Andersona z roku 2021, o którym mówi się, że może liczyć na co najmniej kilka nominacji Oscarowych. Nagrywam ten odcinek w styczniu roku 2022. Porozmawiam dzisiaj z Maćkiem o tym, jakie miejsce w kanonie najnowszego kina amerykańskiego zajmuje Paul Thomas Anderson.
Ten najnowszy film, Licorice Pizza, dzieje się w roku 1973 i stanowi właśnie rodzaj nostalgicznego powrotu do Los Angeles tamtego czasu. Sam Anderson natomiast wskazuje na dwa filmy młodzieżowe, których tematem jest wchodzenie w dorosłość, które były szczególnie inspiracją dla niego właśnie przy tym projekcie. A mianowicie na American Graffiti George'a Lucasa nakręcone właśnie w roku 1973 i na film Beztroskie lata w Richmond High Emmy Heckerling z 1982 roku, taki klasyk high schoolowego kina z początku lat 80. Co istotne, film jest rodzajem patchworku wspomnień, historii prawdziwych i zasłyszanych.
Część z nich dotyczy samego Andersona, ale większość z nich dotyczy Gary'ego Goetzmana, producenta zaprzyjaźnionego z Andersonem, który opowiadał mu o swoich przygodach, Jako nastoletniego przedsiębiorcy i też aktora dziecięcego w Los Angeles, Gary Gutzman grał w latach 60-tych jeszcze u boku Lucille Ball, którą obecnie ucieleśnia Nicole Kidman w filmie Amazon Prime pod tytułem Being the Ricardo, swoją drogą, w filmie Yours, Mine and Ours, w którym Lucille Ball wystąpiła u boku Henryk Fonda. To była taka familijna komedyjka, w której Goetzmann wystąpił właśnie jako nastolatek i historię Goetzmanna jako nastoletniego aktora, ale także właśnie jako trochę szalonego, początkującego przedsiębiorcy, który między innymi próbował handlować łóżkami wodnymi, stały się kanwą scenariusza Licorice Pizza.
Gary Goetzmann znany jest przede wszystkim jako producent, jako się rzekło, i jego najważniejsze współprace były z reżyserem Jonathanem Demim, zarówno przy dokumentach muzycznych, takich jak Stop Making Sense, jak przy filmach fabularnych, takich jak słynna oscarowa Philadelphia. A zatem Licorice Pizza jest rodzajem filmu z kluczem, być może z wieloma kluczami. Z jednej strony mamy tutaj właśnie postać Goetzmana w filmie nazwanego Garem Valentine'em, z drugiej strony mamy chociażby postać Johna Petersa, w którą wciela się Bradley Cooper. John Peters to taki szalony producent hollywoodzki, wydaje się, że osobowość raczej borderline'owa z jego Biografii, a jednocześnie historycznie udokumentowany partner Barbary Streisand i producent jej remake'u Narodzin Gwiazdy.
S04E03. Sam Ernie Anderson zmarł w roku premiery Boogie Nights i mówi się, że jest pierwowzorem umierającego na raka ojca w filmie Magnolia. To wszystko tam zagranego przez Jasona Robertsa. To wszystko sprawia, że Licorice Pizza jest filmem bardzo wielowarstwowym, bardzo naładowanym detalami.
