Mentionsy Mentionsy
Śniadanie z Mistrzem 2020 - 2026
Śniadanie z Mistrzem 2020 - 2026

Krzysztof Rutkowski 12.11.2025

12.11.2025 ·16 min 36 s

A zatem w Perpignan zjawił się też Sotel. Matka i trójka jej dzieci, osłużącej się milczy, to znaczy dwoje dzieci, Jorsond i trzecie dziecko, Chopin, wsiedli na parostatek do Barcelony. 7 listopada 1838 roku wyruszyli na pokładzie parowca El Malocan do Palmy. Wszyscy byli zachwyceni. Noc gwiaździsta, dziób statku, gwiazdy, ciepło, słodycz. James Cameron, Titanic. Kapitan nuci flamenko. Staje świt. Stopen zachwycony pisze pospiesznie list do Juliana Fontany.

Podróż w jedną stronę dyliżansem musiałaby trwać cały dzień. Skąd zdobywała George Sand żywność? Pewnie sportu, schodzenie, targi, wspinanie się z koszami w deszczu, w tujawicy. Koszmar. Lorson nie skarżyła się na nic. Nieskończenie dzielna. Pisała jak zwykle po nocach. W dzień gotowała, nadzorowała gotowanie służącej dla Chopina, dla Solange i dla Morisa. Mieszkańcy Waldemoza spoglądali na Francuzów z podełba. Pastuchy obrzuciły dzieci żorsząt kamieniami, kiedy nieopatrznie wybrały się na łąkę pod lasem u podnóża klasztoru.

Umysł odarty żywcem ze skóry, mówiła Georges Sond. Wszystko z wyjątkiem niej i dzieci budziło w nim odrazę i ból. Chopin czekał na wyjazd jak na zbawienie. Jorson była dla Chopina i pozostałych dwójki dzieci aniołem, matką i ojcem. Zawsze wydawało mi się, że jestem czymś więcej niż kobietą, pisała Jorson do Charlotte Marliani. która wraz ze swym mężem Hiszparem tak zachwalała dobroczynny klimat i piękno Majorki. George Sand pisała do Charlotte z Marsylii, kiedy już wynostali się z Chopinem, Solange i z Mauricem z piekła łudząco podobnego do raju.

I George Sand dodała, nie lubię już długich podróży, a raczej nie jestem już w takich warunkach, żebym mogła je lubić. Nie jestem już kawalerem. Czekały ich jeszcze dobre miesiące i sznur szczęśliwych oraz straszliwych chwil. Kilka sezonów no, spokój w Nowych Atenach, w paryskiej dzielnicy artystów. Mieszkał niedaleko w Nowych Atenach Delacroix, nadzwyczaj wyrozumiały dla ślepoty Chopina na malarstwie. Georges Fond odchodziła ku nowym kochani. Chopin odchodził ku śmierci. Jorsond bywała cudownie bezczerna.

Jorsond uprawiała z Chopinem kazirodztwo doskonałe. To jej słowa. A w powieści Lukrecja Noriani opowiedziała o artystce... która zakochała się w młodym księciu Karolu z subtelnie rzeźbioną twarzą, piękną jak u dorosłej, smutnej kobiety bez wieku i płci. – Jesteś więc pani moją matką? – spytał powieściowy książę. – Tak, tak, jestem twoją matką – odpowiedziała, nie myśląc o tym, że może dla Karola zabrzmiało to jak prowokacja. To cytat z powieści George Sand. Tu Paris wiedział, kim był ten książę Karol i kim była ta artystka.

że, i tu jest moje pytanie, czy Fryderyk Chopin bywał w Collège de France na wykładach Adama Mickiewicza? Bo taka informacja pojawia się na stronach internetowych. Czyli jak pan profesor teraz dokonuje przekładów prelekcji paryskich, to czy takie zdarzenie mogło mieć miejsce? To jest możliwe, ale to nie jest pewne i nie jest udowodnione. Tak się powiada, to nie jest niemożliwe. Ponieważ Jorson bywała na wykładach w Collège de France, nie na wszystkich i niezbyt często, ale bywała, nie jest wykluczone, że był z nią również Fryderyk Chopin, ale to nie jest w żaden sposób udokumentowane. Ponieważ obecność na wykładach w Collège de France nie było żadnej listy obecności.

Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.