Mentionsy Mentionsy
Smak Karmelu
Smak Karmelu

Największe z powołań (Rozmowy o Małej Teresie #7)

16.08.2025 ·26 min 24 s

Teresa od Dzieciątka Jezus została kanonizowana dokładnie 100 lat temu. Czy jej przykład wciąż jest dzisiaj świeży i aktualny?Rozeznanie powołania nie jest rzeczą prostą. A co zrobić, gdy chciałoby się zrealizować wszystkie naraz? Przed takim dylematem stanęła Mała Teresa, a odpowiedź, którą odkryła, jest niezmiennie aktualna. Czym w ogóle jest powołanie? I dlaczego Bóg nie przekazuje swojej woli w postaci jasnych wytycznych?„Rozmowy o Małej Teresie” to wakacyjna seria Smaku Karmelu, w której chcemy zmierzyć się z kluczowymi fragmentami tekstów Świętej z Lisieux i spróbować osadzić je we współczesnym kontekście.—Zapraszamy na nasz profil na Patronite.pl:⁠Smak Karmelu na Patronite

Znane i samodzielnie funkcjonujące, że tylko ufność prowadzi do miłości, co też wydaje mi się bardzo ważne w kontekście chociażby takiej powiedziałbym pedagogiki strachu, bojaźni Bożej. Bojaźń Boża, która jest jak najbardziej biblijnym, pięknym pojęciem, którego pewnie nie będziemy tu rozwijać. To byłby temat na osobny odcinek, czym jest bojaźń Boża. Tak, jak najbardziej, bojaźń Pańska jest początkiem mądrości. Natomiast ta religijność budowana na strachu, że tak mocno kogoś piekłem wystraszę, czy jakimiś konsekwencjami jego grzechów, że on wtedy zacznie Boga ze strachu kochać, albo tak mocno zagram na jego poczuciu winy, że on już z tego poczucia winy po prostu pokocha Boga, no nie, tak się nie da. Nawet nie dlatego, że to jest niemoralne, chociaż jest, ale dlatego, że to jest po prostu niemożliwe, żeby w ten sposób miłość w kimś wzbudzić.

Muszę teraz zasłużyć na Bożą miłość, ale u samego źródła jest to, że ja jestem już kochany, że w tym się objawiła miłość Boga, że Chrystus umarł za nas, kiedy jeszcze byliśmy grzesznikami, kiedy jeszcze nie byliśmy przyjaciółmi i doświadczając tego i przez wiarę wybierając Jezusa, ja odkryłem, że ja mogę żyć miłością. Nie dlatego właśnie, że to był jakiś wstępny warunek miłości Boga, ale to jest właśnie tą perspektywą, którą ja w sobie odkrywam, że ja mogę w nią wejść, to jest coś pięknego, kiedy wcześniej tej miłości Bożej doświadczyłem. U Pawła jeszcze jest ten bardzo mocny nacisk kładziony na to, że początkiem tej drogi dla mnie jest chrzest, że zanurzenie w śmierci i zmartwychwstaniu Chrystusa powoduje, że ja właśnie na tą drogę miłości mogę wejść i nie muszę już na nic zarabiać, bo już wszystko przeżyłem razem z Chrystusem.

Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.