To prawdziwy pasjonat i ktoś, kto wkłada także dużo pracy w to, żeby kino rozumieć wieloaspektowo i naprawdę dowodem tego wspaniałym jest jego podcast o Andrzeju Munku. A zatem pomyślałem, że warto właśnie z nim porozmawiać o filmie Licorice Pizza, jako że jest młodym odbiorcą. Gary Valentine jest młodym bohaterem. Mnie obecnie jest już bliżej do wieku Paula Thomasa Maciej Kędziora
No, nie potrafię powiedzieć, jak cieszę się, że w końcu nasze ścieżki oficjalnie się przecinają, bo już nie raz było nam dane rozmawiać o filmach przy różnych okazjach, od festiwalowych pogaduszek przy piwie, dosłownie, po na przykład webinary Spoilermastera, ale nie tylko. Bardzo śledzę blisko to, co robisz na wszystkich polach i bardzo Cię kibicuję. I jestem bardzo ciekaw naszej dzisiejszej rozmowy o filmie Licorice Pizza, czyli W najnowszym filmie Paula Thomasa Andersona, który, dodajmy to, ponieważ chce zacząć, o czym Cię już uprzedziłem, od pewnego pokoleniowego wtrętu, który w tym roku ukończy 52 lata. Paul Thomas Anderson, urodzony W roku 1970 i tym filmem w sposób jednocześnie bezwstydny, euforyczny, trochę może melancholijny odrobinę wraca do lat swojej młodości, czyli do roku 1973, w zasadzie nawet do takiego roku, który poprzedza być może jego świadomą
Punktem odniesienia, ale jestem wielkim fanem Paula Thomas Andersona, więc każdy film to dla mnie święto, a święto tym bardziej, że mam wrażenie od czasu pandemii, być może poza Annette Caraxa, nie było filmu tak bardzo wyczekiwanego i tak szeroko dyskutowanego. Po raz pierwszy czułem się częścią dyskursu i bardzo mi tego brakowało, więc z tego chociażby powodu powrót do Licorice Pizza i powrót do kina, powrót do Paula Thomas Andersona było dla mnie wspaniałym doświadczeniem. Ale seans był również bardzo intrygujący, bo nie spodziewałem się do końca tego. Spodziewałem się większej dawki intertekstualności, spodziewałem się większej dawki nawiązań. Oczywiście jest ich tu masa, ale one nie stoją tak naprawdę w rdzeniu, mam wrażenie, fabularnym.
Jasne. Po pierwsze, powiedzieć, że Alana Haim jest tylko wokalistką, to dość uproszczenie, bo o ile jeszcze przy Justynie Święc, która też jest instrumentalistką, można powiedzieć, że tak jest, bo faktycznie w zespole The Dumplings raczej grywał Kuba Karaś, a Justyna Święc raczej śpiewała, to tutaj mamy do czynienia z multi-instrumentalistkami, które wykonują, bo trzeba pamiętać, że Alana Haim na ekranie nie pojawia się sama, pojawia się również Daniel Haim Ester Hein, czyli w ogóle cała rodzina Hein się pojawia na ekranie. I to były siostry, które tworzyły muzykę od bardzo długiego czasu. I w tym momencie, który opowiada o tym, jak poznały Paula Thomasa Andersona mamy w ogóle Absolutną, euforyczną, welcoming atmosferę, o której już mówiliśmy dzisiaj, bowiem tutaj mam cytat z Alany Haim jeszcze przed w ogóle Licorice Pizzą, czyli z roku 2020, kiedy dla Vanity Fair jako Haim opowiadały o ich wideoklipach i o ich relacji
z Paulem Thomasem Andersonem i o tym jak się poznały i Alana Haim mówi, że pewnego dnia na imprezie, na której był Paul Thomas Anderson była również ich przyjaciółka Asa Takone z zespołu Electric Guest i usłyszała, że Paul Thomas Anderson przy jednym ze stolików albo przy jednym z parapetów, nie wiem jak duża była ta impreza, trudno mi Opowiadał o tym, że jest absolutnie zafascynowany zespołem złożonym z trzech sióstr, które śpiewają z Walii, bo trzeba pamiętać, że wszystko dzieje się w tej samej dolinie, w której umieszcza swoją akcję Paul Thomas Anderson, z której się wywodzi, z której również były wychowywane siostry, powiem więcej, Alana Haim przywołuje Bardzo ważną ciekawostkę, myślę, że te trivia są bardzo ważne akurat w przypadku Licorice Pizzy, bowiem mama Alany Haim, która również się na ekranie powołuje, była nauczycielką Paula Thomasa Andersona, kiedy on miał od 6 do 8 lat i po prostu on o tym nie pamiętał.
