Rozmowa powtarzana (Rozmowy o modlitwie #2)
W wakacyjnych miesiącach mamy Wam do zaproponowania nieco inną formę podcastów: będziemy z Wami krócej, ale częściej. W serii trwających około kwadransa rozmów przyjrzymy się fundamentom modlitwy i najważniejszym fragmentom z tekstów Świętych Karmelu. Od początku września wracamy do Was ze zwykłymi, podcastowymi rozmowami. Będziemy dziś rozmawiać o dalszej części „definicji” modlitwy św. Teresy od Jezusa, a konkretnie – o tym, co to znaczy rozmowa „po wiele razy powtarzana”. Treść rozmowy jest ważna, ale może nawet bardziej liczy się to, by do rozmowy wracać często i przy każdej okazji. „Modlitwa bowiem wewnętrzna jest to, zdaniem moim, poufne i przyjacielskie z Bogiem obcowanie i wylewna, po wiele razy powtarzana rozmowa z Tym, o którym wiemy, że nas miłuje”. (św. Teresa od Jezusa, Księga życia 8, 5) — Zapraszamy na nasz profil na Patronite.pl:Smak Karmelu na Patronite
To znaczy, ja spróbuję jakiejś formy, I okaże się, że ona zupełnie nie zadziałała. Dla kogoś innego ten sposób modlitwy to jest coś wspaniałego i cudownego i go karmi i przynosi owoce, a dla mnie to będzie zupełna abstrakcja. No ale właśnie, skoro to ma być relacja przyjaźni mojej, to znaczy, że ja ją też tworzę. To znaczy, że niekoniecznie te same sposoby czy formy, które działają dla kogoś innego będą adekwatne dla mnie. Inaczej będzie się modlił przedszkolak, a inaczej nauczycielka, a inaczej ksiądz, a inaczej strażak. Wpisz sobie tutaj twój wiek, płeć, zawód, powołanie. No tak, i tu często może się pojawić taka pułapka, że czytam na przykład jakimś świętym, który modlił się w jakiś sposób i w ten sposób doszedł właśnie do świętości.
Święty, który na przykład cały czas modlił się na różańcu, ojciec Pio, który ileś tych różańców w ciągu dnia odmawiał. No i może mi się wydawać, że żeby być tak świętym jak ojciec Pio, no muszę tyle różańców odmawiać. A potem przeczytam o innym świętym, który na przykład przez kilka godzin dziennie czytał Pismo Święte. No i się okaże, że żeby zrealizować te wszystkie praktyki, o których wyczytam u świętych, moja doba musiałaby mieć 60 godzin albo i więcej. To jest jedno, natomiast drugi problem jest taki, że Tracę ten wymiar relacji, przyjaźni, a zaczyna się pewne zaliczanie praktyk po to, żeby właśnie zarobić na tą przyjaźń, zmusić Pana Boga, skoro udało się Ojcu Pio, to to znaczy, że dla mnie też musi to zadziałać.
No to jest magia po prostu. Tak, to jest właśnie definicja myślenia magicznego, że poprzez jakąś praktykę, poprzez jakieś konkretne słowa, które wypowiadam, mogę zmusić Boga do określonego działania. Czyli pierwsza sprawa byłaby taka, żeby nie przywiązywać się do jakichś praktyk, o których wyczytam, czyli żeby nie próbować iść czyjąś drogą, ale znaleźć tą moją drogę. Oczywiście mogę się inspirować, mogę się uczyć od innych. No jak najbardziej. Ale jednak nie po to, żeby iść ich drogą i naśladować ich, ale naśladować Chrystusa na mój indywidualny sposób. Święty Ojciec Pio już był. Tak i nie trzeba drugiego, prawdopodobnie. A druga rzecz, o której właśnie mówiłeś, żeby nie przywiązywać się też do mojego sposobu w tym momencie, bo on dzisiaj może być taki, jutro może być inny.
No i w zasadzie rozwój modlitwy na tym polega, że Duch Święty kwestionuje to miejsce, w którym już jestem i chce mnie poprowadzić dalej. Chociaż ja często kurczowo się trzymam, nie puszczę tej praktyki, bo ona tyle mi przyniosła dobra. No a Bóg mówi, no spokojnie, idziemy dalej, tam będzie jeszcze więcej dobra, tylko musisz na razie puścić to, co trzymasz w ręce. Tak, bo Pan Bóg patrzy na tą relację przyjaźni jako ten, który kocha i jako prawdziwy przyjaciel, więc daje tą wolność i daje też, czy może inaczej, jest cierpliwy w tej relacji. On miłuje w tej relacji proces, bo to, co tworzy przyjaźń, to jest właśnie ten proces, nic innego. Po prostu pozwolenie sobie też na popełnienie błędu, na zaryzykowanie, na poszukanie nowej formy,
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Rozmowa nad definicją modlitwy według Teresy, z fokusem na elementach przebywania wielokroć z Bogiem.
Analiza praktyki modlitwy jako relacji przyjaźni, z przykładami i wskazówkami.
Wskazówki na temat znalezienia swojej drogi w modlitwie i akceptacji porażek.
Analiza myślenia magicznego w kontekście modlitwy i znaczenie wolności w relacji z Bogiem.
Znaczenie nieustannego myślenia o Bogu i relacji z nim w codzienności.
Podsumowanie i zaproszenie do kolejnego odcinka.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
W wakacyjnych miesiącach mamy Wam do zaproponowania nieco inną formę podcastów: będziemy z Wami krócej, ale częściej. W serii trwających około kwadransa rozmów przyjrzymy się fundamentom modlitwy i najważniejszym fragmentom z tekstów Świętych Karmelu. Od początku września wracamy do Was ze zwykłymi, podcastowymi rozmowami.
Będziemy dziś rozmawiać o dalszej części „definicji” modlitwy św. Teresy od Jezusa, a konkretnie – o tym, co to znaczy rozmowa „po wiele razy powtarzana”. Treść rozmowy jest ważna, ale może nawet bardziej liczy się to, by do rozmowy wracać często i przy każdej okazji.
„Modlitwa bowiem wewnętrzna jest to, zdaniem moim, poufne i przyjacielskie z Bogiem obcowanie i wylewna, po wiele razy powtarzana rozmowa z Tym, o którym wiemy, że nas miłuje”. (św. Teresa od Jezusa, Księga życia 8, 5)
—
Zapraszamy na nasz profil na Patronite.pl:
Smak Karmelu na Patronite