Frywolność, którą Paul Thomas Anderson podkreślił, że była dla niego niesamowitym impulsem pobudzającym do Licorice Pizza, powiedział, robiłem teledyski z Haim nieraz i to, co mnie najbardziej urzekało, to te momenty, w których po prostu mogliśmy biegać, Po Los Angeles mogliśmy chodzić, po Los Angeles ja mogłem ich śledzić po prostu z kamerą i realizować razem z nimi teledyski i to chciałem przenieść również do Licorice Pizza i mam wrażenie, że to mu się udało i ta współpraca bardzo mocno przekłada się na to, jakim językiem opowiada jego najnowszy film. Mhm, mhm. To jest bezcenny trop i także to, co powiedziałeś o tym, że Anderson jest melomanem, oczywiście od jego najwcześniejszych filmów często się mówi o tym, jak on wspaniale komponuje, nomen omen, swoje ścieżki dźwiękowe, oczywiście w znaczeniu czy to zlecania muzyki, czy to dobierania muzyki.
Wiemy na przykład, że Magnolia powstała tak naprawdę z inspiracji piosenkami Emmeman, o które on też poprosił o skomponowanie kilku i wokół tych piosenek rozgrywa się akcja i tak dalej. Ale przecież sam tytuł filmu Licorice Pizza odsyła nas właśnie do płyt, ponieważ chodziło o nazwę sklepu płytowego dzieciństwa, takiej sieci, którą zapamiętał z dzieciństwa Paul Thomas Anderson, dosłownie pizza z lukrecją, czyli krążek winylowy, czarny, połyskujący krążek. Stąd wzięło się, czyli w pewnym sensie jest to film, który jakoś tam wyrasta z ery analogu i winylu. Natomiast to, o czym mówisz, cały czas jeszcze trzymam się i Alany Haim, ale także Coopera Hoffmana, który samą swoją fizycznością i egzystencją wnosi pamięć po swoim ojcu, który no przecież w kinie Andersona był niesłychanie ważną postacią, wręcz takim trochę
Zresztą Emily Watson powinna być równie ważną postacią lewego sercowego, w końcu mówimy o romansie, ale jednak mimo wszystko Te role gdzieś nikły przy tym, co było najciekawsze, tak, czyli przy tych wielkich barokowych momentami rolach Daniela Day-Lewisa. A przychodzimy do Licorice Pizzy i po raz pierwszy mam wrażenie, że w centrum fabularnym, mimo tego, że patrzymy na świat oczami protagonisty, bo mam wrażenie, że jednak jest to jakiś punkt fokalizacji narracyjnej oczy Gary'ego Valentina i jego percepcja świata, W centrum filmu, podobnie jak w centrum plakatu Licorice Pizzy, stoi Alana Haim, stoi Alana Kane, jej bohaterka i po raz pierwszy w tej recepcji krytycznej, po raz pierwszy w sposobie, w jaki patrzymy na świat, to jednak o jej roli
I byli po prostu wspaniałymi dziećmi, które mogły zrobić z miejsca, zbudować i podbić świat. Ale nie patrzyliśmy na kino lat siedemdziesiątych, nie patrzyliśmy na seriale lat siedemdziesiątych i nie widzieliśmy postaci takich jak Alana Kane, która czasem, gdy zostaje sama w kamerze, zwłaszcza w tym bardzo sprawnie przeciągniętym momencie wstępu do Licorice Pizza, bo patrzymy na Gary'ego, patrzymy na jego, znów tym razem ja się posłużę anglicyzmem, na ten banter między nimi, na to odbijanie słownego ping-ponga i mamy wrażenie, o jak zabawnie, o jak przyjemnie, o jak fajnie. I wreszcie Gary schodzi, zrobił sobie zdjęcie, był showmanem, wychodzi i mamy 5 sekund, 10 sekund, kiedy Alana Kane jest molestowana przez fotografa.
Czy cokolwiek innego chce zrobić postać Daniela Day-Lewisa, niż udowodnić, że jest tak silnym mężczyzną, że jest w stanie przeżyć w związku, gdzie musi jeść trujące grzyby, ale jest tak mocny, jest tak silnie zbudowany, jest tak... Usposobione fizycznie, że jest w stanie przeżyć to cierpienie, pokazać, że jeszcze może. A mam wrażenie, że cała Licorice Pizza to udowodnienie, że Gary Valentine już może. Już może być dorosły, już może być mężczyzną, już może mieć żonę. Bardzo mu na tym zależy i bardzo mu zależy na tym, żeby już zostać nazywanym dorosłym, żeby już być wielkim biznesmenem, wszyscy chcieli patrzeć na niego, bo on chce się przeglądać w lustrze i chce, żeby każdy wzrok padał na niego tak jak jego wzrok właśnie odbijany przez to lustro.
Tak, zresztą ja mam wrażenie i tu być może takie pierwsze wyznanie, które będzie nie wiem, czy tak spójne z tym, co się sądzi o Licorice Pizze, ale mam wrażenie, że to samo zauważała w swoim essayu dla Vogue'a Adriana Prodeus, że my tak naprawdę nie mamy do czynienia z filmem o relacji romantycznej, przynajmniej dla mnie. My nie mamy do czynienia z miłością między My mamy co najwyżej do czynienia z fascynacją, jaką główny bohater obdarza główną bohaterkę i przyjaźnią, jaką główna bohaterka daje jemu, bo tak naprawdę bohaterka Alany Kane w żadnym momencie nie pozwala sądzić głównemu bohaterowi, że ma wobec niego jakiekolwiek intencje romantyczne, miłosne,
... swoją niesamowitą ekspresją sceniczną. I zawsze mówiliśmy o tych rolach, że aktorzy zagarniają ekran dla siebie. Ale skąd to się wzięło? Myślę, że od tego, że dla Paula Thomas Andersona jednym z najważniejszych reżyserów jest Martin Scorsese. I gdy patrzy na Martin, no zresztą cytat z Wściekłego Byka pod koniec, Boogie Nights jest jak najbardziej widoczny. I gdy patrzy na Martinę Scorsese, to zawsze nam się kojarzą takie bardzo charakteryne role, jak chociażby Joe Pesciego, który krzyczy Funny How. I to było aktorstwo Paula Thomasa Andersona przez bardzo długi czas. To jest również widoczne w Licorice Pizze. Tylko jeszcze jedna uwaga interpretacyjna. Być może się ze mną zgodzicie, być może nie, być może ty się Michale zgodzisz, być może nie. Mam wrażenie, że Jack Holden, John Peters, bohater Toma Waitesa są tak przerysowani dlatego, że patrzymy znów na nich oczami Gary'ego Valentina.
Co przez to rozumiem? Gary Valentine jest zakochany przez długi okres fabuły Licorice Pizza w Alanie Kane. Pod koniec mam wrażenie, że już mniej, bo też okazuje się, że ma inną dziewczynę w swoim wieku, którą również jest w jakikolwiek sposób zainteresowany, ale jak patrzy na osoby, które zabierają mu czas z Alany? Jak zazdrosny chłopak, który uważa, że wszyscy mężczyźni, którzy utaczają Alanę Kane, muszą być perfidni, źli i chamscy bucowaci, bo jemu nie przeszkadzają rasistowskie, seksistowskie zachowania. Chociażby widać to po scenie w japońskiej restauracji, gdzie ma do czynienia z rasistą, a go to w pewien sposób bawi.
Tarantino swoim filmem i swoją też książką pewnego razu na Dzikim Zachodzie zdecydowanie tworzy rodzaj elegii, peanu. Pewnego razu w Hollywood. Tak, i dla tych starych, odchodzących aktorów, właśnie w rodzaju Ricka Daltona, gdyby to był film Tarantino, Licorice Pizza, to głównym bohaterem byłby właśnie Jack Holden i jego entourage. A tutaj jesteśmy bliżej tych dzieciaków, które w międzyczasie, podczas kiedy tam to Hollywood już dogorywało, to stare Hollywood, oni właśnie już bardziej angażowali się w rozmaite Czasem niezbyt mądre przedsięwzięcia, takie jak chociażby te łóżka wodne, ale uchwycę się pierwszej części twojej wypowiedzi, bo powiedziałeś o tym kapitalizmie, o tym zarabianiu. To jest dla mnie bardzo ciekawe. Ja trochę dumałem nad tym i pomyślałem sobie, że w sumie, gdyby poukładać filmy Andersona chronologią nie ich powstania,
Ale chronologią tego, kiedy dzieje się ich akcja, to mamy w zasadzie rodzaj historii amerykańskiego kapitalizmu, to znaczy od Daniela Plainview, który, że tak powiem, nakłuwa tę ziemię w poszukiwaniu ropy, po powojenny dobrobyt, bardzo, bardzo taki chwiejny, jaki jest pokazany w filmie Mistrz, bo co prawda był to prawdziwy dobrobyt, ale z drugiej strony miał wiele ciemnych, ciemnych stron. Po ten moment w Licorice Pizza, fantastycznie ukazany, sam do niego nawiązałeś, kiedy okazuje się, że mamy kryzys paliwowy, innymi słowy, można powiedzieć, że zaczyna brakować tej ropy, oczywiście nie tej samej, którą wcześniej wydobywał Daniel Plainview i ten dobrobyt być może będzie zagrożony. A być może już za parę lat bardzo bogaci, bardzo źli ludzie będą rozwijać takie projekty deweloperskie, jak widzimy w filmie Wada Ukryta, prawda, który też dzieje się na przełomie pewnych epok i widzimy, że duże, duże części miasta są zagarniane pod bardzo ekskluzywne i bardzo wykluczające projekty właśnie urbanistyczne.
Więc czy możemy tak patrzeć na Andersona jako pewnego kronikarza amerykańskiego stulecia, które jak wiemy skończyło się? Wydaje mi się, że jak najbardziej. Później też lewy sercowy w pewien sposób do tego podchodzi, jak zarabiamy na promocjach. Przecież te wycinanki, które robi Adam Sandler z różnych opakowań, żeby dostawać darmowe loty i zniżki na te loty lotnicze, kilometry z opakowań pudingu. No to też pokazuje po prostu, do jakiego absurdu zaczęła nas doprowadzać sytuacja kapitalistyczna, też rządy Nixona, czyli Całkowite powolne burzenie tego, w jakim miejscu jesteśmy. Burzenie to z powagi systemu. Pamiętajmy nad tym, że w momencie jest bardzo wielowątkowa scena w Licorice Pizze, która trwa dosłownie 10 sekund, ale tak właśnie będę analizować przez najbliższe dwie minuty.
Wykształtowali sobie wyobrażenie na to, jak powinien wyglądać świat, jakie są wewnątrz nim zawarte mechanizmy. I patrzymy na Licorice Pizza i myślimy, że faktycznie mamy do czynienia z filmem, który jest bardzo momentami, jeśli nie spojrzymy retro-krytycznie, tylko spojrzymy po prostu na przypadki Gary'ego Valentine'a, powiedzielibyśmy nawet, Republikański i dosyć uprzywilejowany. Po pierwsze, na ekranie nie pojawia się chyba ani jeden aktor czarny, ani aktorka. Nie mamy w ogóle mniejszości etnicznych poza dwoma Azjatkami, które jednak jak się pojawiają to są W sklepie z łóżkami wodnymi, tak. Ale to są trzecie plany.
Który prześledził rasowe nawiązania azjatyckie do mniejszości azjatyckich w Licorice Pizze, ale wracając do serialowości i mamy opowieść o gościu, który ma 15 lat, przepraszam za sformułowanie gość, ale to jest po prostu zwykły amerykański gość jak Big Lebowski, tylko znacznie bardziej utalentowany marketingowo i znacznie bardziej utalentowany kapitalistycznie, który w wieku 15 lat zakłada dwa biznesy, wszystko mu się udaje, jest gwiazdą w Nowym Jorku, To można by powiedzieć, że to jest taki odcinek międzystanowy. Każdy serial amerykański miał ten odcinek, gdzie główny bohater z tego miejsca, w którym widzimy go zawsze, wyjeżdżał gdzieś za granicę stanu, żeby odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Mamy epizodyczne wystąpienia bohaterów, których znamy z okolicy, znamy z ekranu.
Czy to napisy końcowe, gdzie mamy Bohatera i bohaterkę wyliczanych. Gary... Alana Haim as Alana Kane i najlepszy fragment Alany Kane z tego filmu. John Peters as Bradley Cooper i Bradley'a Coopera, który wymachuje tymi sztyletami. Mamy tutaj typowe tropy, które zostały wykorzystane w serialu. Ja uważam, że Paul Thomas Anderson być może te serialowe tropy traktuje jako jakąś formę krytyki tej rzeczywistości, krytyki ...tej świadomości, której nie dało się inaczej ukazać na ekranie niż poprzez wykorzystywanie medium, które tą świadomość budowało. Trzymam się twojego wniosku, dodam, że tak, tak, podoba mi się ta teza, myślę, że Licorice Pizza, ja bym to nawet zawęził, nie tylko daytime TV, bo tutaj raczej nie widzimy takich wcieleń daytime TV, jak chociażby Opera Medlana,
I jeśli zobaczymy Slumsy Beverly Hills, to również zobaczymy rok 1976. Zobaczymy rodzinę, która nie ma gdzie mieszkać, nie stać ją, musi mieszkać po obskurnych motelach. I mam wrażenie, że później, teraz Myśląc o kinie współczesnym, mamy innego reżysera, który patrzy w ten sposób już nie na Kalifornię, ale na Amerykę. Mam wrażenie, że bardzo zbliżonym filmem do Licorice Pizza, jeśli chodzi o fantazyjne zakończenie, jest film, który wejdzie w marcu do kiny. Jest to Red Rocket. Tam już znacznie bardziej mamy podkreśloną toksyczność relacji miłosnej między dojrzałym mężczyzną a młodą dziewczyną. I tam mamy już absolutnie zaakcentowana jest ostatnia scena, gdzie patrzymy na antagonistę, który ma pewien fantazmat.
Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podcast opowiada o filmie Licorice Pizza reżysera Paula Thomasa Andersona. Autor opowiada o filmie wraz z Maciejem Kędziorą, młodym krytykiem filmowym.
Maciej Kędziora opisuje swoje doświadczenia oglądania filmu Licorice Pizza i jego emocje związane z jego wizualnymi aspektami.
Podcast porusza temat konceptów Andersona i jego filmów, podkreślając różnice między różnymi pracami reżysera.
Maciej Kędziora omawia obsadę filmu, wskazując na znaczenie postaci głównych bohaterów i ich rolę w fabule.
Podcast skupia się na roli Alany Kane, opisując jej znaczenie dla fabuły i jej relacje z Garym Valentine'em.
Maciej Kędziora opowiada o współpracy z zespołem Haim, a także o znaczeniu ich relacji z reżyserem Andersonem.
Podcast porusza temat postaci Coopera Hoffmana, jego relacji z Alana Kane i znaczenie jego roli w filmie.
Podcast kończy rozmowę, podkreślając znaczenie filmu Licorice Pizza w twórczości Andersona i jego relacje z kulturą lat siedemdziesiątych.
Analiza postaci i kontekstu historycznego filmu 'Licorice Pizza', w tym rola Bradley'ego Coopera i Bradley'ego Coopera, a także serialowość i krytyka mediów w twórczości Paula Thomasa Andersona.
Analiza filmu 'Licorice Pizza' w kontekście historii amerykańskiego kin, jego relacji z sitcomami lat 70. i wpływów mediów na jego wizję świata.
Krytyka filmu 'Licorice Pizza' i porównania z pracami innych reżyserów, takimi jak Tarantino i Jenkins.
Analiza twórczości Paul Thomas Anderson w kontekście generacji twórców amerykańskiego kin.
Analiza filmu 'Licorice Pizza' jako formy artystycznej i jego miejsca w kinie współczesnym, porównania z innymi reżyserami.
Analiza receptji filmu 'Licorice Pizza' i perspektywy twórczości Paul Thomas Andersona, jego relacja z kinem superbohaterskim i streamingiem.
Zapytanie gościa o planowane projekty i miejsce podzielania się informacjami na Filmawce.
Korzystając z okazji także Was zapraszam do wsparcia podcastu na patronite.pl
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„Korzystając z okazji także Was zapraszam do wsparcia podcastu na patronite.pl"
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.